Dodaj do ulubionych

Maskowanie

25.06.07, 16:40
zastnawiam się tak dlaczego wiele sposród nas chce zamaskować iż ma duży biust
nie chodzi mi odrazu tutaj o obnarzanie ;] ale dobrne kuszenie
Obserwuj wątek
    • kasica_k Re: Maskowanie 25.06.07, 16:47
      Niech mowia za siebie - ja wcale nie chce. Mam dobrze dobrana bielizne i nie
      musze sie wstydzic ksztaltu ani wielkosci swojego biustu :)

      Te kobiety, ktore nosza zle rozmiary stanikow, widza i czuja, ze z ich biustem
      jest cos nie tak - dlatego go zakrywaja. Bo jak tu nie zakrywac czegos, co wisi,
      dynda i wylewa sie nieforemnie ze stanika gora i dolem? Sama bym zakryla. W 85DD
      wygladalabym jak dojna krowa, w 75G wygladam zgrabnie.

      Inna sprawa, ze jakos nie widze na ulicach powodzi zakrywajacych sie :)
      • agulek8228 Re: Maskowanie 29.08.07, 20:34
        Bo wiecie dziewczyny-te które ukrywają swoje duże "biuściki" może
        nie chcą aby je głupio komentowano w stylu cycate itp.Wiem cos o tym
        bo sama się z tym spotkałam nie raz a nosze rozmiar 75 D-choc po
        lekturze na forum zmienie swoj rozmiar na E ;)
    • mary_lu Re: Maskowanie 25.06.07, 17:45
      Gdzie te maskujace się? Jak jakąś zobaczę, to pośpieszę jej na ratunek! Raczej
      widuję odważnie pokazujące bułki...
      • kasica_k Re: Maskowanie 25.06.07, 17:52
        No wlasnie. Moze to jakas prowokacja? ;)
        Droga autorko wątku, nie jestes czasem chłopem-gawędziarzem?
    • ananke666 Re: Maskowanie 25.06.07, 20:13
      Dla mnie to abstrakcja, jak żyję nie maskowałam.
      • gosia082 Re: Maskowanie 25.06.07, 22:54
        miło jest usłyszeć iż jest sie chłopcem i w dodatku gawedziarzem ... a co do
        zakrywania to ja po sobie wiem że nie jestem tak odważna ale widze ze koleżanki
        nie maja takiego problemu
        • molowiak Re: Maskowanie 25.06.07, 23:04
          to chyba nie kwestia rozmiaru biustu, ale raczej braku pewności siebie, na tym
          forum prowadzimy grupową terapię w tym kierunku, to dla tego nie mamy tego
          problemu :)
    • chocochoco Re: Maskowanie 25.06.07, 23:10
      Ja nie zauważyłąm tego maskowania, a wręcz odwrotnie. Dzisiaj widziałąm
      dziewczynę, szczupłą, biust na moje oko ok. 65H, może nawet HH lub J. Koszulka
      z ogromnym dekoltem do tego za mały push-up, który I TAK wystawał jej jeszcze z
      dekoltu!! Pół piersi miałą na wierzchu, ogromnę buły i jeszcze zapięcie
      podjerzdzające do góry. Wyglądałao to wulgarnie, a do tego niezgrabnie. Inne
      kobiety też raczej szczególnie biustu nie chowają.
    • maith Re: Maskowanie 25.06.07, 23:36
      Ja myślę, że z tym maskowaniem jest tak, jak pisze Kasica. Bo biust w źle
      dobranym staniku - wylewający się ze stanika i do tego podrygujący przy
      chodzeniu wygląda zbyt seksownie, jak na wyobrażenie większości właścicielek.
      Straszliwie zwraca uwagę i to w taki niezbyt elegancki sposób. Dlatego
      dziewczyny szukają ratunku w minimiserach. Natomiast biust w dobrze dobranym
      staniku jest duży, ładny i elegancki. Wtedy nie ma tego problemu.

      Zresztą, skoro ta pani się nie maskuje, to my też nie musimy ;)
      Zdjęcia z młodości:

      www.vam.ac.uk/vastatic/microsites/photography/images/photograph/large/im00030.jpg
      i.cnn.net/cnn/2002/WORLD/europe/05/29/people.royals.1/story.young.queen.jpg
      Wystarczy tylko, podobnie jak ona, nosić dobrze dobrane staniki.
      • maith To są 2 osobne linki n/t 25.06.07, 23:38

      • kasica_k Re: Maskowanie 26.06.07, 00:21
        Otoz to - ladny i elegancki.

        A ta Pani miala/ma fajnie - z pewnoscia stac ja na szycie wszystkiego na miare.
        A my musimy sobie zmudnie dopasowywac to, co oferuje nam masowa produkcja. Udaje
        nam sie to bardzo dobrze, ale mimo wszystko to jednak tylko przyblizenie idealu,
        jakim jest stanik/ubranie piekne i wyprodukowane specjalnie na konkretny biust :)
        • maith Re: Maskowanie 26.06.07, 00:38
          Dla tej pani szyje Rigby&Peller. Mam to na metce ;)
          • kasica_k Re: Maskowanie 26.06.07, 00:43
            A przynajmniej szyl, bo tej marki juz praktycznie nie ma - przynajmniej w
            masowej produkcji :(
            • catsumi Re: Maskowanie 26.06.07, 09:31
              Ja też odkąd znalazłam idelanie dopanowane staniki nie mam już ochoty niczego
              maskować ani optycznie pomniejszać :) Chociaż osobiście nie lubię bardzo
              głębokich dekoltów to makować dużego biustu też absolutnie nie mam zamiaru :)))
              • catsumi Re: Maskowanie 26.06.07, 09:33
                Przepraszam za błędy - miało być oczywiście - dopasowane i maskować :))
                No i oczywiście dodam że to tylko dzieki temu forum :)))
                • szarsz Re: Maskowanie 26.06.07, 11:28
                  Ja się chowałam, jak miałam kiepskie staniki. Bo lubiło co nieco z nich
                  wyskoczyć, wyleźć do połowy i robiłam się trzycycna. Często gęsto i
                  czterocycna ;)
                  A dodatkowo podskakiwało to na każdym kroku więc przyciągało wzrok i uwagę
                  nieco .... specyficznych panów, co nie dodawało mi pewności siebie.

                  Teraz się obnoszę dumnie :D I nikt mi wątpliwych komplementów nie prawi, za to
                  widuję przesympatyczne spojrzenia, słyszę miłe komplementy, w tym od mojego
                  szefa, który nie bardzo rozumie, co się ze mną stało, ale szczerze to
                  podziwia :)
                  • gosia082 Re: Maskowanie 26.06.07, 12:57
                    mysle że chyba tutaj nabiore troche pewności siebie
                  • nie-wiem-sama Re: Maskowanie 27.06.07, 10:12
                    Coś jest w tym maskowaniu... Z tym że ja nigdy nie ukrywałam dekoltu z powodu
                    nadmiaru "szczęścia" - mnie się raczej wydawało, że jestem za płaska w stosunku
                    do całości sylwetki. Przejście w lepszy rozmiar (70F) sprawiło, że wyględam
                    bardziej proporcjonalnie i nawet nosze większe dekolty niż kiedykolwiek. A lato
                    sprzyja ...
                    • kawula3 Re: Maskowanie 26.08.07, 05:07
                      Oj wiem coś o tym maskowaniu ,ja w szkole sredniej w 1 i 2 klasie
                      strasznie maskowałam juz wtedy dosyc duzy biust.Chodziłam tylko w
                      lużnych bluzach [kangurkach ]ale sama nie wiem dlaczego to
                      robiłam ,chyba dlatego by się nie wyrozniać w klasie ,bo miałam
                      same"plaskie "kolezanki.Ale od 3 i do teraz to pierś do przodu
                      nawet w żle dobranym -narazie- staniku
    • greylin Re: Maskowanie 26.08.07, 11:05
      Nie lubię dekoltów. w takim trochę większym czuje się po prostu głupio. nawet
      nie mówię o takich po pępek.
      ale zauważyłam, ze im lepiej dobrany stanik tym robię się odważniejsza (i
      patrząc obiektywnie: taki dekolt dużo lepiej wygląda ;) ). już teraz zaczynam
      nosić coś bardziej wyciętego niż golf ;) jak znajdę stanik idealny to może
      zaszaleję ;)
      • prawie_jak_artystka Re: Maskowanie 26.08.07, 14:26
        Ja zawsze lubiłam golfy. Dopasowane mogą być bardzo seksi, luźniejsze jeśli z
        dobrego materiału, ciekawy kolor i fajne dodatki - też się super prezentują.

        > ale zauważyłam, ze im lepiej dobrany stanik tym robię się odważniejsza

        Też tak mam. Ale nie wiem, czy tylko kwestia stanika, czy po prostu dorosłam,
        przestałam się przejmować głupimi docinkami, twierdzę, że jak ktoś gapiąc się na
        mój dekolt nie może się skupić, to jego problem, nie mój. Może się do nich
        przyzwyczaiłam, zauważyłam, że w tabelach jeszcze dużo literek jest za moją, i
        się pogodziłam z fakte, że na operację zmniejszenia (o której marzyłam w liceum)
        mnie nie stać.
        • in_di_ra Re: Maskowanie 26.08.07, 14:54
          Ja zawsze lubiłam duze dekolty i byłam dumna z wielkosci mojego biustu, bo
          kolezanki wszystkie nie płaskie ale...tyciunie:)
          juz dawno temu odkryłam ze jesli wyeksponuje biust to nie widac brzucha za
          bardzo i nogi tak sie w oczy nie rzucają. wiec nawet przy sporo za małych
          stanikach potrafiłam ułozyc sie tak ze wszystko było mniej wiecej ok :)
          a teraz...szał ciał normalnie i nawet mi juz nadwaga nie przeszkadza bo mam taki
          fajny biust :)
          a co do cudzego maskowania, maskowała sie jedna moja kolezanka bo wychowana
          została w przekonaniu ze biust to cos złego, a staniki kkupuje sie na rynku za
          15 zł.a ze na rynku zazwyczaj najładniejsze są 75C to nosiła takie.nosi dalej bo
          sie pokłociłysmy i jej nie uswiadomię.przez to maskowanie zawsze wydawała sie
          grubsza niz w rzeczywistosci, bo jej jedyny atut to biust a figury nie ma w ogole.
          ale to tylko ona, cała reszta niedobranej stanikowo populacji eksponuje duzy
          biust w za małym staniku...
          • maith Re: Maskowanie 26.08.07, 22:46
            in_di_ra napisała:

            > wychowana została w przekonaniu ze biust to cos złego, a staniki
            > kupuje sie na rynku za 15 zł.
            > przez to maskowanie zawsze wydawała sie
            > grubsza niz w rzeczywistosci, bo jej jedyny atut to biust a figury
            > nie ma w ogole

            Aż mi się żal zrobiło tej Twojej koleżanki. Oj weź Ty się nad nią ulituj i ją
            uświadom :)
    • martasap83 Re: Maskowanie 26.08.07, 22:17
      odkąd mam dobry stanik noszę większy dekolt nie ma mowy o maskowaniu
      i aż wstyd się przyznać ale myślę że mnie zrozumiecie dobrze ;)
      uwielbiam to co dobry stanik robi z moim ciut sfatygowanym
      karmieniem biustem i przy większym dekolcie (umiarkowanie) widzę to
      nie tylko ja i dzięki temu mam więcej pewności siebie i po prostu
      pierś do przodu :)))
    • popea1 Re: Maskowanie 27.08.07, 09:54
      gosia082 napisała:

      > zastnawiam się tak dlaczego wiele sposród nas chce zamaskować iż
      ma duży biust
      > nie chodzi mi odrazu tutaj o obnarzanie ;] ale dobrne kuszenie

      Odpowiadam za siebie: czasem próbuję (bo na tym się kończy
      maskowanie roz.G/H), bo chcę być "niewidzialna", nie chcę, żeby
      ludzie się gapili na moje piersi, nie chcę słuchać komentarzy, nie
      chcę widzieć obleśnego wzroku facetów, mam dość zaczepek (warszawska
      starowka najgorsza)... Biust nie powiduje większej pewności siebie,
      nie staje się moją ulubioną częścią ciała i mimo że odziany w dobry,
      ładny, zaokrąglający, podnoszący stanik jest to ciagle ten sam duży
      biust na który faceci się gapią i pewnie myslą, że chętnie by
      obejrzeli go bez ubrania, a kobiety zastanawiają się po ile teraz
      silikon.
      > nie chodzi mi odrazu tutaj o obnarzanie ;] ale dobrne kuszenie
      Nie obnażam się publicznie i nie wodzę na pokuszenie. Nudna jestem i
      sztywna widać.
      • ansil rotfl ;) 27.08.07, 12:28
        popea1 napisała:

        > jest to ciagle ten sam duży biust na który faceci się gapią
        >[ciach], a kobiety zastanawiają się po ile teraz silikon.

        mam nadzieje popea, ze sie nie obrazisz, ale strasznie rozbawil mnie
        twoj teks i apeluje o zaliczenie go do perelek forum!
      • turzyca Re: Maskowanie 27.08.07, 12:50
        a mnie ten post zmusil do glebokiego zastanowienia
        Skad bierze sie odmiennosc w postrzeganiu biustu?
        popea napisala
        "Odpowiadam za siebie: czasem próbuję (bo na tym się kończy
        maskowanie roz.G/H), bo chcę być "niewidzialna", nie chcę, żeby
        ludzie się gapili na moje piersi, nie chcę słuchać komentarzy, nie
        chcę widzieć obleśnego wzroku facetów, mam dość zaczepek (warszawska
        starowka najgorsza)... "
        Mam biust o dwa numery mniejszy (70F/65G) i odbieram go jako mniejszy sredni.
        Zamaskowanie go nie jest zadnym problemem. Z cala pewnoscia nie jest dominujacym
        elementem mojej sylwetki. Nie przykuwa spojrzen, nie powoduje oblesnych komentarzy.
        Skad taka kolosalna roznica?
        • popea1 Re: Maskowanie 29.08.07, 08:42
          Inaczej wyglada dziewczyna z biustem 70G/H, która ma 170 i roz.40,
          chodzi w ogrodniczkach i trampkach a inaczej dziewczyna zwrostu 160
          i roz. 36 w szpilkach i mini. Przykłady przesadzone, ale wiecie o co
          chodzi. A mnie bliżej do tej drugiej wersji. Może to jest powodem?
          • maheda Re: Maskowanie 29.08.07, 20:42
            Tia, wiem, o co Ci chodzi.
            Jak chodzę na co dzień normalnie, czyli albo w spodniach, albo w miarę luźnych
            spódnicach, do tego zakładając luźne bluzki, to nie ma problemu.
            Problem zaczyna się, kiedy wkładam wąską spódniczkę do kolan, do tego jakąś
            bluzkę nieco bardziej dopasowaną, a do tego wszystkiego strzelę sobie wysokie
            obcasy.
            Kiedyś, "uzbrojona" w ten sposób, 10 minut czekałam na Mojego pod Bramą
            Floriańską (ostatni raz wtedy umówiłam się z nim na ulicy).
            Ile "propozycji" dostałam, nie wspomnę (pomijając już masę przystawania turystów
            i oglądania przez ich część mnie w miejsce Bramy Floriańskiej), ale z każdą
            kolejną rosła we mnie furia.
            Tak, wiem, o czym mówisz.
            Chyba coś w tym jest, że dziewczyna z wydatnym biustem, na szpilkach i nieźle
            ubrana od razu budzi skojarzenia, a kobieta z mniejszym biustem ubrana podobnie,
            jakoś ma większy spokój na ulicy.
            Właściwie nie wiem, dlaczego tak jest.
            • turzyca Re: Maskowanie 29.08.07, 23:00
              chyba popadne przy Was w kompleksy... ;)
              Szpilek nie nosze, bo nie moge, ale obcasy owszem.
              Spodnice od kilku lat duzo chetniej niz spodnie. Jakos mnie naszlo.
              Golfy tylko zima.
              Propozycji brak.

              Chyba Dorothy Parker miala racje:
              Men seldom make passes
              At girls who wear glasses

              (bo chyba az tak brzydka nie jestem? ;P)
              • kasiamat00 Re: Maskowanie 29.08.07, 23:45
                Turzyca, jeśli Ci to poprawi humor, to przyjmij do wiadomości, że mnie też nie
                próbują podrywać. A chodzę w wysokich butach i bluzkach z dekoltem. Tylko do
                spódnic nie potrafię się przekonać (moje grubiutkie łydki nieszczególnie nadają
                się do pokazywania).

                Chociaż fakt, też mam okulary (przykro mi, niczego do oczu nie zamierzam sobie
                wkładać). I trądzik ;)
                • kasica_k Re: Maskowanie 30.08.07, 00:27
                  Mnie też nie rwą jakoś dramatycznie, ale ja po pierwsze jestem stara i mam
                  obrączkę na palcu (BTW na obcasach rzadko chodzę, ale w dekoltach prawie
                  zawsze). Po drugie Wy pewnie jesteście miłe i fajne (co widać na forum), i macie
                  to zbyt wyraźnie wypisane na twarzach ;) Ja podobno posiadam własność obrzucania
                  otoczenia zimnym wzrokiem ("Córeczko, ty to potrafisz tak CHŁODNO popatrzeć na
                  człowieka" - słowa mojej matki) i robienia miny tak kwaśnej, że gdy nie mam
                  ochoty na kontakty międzyludzkie, widać to na pięć kilometrów. Kto wie, może
                  okulary też czynią spojrzenie chłodnym :)
    • annnullla Re: Maskowanie 27.08.07, 14:55
      jak byłam w liceum to też starałam się jakoś ten biust zamaskować, później
      przestałam się ... no właśnie... wstydzić?krępować? i przestałam nosić worki
      pokutne. Z tym, że miałam i tak problemy z chodzeniem prosto, odważnie i na
      luzie. Powód był prosty - biust się z misek wylewał, jak się pochyliłam to
      potrafił wypaść, co chwila trzeba było go ściągnąć spod karku. To było krępujące
      i męczące. Dlatego przygarbiałam się, pod bluzką miałam taką koszulkę z lycry,
      żeby trzymała to wszystko na miejscu. Dopiero od niedawana radośnie wypinam
      pierś do przodu, nie czuję sie skrępowana, bo wiem,że wszystko mam pod kontrolą.
    • oshinka5 nawet jakbym chciała 29.08.07, 23:04
      to u mnie się nie da zamaskować.

      To trochę jak z Lisem Witalisem - zanim człowiek zobaczył lisa, w oczy rzucała
      się jego kita ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka