Dodaj do ulubionych

sentymenty?

29.08.07, 18:53
Zastanawiam sie.. czy macie takie staniki, stare, z tych mrocznych
czasow sprzed odkrycia swojego prawdziwego rozmiaru, ktore leza w
szufladzie, bo szkoda wyrzucic, albo bo maja jakas wartosc
sentymentalna?
Ja dzis odkrylam pudelko po starym staniku (zbieram, a potem
ozdabiam i mam miejsce na szpargaly =) ) - z boku rozmiar: 80 D.
Hihi.. lezka sie w oku kreci..
Obserwuj wątek
    • say_say Re: sentymenty? 29.08.07, 18:56
      u mnie w apteczce stoi pudelko po pieknej czerwonej samancie-
      75E...ekhm...nie wiem doprawdy na co ja sobie to zakładalam, bo
      chyba nie na piersi...
      • yaga7 Re: sentymenty? 29.08.07, 20:25
        ja sprzedałam część na allegro, część jeszcze mam, ale też będą do sprzedaży.
        Jedną sentymentalną samantę trzymałam kilka lat, ale już poszła do odstrzału ;))
    • ananke666 Re: sentymenty? 30.08.07, 01:02
      Tak. Mam jeden mikroskopijny Schiesser i nieco większy, ale też malutki Change of Scandinavia, czarny ze złotym, bardzo ładny... Z ogromną chęcią kupiłabym sobie jego właściwy rozmiarowo odpowiednik, ino drogi jest, skubany (regularna cena 48 funtów, wyprzedażowa 40, dziękuję, postoję - mój mam z jakiejś kompletnie zdziczałej wyprzedaży w angielskim stacjonarnym). Ten trzymam wyłącznie z sentymentu. Część mikroskopów w bdb stanie ożeniłam kumpeli, reszta odbywa podróż po śmietnisku.
    • kasica_k Re: sentymenty? 30.08.07, 01:16
      Fajny wątek. Ja całe sześć sztuk Marksa i Spencera trzymam. To naprawdę fajne
      staniki są - mam wrażenie, przynajmniej sądząc z oferty w warszawskich M&S-ach,
      że ich bielizna się popsuła - obejrzałam sobie ich staniki znowu kilka dni temu
      w Tarasach i żaden nie był taki fajny, jak te moje starocie... Jeden 36E w sumie
      całkiem niedawno jeszcze nosiłam, bo miał ramiączka nadające się do pokazania, a
      przy tym ładnie zaokrąglał biust. Szkoda mi wyrzucać, bo ładne i dobrej jakości,
      no i kto mi teraz kupi np. 38DD? No i jakieś tam wspomnienia też się z nimi
      wiążą. Na przykład po tym wielkim M&S w Alejach, którego już zburzyli, a w
      którym spędzałam miło czas w przymierzalniach w towarzystwie staników, a potem
      szłam na angielską herbatkę. W gruncie rzeczy to od tamtej pory datują się
      początki mojej stanikomanii.
    • turzyca Re: sentymenty? 30.08.07, 01:54
      zostanie na pewno jeden, ktory nawet gdyby byl w prawidlowym rozmiarze to i tak
      bylby juz nieuzyteczny, tak bardzo sie rozciagnal. Zupelnie przypadkowo posluzyl
      mi za tester charakterow i postaw zyciowych dwoch panow. Niech przypomina, na co
      warto zwracac uwage. :)
      • ananke666 a to b. ciekawe... 30.08.07, 10:15
        Turzyca, opisz, zaintrygowałaś mnie :)
        • turzyca za to bardzo dlugie... 30.08.07, 23:09
          ale moge napisac, moze ktorejs sie przyda do popatrzenia trzezwiejszym okiem na
          wlasny zwiazek.

          Przez lata nosilam staniki bez jakichkolwiek usztywnien, jedyna proba z
          fiszbinami skutecznie mnie do nich zrazila. Podczas pobytu w Niemczech trafilam
          na sklep z fajnymi stanikami i kupilam sobie sliczny, czarny stanik, na
          fiszbinach, lekko usztywniany, z pieknym, kwiatowym, koronkowym wzorem.
          Niesamowicie wygodny. Bardzo bardzo kobiecy. I przepieknie podkreslajacy ksztalt
          piersi. Nie moglam sie napatrzec w lustrze, tak bardzo mi sie calosc podobala. Z
          calej tej radosci napisalam smsa do narzeczonego, a on poprosil mnie, zebym
          zalozyla go po raz pierwszy przy nim. Najchetniej nosilabym ten stanik dzien i
          noc, ale jakos przetrzymalam dwa tygodnie do wizyty w Polsce.
          Spotkalismy sie u niego w domu, wysuplalam moje cudo z pieknego opakowania
          (torebeczka, bibulka, naklejka) zalozylam na siebie i dumnie zaprezentowalam. A
          facet wykrzywil sie jakbym mu wlasnie wepchnela zgnile szprotki i zaczal
          marudzic, ze stanik sztywny, nie czuc piersi, ze co to za pomysl z fiszbinami,
          przeciez o to sobie palce mozna polamac itd itp Obrocil sie na piecie i siadl
          obrazony na lozku.
          To byl jeden z ostatnich akordow naszego zwiazku. Kilka miesiecy pozniej, po
          moim powrocie, zamiast jak planowalismy zlozyc dokumenty w usc, skonczylismy, po
          osmiu latach, zwiazek. Kolezanka, ktora zagiela parol od ich pierwszego
          spotkania, zostala jego dziewczyna cztery dni pozniej. A ze ja przeczuwalam, co
          sie swieci, to nie pogonilam z normalna energia kolejnego adoratora i w sumie
          niewiele pozniej tez sie zaangazowalam.
          Stanik zakladalam bez jakiejs szczegolnej radosci, zwykly ciuch w dodatku
          przypominajacy o tamtym przykrym dniu.
          Podczas wizyty u nowego chlopaka (zwiazki na odleglosc to chyba moja karma ;) )
          zalozylam go wlasnie tak zupelnie bezmyslnie. Wieczorem, gdy mnie rozbieral,
          zdjal bluzke, zobaczyl stanik i twarz mu sie rozjasnila - "nowy stanik! jaki
          sliczny!" Odsunal mnie na odleglosc ramion, obrocil dookola osi, skomplementowal
          i sam stanik, ze koronki i wzor takie ladne i moje piersi w nim i mnie i w ogole
          calosc. Po czym zaczal mnie przytulac i stwierdzil "ale on jest sztywniejszy,
          nie mozna poczuc, jakie masz cudowne piersi" i z szelmowskim usmiechem zdjal go
          ze mnie.

          Dwie prawie identyczne sytuacje, dwie odmienne reakcje. Jedyna roznica taka, ze
          moj pierwszy chlopak wiedzial, ze ten stanik jest dla mnie bardzo wazny.
          • miss_bean ale ładne... 31.08.07, 09:29
            ładna opowieść :]
            • ananke666 mnie też się podoba... 31.08.07, 09:51
              lubię takie historie... może by jakiś wątek z takowymi?... :)
    • origami_21 Re: sentymenty? 30.08.07, 08:26
      Mnie po wielkej czystce pozostała staroć w postaci M&S 105(!)E,
      ostro zwężonego w obwodzie. Trzymam go "ku przestrodze".
    • aislinn Re: sentymenty? 30.08.07, 23:46
      Ba, jasne że mamy :)
      Przede wszystkim dwie Feliny, jedna granatowa w niebieskie kwiatki , którą
      uwielbiałam, druga czarna z serii conturelle. Obie 85G, gdyby to były angliki,
      to przy ciasnym obwodzie miałyby szanse być dobre, ale to niestety mała felinowa
      miska i nie wiem jak ja w tym chodziłam... a, wiem, dołem wypuszczałam buły ;)
      No i fakt że nieco mi biust urósł ostatnimi czasy... przeemigrował znaczy się.

      Trzymam je z sentymentu i dlatego, że miałam w ręku wiele innych staników i
      muszę przynać że wykonanie i rodzaj użytych materiałów ( nie mówię o
      kolorystyce, oczywiście) Feliny najbardziej mi odpowiada - nic tam nie uwiera,
      nie jest ostre, nie łaskocze, jest to mięsiste i miękkie jednocześnie i takie
      "porzrzrządne" ;) a mój biust takie lubi... i czasem je przaymierzam by nie
      zapomnieć jak miło może stanik "brzmieć" na biuście.
      Trzymam też za mały i za luźny w obwodzie Berlei Baroque, bo jest po prostu
      piękny i nie umiem się z nim rozstać...
    • elayne_trakand Re: sentymenty? 31.08.07, 10:22
      Mam stanik triumpha rozmiar 75B Kupiony za kieszonkowe od dziadków odkładane
      ponad pół roku ;)
      To było chyba z 16 lat temu ;)
    • szarsz Re: sentymenty? 03.09.07, 09:39
      Ja mam jedną felinę 75G. To był mój pierwszy stanik, kupiony w
      sklepie stacjonarnym w Gorzowie Wlkp. Byłam wtedy kilka kilogramów
      starsza ;) więc leżał naprawdę przyzwoicie, szczególnie w porównaniu
      z moim wcześniejszymi wynalazkami typu elastyczne 75B (serio !!!).
      Trzymam go dla wspomnienia sklepu, z którego nie przegoniono mnie, a
      dosłownie uratowano biust. Nosiłam go aż do całkowitego zdarcia...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka