Dodaj do ulubionych

Jak wytrzymujecie w ciasnych obwodach?

07.12.07, 00:01
Dziewczyny, poszłam za głoszoną obecnie radą, by kupować staniki ciaśniejsze w
biuście, ale za to o większych numerach miseczek.
Niestety po kilku minutach chodzenia w tak dobranym staniku marzę o jednym: BY
GO ZDJĄĆ! Zdejmuję - ulga. Jeśli się zmuszę do wyjścia z domu w takim ciasnym
staniku, to cały czas trudniej (płycej) mi sie oddycha, mam ściśniętą klatkę
piersiową. Po powrocie do domu pierwsze co robię po zdjęciu butów, to zdejmuję
stanik...

Jak Wy sobie radzicie???

Dodam, że mam 73 cm pod biustem (mierzone ściśle na niewielkim, ale nie
maksymalnym wydechu). Staniki "duszące" mnie to takie, które mają 70cm pod
biustem. Mowa o stanikach i rozmiarówce Triumpha.
Obserwuj wątek
    • agastrusia Re: Jak wytrzymujecie w ciasnych obwodach? 07.12.07, 00:06
      Skoro ciężko ci się oddycha to może masz za ciasny obwód.
      Ja za pierwszym razem też nie bardzo wiedziałam jak wytrzymam ale po krótkim
      czasie się przyzwyczaiłam a stanik się rozciągnął.
      Może warto zainwestować w przedłuzke?
    • maheda A ile masz w biuście i jaką miseczkę kupiłaś? 07.12.07, 00:11
      Bo jeśli kupiłaś za małą miseczkę, to stanik musowo będzie za ciasny.
    • limonka_01 Re: Jak wytrzymujecie w ciasnych obwodach? 07.12.07, 00:14
      Masz tylko 3cm różnicy pomiędzy obwodem pod biustem, a obwodem stanik. A obwód stanika jest elatyczny i naciaga się. Zmierz sobie obwód stanika w stanie spoczynku i po mkasymalnym rozciągnięciu w rękach. A może masz za małą miseczkę i dlatego jest Ci niewygodnie?
    • ananke666 Re: Jak wytrzymujecie w ciasnych obwodach? 07.12.07, 00:34
      Miałam tak w tylko jednej 70 i to przez niezbyt długi czas (wtedy pod biustem miałam 71). Była jak na 70 bardzo ciasna (bodajże 62 cm mierzyła i nie bardzo chciała się rozciągać). A nawet wtedy nie było mowy o za płytkim czy nawet lekko utrudnionym oddychaniu, tyle że nieprzyjemnie mi było. Rozciągnęła się do normalnej, wygodnej długości. Być może trafiłaś po prostu na pechowy model.
      Mnie w 65 jest wygodnie. Cisnął mnie tylko jeden, znany ze ściśliwości, a i to głównie w bardzo gorące letnie dni, wcześniej i później nie odczuwałam tego jako jakiegoś większego dyskomfortu, a mam i takie 65, którego w ogóle na sobie nie czuję.
    • kocio-kocio Re: Jak wytrzymujecie w ciasnych obwodach? 07.12.07, 07:47
      Mnie też się to wydaje podejrzane...
      Ja zaczęłam nosić 70 przy odwodzie 81-82 cm.
      Teraz to zjechało do 76 i zaczynają mi podjeżdżać.
      Koniecznie napisz dziewczynom, jaki masz obwód w biuście i jaką kupiłaś miskę.
    • alija_2 Re: Jak wytrzymujecie w ciasnych obwodach? 07.12.07, 07:55
      Ja przy obwodzie 74 cm noszę staniki 65 i jest mi wygodnie
      (przynajmniej w większości modeli)
      • martvica Re: Jak wytrzymujecie w ciasnych obwodach? 07.12.07, 08:51
        Eeeee, kupowałam 70-tki jak miałam pod biustem 76-77, teraz zjechało mi do 73 i
        są juz za luźne. Mierzyłam (niestety tylko mierzyłam) Freye 65 - boskie i 60 -
        te już czułam :)
        Ale - kupiłam na allegro stanik firmy bodajże Chimera, z metkowym rozmiarem
        70DD. Zapięłam i nie mogłam oddychać, bo miski były straszliwie ciasne,
        normalnie mi zgniatały piersi, coś strasznego.
        Jak zapniesz ten stanik miskami w dół albo do tyłu to tez jest aż tak ciasny?
        • kruszyzna Bardzo dobry pomysł! I jeszcze o Triumphie 07.12.07, 09:03
          Właśnie! Trzeba spróbować zapiąć stanik tyłem na przód. Jeśli wtedy ciężko oddychać, to widocznie jakiś niesamowity ściśliwiec się trafił, ale jeśli jest znacznie lepiej, to masz za małe miseczki, ot co.
          Dodam, że co do Triumpha to jest bardzo różnie. Ja nosiłam dwa staniki w rozmiarze 70C (pod biustem mam 77-78 cm) i rzeczywiście musiałam się do nich przyzwyczaić, bo na początku były naprawdę ciasne. Ale spotykałam też - uwaga! - 75-ki, które się nie dopinały i 70-ki, które były luźne. Może trafiłaś na jakiś szczególnie ściśliwy model?
          Rada moja jest taka: wybrac się do naziemnego sklepu innego niż Triumph i poprzymierzać 70-tki. Albo do Triumpha, w ostateczności, ale przymierzyć ileś tam modeli.
          Jeśli potrzebujesz stopniowego przerzucania się na węższy obwód, polecam biustonosze Alles. Rozciągają się bardzo szybko, ale są bardzo wygodne i w początkowym okresie pozwalają cieszyć się ściśliwym obwodem. Potem się człowiek przyzwyczaja, stanik rozciąga i trzeba szukać czegoś innego.
          • martvica Re: Bardzo dobry pomysł! I jeszcze o Triumphie 07.12.07, 09:36
            Albo Rossi Nova Gai, co sobie go można na tyłu zapiąć po jakimś czasie :P
            • maith Rossi Gai 07.12.07, 09:52
              martvica napisała:

              > Albo Rossi Nova Gai, co sobie go można na tyłu zapiąć po jakimś
              > czasie :P

              Jak znam (a znam) ten model, to chciałaś napisać "na tyłku" ;)
              Na tyłku go sobie można zapiąć.
              • martvica Re: Rossi Gai 07.12.07, 10:58
                O właśnie maith, nie mogłam sobie przypomnieć kto tak strasznie klął na ten
                model :D :D :D Bo sama go nie testowałam.
                I oczywiście że literówkę walnęłam :)
                • ananke666 Re: Rossi Gai 07.12.07, 13:59
                  Klęłam oczywiście ja. 70 skrócone o dobre 10 cm rozciąga się do 95 cm. Cool.
                  • maith Re: Rossi Gai 07.12.07, 15:03
                    Dokładnie, klęła Ananke666. Ja tylko mogę potwierdzić, że można tam zapiąć ;)
                  • martvica Re: Rossi Gai 07.12.07, 21:46
                    ananke666 napisała:

                    > Klęłam oczywiście ja.

                    Ups, przepraszam. Pozwolisz że nie uderzę sie w piersi w ramach samoukarania? ;)
                • ananke666 Re: Rossi Gai 07.12.07, 14:02
                  O, proszę, jak go kocham. Zarchiwizowane.
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=59864907&a=59864907
    • magdalaena1977 Re: Jak wytrzymujecie w ciasnych obwodach? 07.12.07, 10:19
      Jakie masz wymiary ?
      i jaki masz rozmiar kupiłaś ? jakiej firmy ?
      Wydaje mi się niemożliwe, żeby obwód 70 był za ciasny na dziewczynę 73 cm. Ja
      mam jakieś 86 (superciasno) i noszę polskie 75 (brytyjskie czasami 34 a czasami 36)
      • szalicja Re: Jak wytrzymujecie w ciasnych obwodach? 07.12.07, 10:47
        Triumphy są zdradliwe. Ja mam Valisere (czy jakoś tak), 75 i jest
        rozciągliwcem totalnym i jest za luźny. Mam jakiś Romantic cośtam i
        ten to jest taki ściśliwiec, że też nie daję rady. A Arabelkę mam 70
        i luzik. Był nawet moment, że nosiłam już na środkową hafkę, a jest
        nowy i jeszcze nie zdążył się rozciągnać. Jeśli chodzi więc o
        Triumphy to ja bym się ściśle nie trzymała obwodu, tylko celowała w
        taki obwód optymalny dla Ciebie, a dopiero potem właściwa miska.
    • agusek00 Re: Jak wytrzymujecie w ciasnych obwodach? 07.12.07, 10:59
      Ja miałam tak ze starym stanikiem. Mam pod biustem 65cm, a nosiłam rozmiar 70D;
      teoretycznie powinien być za luźny, ale nie mogłam w nim wytrzymać, bo miała za
      małe miski, i w czasie noszenia stale czułam ucisk na klacie. To był mój stanik
      wyjściowy, ale jak tylko impreza się kończyła to pierwszą rzeczą było zdjęcie
      tego stanika, żeby wreszcie odetchnąć normalnie (tzn pełną piersią). Buty były
      na drugim miejscu :)
      Radzę Ci zmierzyć, czy nie masz za małych miseczek po prostu.
      • suzzzi Odpowiedź zbiorcza 07.12.07, 22:53
        agusek00 napisała:

        > jak tylko impreza się kończyła to pierwszą rzeczą było zdjęcie
        > tego stanika, żeby wreszcie odetchnąć normalnie (tzn pełną piersią).

        O to uczucie mi chodzi!
        I nie przyzwyczaiłam się do tej pory.

        Odpowiem zbiorczo na powyższe posty.

        Nie chodzi o rozmiar miseczki. Miseczki są ok, układają się bardzo ładnie i
        kształtnie.
        Zdecydowanie chodzi o obwód pod biustem. O to, co ściska mi nie pierś, ale
        klatkę piersiową, żebra, nie pozwala swobodnie głębiej oddychać.

        Mierzyłam przez lata wiele modeli staników Triumpha. Każdy mający 70cm pod
        biustem był za ciasny w obwodzie (dodam, że przez te lata raczej nie chudłam ani
        nie tyłam, mam pod biustem tyle samo).
        Pomyślałam to nic i że - jak tu sugerowano - jak kupię, pochodzę, to się
        przyzwyczaję. Na przestrzeni ostatniego roku kupiłam w sumie trzy 70
        centymetrowe Triumphy. Nie przyzwyczaiłam się do żadnego z nich. Choć są ładne i
        biust ładnie wygląda i pod bluzka i bez bluzki ;)
        (Gorzej pod obcisłą bluzką wyglądają za to fałdki z tyłu, na plecach. Mimo że
        nie należę do osób specjalnie obtłuszczonych.)

        Wychodzi na to, że powinnam nosić nadal 75cm pod biustem. Czyli tak, jak
        sugeruje producent.

        Po co więc ta cała moda na kupowanie staników o mniejszych obwodach, niż
        zalecają tabele rozmiarów producenta?
        Tak, żeby pokazać przed samą sobą, że jestem szczupła i mam dużą miseczkę?
        Gdy byłam nastolatką też starałam się kupować ubrania, spodnie jak najmniejszych
        rozmiarów, bo miałam wrażenie, że jeśli wbiję się w 34, góra 36, to będzie to
        świadczyło o tym, że jestem szczupła... Jakby to od numerka na metce zależało.
        Już z tego wyrosłam.

        Może po prostu wystarczy się prawidłowo zmierzyć i wybrać stanik na podstawie
        tabeli rozmiarów producenta i nie trzeba przekombinowywać z ciaśniejszymi
        rozmiarami. No chyba, że kupujemy staniki niższej jakości, szybko rozciągające
        się, wtedy może warto kupić ciaśniejszy.

        W każdym razie ja przestaję ulegać modzie na ściskanie płuc i skóry na plecach
        stanikiem, wracam do moich 75-tek.

        Pozdrawiam Was wszystkie, te hołdujące tej modzie również.
        • mauzonka Moda na ciasne, powiadasz? 07.12.07, 23:10
          Jeszcze nie spotkałam się z modą na ciasnotę, raczej z modą na godzenie się na dyktando producenta... Proponuję Ci, żebyś zajrzała na tabelkę prawdziwych wymiarów naszych staników (link w mojej stopce), a przekonasz się, że na ogół to co sugeruje porducent nijak się ma do tego, jakie są jego produkty. Na przykład stanik 75 rozciągający się do 101? Czy to jest OK? Nie jest, dlatego nie nalezy ślepo godzić się na sugestie producenta.

          Zrozumiałe, że możesz się czuć ciasno - każda kobieta ma trochę inną budowę, i wyobrażam sobie taką budowę klatki piersiowej, która uniemożliwia noszenie stanika ciasnego. I wyobrażam też sobie staniki na tyle ściśliwe, że dla 73cm pod biustem, potrzebujesz rozmiaru 75. Z ciekawości - do ilu ten stanik się rozciąga? Zmierzysz?
          Niemniej jednak, z Twojego postu płynie taka insynuacja, że "ciasnofilki" kupują sobie staniki 65JJ, żeby udowodnić sobie że sa szczupłe i cycate. Cóż, nie do końca... Zresztą, obejrzyj sobie fotki na stanikomanii Kasicy. Doskonale pokazują, że ciasny obwód lepiej podtrzymuje, niż luźny. Przy pewnym ciężarze biustu wolisz mieć ciasno i wałki na plecach, niż sutki na wysokości brzucha. Stąd potrzeba dobrego podtrzymania. Sądzę, że mniejsze biusty mają większą tolerancję na luźny obwód (z wizualnego punktu widzenia).

          Nie ma co wkręcać tu nam kompleksów - lepiej przyjąć, że każdy robi to, co lubi. Przecież nie musisz się dobrze czuć w staniku rozciagającym się do 73cm!
        • maheda Skoro już cytujesz, cytuj pełną wypowiedź, 07.12.07, 23:50
          Agusek powiedziała:
          "teoretycznie powinien być za luźny, ale nie mogłam w nim wytrzymać, bo miała za
          małe miski,"

          Cytujesz, jak ktoś, kto dowodzi, że w Piśmie Świętym jasno jest napisane, że
          "nie ma Boga". I owszem - stoi tak jasno, można podać rozdział i wers... tyle,
          że wcześniej też stoi jak wół: "mówi głupi w sercu swoim".

          Stosujesz mniej więcej tę retorykę, ale nie podałaś ani rozmiaru miseczki, którą
          nosisz, ani obwodu w biuście.

          Zresztą - podać cokolwiek jest bardzo łatwo - ja też tutaj mogę napisać, że w
          biuście mam 108 cm i z obwodem pod biustem 82 cm świetnie się czuję w miseczkach
          85D, bo jestem taka nietypowa. Proszę bardzo.

          Tylko po co?

          Zakładam, że jeśli tutaj już napisałaś, to nie po to, żeby napisać, że jesteśmy
          bandą nawiedzonych wariatek, ale po to, żeby się podzielić informacją o
          ściśliwości jakiegoś stanika i ewentualnie dowiedzieć czegoś nowego.

          Stąd też zresztą nasze pytania o obwód w biuście (bez stanika) i o wielkość
          miseczki - żeby zorientować się, czy naprawdę istnieją w Triumphie tak ścisłe
          obwody (byłaby to rewelacyjna wiadomość dla części Forumowiczek), czy być może
          jednak mogłabyś próbować mierzyć 70tkę z większymi miseczkami.

          Skoro wolisz na takie pytanie odpowiedzieć tekstem w stylu "wiem co mówię, a Wy
          jesteście nawiedzone" - jest to tylko i wyłącznie Twoja sprawa.

          Miłego wieczoru i nieopadniętego biustu za 15 lat życzę.
          • agusek00 Re: Skoro już cytujesz, cytuj pełną wypowiedź, 08.12.07, 11:29
            Hm... chyba zostałam źle zrozumiana. Mój post nie miał na celu udowodnienia, że
            powinnam nosić obwód 70, a stanik, o którym pisałam, był po prostu źle
            dopasowany, miał za małe miski. Dlatego źle się w nim czułam. Ostatnio
            przymierzałam 60F, i było aby aby, myślę, że 60FF będzie lepsze. Moje rozmiary
            to 65/85. W staniku o rozmiarze 60F nie czuję się ściśnięta, a raczej, że jest
            do mnie dobrze dopasowany, taka "druga skóra", nic mi się nie majta :)
            I na razie niestety nie noszę dobrej bielizny, bo wciąż czekam na przesyłkę,
            Jestem dopiero na samym początku drogi do dobrego ostanikowania.

            maheda napisała:
            "Cytujesz, jak ktoś, kto dowodzi, że w Piśmie Świętym jasno jest napisane, że
            "nie ma Boga". I owszem - stoi tak jasno, można podać rozdział i wers... tyle,
            że wcześniej też stoi jak wół: "mówi głupi w sercu swoim"."

            Nie udowadniam, że w Piśmie Św. jest napisane, że nie ma Boga. Jestem na tym
            forum właśnie dlatego, że dotychczas nosiłam źle dopasowane staniki, i uczę się
            dobierać właściwy rozmiar. Więc chyba moja intencja została zupełnie opacznie
            zrozumiana.

            maheda napisała:
            "Skoro wolisz na takie pytanie odpowiedzieć tekstem w stylu "wiem co mówię, a Wy
            jesteście nawiedzone" - jest to tylko i wyłącznie Twoja sprawa."

            Hm... czy ja coś takiego napisałam????
            • martvica Re: Skoro już cytujesz, cytuj pełną wypowiedź, 08.12.07, 11:39
              agusek00, mnie się wydaje że te długie posty z cytowaniem Pisma i nawiedzaniem
              to nie były do Ciebie, tylko do suzzzi ;)
            • ananke666 Re: Skoro już cytujesz, cytuj pełną wypowiedź, 08.12.07, 12:01
              Agusek, wypowiedź Mahedy nie jest skierowana do ciebie, tylko do założycielki topiku. Tyle, że na początku znalazł się cytat z twojego postu jako materiał dowodowy. To Suzzzi błędnie przytoczyła twoją wypowiedź, ucinając to, co było w niej najważniejsze, czyli powód uczucia ściskania - za małe miseczki, całkowicie naturalny i zroumiały :)
            • maheda Agusku, 08.12.07, 15:30
              moja wypowiedź bezwzględnie NIE była kierowana do Ciebie, tylko do suzzzi.
              Przepraszam, jeśli mogłaś zrozumieć to inaczej.
              • agusek00 Re: Agusku, 08.12.07, 22:37
                Upsss, bardzo przepraszam, chyba nie przeczytałam dokładnie. Sypię głowę
                popiołem i zakładam włosienicę :)
                • chaje_shukarije Re: Agusku, 08.12.07, 22:56
                  włosienicę??? to jakiś średniowieczny sposób pokutowania
                  jeśli chcesz się poumartwiać to załóż ciasny stanik - to jest teraz modne ;)
                  • agusek00 Re: Agusku, 08.12.07, 22:58
                    A masz rację :D
                    Jest się w końcu nowoczesną kobietą :D
                  • ananke666 Re: Agusku, 09.12.07, 00:13
                    chaje_shukarije napisała:

                    > włosienicę??? to jakiś średniowieczny sposób pokutowania
                    > jeśli chcesz się poumartwiać to załóż ciasny stanik - to jest teraz modne ;)

                    Proponuję zmienić na popularniejszy sposób. Załóż za luźny, najlepiej babcinerski, model Bawełniana Torpeda z Firanką.
                    Ponieważ niedawno stwierdziłam, że od dłuższego czytania dziecku durnych bajek dostaje się głupawki, oto radosna profanacja jednego wierszyka, który w oryginale traktował o małpie:

                    Cycek, a koziołki fika,
                    baraszkuje, skacze, bryka.
                    Buju-buju! Hopu-hop!
                    Wciąż gotowy jest do psot.

                    To je kara, nie? :p
                    • chaje_shukarije Re: Agusku, 09.12.07, 01:24
                      > Cycek, a koziołki fika,
                      > baraszkuje, skacze, bryka.

                      moje piersi w luźnym staniku mają jedną ulubioną zabawę - ścigają się, która
                      pierwsza dotknie pępka ;)
                      • aquira Re: Agusku, 09.12.07, 02:18
                        > moje piersi w luźnym staniku mają jedną ulubioną zabawę - ścigają > się, która
                        > pierwsza dotknie pępka ;)

                        Hahahaha! No ja się zaraz ze śmiechu popłaczę:P
                • kruszyzna Re: Agusku, 10.12.07, 12:30
                  Teraz? W Adwencie? Moja panno, lampion w dłoń i dookoła kościoła trzy razy na kolanach w przymałym staniku, żeby bardziej bolało :))
        • ananke666 Re: Odpowiedź zbiorcza 08.12.07, 01:11
          Chciałabym zauważyć, że gdybyś miała pod biustem 1 CENTYMETR mniej, ten zachwalany i wszystkowiedzący producent polecałby ci właśnie 70, o ile pamiętam, polecany w zakresie 68-72. Chyba nie będziesz nikomu wpierała, że to jest ten decydujący centymetr, który ci dech odbiera i fałdy eksponuje.
          Nie ma chyba takiego producenta, który miałby jednakową rozmiarówkę i rozciągliwość we wszystkich swoich modelach. Dlatego wymieniamy się opisami modeli, aby kolejna kupująca nie strzeliła kulą w płot i nie kupiła stanika za ciasnego bądź za luźnego. Większość z nas ma staniki w kilku rozmiarach - właśnie dlatego, że są szyte z tkanin o różnych właściwościach, a nie tylko w różnych kolorach. Jedne modele są ścisłe, inne bardziej rozciągliwe i jest to zjawisko znane, występujące zarówno w polskiej Gai, jak w brytyjskiej Freyi i w Triumphie oczywiście też. Dla przykładu, polska Gaia ma ścisły model Antalia i megarozciągliwy Rossi Nova. Freya ma ścisły model Tia i bardzo rozciągliwą Arabellę, a jakość Freyi jest o niebo lepsza niż Gai. I tak dalej. Triumph pod tym względem nie jest żadnym wyjątkiem.
          Tekst o niższej jakości nabywanych staników nie ma tu zastosowania. Kupujemy staniki różnych firm, w tym oczywiście tańsze i polskie, jednakże prym zdecydowanie wiodą staniki firm brytyjskich, od Panache po Miss Mandalay i świętej pamięci Rigby&Peller, a ogromna większość z nich zdecydowanie góruje nad Triumphem jakością i trwałością swoich wyrobów, o rozmiarówce nie wspominając. Nie obraź się, ale ja na przykład Triumpha nie chcę nawet za darmo, z tej prostej przyczyny, że żaden z dotychczas mierzonych modeli nie miał zadowalającego mnie kroju i podtrzymania biustu. Niestety człowiek łatwo się rozbestwia i robi się w te klocki bardziej wymagający. Jak wielkim poważaniem cieszy się ten Triumph świadczy wątek na jego temat, liczący raptem kilkadziesiąt postów, podczas gdy zbliżone cenowo i sporo droższe biustonosze innych firm omawiane są w setkach postów.
          Dobry obwód to taki, który zapewnia piersiom stabilne podtrzymanie i nie podjeżdża na plecach do góry, kiedy odpowiednio skrócimy ramiączka. I doprawdy nie ma znaczenia, co producent przy tym obwodzie napisał - mnie osobiście jest głęboko obojętne, czy producent twierdzi, że to 65 czy 85. Ważne jest, czy obwód leży prawidłowo. Jeśli tak, to może się nazywać i 100. Tu obowiązuje zasada wygodnych butów: jeśli producent twierdzi, że to twój rozmiar, a tobie but kłapie na nodze albo ciśnie w palce, to jest za duży albo za mały i koniec, niezależnie od tego, jakim rozmiarem ochrzcił producent ten but.
          Ta cała moda, jak byłaś uprzejma ją określić, to nie tyle moda, ile wynik doświadczeń wielu forumowiczek. Ja się nie pcham w superciasne obwody po to, żeby udawać, żem szczuplejsza. Ostatecznie mam oczy i widzę, jak wyglądam, a z moich wymiarów tak czy siak wypada mi brytyjskie 70E bez żadnego ściskania - i takich kilka mam; ewentualnie 65FF. A należę na tym forum do dolnej strefy rozmiarowej, tu miska H nie jest niczym niezwykłym. Zresztą całe to stwierdzenie jest kuriozalne - oprócz obwodów pod biustem posiadamy także na przykład tyłki i talie, z których jasno wynika, co będzie leżeć dobrze, a co nie. Żadna nie jest do tego stopnia poszkodowana na umyśle, żeby wmawiać sobie, iż jest chuda, bo nosi 70, choć na tyłku rozmiar XS nijak się nie mieści. Ja też nie stwierdziłam nader odkrywczo, że mam takie subtelne i malutkie stópki, chociaż mierzyłam but w rozmiarze 35, który mi kłapał.
          Z modą powiedziałabym, że jest dokładnie odwrotnie: znaczna większość babek kupuje biustonosze ślepo według wskazań producenta, w kółko jeden rozmiar, wsio rawno, ściśliwiec czy rozciągliwiec - i podjeżdżają im zapięcia na łopatki, a biust się bardziej buja. Co do mnie, wolę, jak mi się nie buja.
          Jeśli to możliwe, podaj modele tych Triumphów - te, które lubią tę firmę, będą zachwycone obecnością ścisłych modeli.
          I żeby nie wiem co producent obiecywał, twierdził czy sugerował, to nie uwierzę, żeby różnica 1 centymetra w obwodzie pod biustem odbierała dech.
        • maith Re: Odpowiedź zbiorcza 08.12.07, 03:21
          W dobrze dobranym staniku obwód się nie przesuwa i właśnie nie robi fałdek,
          zatem paradoksalnie więcej fałdek plecowych mamy w stanikach odrobinę za szerokich.

          A co do "miseczki są ok" to ja już tyle kobiet widziałam w miseczkach, które
          miały być ok, do czasu aż nie zobaczyły, jak ok wygląda naprawdę, że po prostu
          nie wierzę.
          • b-eata Re: Odpowiedź zbiorcza 08.12.07, 08:47
            Suzzzi dla mnie to nie moda, dla mnie to wygoda, zdrowy rozsądek,
            zdrowie i dobre samopoczucie
            75(74)/99 - noszone: 65G(30G)65FF, 70F(32F) a i założę czasem 70E-
            (Helena Freya:-)
        • heliamphora Gdyby producent rzeczywiście potrafił dobrać... 08.12.07, 09:06
          ...klientkom prawidłowy rozmiar na podstawie sensownej tabelki, to na pewno
          byśmy z tego korzystały. Niestety, część producentów (co widać i po rozpiętości
          rozmiarówki, i po kroju/jakości staników, i po tabelach rozmiarów) ma marną
          wiedzę na temat tego, jaki powinien być właściwy stanik. Chcą niewielkim kosztem
          (mniej rozmiarów to ekonomiczniejsza linia produkcyjna) zarobić na naiwnych,
          którym się wmawia, że 75C to to samo co 80B, a to z kolei to samo co 80A itd. i
          generalnie wszystko jedno jaki stanik, byle jakoś na człowieku wisiał. Do takich
          producentów nie mamy zaufania. Tym bardziej, że (obejrzyj sobie stronę niemal
          dowolnej firmy sprzedającej bieliznę) w większości na modelkach prezentowane są
          modele o duuużo za małych na nie miskach. I tak samo za male miski wmawia się
          klientkom. Skoro ktoś ma za małą (nieraz o 4-5 literek!) miskę, to nie może mieć
          odpowiednio dopasowanego obwodu, boby się udusił. Stąd luźny obwód "załatwia"
          sprawę.

          Ale są i takie miejsca, gdzie można dostać rzetelną informację, jaki powinien
          być właściwy stanik (np. instrukcja dobierania rozmiaru na
          www.bellissima.com.pl). Czy tam też dopadła ich chęć wmawiania kobietom, że są
          szczuplejsze niż są? ;)
        • elmilinden Re: Odpowiedź zbiorcza 08.12.07, 11:32
          Hej, też nie jestem za ściskaniem się, nie znoszę obcisłych ubrań w
          jakiejkolwiek formie. Mam np. 60-61 cm w talii a zawsze chodzę w puchatych i
          dużych swetrach, noszę szerokie spodnie itd. Wszystkie ubrania są na mnie za
          duże, albo po prostu luźne.

          Ale według tabeli Triumpha powinnam nosić rozmiar 70. Bo mam 68 cm pod biustem.
          I takie staniki nosiłam, w tym z Triumpha. Tyle, że mam 22 lata a cycki
          wielkości jajek, może nawet sadzonych, a one już zaczynają zmieniać kształt do
          tego CIĄGLE, po prostu co kilka minut musiałam sobie obciągać druty z piersi.
          Miałam jeden ukochany stanik z Triumpha. Tyle, że po ok. 5 miesiacach rozciągnął
          się jak szmata, dosłownie. W życiu czegoś takiego nie widziałam. Staniki z H&M
          to przy tym szczyt ekskluzywności. Mogę zrobić zdjęcie, jak ktoś nie wierzy, ten
          stanik za ponad 140zł wygląda jak stara szmata do podłogi, w ogóle trudno się
          połapać, że to stanik:/ Ale może się zdarzyć...

          Chodzi o to, że jak kiedyś przymierzałam ubranie w sklepie, to mama zajrzała do
          przymierzalni. Podniosłam ręce do góry i ten stanik wylądował mi prawie pod
          szyją a ludzie w kolejce do przymierzalni mogli podziwiać moje "cycki". Więc
          przypuszczam, że te tabele triumpha są kiepsko zrobione... Raczej dopasowana
          bielizna nie spada komuś z grzbietu czy tyłka, jak się człowiek ruszy.

          • kruszyzna Dygresja dla elmilinden :) 10.12.07, 12:46
            Wiesz, ja miałam to samo co Ty - fiszbiny co rusz na wysokości sutków. Grrrrr, nic tak nie wnerwiało, jak to, że musiałam je co rusz ściągać w dół :(
            Bo też miałam Triumpha i też po pół roku rozciągnął się był i już.
            Ale ja nie o tym chciałam.
            Trafiłam na bardzo dobry i wygodny stanik KappAhl za całe 60 zł chyba. Przez rok noszenia nie rozciągnął się ani na milimetr, a prałam go w pralce bez litości. Świetnie zrobiony, zgrabny, wytrzymały i w ogóle nie do zdarcia. Nosiłam rozmiar 75C, bo ten stanik należy do ciasnych ściśliwców i w 70 po prostu nie wchodziłam (77-78 mam pod biustem i zerowy ocieplacz na żebrach). Miseczki są raczej z tych mniejszych niż z większych - to C to w Melissie byłoby pewnie A, gdyby Melissa robiła cyckonosze w takich rozmiarach ;). Jeśli w swoim mieście masz sklep KappAhl, przejdź się do nich i poprzymierzaj. Ten mój był z serii creem (czy jak ona się tam), miękki, na fiszbinach oczywiście, z koronką (takie lubię). Biust był świetnie podtrzymany, nieściśnięty, prawidłowo ukształtowany - no, po prostu świetny stanik.
            Nie wiem, jak u Ciebie będzie z fiszbinami, bo, z tego co czytałam, dla Ciebie lepsze są wąskie U, a seria creem ma fiszbiny średnio szerokie.
            Te moje wypociny to ot tak, celem podpowiedzi. Bo czasami dobry stanik można znaleźć tam, gdzie człowiekowi do głowy nie przyjdzie go szukać :)
        • olusimama Re: Odpowiedź zbiorcza 08.12.07, 15:19
          rozgryzłaś nas. Wszystkie jak jeden mąż jesteśmy tłuściutkie i bezbiustowe i
          poprawiamy sobie samopoczucie nosząc te wszystkie duszące obwody i mega miski.
          he he. niedługo forum zniknie, bo sie wszystkie podusimy.
          • madzi1 Re: Odpowiedź zbiorcza 08.12.07, 22:59
            niedługo forum zniknie, bo sie wszystkie podusimy.
            >
            Hyhyhy świetne! Uśmiałam się.
    • zarin Re: Jak wytrzymujecie w ciasnych obwodach? 08.12.07, 12:00
      Tutaj na forum pisano kilka razy o zjawisku, kiedy to za szeroki obwód ciśnie i
      uwiera w żebra (bo fiszbiny są inaczej ułożone i nie przylegają ściśle) oraz
      robi fałdy na plecach. Może więc rozwiązaniem problemu jest wypróbowanie obwodu 65?

      Jeszcze jedna rzecz - możesz sprawdzić na metce stanika jaki jest jego skład
      (materiały)?
    • charm Re: Jak wytrzymujecie w ciasnych obwodach? 08.12.07, 12:21
      Dobry biustonosz powinien być dobrze dopasowany, i wygodny.
      Mam na sobie biustonosz 60K. Gdy był zapięty na naluźniejszą haftkę fiżbiny
      wbijały mi się w żebra, myślałam, że może za wąski, itp... Ale po przepięciu na
      naciaśniejszą haftkę fiżbiny ułożyły się zupełnie inaczej, i efekt minął, a
      biustonosza najchętniej bym wogóle nie zdejmowała... Natomiast w 70F obwód był
      luźny, biust ciążył, bolały mnie plecy, i miałam problemy z oddychaniem, bo
      czułam ucisk na klatce piersiowej.

      Moim zdaniem, zamiast rzucać tekstami w stylu "moda na ciasne obwody", "miseczka
      jest na pewno dobra", itp spróbowałabyś dobrać biustonosz (najlepiej inny niż
      triumf). Robiłaś próbę z zapięciem z przodu, itp.?
      Ale jeśli uważasz, że wiesz lepiej, to na siłę uszczęśliwiać nikogo nie
      będziemy. W końcu to Twój biust...
    • aquira Re: Jak wytrzymujecie w ciasnych obwodach? 08.12.07, 15:43
      ? 70 za wąskie przy 73 centymetrach? Jakoś nie chce mi się wierzyć. Dla mnie
      siedemdziesiątki przy 74cm. wydawały się nieco za luźne. Teraz mam 71 i noszę
      65-tki (z Freya raczej pasują mi 60). Nie mów, że noszenie staników o
      ciaśniejszych obwodach jest jak wpychanie siebie w za małe spodnie, czy bluzki,
      bo tak nie jest. Dopiero kiedy odkryłam to forum, a potem sklep Avocado (tam
      zakupiłam pierwsze biustonosze we właściwym rozmiarze) zobaczyłam jak to jest
      mieć podtrzymane piersi! Wreszcie nie wiszą (przy 70-tkach zdecydowanie nie są
      podtrzymane), mają ładny kształt, a po powrocie do domu jedyną rzeczą na którą
      mam ochotę nie jest zdjęcie stanika (a tak bywało! teraz mam same wygodne
      staniki). Insynuujesz, że wcześniej powinnam była nosić biustonosze o obwodach
      75. Jeśli to prawda - to czemu zapięcia od nich znajdowały się w okolicach
      łopatek, a wszystko podtrzymywały ramiączka?
      Kiedy patrzę na koleżanki z mojego roku (większość szczupła jak ja), to niestety
      u 90% z nich widzę podjeżdżający obwód (10% nosi bluzy, przez które nic nie
      widać:P). A noszą 75-tki (niektóre pytałam, reszta z racji budowy ciała raczej
      nie decyduje się na 80-tki. Sama podczas rozmów z koleżankami z liceum i
      gimnazjum wywnioskowałam, że każda z nich nosi 75, tu jest tak samo). Więc chyba
      nie jestem odmieńcem, prawda?
      W 65-tkach zdecydowanie swobodnie mi się oddycha i żadne fałdki mi się nie robią
      (a kościotrupem nie jestem:P).
      Przykro mi, ale nie przekonasz mnie do korzystania z tabeli triumpha, a tym
      bardziej do noszenia ich produktów.
    • maith Chyba już wiem, co się stało 08.12.07, 16:47
      Dziewczyna padła ofiarą tylko trochę za szerokiego obwodu.
      Wtedy już pewnych problemów nie da się ukryć, ale one jeszcze nie są rozwiązane.
      Obwód jest na tyle blisko, że wyraźnie czuje się skutki przechyłu miseczek - ten
      problem zlikwidowałby dopiero w pełni dobrany obwód- 65, ale dziewczyna czuje,
      że ją ciśnie, więc wraca do wersji cały czas z przechyłem, ale luźniejszej.
      A wystarczyłoby zmienić na taką, w której fiszbiny już leżą płasko.
      Do tego na początku wiele osób nie radzi sobie z koniecznością przeliczania
      miseczek i ma skłonność do ich zaniżania przy obniżaniu obwodów.
      A zatem Suzzzi albo trafi kiedyś na dopasowanie lub wybierze się do sklepu z
      kompetentnymi bra-fitterkami (jak Intimo lub Avocado), albo utknie na
      świadomości, że Triumph 65-tek nie produkuje (chyba że A, a 65A to nie jej
      rozmiar, jeżeli nosiła cokolwiek 75). Wtedy po prostu zostanie przynajmniej na
      kilka następnych lat w takim zawieszeniu. I ponieważ nie potrafi przestawić się
      na rozmiar faktycznie właściwy, to może niech już lepiej robi cokolwiek, w czym
      jej wygodniej, bo w tej sytuacji nie ma różnicy między 70 a 75 - ani jeden ani
      drugi nie nadaje stanikowi prawidłowej pozycji. Zrobiłoby to dopiero 65 z
      odpowiednio przeliczoną miseczką. A skoro tak, skoro ona widzi wybór tylko
      między dwoma nieprawidłowymi opcjami, to w zasadzie wszystko jedno, którą
      wybierze...
      • scarlet_agta Re: Chyba już wiem, co się stało 09.12.07, 12:09
        > Dziewczyna padła ofiarą tylko trochę za szerokiego obwodu.
        > Wtedy już pewnych problemów nie da się ukryć, ale one jeszcze nie są rozwiązane.
        > Obwód jest na tyle blisko, że wyraźnie czuje się skutki przechyłu miseczek

        Też wydaje mi się to możliwe. Ostatnio (niestety) zrozumiałam dlaczego tak łatwo
        jest odebrać minimalnie za luźny obwód jako za ciasny. Po około 2 miesiącach
        noszenia moja Freya 60E zaczęła mnie uwierać właśnie w obwodzie pod biustem.
        Zaczęłam się zastanawiać dlaczego i okazało się, że to właśnie przez minimalnie
        za luźny obwód. Po dwóch miesiącach biustonosz się trochę rozciągnął a mnie
        dodatkowo zmalał obwód pod biustem o ok 2 cm. Przez to fiszbiny już nie
        znajdowały się ok 0,5 cm pod biustem, ale dokładnie tam gdzie pierś się zaczyna.
        Na szczęście pomogło przepięcie na najciaśniejszą haftkę. A jeszcze lepszy
        okazałby się pewnie obwód 55...
        • swierszczowa1 Re: Chyba już wiem, co się stało 10.12.07, 01:11
          wiem o co chodzi z tym trochę za szerokim obwodem. Chciałam sobie
          zwęzić U fiszbiny i trochę pogięłam moje Panache Inferno. Wyszło tak
          ze teraz fiszbina nie leży płasko tylko opiera się na skórze
          krawędzią:/ To jest taka płaska blaszka, krawędziami nie powinna się
          dotykać niczego:/ Ani piersi ani skóry pod piersiami, powinna leżeć
          płasko:/ W ten sposób ten bardzo wygodny stanik przerobiłam na taki
          w którym ledwo mogę wytrzymać godzinę:/. Gdybym bardzo rozluźniła
          obwód to by fiszbiny odstawały od skóry i nie dotykały mnie ani na
          płask ani krawędziami. Wyobrażam sobie ze przy troszkę za szerokim
          obwodzie są na tyle blisko ciała ze do niego mocno przylegają ale
          jednoczesnej troszkę się tył podnosi i przylegają właśnie dolną
          krawędzią. To faktycznie może boleć. Rozwiązaniem jest ciaśniejszy
          obwód. Żeby Tyl nie mógł się podnosić i fiszbiny opierały się o
          żebra plaska częścią.
    • abere8 Mam ten sam problem :-( 09.12.07, 06:29
      Kupilam wczoraj kilka stanikow kierujac sie tym, co wyczytalam na forum. Nie
      martwcie sie, to byl outlet i dodatkowo wyprzedaz, wiec za cene mniejsza, niz
      jeden z tych stanikow w normalnym sklepie kupilam 4 sztuki, w rozmiarach 10D,
      10DD, 10E (wg metek to to samo co brytyjskie 32 - czyli europejskie 70). Wg
      forum, dla mojego 73/88 powinien to byc idealny rozmiar, a w tym momencie sie
      dusze :-( Czuje ten obwod na zebrach, brakuje mi oddechu i az w uszach czuje
      takie dziwne pulsowanie! Fiszbiny mi sie straszliwie wbijaja w mostek i idac za
      rada z tego watku zamiast na najluzniejsza haftke, zapielam sie na
      najciasniejsza (sa trzy), ale zrobilo sie jeszcze gorzej. Nie wyobrazam sobie za
      nic zalozenia obwodu 30/65.

      Do tej pory nosilam 75 lub 80 pod biustem, z miseczka B lub C. Mysle, ze wroce
      do tego 75, tym razem z miseczka D lub E, ale z ciasniejszych obwodow
      zrezygnuje. A tak sie nastawialam na wielkie odkrycie! Mowicie, ze jak mozna
      nosic stanik o obwodzie szerszym niz nasz wlasny obwod, ale z ciekawosci
      zmierzylam jeden z tych nowych stanikow i on ma na luzno 62 cm (przypominam,
      odpowiednik rozmiaru 70!). Na upartego da sie go rozciagnac do 80cm, ale to juz
      ledwo go moge w takiej pozycji utrzymac. No to taki w rozmiarze 75 bedzie mial
      pewnie z 67 cm "w stanie spoczynku", wiec i tak bedzie sie mial na mnie gdzie
      rozciagnac.

      Nie neguje tego, co tu piszecie na forum, ale moze to dziala lepiej dla
      wiekszych biustow? Moj, jak widac z wymiarow, nie jest super duzy, a i ja sama
      jestem dosc szczupla, wiec nie bardzo ma ten obwod stanika gdzie wpasowac. Jesli
      ktos jest ciekawy, to trzy z tych stanikow, ktore kupilam, sa z nowozelandzkiej
      firmy Bendon, a jeden z Fayreform. I jeszcze jedno - znalazlam strone
      propagujaca mniej wiecej to samo, co to forum (zmniejszyc obwod, zwiekszyc
      miseczke) i sa na niej dwa zdjecia porownawcze, wypisz wymaluj tak, jak na
      Stanikomanii: www.bravoforbras.co.nz/fittingguide.php No i moj maz
      stwierdzil, ze w obu wypadkach (z bluzka i bez) bardziej podoba mu sie biust
      pokazany jako wzorzec negatywny. I ja sie z nim zgadzam.

      Przy zakupie kolejnych stanikow bede przymierzac i te mniejsze pod biustem, bo
      wiadomo, zalezy, jaka marka i model, ale nie wydaje mi sie, zebym sie jeszcze
      kiedys zdecydowala na rozmiar ponizej 75 :-(
      • charm Re: Mam ten sam problem :-( 09.12.07, 09:52
        >z ciekawosci
        > zmierzylam jeden z tych nowych stanikow i on ma na luzno 62 cm (przypominam,
        > odpowiednik rozmiaru 70!). Na upartego da sie go rozciagnac do 80cm, ale to juz
        > ledwo go moge w takiej pozycji utrzymac

        Gdzie je kupiłaś, za ile, jakie to konkretnie modele i jakie mają rozmiary
        (górna granica)? ;>
        Moja 60-ka (avocado) "w spoczynku" ma 59-63 w zależności od haftki, i rozciąga
        się do 80cm :-( (dla mnie to za luźno nawet na najciaśniejszej...)
        Skoro to aż takie ściśliwce, to może znajdę coś dla siebie ;-)
        I była by to świetna wiadomość dla sporej części z nas ;-)
        • abere8 Re: Mam ten sam problem :-( 09.12.07, 10:17
          No to ciekawe, z tym obwodem "w spoczynku". Ja go zmierzylam do konca materialu,
          nawet nie patrzac, gdzie sa haftki. Do najciasniejszej to by pewnie bylo z 58cm
          tylko. Moj model to dokladnie ten:

          www.zodee.com.au/womens/bendon-lingerie/body-basics/75-558/
          Ale kupilam go za NZD 28 na wyprzedazy, tak jak pisalam, czyli mniej wiecej PLN 60.

          Tu jest strona firmy i marek, jakie oferuje (dla wiekszosci jest chyba po prostu
          przedstawicielem na NZ i AU, np. Elle Macpherson):
          www.bendon.co.nz/OurBrands/Default.aspx
          Ta Fayreform ma miseczki od C do J (wg tej strony), bo z Bendon nie widzialam
          wiekszej od E. Wszystkie, ktore przymierzalam do tej pory, wydaja sie bardzo
          ciasne i malo rozciagliwe.
          • yaga7 Fayreform 09.12.07, 10:43
            I zgadza się, Fayreformy są ścisliwe i mało rozciągliwe. I są ciasne -
            potwierdzam jako posiadaczka sporej ilości.
            Ja przy 78 pod biustem nosżę fayreformy w obwodzie 75 i są ciasne - ale dla mnie
            są miło ciasne, bo nic mnie nie uwiera, nie gryzie, nie wbija się. A co ważne -
            nie rozciągają się bardzo w czasie używania.
            Na jakiejś wyprzedaży kupiłam z ciekawości obwód 32, ale jest zbyt ciasny do
            noszenia.
      • madzi1 Re: Mam ten sam problem :-( 09.12.07, 09:54
        >Nie neguje tego, co tu piszecie na forum, ale moze to dziala lepiej
        dla
        wiekszych biustow?<

        To działa też dla mniejszych biustów, bo ja wcześniej nosiłam 70B/C,
        a teraz noszę 60DD, więc mój biust jest jeszcze mniejszy niż twój.
        Pod biustem mam 65 i przy 60 nic mnie nie sciska. Mam za to parę
        takich staników 70B w których nie da się chodzić bo tak mnie cisna
        fiszbiny. Właśnie dlatego, że obwód jest za luźny. Może u ciebie
        jest podobnie?
      • maith Wg forum idealnym rozmiarem byłoby dla Ciebie 65DD 09.12.07, 10:43
        1) Wskaż nam, gdzie "wg forum" dla 73/88 idealnym rozmiarem miałoby być 32D,
        32DD lub 32E.
        - Po pierwsze, wg forum przy 73 zwykle pasuje obwód 65, a 70 to ostateczność
        -Po drugie dziwne, że po zamówieniu tak dziwnych rozmiarów narzekasz na...
        obwód. Powinnaś się przede wszystkim utopić w tych miskach.
        Miseczka wyliczona dla 88 cm od obwodu 70 to C, niektórym może by wyjątkowo
        pasowało D, ale skąd wytrzasnęłaś 70DD i 70E?
        • maith Wcale nas nie posłuchałaś, zrobiłaś na opak/CYTATY 09.12.07, 10:51
          Poniżej cytaty z tego, jak forum odpowiedziało na Twoje wątpliwości:

          -Na stwierdzenie, że wg wyliczeń forum masz 70D ja Ci odpowiedziałam tak:
          "Po pierwsze nie wiem, czy przy Twoich rozmiarach 70C (bo tyle wychodzi przy 88
          cm) byłoby wystarczające. Bardzo możliwe, że będziesz musiała rozejrzeć się za
          65DD. Jeżeli w 70C będą Ci się wbijały fiszbiny z przodu, to znaczy, że masz
          lekki przechył i potrzebujesz lepiej trzymającego 65DD."

          a Magdalena77 wyraziła się jeszcze mocniej:
          "W żadnym wypadku !
          Od razu bierz 65 (czyli brytyjskie 30DD albo 30E). Chyba nie ma tu nikogo, kto
          nosiłby stanik mniejszy tylko o 3 cm od realnego obwodu. Zwykle jest to 5 - 8
          cm, a panie bardziej pulchne nawet kilkanaście.
          Stanik 70 nadal będzie za luźny, a Ty nie odczujesz pozytywnych efektów."

          Zaczęłaś mieszać rozmiarówkę stanikową z ubraniową:
          "no i wychodzi mi, ze 10D. Troche dziwne tu maja te rozmiary, bo
          mam wrazenie, ze sa podciagniete pod rozmiarowke ubran, z tym ze ja nosze
          europejskie 40-42, co odpowiada tutejszym rozmiarom 12-14"

          Na co Kasica_k, żebyś nie popełniła błędu wyjaśniła Ci wyraźnie:
          "Tu, tzn. Australia/NZ? Jeżeli tak, to australijskie 8 to brytyjskie
          30.
          Brytyjskie obwody nie są oparte na rozmiarach ubraniowych, tylko
          na zmodyfikowanym pomiarze w calach."

          Na to Ty nadal upierałaś się przy niewłaściwym rozmiarze, więc Magdalena77
          znowu, wyraźnie wytłumaczyła Ci, że to nie tak:

          "> Mysle, ze na poczatek kupie 10D, jesli znajde jakis fajny.
          > Zawsze to krok w dobrym kierunku :-)
          To nie jest krok w dobrym kierunku. To jest oszukiwanie się, że masz dobry
          stanik. Jeśli obwód będzie za luźny (a 10 czyli 70 taka będzie) to nie uzyskasz
          pozytywnego efektu noszenia dobrego stanika."

          Możesz nam wytłumaczyć, czemu zatem wzięłaś 70D/DD/E?
          • abere8 Re: Wcale nas nie posłuchałaś, zrobiłaś na opak/C 09.12.07, 21:24
            maith napisała:

            > Możesz nam wytłumaczyć, czemu zatem wzięłaś 70D/DD/E?

            Jakkolwiek to glupio zabrzmi, zwlaszcza po tych wszystkich cytatach w Twoim
            poscie, to dlatego, ze w sklepie nie widzialam ani jednej 8, a napalilam sie na
            kupno stanika :-)

            Dobra, raz kozie smierc, zamowie sobie z ktorejs z tych stron brytyjskich 65DD i
            zobaczymy, co mi z tego wyjdzie. Z ciekawosci poznawczej, jak to ktos nizej
            napisal :-)
      • maheda No tak 09.12.07, 11:59
        Z tym, że pani w koszulce na stronie, którą podałaś, wydaje się mieć szersze
        ramiona ze względu na to, że zdjęcie jest zrobione z bliska.
        A zdjęcie pani ze złym rozmiarem stanika jest zrobione z daleka i pani wydaje
        się drobniejsza. Gdyby przeskalować te dwa zdjęcia tak, żeby zdjęcie z
        dopasowanym staniku było odrobinę mniejsze, dostalibyśmy coś takiego:
        www.voila.pl/yz716/?1
        Jeśli pokażesz mężowi to zdjęcie, to na mur beton bardziej podobać mu się
        będzie pani po prawej ;)
        Ot - takie zabawy zdjęciami, na które trzeba jednak zwracać uwagę przy
        porównywaniu dwóch osób.
        Na pokazanym przeze mnie zdjęciu wydaje się, że to pani ze źle dopasowanym
        stanikiem ma szersze ramiona.

        Nie bardzo rozumiem, jak przy rozmiarze w biuście może Ci pasować stanik o
        brytyjskim rozmiarze 32E, którego miseczka jest szyta na osoby o obwodzie w
        biuście rzędu 94 cm, przecież powinnaś się była w tych miseczkach utopić? :)
        Co do obwodu - pełna zgoda, że w różnych firmach i różnych modelach (a nawet
        różnych kolorach) obwody mają różną ściśliwość.
        Być może akurat w Fayreformach istotnie powinnaś nosić 75tki.
        Mamy po prostu doświadczenia raczej nie z nowozelandzkimi, ale z brytyjskimi
        formami, których obwody są przeważnie znacznie bardziej rozciągliwe, stąd to
        przeliczanie obwodów w dół.
        Nie ma się tego oczywiście co trzymać jak Biblii, każdy musi sprawdzić na sobie,
        w czym czuje się dobrze, co ściska, a co podjeżdża. Z czego biust się wylewa, w
        czym się topi, a w czym jest w sam raz.

        Jeśli w stanikach dotąd noszonych nie czułaś zbytniego ucisku na ramiona, obwody
        nie podjeżdżały Ci na łopatki nawet trochę, a stanik mocno trzymał biust w
        czasie biegania i skakania - zmiana rozmiaru nie ma sensu.
        Jedyne, co ma sens, to pamiętanie, że nie można nosić we wszystkich firmach tego
        samego rozmiaru (bo ja TAKI noszę), tylko trzeba każdorazowo mierzyć.
        Plus pamiętanie, że fiszbiny mają obejmować pierś, opierając się na żebrach, że
        fiszbin z tyłu powinien celować w pachę, a z przodu opierać się na mostku.
        I tyle.
        :)
      • zarin Re: Mam ten sam problem :-( 09.12.07, 12:07
        Mam taką samą prośbę, jak do autorki wątku: przepisz z metki, jeśli możesz,
        skład materiałowy tych biustonoszy.
        Problem za wąskiego obwodu w tym przypadku byłby możliwy chyba tylko w sytuacji,
        gdyby stanik nie miał żadnej domieszki np. elastanu.
        No i polecam przymierzenie obwodu 65, zanim całkiem zrezygnujesz z wąskich
        obwodów - chociażby z czystej ciekawości poznawczej.

        • abere8 Sklad materialowy mojego biustonosza 10.12.07, 11:18
          50% polyester
          34% polyamide
          16% elastane

          Zrobilam sobie wlasnie tabelke w Excelu z dokladnym rozpisem sklepow
          internetowych, ile sie placi za dostawe, przelicznik na NZD i po kilka modeli z
          kazdego, ktore mi sie podobaja i sa do przelkniecia cenowo (no i dostepne w
          30DD). Jutro sobie poczytam Wasze opinie o tych sklepach, porownam jeszcze
          troche i moze cos zamowie. Mam jeszcze zamiar zwiedzic sobie pare sklepow
          stacjonarnych, bo jak na razie nie widzialam tu nigdzie rozmiarow mniejszych pod
          biustem niz odpowiednik 32/70, ale tez i nie szukalam zbyt usilnie.

          Jak juz uda mi sie przymierzyc/kupic rozmiar 65DD, to tu wroce i albo powiem "a
          nie mowilam, ze bedzie za maly?", albo posypie glowe popiolem i dolacze do
          rewolucji :-)
    • konwalia-82 Brzmi jak prowokacja ekspedientki z Triumpha :D 09.12.07, 09:10
      Sorry, ale tak mi się nasunęło czytając "odpowiedź".
      Ja mam 70-71/90-92 i próbując się wbijać w 70D/E za radą pań w sklepie, też
      miałam wrażenie duszenia w mostek. Po prostu ciężar biustu wszystko ciągnął.
      Teraz noszę 65e/f i czuję się luksusowo.
      A i nosząc taki rozmiar przy 56kg wcale nie czuję się tłuścioszkiem z wielkim
      biustem.

      A co do wyłażących "bułeczek" podobających się mężowi drugiej z Was, to myślę że
      "ładne" to one mogą być najwyżej do sypialni...

      A i nikogo nie zmuszam do zmiany rozmiaru, zresztą trudno doradzić, skoro nie
      podałaś swoich wymiarów.
      • abere8 Re: Brzmi jak prowokacja ekspedientki z Triumpha 09.12.07, 09:59
        Nie wiem, czy spojrzalas na zdjecia w tym linku, ktory podalam. Babka na zdjeciu
        nie ma buleczek (moim zdaniem), a jedynie mniej zabudowany biustonosz, w ktorym
        piersi sa troche nizej niz w prawidlowym biustonoszu. Chodzi o to, ze w tym
        prawidlowym ramiona wydaja sie strasznie szerokie i ogolnie cala sylwetka jak u
        amerykanskiego futbolisty. W wiekszosci zdjec podawanych tutaj jako
        nieprawidlowe, zwlaszcza w "smietniku", widze bledy, za male staniki, wystajace
        buly itp., ale nie zawsze.

        Dla mnie pojecie "ciezar biustu" jest obce. Nosze biustonosz, bo chodze
        energicznie i piersi mnie bola, jesli skacza sobie do woli (mam akurat takie
        wrazliwe, niezaleznie od dnia miesiaca), a do tego bluzka mnie laskocze :-)
        Probowalam "przetestowac" ten nowy biustonosz zakladajac go tyl do przodu, bez
        ramiaczek, no i dalej mi bylo ciasno, tyle ze fiszbiny wbijaly mi sie w plecy
        zamiast w mostek.

        I jeszcze cos: w moich dotychczasowych biustonoszach tyl nigdy mi nie podjezdzal
        do gory. Moje piersi wlasnie nie wisza na tyle, zeby go pociagac od przodu, wiec
        nie widze potrzeby wbijania sie w ciasne obwody dla lepszego podtrzymania, bo
        jak dla mnie jest ono ok. Wieksza miseczka jak najbardziej, ale nie obwod.
        • chrumpsowa Re: Brzmi jak prowokacja ekspedientki z Triumpha 09.12.07, 11:14
          Mniej zabudowane to sa i staniki w wiekszych rozmiarach. Popatrz na zdjecie tej
          babki w ubraniu... Zdecydowanie lepiej wyglada tym drugim, wg. Ciebie
          beznadziejnym staniku.
        • swierszczowa1 Re: Brzmi jak prowokacja ekspedientki z Triumpha 09.12.07, 12:58
          Dobrze dobrane tez mogą byc niezabudowane. ona ma zabudowany tylko
          nie może do misek włożyc całych piersi bo zwyczajnie sa za małe
          dlatego tak duza czesc piersi wystaje poza miski. Nie moze wyzej
          podciagnać ramiaczek bo by buly zrobiły sie ogromne. Moim zdaniem
          teraz też widac bułki. Jakby 4 piersi zamiast dwóch. 2 w miskach i 2
          nad. Widac wyraznie linie załamania. I niezabudowany stanik też moze
          podnosic. wcale w niezabudowanym nie muszą byc nizej. Ale co sie
          komu podoba.
        • kruszyzna Re: Brzmi jak prowokacja ekspedientki z Triumpha 10.12.07, 14:56
          abere8 napisała:

          > Nie wiem, czy spojrzalas na zdjecia w tym linku, ktory podalam. Babka na zdjeci
          > u
          > nie ma buleczek (moim zdaniem), a jedynie mniej zabudowany biustonosz, w ktorym
          > piersi sa troche nizej niz w prawidlowym biustonoszu. Chodzi o to, ze w tym
          > prawidlowym ramiona wydaja sie strasznie szerokie i ogolnie cala sylwetka jak u
          > amerykanskiego futbolisty.

          Bo akurat ten prawidłowo dobrany biustonosz jest, moim zdaniem, bardzo nieszczęśliwy. Wygląda babciowo, jest zabudowany i rzeczywiście może sprawiać takie wrażenie. Żeby optymalnie porównać dwa staniki powinna pokazać się w identycznym jak ten pierwszy, tylko w prawidłowo dobranym rozmiarze.Efekt na pewno byłby inny.
          Poza tym na pierwszym zdjęciu widać, że fiszbiny od wewnątrz wbijają jej się w piersi. Są ewidentnie za małe. Biust jest rzeczywiście niżej niż w tamtym, ale właśnie dlatego, że jest kiepsko podtrzymany. Najlepsze byłoby - jak w Stanikomanii - zdjęcie z boku. I najlepiej, żeby staniki były identyczne w fasonie, a tylko różniły się rozmiarami.
        • kruszyzna Ups, zapominanie nie boli, ale... 10.12.07, 15:18
          ... się trzeba napisać :) Jeszcze o czymś zapomniałam.
          abere8 napisała:


          > Dla mnie pojecie "ciezar biustu" jest obce. Nosze biustonosz, bo chodze
          > energicznie i piersi mnie bola, jesli skacza sobie do woli (mam akurat takie
          > wrazliwe, niezaleznie od dnia miesiaca), a do tego bluzka mnie laskocze :-)
          > Probowalam "przetestowac" ten nowy biustonosz zakladajac go tyl do przodu, bez
          > ramiaczek, no i dalej mi bylo ciasno, tyle ze fiszbiny wbijaly mi sie w plecy
          > zamiast w mostek.
          >
          > I jeszcze cos: w moich dotychczasowych biustonoszach tyl nigdy mi nie podjezdza
          > l
          > do gory. Moje piersi wlasnie nie wisza na tyle, zeby go pociagac od przodu, wie
          > c
          > nie widze potrzeby wbijania sie w ciasne obwody dla lepszego podtrzymania, bo
          > jak dla mnie jest ono ok. Wieksza miseczka jak najbardziej, ale nie obwod.

          Jeśli tył nie podjeżdżał Ci do góry, tylko trwał dzielnie w tym samym miejscu (niezależnie od pozycji, jaką ciało zajmuje w ciągu dnia), to - moim zdaniem - obwód jest OK. Ważne jest to, żeby trzymał się w miejscu przez cały czas. Tzn. po praniu, przed praniem, po roku noszenia itp. Jeśli tak jest, to fajnie.
          Ja mam jednen stanik z KappAhla 75C (wtedy miałam wymiary 77/89) i to był bardzo dobrze dobrany stanik. Nosiłam go ponad rok, zawsze zapinałam na pierwszą haftkę (najluźniejszą), wszystko było ładnie podtrzymane, fiszbiny obejmowały całą pierś itp. ALE. Bo zawsze jest jakieś "ale" :) To był biustonosz należący do bardzo ciasnych ściśliwców. 70-tka zwyczajnie się na mnie nie dopinała. Natomiast drzewiej miewałam staniki w rozmiarze 75, które dobierałam kierując się tabelkami. I niestety właściwie wszystkie po pewnym czasie podjeżdżały mi na kark, a fiszbiny z przodu wjeżdżały do połowy piersi i trzeba je było stale poprawiać. Znak niechybny, że obwody były za szerokie lub też bardzo rozciągnęły się w trakcie noszenia.
          Dlatego sięgnęłam po 70-tki i zwiększyłam miseczkę.
          Też nie wiem, co to jest "ciężar biustu", bo mój jest najzwyczajniej za mały (nawet teraz, kiedy zaciężarówkowałam), a staniki noszę - jak Ty - żeby mi cycki nie skakały i bluzka nie łaskotała. Ale dochodzi jeszcze jeden powód: ja po prostu - zwłaszcza w tym okresie i podczas karmienia - bardzo chciałabym zachować ładny kształt piersi. I niestety staniki, które po krótszym czy dłuższym czasie muszę poprawiać i obsuwać fiszbiny w dół, tego mi nie zapewnią.

          Ad rem, do czego zmierzam: nie chodzi o to, żeby trzymać się sztywno wytycznych, że jeśli np. mam pod biustem 78, to wybieram 70 i niech ręka boska broni sięgnąć po 75. Różni są producenci staników, różne ich modele i wreszcie różny skład tkaniny, z jakiej zostały uszyte. Chodzi o to, żeby tak dobierać obwód stanika, żeby piersiom zagwarantować dobre podtrzymanie, odciążyć kręgosłup i ramiona (w przypadku większych biustów) i pozwolić im zachować ładny kształt. I o to, żeby właśnie obwód trwał niezmiennie na swoim miejscu niezależnie od godziny w ciągu dnia i zajmowanej pozycji. Żeby po praniu tak samo się zachowywał jak przed praniem. No i żeby miseczka była prawidłowo dobrana pod względem wielkości. Jeśli ktoś, tak jak ja, ma 78 pod biustem i kupuje staniki 75-tki, a one spełniają WSZELKIE wytyczne dobrze dobranego stanika, to dlaczego nie? Trzeba tylko pamiętać, żeby dobierać staniki do siebie, a nie siebie do stanika :) I jeśli komuś z tabelek wychodzi 75E, to nie trzymać się tego sztywno, bo tak napisali, tylko szukać takiego, w jakim piersiom będzie najlepiej. Może to być 65 G/H, może 70F, a może 75E. Różni producenci, różne staniki, różne klientki :)
          Rany, chyba wystartuję w wyborach, nie umiem się streszczać :) Na mównicę sejmową jak znalazł :)
    • suzzzi Przepraszam, że nastąpiłam na odcisk 09.12.07, 11:41
      Wow, widzę, że nastąpiłam na odcisk, odważając się głośno powiedzieć, że pogląd,
      tendencja propagowana od jakiegoś czasu, nie jest uniwersalna. Przepraszam.

      Wygląda, że te porady są dobre dla osób "bardziej przy kości" (nie chcę nikogo
      urazić), które nałożywszy ciaśniejszy stanik ścisną jedynie tłuszczyk. U osób z
      mniejszym zapasem tłuszczu może się to skończyć utrudnieniem oddychania.
      Być może te porady są dobre też dla osób szukających "rusztowania" dla biustu,
      by podnieść go znad pępka (znowu, bez urazy). Być może dla nich ściskający
      stanik jest jedynym ratunkiem i mniejszym złem. Ja (podkreślę jeszcze raz, nie
      chcę tu szpanować dobrą sylwetką czy jędrnym biustem, a jedynie wspomnieć o
      różnicach w budowie ciała) jestem przed trzydziestką, więc mimo wykarmienia
      dziecka nie potrzebuję dramatycznie podpierać swego biustu, jest całkiem
      kształtny i bez (ale jednak maszeruje, biega czy skacze mi się czy skacze
      wygodniej w staniku, dlatego je noszę). Być może dla takich osób bez większych
      problemów "biustowych" ściskanie się ma więcej minusów niż plusów.

      Może wreszcie kwestia tego jak się mierzy obwód pod biustem. Ja mierze
      najmniejszy obwód, czyli tak, że z tyłu centymetr jest niżej niż z przodu.
      Gdybym zmierzyła się zupełnie poziomo, to obwód wyszedłby większy i dobierając
      stanik musiałabym tak zmierzony obwód zaniżać, by dobrać stanik.

      Ponadto staram się kupować staniki dobrej jakości, które nie rozciągną mi się
      już po kilku tygodniach. W niektórych stanikach chodziłam kilka lat i nadal ani
      trochę mi nie podjeżdżały.

      Pozdrawiam i życzę więcej dystansu do siebie i swojego ciała.
      • maheda Oj, dziewczyno 09.12.07, 12:04
        życzę więcej dystansu do swojego ciała.
        Wątpię, że można nazwać przy kości dziewczynę z mojej stopki, demonstrującą
        rozmiar 60F.
        Mogę się założyć, że nie jest tęższa od Ciebie.

        W dodatku nie odpowiedziałaś na pytania :) czyżbyś jednak źle dobrała ten
        nieszczęsny rozmiar miseczki? ;)
      • scarlet_agta Re: Przepraszam, że nastąpiłam na odcisk 09.12.07, 12:04
        > Wygląda, że te porady są dobre dla osób "bardziej przy kości" (nie chcę nikogo
        > urazić), które nałożywszy ciaśniejszy stanik ścisną jedynie tłuszczyk. U osób z
        > mniejszym zapasem tłuszczu może się to skończyć utrudnieniem oddychania.

        Kurcze to ja jestem jakaś dziwna, bo przy kości nie jestem a dla mnie te porady
        też są dobre i żadnych problemów z oddychaniem też nie mam.
      • madzi1 Re: Przepraszam, że nastąpiłam na odcisk 09.12.07, 12:10
        Ooo to ja widzę, że masz chyba w głowie stereotyp, że biuściasta =
        gruba.
        > Wygląda, że te porady są dobre dla osób "bardziej przy kości" (nie
        chcę nikogo
        > urazić), które nałożywszy ciaśniejszy stanik ścisną jedynie
        tłuszczyk. U osób z
        > mniejszym zapasem tłuszczu może się to skończyć utrudnieniem
        oddychania.
        No to bardzo dziwne, bo ja jestem szczupła i stanik nie "ściska mi
        tłuszczyku" bo go tam praktycznie nie ma. Stanik nie utrudnia mi
        oddychania.

        > Być może te porady są dobre też dla osób szukających "rusztowania"
        dla biustu,
        > by podnieść go znad pępka (znowu, bez urazy). Być może dla nich
        ściskający
        > stanik jest jedynym ratunkiem i mniejszym złem.
        Moje staniki nie są rusztowaniam, a biust ma naprawdę daleko do
        pępka.

        Ja (podkreślę jeszcze raz, nie
        > chcę tu szpanować dobrą sylwetką czy jędrnym biustem, a jedynie
        wspomnieć o
        > różnicach w budowie ciała) jestem przed trzydziestką, więc mimo
        wykarmienia
        > dziecka nie potrzebuję dramatycznie podpierać swego biustu, jest
        całkiem
        > kształtny i bez
        Ja jestem po 20 i nie karmiłam dziecka, biust mam jędrny i jest
        kształtny. Nie potrzebuję super podtrzymania, ale od kiedy noszę
        60DD zamiast 70B (moje wymiary 65-83) mój biust zmiania kształt na
        lepsze. Z pod pach zaczyna wędrować na środek, pod pachami znalazł
        się właśnie dzięki stanikom w złym rozmiarze. Może teraz nie
        potrzebujesz podtrzymania tylko nie zdziw się jak za 15 lat z tych
        super piersi zostaną ci smętne zwisy, rozsmarowane po klatce
        piersiowej.

      • zarin Re: Przepraszam, że nastąpiłam na odcisk 09.12.07, 12:17
        Otóż pudło. Przykładowo, mam mały biust, któremu daleko do obwisania. Gdyby
        jedynym problemem była jędrność, mogłabym spokojnie chodzić bez stanika. Jakoś
        specjalnie dużo tkanki tłuszczowej na żebrach także nie posiadam. I, mimo tego
        wszystkiego, świetnie się czuję w obwodzie o 10 cm mniejszym od mojego,
        zmierzonego na wydechu przy maksymalnym ściśnięciu.
      • martvica Re: Przepraszam, że nastąpiłam na odcisk 09.12.07, 12:43
        suzzzi napisała:

        > Wow, widzę, że nastąpiłam na odcisk, odważając się głośno powiedzieć, że pogląd
        > ,
        > tendencja propagowana od jakiegoś czasu, nie jest uniwersalna.

        Ale Ty gdzieś jeszcze widzisz tę tendencję, poza tym forum? Tak z ciekawości?

        > Wygląda, że te porady są dobre dla osób "bardziej przy kości" (nie chcę nikogo
        > urazić), które nałożywszy ciaśniejszy stanik ścisną jedynie tłuszczyk.

        Nie no, najszczuplejsza nie jestem, troszeczkę tego tłuszczyku mam, ale osobą
        przy kości to bym się nie nazwała :D Chociaż są osoby dla których nawet Monica
        Bellucci jest pulchną kobietą z nadwagą :o

        > Być może te porady są dobre też dla osób szukających "rusztowania" dla biustu,
        > by podnieść go znad pępka (znowu, bez urazy).

        Ja moim biustem jestem zachwycona: jędrny, okrągły, zero obwisania etc. Mogłabym
        nie nosić stanika, ale nie znoszę facetów wgapiających mi się w sutki. Ale w 70E
        wygląda o niebo lepiej niż w 75C, a że pod biustem zrobiło mi się 73 (z 76), to
        chcę teraz 65 i _wiem_ że będzie lepszy. Bo siedemdziesiątki już mi zaczynają
        podjeżdżać.

        >Być może dla takich osób bez większych
        > problemów "biustowych" ściskanie się ma więcej minusów niż plusów.

        No ja właśnie nie mam większych problemów biustowych, a mierzone niedawno 65-tki
        odbierałam jako idealne :)

        Ale jeśli nosisz wyjątkowo ściśliwe modele/firmy, to zupełnie inna bajka.
        • aadrianka Re: Przepraszam, że nastąpiłam na odcisk 09.12.07, 12:52
          Dwa pytania do autorki wątku:
          Majtki też kupujesz szersze "w spoczynku" od obwodu bioder?
          Co właściwie oznacza nazwa "biustonosz"? podtrzymywanie biustu czy
          jego zasłanianie?
          Mały biust też potrzebuje podtrzymania, nie rozsmarowywania po
          klatce piersiowej - choćby w celach ekspozycyjnych:)
      • chaje_shukarije :) 09.12.07, 13:12
        staram się Ciebie zrozumieć...
        może faktycznie trafiłaś na wąskiego w obwodzie ściśliwca, może mierzysz się
        trochę inaczej niż reszta z nas, może masz tak wrażliwą skórę, że nie lubisz
        żadnego ucisku, może....

        Jednego tylko nie rozumiem – założyłaś ten wątek z prośbą o poradę, a gdy
        dziewczyny na prawdę zaczęły Ci radzić to strzelasz focha zamiast spokojnie
        odpowiedzieć w czym rzecz i wyjaśnić wątpliwości.
        Problem w tym, że dziewczyny na forum mogą Ci pomóc tylko na podstawie
        informacji, które od Ciebie uzyskają, więc jeśli podajesz niepełne lub złe to
        nie powinno dziwić, że i porady są czasem nietrafione. To tak jakbyś na jakimś
        forum komputerowym zadała jakieś pytanie nie podając istotnych informacji na
        temat sprzętu i oprogramowania, jakie posiadasz, a potem miała pretensje, że po
        zastosowaniu się do rad, system nie hula tak jak tego oczekujesz.
        Zaletą forum jest natomiast to, że jesteś całkowicie anonimowa i możesz być
        pewna, że nawet jeśli będziesz nosiła 75-tki czy 90-tki to żadna biuściasta
        żandarmeria nie zapuka do Twoich drzwi żeby sprawdzić czy masz na sobie
        odpowiednio ciasny obwód.
        Rozumiem Twoje rozczarowanie, że może nie uzyskałaś porad, na jakie liczyłaś
        („spal w cholerę ten stanik tak jak zrobiły to nasze babki”) tylko jakieś
        pozornie całkiem nielogiczne („70 za ciasny? mierz 65”), ale nie rozumiem po co
        te sugestie, że wiekszość lobbystek to megabiuściaste, zakompleksione kaszaloty,
        które wolą chodzić na wdechu ale za to z radością, że wcisnęły się w obwodowe 65.
        Moje początki na forum też nie były sielanką, swoje musiałam
        usłyszeć/przeczytać, a nie jest przyjemne dowiedzieć się, że się źle myśli/robi.
        Tylko pytanie, co się bardziej opłaca – zachować swoje przekonanie o
        nieomylności i kolejne lata męczyć się w źle dobranych stanikach, czy posłuchać
        „głupich” rad stada rozwrzeszczanych, biuściastych bab i w o końcu wyglądać i
        czuć się dobrze.
      • elmilinden Taaaaaaaak.... 09.12.07, 14:25
        Tak, wybitnie przy kości, ja się też "ściskam" niczym baleron a mam aż 50kg przy
        170cm wzrostu;) Do tego cycki takie, ze ich prawie nie widać.

        Po prostu miałam dość tego, że jak podnoszę ręce do góry, to spod stanika
        wyskakują mi gołe cycki. A to się zdarzało nagminnie.

        I jak sądzisz, czy jak ktoś mnie widzi, patrzy- a tam cycków brak, to ja mu
        mówię: "hej, ale noszę rozmiar 60D, jestem cycata!", to wtedy wszystko się
        zmienia i wyrastają mi megapiersi?:D

        W ogóle szkoda tej dyskusji, apeluję do wszystkich, bo z języka, jakim sie tutaj
        ktoś posługuje, wnioskuję, że jest to tylko prowokacja kogoś, kto przylazł z
        innego forum;)

        • maheda wpadłam na to dopiero... 09.12.07, 14:32
          ... po ostatnim swoim poście.
          Wniosek - nie karmić.
      • mauzonka Suzzi, niunia, 09.12.07, 14:36
        nie nastąpiłaś na odcisk, tylko zrobiłaś z siebie ograniczoną bufonkę o zerowym stopniu otwarcia na dialog. To się nazywa głupota - więc tak, wyszłaś na głupią;-) Ale przynajmniej zrekompensujesz to sobie jędrnym biustem:)
        Pozdrawiam!
      • amparito Re: Przepraszam, że nastąpiłam na odcisk 10.12.07, 13:21
        Kochana, ja nie jestem specjalnie przy kości, ani biustu nie mam dużego. 72 pod biustem, 88 w biuście, 175 wzrostu i 65 kilo i na dodatek rodzinną budowę taką, że kilogramy lądują poniżej pasa. I jestem w trakcie dobierania właściwego rozmiaru. Nosiłam święte 75B (Triumph, później szukałam ładniejszych innych marek), spróbowałam 70D i zachwyciłam się, bo nigdy nie miałam tak pięknego biustu. Ten nowy stanik zmienił mi dwie rozpłaszczone na tułowiu meduzy w ponętne, apetyczne wzgórki. Większość 70-tek, które przymierzałam były na mnie za luźne w obwodzie. Oddycham bez problemu (przeponowo, a nie na ćwierć gwizdka) A to 70D, które kupiłam (czarne kupiłam i dopóki nie przyjdą zakupy internetowe nie noszę jasnych, przejrzystych bluzek - nie mam ochoty nigdy więcej oszpecać się 75B), bo robiłam zakupy jeszcze przed porządnym poczytaniem forum, po kilku dniach okazało się również za luźne. Czekam na 65-tki.
    • mary_lu Znów ten Triumph... 09.12.07, 14:58
      I jak mam nie popadać w paranoję :) Ostatnio spotyka mnie to
      wszędzie, gdzie gadam o stanikach. Gdy ktoś stwierdza "kupuję tylko
      Triumpha" to oznacza to koniec dyskusji. Taka jest zawsze ta kobita
      z siebie dumna i nie chce nic zmieniać...

      Ani ten Triumph powalająco ładny, ani też drogi, więc nie tłumaczy
      snobizmu. Rozmiarówka beznadziejna, obwody w większości modeli
      rozciągliwe.

      Pamiętam, że na początku lat 90-tych Triumph to był wielki luksus
      (patrz film Tato i Renata Dancewicz w za małym, hłe hłe, staniku)
      ale żeby teraz używać tego niemieckiego wzoru seksapilu do
      udowadniania, że nic lepszego już nie można wykombinować?
      • madzi1 Re: Znów ten Triumph... 09.12.07, 15:06
        Matko, a ten triumph to taka porażka. Ostatni stanik jaki tam
        kupiłam (dawno temu) założyłam parę razy, bo po jednym założeniu
        rozciągnął się jak szmata, a kosztował ponad 100zl ;)
        Też zauważyłam taką prawidłowość, mówi taka, że nosi Triumpha z dumą
        na twarzy jakby to było nie wiadomo co...i zero dyskusji z nimi :/
      • aadrianka Re: Znów ten Triumph... 09.12.07, 15:21
        O to, to!
        A jak powiedzieć, że Triumph to przecież żadna rewelacja, to się
        obruszy taka nosicielka że jak żto, rewelacja pod każdym względem i
        tak świetnie podtrzymuje i w ogóle! (a zwłaszcza i w ogóle).
        Zastanawia mnie ten fenomen. Może chodzi o ekskluzywną
        pisownię "ph":D
        • madzi1 Re: Znów ten Triumph... 09.12.07, 15:36
          Może chodzi o to, że nie są tanie. Wiele osób nadal myśli, że jak
          drogie to dobre i ekskluzywne...
          • lynnl Zignorujcie suuzzi, to jakaś pieniaczka 09.12.07, 21:38
            • kruszyzna Bynajmniej. 10.12.07, 15:36
              I nie przeczytałam niczego, co na to pieniactwo by wskazywało. Najzwyczajniej w świecie można podyskutować i już. Wcale nie zamierzam jej ignorować. Pieniacki wydaje się natomiast tytuł Twojej wypowiedzi, na którą odpowiadam.
              • maith Tylko że ta cała Suzzzi nas okłamała 10.12.07, 18:41
                Bo na forum urody 8 grudnia napisała:

                "Tak, znam tą teorię, by wybierać stanik ciaśniejszy pod biustem o 5cm. Słynna
                metoda sprzedawczyni z ul. Grochowskiej :)
                Tylko i ja, i znajome, z którymi o tym rozmawiałam, udusiłybyśmy się stosując
                taką praktykę. Może ja się po prostu prawidłowo mierzę na starcie i już nie
                muszę nic odejmować?"

                [Czyli co? Ona nigdy nawet nie próbowała naszej metody, tylko pogadała z
                koleżankami i doszły sobie do wniosków, jakie to musiałoby ich zdaniem dawać efekty]

                A tymczasem dzień wcześniej ta sama Suzzzi rozpoczęła u nas właśnie ten wątek,
                kłamiąc w żywe oczy:

                "Dziewczyny, poszłam za głoszoną obecnie radą, by kupować staniki ciaśniejsze w
                biuście, ale za to o większych numerach miseczek.
                Niestety po kilku minutach chodzenia w tak dobranym staniku marzę o jednym: BY
                GO ZDJĄĆ! Zdejmuję - ulga. Jeśli się zmuszę do wyjścia z domu w takim ciasnym
                staniku, to cały czas trudniej (płycej) mi sie oddycha, mam ściśniętą klatkę
                piersiową."

                [Jak rozumiem, pogadała z koleżankami i wymodziły, że tak to pewnie powinno
                wyglądać. Zatem zaczęła u nas wątek, ewidentnie
                podszywając się pod osobę, która to niby wypróbowała i "skarży się" na objawy,
                które uznały z koleżankami, że takie osoby, jak my, powinny mieć.]

                A potem jeszcze rozwinęła konfabulację
                "Na przestrzeni ostatniego roku kupiłam w sumie trzy 70
                centymetrowe Triumphy. Nie przyzwyczaiłam się do żadnego z nich."

                To ostatnie brzmi szczególnie zabawnie w świetle (swoją drogą mocno kuriozalnego
                zdania z forum Urody):

                "Wiem, mam wiele stanikow m.in. Triumpha z miseczkami od
                70A do 75C i wszystkie dobrze na mnie leżą!"

                Tu masz link do tamtego wątku na Urodzie
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=73001523&a=73127108
                • kruszyzna Re: Tylko że ta cała Suzzzi nas okłamała 11.12.07, 11:10
                  No dobrze, nie chciałabym ciągnąć dalej tego wszystkiego i rozważać, czy naciągała czy nie. Nie chcę zajmować w tej sprawie stanowiska. Moim zdaniem - abstrahując od motywacji Suzzi - wywiązała się wartościowa dyskusja, która dużo mi dała. Zarówno w sensie informacji, które przyswoiłam, jak i w sensie "dawania do myślenia". Wyciągnęłam sobie wnioski i mój światopogląd został wzbogacony :)
                  • abere8 Re: Tylko że ta cała Suzzzi nas okłamała 11.12.07, 11:39
                    Tez mam takie odczucia - mnie na przyklad ta dyskusja dala kolejnego kopa do
                    poszukiwania mojego rozmiaru :-) Dziekuje wszystkim za cierpliwosc :-)
    • suzzzi Co poniektóre powinny się zastanowić 09.12.07, 22:30
      Nie chce mi się polemizować z poszczególnymi wypowiedziami.

      Wiele jest rzeczowych i dający do myślenia.

      Choć czasem rady, mimo że płynące z dobrej woli, nie trafiają w sedno, np. nie
      chodzi mi o ucisk na mostku, ale duszenie całego obwody, czyli ucisk głównie po
      bokach na żebrach oraz trudności w oddychaniu (itd. nie będę przytaczać więcej
      przykładów). Ale rozminięcie się z problemem wynika to co najwyżej z
      niedoczytania mojego postu i jest pełne dobrej woli.

      Niestety jest też wiele postów pełnych niewybrednych epitetów pod moim adresem.
      Poczytajcie sobie i zastanówcie się nad takim poziomem dyskutowania, on do
      niczego nie prowadzi.
      • chaje_shukarije Re: Co poniektóre powinny się zastanowić 09.12.07, 22:55
        faktycznie, możesz czuć się obrażona, bo padły słowa, które paść nie powinny,
        ale skoro już my mamy się zastanowić, to zastanów się może Ty czy przypadkiem
        niektórych wypowiedzi nie sprowokowałaś :)
        ja poczułam się urażona Twoimi postami co najmniej dwa razy:
        1. w "odpowiedź zbiorcza" zasugerowałaś, że wbijamy się w ciasne obwody, żeby
        się czuć szczuplejsze :|
        Przyznaję, że mam duży biust, który ma spore szanse za kilka lat dosięgnąć
        pępka, przyznaję, że potrzebuję stanika-rusztowania dla podtrzymania piersi,
        przyznaję, że noszę ciasne (wole słowo "dopasowane") biustonosze i za wypowiedzi
        dotyczące tego się nie obrażam, bo to prawda po prostu. Nie zgodzę się
        natomiast, gdy ktoś sugeruje, że mam tak ciasny mózg, że wydaje mi się, że jak
        sie wbiję w ciasny obwód to jestem laska
        2. w poście "przepraszam, że nastąpiłam na odcisk" sugerujesz, że zachowujemy
        się jak sobór i rościmy sobie prawo do nieomylności, podczas gdy jesteśmy stadem
        tłustych bab, które nic nie wiedza o problemach szczupłych dziewczyn z jędrnym
        biustem
        no a jednego już całkiem nie mogłam przełknąć:
        "życzę więcej dystansu do siebie i swojego ciała"
        ja nie mam dystansu do swojego ciała?
        ja nie mam dystansu do swojego biustu?
        pffff...
        otóż najdalej wysunięty punkt mojego biustu jest zdystansowany do reszty ciała
        na dobre kilkanaście centymetrów :P
      • turzyca Re: Co poniektóre powinny się zastanowić 09.12.07, 23:03
        ja sie grzecznie do tej pory nie odzywalam. :)

        Ale: "duszenie całego obwody, czyli ucisk głównie po bokach na żebrach oraz
        trudności w oddychaniu" to klasyczny objaw zbyt malej miseczki.
        Wiem tym bardziej, ze wlasnie w zwiazku z gwaltownym urosnieciem piersi (ta
        herbatka mietowa chyba faktycznie dziala) i problemem z karta kredytowa, nosze
        za mala miseczke. I cisnie mnie stanik jak cholera, przede wszystkim po bokach,
        i tez marze tylko o tym, zeby go zdjac.
      • ananke666 Re: Co poniektóre powinny się zastanowić 10.12.07, 01:42
        Ty powinnaś zastanowić się również. Nad poziomem dyskutowania też, bo i tobie zdarzyło się kilka grubszych strzałów.

        Od siebie dodam tylko, że mało prawdopodobne jest, żeby przy 73 cm stanik 70 był tak ciasny, że utrudnia oddech. Przecież gdybyś miała tylko jeden centymetr mniej pod biustem, producent taki właśnie by ci zalecił. Różnica jednego centymetra nie jest i nie może być specjalnie istotna, zatem przyczyny należy upatrywać gdzie indziej. Na pierwszy rzut przychodzą mi do głowy trzy możliwości: 1) wyjątkowo ścisłe obwody 70 - po raz kolejny prosimy o podanie modeli, na pewno niektóre dziewczyny się ucieszą, 2) twoja indywidualna wrażliwość, zwłaszcza po latach w luźnym staniku, 3) za mała miska, a już zwłaszcza usztywniana.
        Przyczyn pewnie może być więcej, ale jest późno i nie chce mi się dumać, zwłaszcza nie znając drugiego wymiaru, modeli i miseczek.
      • elmilinden Triumph merketingu nad rozumem... 10.12.07, 10:41
        Suzzi, no już ci się udało, wracaj do swoich zajęć;)

        Wierz mi, od obwodów 60 się nie umiera:) Mogę to poświadczyć jako posiadaczka
        wady serca. Przecież przy takim ucisku krew powinna mi już dawno przestać
        dopływać do mózgu! A tylko sprawiam takie wrażenie, tak naprawdę jeszcze coś mi
        tam dopływa:)
        • bruxelka11 Re: Triumph merketingu nad rozumem... 10.12.07, 11:29
          He he! Też mam wade serca, jestem po operacji i noszę 60-tki :))) a
          mam wg miarki krawieckiej 72-73 cm pod biustem :)))) Stanik mnie
          jeszcze nie zadusił, serce mi o dziwo nie stanęło, za to cycuchy
          przestały wylatywać dołem co uwielbiały robić w triumphowskich 70-
          tkach niewiedzieć czemu :)))
    • katinkova Re: Jak wytrzymujecie w ciasnych obwodach? 10.12.07, 02:04
      A mi się wydaje że to wina modelu stanika.
      Ja nosiłam do tej pory 70-tki, przy ~73 pod biustem (szukałam ciasnych) poki
      byly nowe, byly ok ale po jakims czasie mi sie rozciagaja i nie jest tak miło.
      Zamowiłam sobie na figleaves 65D, miseczka jest dobra, może odrobinke nawet
      luźna, za to obwód... w pierwszej chwili po 3 minutach od założenia dosłownie
      zdrętwiały mi ręce. Nie przesadzam :) Nie mam na żebrach prawie żadnego
      tłuszczyku więc te 5 cm nie miało dużego pola manewru. Ale fakt, to jest
      wyjątkowo mało rozciągliwy model i akurat z tego stanika 70C pewnei byłoby dobre :)
      ALe i tak nie mówie nie 65-tkom, trzeba po prostu mierzyć i tyle, a nei wyrabiac
      sobie opinie na podstawie jednego :)
    • maith Re: Jak wytrzymujecie w ciasnych obwodach? 10.12.07, 08:59

    • maith Na czym polega TROLLING - i czemu to KONIEC 10.12.07, 09:52
      Na początek trochę definicji:

      "Termin "trolling" pochodzi od ang. Trolling for fish - metoda łowienia ryb,
      ponieważ troll "zarzuca haczyk", poruszając kontrowersyjny temat, często
      niepotrzebnie, aby wywołać kłótnię."

      "Troll rozpoczyna dyskusję przede wszystkim po to, aby wywołać zamieszanie,
      wyładować w niej swoje negatywne emocje, oraz aby poczuć się ważnym i zauważonym"

      "zawartość dyskusji ma dla niego znaczenie tylko o tyle, o ile rozpala w
      dyskutantach negatywne emocje i przyczynia się do kontynuowania sporu. Sprawia
      to zazwyczaj takie wrażenie, jakby troll "sycił" się nimi."

      A teraz konkretne zachowania z opisem:

      "Po co więc ta cała moda na kupowanie staników o mniejszych obwodach, niż
      zalecają tabele rozmiarów producenta?"

      [Wszyscy wiedzą, że nie ma takiej mody, więc zaraz się paru tłumaczących złapie
      na haczyk]

      "Tak, żeby pokazać przed samą sobą, że jestem szczupła i mam dużą miseczkę?"

      [Metoda - obśmianie zachowań dyskutantów. Nieważne, jak absurdalny jest ten
      tekst w kraju, w którym kobieta po usłyszeniu 80C większość osób wyobrazi sobie
      kobietą przeciętną, a po usłyszeniu 70H- grubą ;)
      Ale im bardziej wypowiedź absurdalna, tym większa szansa złapania na haczyk
      następnych osób]

      "Wow, widzę, że nastąpiłam na odcisk, odważając się głośno powiedzieć, że
      pogląd,tendencja propagowana od jakiegoś czasu, nie jest uniwersalna."
      [Troll syci się efektami swoich działań, udając jednocześnie, że wcześniej wcale
      nas nie obśmiewał, a jedynie wyrażał ogólne opinie]

      "Wygląda, że te porady są dobre dla osób "bardziej przy kości" (nie chcę nikogo
      urazić)"

      [Kolejne absurdalne uwagi, które mają spowodować, że kolejne osoby poczują się w
      obowiązku zareagowania. Chęć urażenia jest akurat celowa. Jest oczywiste, że sam
      tekst jest debilny, przecież mamy tu mnóstwo 60-tek, a pomagamy też dziewczynom
      z for, gdzie istotnym problemem są trudności z przytyciem. Zatem nasze metody
      zostały już od dawna sprawdzone na tysiącach dziewczyn o najróżniejszym typie
      urody. Jakby były wyjątki, to by się ujawniły. Ale to dobrze, bo jest pewność,
      że odezwą się pojedynczo te najszczuplejsze, zatem są kolejne posty]

      "Ja mierze najmniejszy obwód, czyli tak, że z tyłu centymetr jest niżej niż z
      przodu.Gdybym zmierzyła się zupełnie poziomo, to obwód wyszedłby większy i
      dobierając stanik musiałabym tak zmierzony obwód zaniżać, by dobrać stanik."

      [Kolejny przykład zdania bez sensu - jest oczywiste, że dłuższa droga jest...
      dłuższa, a nie odwrotnie (najmniejszy wynik osiągamy mierząc się w poziomie, a
      nie w przechyle), ale może ktoś będzie chciał to tłumaczyć? Wyszłyby z tego
      następne posty.]

      "Pozdrawiam i życzę więcej dystansu do siebie i swojego ciała."
      [To już typowe - najpierw podrażnić, a potem z wyższością pożyczyć dystansu]

      Czy jest tu jeszcze KTOKOLWIEK, kto jeszcze się nie zorientował, z kim ma do
      czynienia?
      • mary_lu Re: Na czym polega TROLLING - i czemu to KONIEC 10.12.07, 12:19

        Fajny wątek:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=211&w=61559229&v=2&s=0
        Suzzzi chyba "lobbowych" staników na sobie nigdy nie miała,
        tylko "rozmawiała z koleżankami". Do tego sama pisze, że ma świetnie
        leżące zarówno 75C jak i 70A, więc skąd ten płacz o za ciasnych 70-
        tkach? :D
        • maith Re: Na czym polega TROLLING - i czemu to KONIEC 10.12.07, 14:22
          O kurcze - oplułam monitor ze śmiechu ;)
          Faktycznie. "Nasza" Suzzzi, tekst z 8 grudnia:

          "Tak, znam tą teorię, by wybierać stanik ciaśniejszy pod biustem o 5cm. Słynna
          metoda sprzedawczyni z ul. Grochowskiej :)
          Tylko i ja, i znajome, z którymi o tym rozmawiałam, udusiłybyśmy się stosując
          taką praktykę. Może ja się po prostu prawidłowo mierzę na starcie i już nie
          muszę nic odejmować?"

          [Czyli nigdy nawet nie próbowała, patrzy z góry na tych, co to robią, doszła do
          wniosków po rozmowie z takimi samymi koleżankami]

          A tymczasem dzień wcześniej ta sama Suzzzi rozpoczęła u nas wątek, kłamiąc w
          żywe oczy:

          "Dziewczyny, poszłam za głoszoną obecnie radą, by kupować staniki ciaśniejsze w
          biuście, ale za to o większych numerach miseczek.
          Niestety po kilku minutach chodzenia w tak dobranym staniku marzę o jednym: BY
          GO ZDJĄĆ! Zdejmuję - ulga. Jeśli się zmuszę do wyjścia z domu w takim ciasnym
          staniku, to cały czas trudniej (płycej) mi sie oddycha, mam ściśniętą klatkę
          piersiową."

          [Jak rozumiem, to są właśnie wyniki dyskusji z koleżankami - wyszło jej z
          gadania, że tak by to pewnie wyglądało, zatem zaczęła u nas wątek, ewidentnie
          podszywając się pod osobę, która to niby wypróbowała.]

          I przy okazji, zwróćcie uwagę na klasyczne działanie Trolla.
          Zaczęła temat hasłem "Jak wytrzymujecie w ciasnych obwodach?"
          Potem, żeby podbić piłeczkę były następne irytujące aluzyjne teksty
          "Przepraszam, że nastąpiłam na odcisk" i "Co poniektóre powinny się zastanowić"
          • aadrianka Re: Na czym polega TROLLING - i czemu to KONIEC 10.12.07, 14:50
            Mnie ta Suzzzi patrzy na ekspedientkę z TriumPHa.
            Mary-lu kiedyś wspominała o paniach z Madisona w Gdańsku (też je
            uwielbiam), które jej mamie opowiadały o swoim nowym szkoleniu,
            wyśmiewającym wszelkie fanaberie na temat ciasnych obwodów i dużych
            miseczek.
            Pasuje idealnie:)
            • mary_lu Re: Na czym polega TROLLING - i czemu to KONIEC 10.12.07, 14:54
              Od poczatku miałam podobne skojarzenia, ale siedziałam cicho, bo
              staram się hamować tę moją triumphową paranoję :)
              • aadrianka Re: Na czym polega TROLLING - i czemu to KONIEC 10.12.07, 15:08
                Paranoję mają te wszystkie istoty, odziane w stanik o obwodzie
                szerszym niż ich obwód pod biustem, za małych miseczkach, w dodatku
                usztywnianych, który to stanik rozdyźduje im biust pod pachy, na
                plecy, brzuch i kolana - wobec czego są święcie przekonane,
                że "noszą A albo B". Jednocześnie na sugestię, że może ten Triumph
                to jednak nic nadzwyczajnego, odzywają się zgodnym a oburzonym
                chórem: super są staniki Triumpha! Kiedy próbuję przytoczyć choćby
                argument o kiepskiej rozmiarówce (przynajmniej w polskich sklepach),
                obrzucają mnie spojrzeniem, w którym litość miesza się z wyższością
                i odpowiadają: "nie wszyscy potrzebują dużych rozmiarów. A poza tym
                mniejszych nigdzie nie ma". Opcja "internet" zbywana jest
                wzruszeniem ramion i krótkim: "Ale JA muszę mierzyć" (cholera, a ja
                nie? ukończyłam korespondencyjny kurs wróżki rozmiarowej względnie
                mam biust, który w cudowny sposób dopasuje się do każdego stanika,
                pod warunkiem, że jest duży?)
                I potem płaczą, że mają mały biust, który muszą sobie "wypychać".
                Nie, mary_lu, to nie my mamy paranoję:)

                • kruszyzna M jak Mierzyć :) 10.12.07, 15:57
                  aadrianka napisała:

                  > Opcja "internet" zbywana jest
                  > wzruszeniem ramion i krótkim: "Ale JA muszę mierzyć" (cholera, a ja
                  > nie? ukończyłam korespondencyjny kurs wróżki rozmiarowej względnie
                  > mam biust, który w cudowny sposób dopasuje się do każdego stanika,
                  > pod warunkiem, że jest duży?)
                  > I potem płaczą, że mają mały biust, który muszą sobie "wypychać".
                  > Nie, mary_lu, to nie my mamy paranoję:)

                  Akurat argument "ja muszę mierzyć" wydaje mi się bardzo rozsądny i zasługuje na propagowanie :) Ja staram się kupować stacjonarnie, ale jeśli czegoś nie ma (np. 70F, niby nic, ale w sklepach nie uświadczysz :) ), szukam w sieci. Wyszukałam, owszem, przyszły, ale za każdym razem staniki bardzo dokładnie obmierzyłam, sprawdziłam, obmacałam, poskakałam w nich itp. I większość odesłałam :) Teraz mam dobrze dobrany Comexim, dobrze dobraną Melissę i gdzieś za miesiąc karmniki będę zamawiać też sieciowo.
                  Byłoby idealnie i marzę o tym, aby każda z nas mogła dostać interesujący ją rozmiar z interesującej ją firmy (np. brytyjskiej) w sklepach naziemnych. Wchodzisz sobie, bierzesz 30 modeli i w spokoju wybierasz "ten jedyny". Niestety tak nie jest. Jeśli ktoś zamyka się na opcję internetową, bo "musi mierzyć", to trudno. Po prostu ma mniejszy wybór. Tu masz rację.
                  Natomiast zakupy w internecie, w moim przypadku, trwały dłuuuuużej niż gdybym miała wszystko pod ręką, mogłam wziąć mniej modeli z przyczyny ograniczeń finansowych, no i za mierzenie płaciłam w postaci odsyłania stanika na własny koszt. To są mankamenty kupowania w sieci, które - przy wszystkich zaletach tej metody (a zalet jest o niebo więcej) - jednak istnieją i rozumiem osoby, które mają opory. Ja sama miałam je bardzo długo i właściwie zmusiła mnie ciąża (no bo jednak tego 70F najczęściej nie ma).
                  Chwała mierzeniu, to dobry znak. Bo ktoś mógłby powiedzieć: "ja wiem, że mam 75B, noszę takie, tak mówią tabelki, więc po co mi mierzenie? Biorę i już". :)
                  • mary_lu Re: M jak Mierzyć :) 10.12.07, 16:11
                    Gdyby moim rozmiarem było 70F, to też bym uważała zakupy w sklepach
                    stacjonarnych za rzecz do rozważenia. Ale jeśli ktoś powinien nosić
                    28F albo 34G (jak ja), to nie ma wyjścia - tylko internet (chyba, że
                    mieszka w którymś naszych trzech ulubionych polskich miast).

                    Gdy mi dziewczyna z Trójmiasta mówi "ale ja muszę zmierzyć" to
                    zwykle to oznacza: "boję się zakupów przez internet; nie dowierzam,
                    że twoje rady są trafne; a tak w ogóle to mi się nic nie chce,
                    zostanę przy moim 70A/ 85D, zostaw mnie w spokoju"
                    • kruszyzna Re: M jak Mierzyć :) 10.12.07, 17:31
                      Jeśli ktoś nosi wymienione przez Ciebie rozmiary, to oczywiście nie ma o czym mówić. W sklepach stacjonarnych ich nie dostanie i musi szukać przez sieć. Zgodzę się też, że to nieszczęsne 70F można od biedy dostać, choć nie będzie to zapewne stanik firmy, która nam szczególnie odpowiada. I najczęściej jest rzeczywiście tak, jak piszesz, czyli ktoś się zgadza na nieprawidłowy rozmiar, bo nie chce kupować przez internet.
                      Tak czy inaczej jednak mankamenty kupowania przez sieć są i pozostają niezależnie od szukanego rozmiaru. Dlatego rozumiem osoby, które mają obiekcje, bo ja też je miałam i nie uważam, żeby szukanie staników w sieci było tym, co Kruszyny lubią najbardziej :) Bo, niestety, nie mogę sobie pozwolić na zamówienie 10 modeli, przymierzeniu wszystkich i kupieniu jednego. Po prostu mnie na to nie stać, co jednocześnie czyni zakupy przez sieć dłużej trwającymi, mozolniejszymi itp. Kupuję przez sieć z konieczności. Jeśli trafię na sklep (ach, marzenia) stacjonarny, w którym będą i Comexim, i Alles, i Melissa, i Gaia i brytyjczyki, i Avocado i to w całej gamie rozmiarowej, jaką tylko można wyprodukować, to z radością i w podskokach zrezygnuję z zamawiania przez internet :)
                  • maith Re: M jak Mierzyć :) Na spokojnie, pod różne bluzk 10.12.07, 18:50
                    Z moich ostatnich 10 zakupów najgorszy zrobiłam w sklepie stacjonarnym, bo
                    miałam OGRANICZONE możliwości MIERZENIA.
                    W końcu ile można siedzieć w przymierzalni?
                    A staniki z netu mierzę na spokojnie, pod różne bluzki, porównuję efekty z
                    posiadanymi stanikami i wtedy WIEM na pewno, czy mi stanik pasuje, czy nie.
                    A w sklepie, to jest takie mini-mierzenie.
                  • aadrianka Re: M jak Mierzyć :) 10.12.07, 21:42
                    Oczywiście, że jest bardzo rozsądny. Ale jest różnica
                    między: "poszukam rozmiaru, może w sklepie, ewentualnie w necie,
                    zamówię, przymierzę, wybiorę dobry rozmiar" a "przymierzę w sklepie
                    to co mają i wybiorę z tego coś, co mi rozpłaszczy piersi i upchnie
                    je pod pachami, ale za to będzie w rozmiarze 75b"?
            • kruszyzna Re: Na czym polega TROLLING - i czemu to KONIEC 10.12.07, 15:45
              aadrianka napisała:

              > Mnie ta Suzzzi patrzy na ekspedientkę z TriumPHa.

              Wydaje mi się, że to przesada. To nie Cosa Nostra, światowy spisek producentów bielizny czy coś w tym rodzaju :) Dajcie spokój :) Też miewam czasami zdanie różniące się od wypowiedzi na forum, ale o pracę w Triumphie bym się nie podejrzewała :)
              • mary_lu Re: Na czym polega TROLLING - i czemu to KONIEC 10.12.07, 16:15
                Pewnie, że to są tylko skojarzenia i żarty... ale swoją drogą, gdy
                usłyszałam, że na szkoleniach Triumph wyśmiewa nasze rady i uczy,
                że "są jedyną firmą, w której są zamienniki, czyli np. 80F to to
                samo co 75G", to myślałam, że zemdleję ze złości.
                • heliamphora A to niech sobie wyśmiewają... 10.12.07, 16:35
                  ...bo wcześniej czy później będą musieli się z dej głupoty wycofać. No i mam
                  nadzieję, że z czasem kobiety same zobaczą różnicę (choćby wizualną) między
                  noszeniem bułkującego na wszystkie strony badziewia, które nie daje podtrzymania
                  piersiom i w perspektywie kilku lat wyposaża nosicielkę w zmasakrowaną
                  pozostałośc biustu, a porządnymi brytyjskimi stanikami w dobrym rozmiarze i o
                  przemyślanym fasonie. Ktoś kiedyś zrobi badania porównawcze efektów i wszystko
                  się wyda :)

                  Jeśli u nich są "zamienniki", to czy to znaczy, że firma robi tylko jeden
                  rozmiar, a na potrzeby maluczkich i naiwnych każdy egzemplarz opatruje inną
                  metką? Żałosne. Skoro sami sobie takie świadectwo wystawiają, to jak tu brać ich
                  poważnie?
                • kruszyzna Re: Na czym polega TROLLING - i czemu to KONIEC 10.12.07, 17:21
                  Skoro tak jest, to raczej nei świadczy to dobrze o firmie. Natomiast nigdzie nie w wypowiedziach suzi nie wyczytałam niczego, co pozwoliłoby mi pomyśleć, że pracuje dla Triumpha. Pisała, owszem, o ich stanikach, natomaist nie odniosłam wrażenia, że je promuje. Gwoli ścisłości ja też miałam staniki Triumpha i też się o nich tu wypowiadałam, niekoniecznie tylko krytycznie.
                  • maith Re: Na czym polega TROLLING - i czemu to KONIEC 10.12.07, 19:01
                    Kruszyzno, ja np. bardzo lubię Triumpha, szkoda że już mi nie pasuje rozmiarowo.
                    Ale to co zrobiła Suzzzi przypominało po prostu zachowania bab w bieliźniakach,
                    które Tobie by powiedziały, że dla taaakich grubych, żeby aż F potrzebowały, to
                    nie mają, a dziewczynie małobiuściastej, szukającej 65D, że "to są obwody dla
                    dzieci, dorosłe kobiety tego nie noszą". Oczywiście zawsze w tle zostawiają
                    możliwość przejścia na stronę "normalnych" i wzięcia 80D albo 75AA. To są
                    świadome działania.
                    I takie reakcje przypominała Suzzzi.
                    A oprócz tego dla potrzeb tego wątku podszyła się pod osobę, która wypróbowuje
                    nasze metody. Napisałam Ci wcześniej dokładne porównanie jej tekstów tu, z tym
                    co pisała na forum Urody. Naprawdę nie warto jej bronić, bo świadomie została
                    trollem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka