suzzzi
07.12.07, 00:01
Dziewczyny, poszłam za głoszoną obecnie radą, by kupować staniki ciaśniejsze w
biuście, ale za to o większych numerach miseczek.
Niestety po kilku minutach chodzenia w tak dobranym staniku marzę o jednym: BY
GO ZDJĄĆ! Zdejmuję - ulga. Jeśli się zmuszę do wyjścia z domu w takim ciasnym
staniku, to cały czas trudniej (płycej) mi sie oddycha, mam ściśniętą klatkę
piersiową. Po powrocie do domu pierwsze co robię po zdjęciu butów, to zdejmuję
stanik...
Jak Wy sobie radzicie???
Dodam, że mam 73 cm pod biustem (mierzone ściśle na niewielkim, ale nie
maksymalnym wydechu). Staniki "duszące" mnie to takie, które mają 70cm pod
biustem. Mowa o stanikach i rozmiarówce Triumpha.