swierszczowa1
11.02.08, 22:30
Dla równowagi watek optymistyczny. Fajnie jakby się rozrósł tak jak
tekst o najgłupszych.
Szukając jakiegoś punktu usług krawieckich który by mi zwęził obwód
w ukochanej kitty trafiłam do małego niepozornego sklepiku (Gliwice
ulica Wieczorka, dokładniejszym opisem chętnie służę).
Rozmawiałam z ekspedientką o zwezaniu kiedy zza kotary wychyliła się
babeczka. Podglądnęłam. Była dobrze osgtanikowana. I pyta? "To jest
miska D prawda?" na co ekspedientka z pewną taka nieśmiałością
odpowiedziała "właściwie to jest J". (To było polskie J a wiec małe
takie) Babeczka w szoku. Ale stanik pewnie kupiła bo leżał super.