Dodaj do ulubionych

baleroniki vel schabiki

12.03.08, 15:18
czy jak to sie jeszcze nazywa ;)

chodzi mi o to ze przy ciasnych obwodach bardzos sie to odznacza
nawet bardzo szczuplym dziewczynom ciasne obwody robia tluszczowo-
skorne fale dunaju. mnie dopiero znikaja przy obwodzie 85 a mam pod
biustem 79-80 :/

macie na to jakis sposob, czasami marze o zalozeniu waskiej blizki
niestety szybko mi przechodzi na widok baleronikow :(
Obserwuj wątek
    • maheda Ja mam :) 12.03.08, 15:22
      Dieta :P
      • agamara1 Re: Ja mam :) 12.03.08, 15:28
        ale tu nie chodzi o odchudzanie ;) bo nawet bardzo szczuplym
        dziewczynom sie robia ktore pod maja duzooo mniej odemnie ;D
        wystarczy przejzec galerie dokladnie i zwrocic na to uwage ;P

        buuuu przeciez w lato przy upalach 30st nie bede chodzic w majtasach
        korygujacych :(
        • kasica_k Re: Ja mam :) 12.03.08, 15:35
          agamara1 napisała:

          > ale tu nie chodzi o odchudzanie ;) bo nawet bardzo szczuplym
          > dziewczynom sie robia ktore pod maja duzooo mniej odemnie ;D
          > wystarczy przejzec galerie dokladnie i zwrocic na to uwage ;P

          Nie ma rady - człowiek, poza kośćmi, jest miękki. Żeby cokolwiek się na
          człowieku trzymało, musi być albo przyklejone, albo choć trochę go ściskać.

          Pół biedy, jak się tylko w naturalny sposób zagłębia - gorzej jest, jak przy za
          luźnym obwodzie tył stanika podjedzie i popchnie owe wałeczki ku górze. Wiem, co
          mówię :)

          > buuuu przeciez w lato przy upalach 30st nie bede chodzic w majtasach
          > korygujacych :(

          Luźniejsze ubranko. Teraz jest moda na takie.
          • agamara1 Re: Ja mam :) 12.03.08, 15:37
            wiem ;)
            wlasnei bylam na zakupach i kupilam kilka biusciastych ciuchow ;)
            wszystkie o rozmiar wieksze zeby schabik sie zmiescil ;P
    • aadrianka Re: baleroniki vel schabiki 12.03.08, 15:26
      Ja też mam. Musiałabym sobie żebra zwęzić, żeby fałdki nie wystawały
      nad obwód:)
    • ganbaja Re: baleroniki vel schabiki 12.03.08, 15:27
      Niestety ja po ponad pół roku nie widzę rozwiązania poza noszeniem luźniejszych
      ubrań.
      Zamieniałam 4 cycki na klacie na 4 cycki na plecach :-(
      Co się dało wmasować w miseczki, wmasowałam, ale to co tkwi na plecach to
      niestety tłuszcz nie biustowy.
      Wąskie staniki dzielą mi plecy fale dunaju :-/
      Cóż...wiek, nadwaga...wszystko to do kupy robi swoje.
      • the_mariska Re: baleroniki vel schabiki 12.03.08, 16:32
        W sumie to mnie trochę pocieszyłyście... Bo ja już byłam przekonana, że te
        dzikie fałdki (co prawda nieduże, ale zawsze fałdki) żyjące pasożytniczo własnym
        życiem na moich plecach to kolejne, wyjątkowo uparte kawałki mojego własnego
        biustu, które nie znajdując miejsca w miseczce tam właśnie uciekają. Chociaż i
        tak nadal staram się pozgarniać stamtąd co się tylko da. Może kiedyś się uda.
    • charm Re: baleroniki vel schabiki 12.03.08, 15:27
      A mnie przy 70-kach było je dość mocno widać, przy 60-kach po paru tygodniach
      noszenia wygładziły się, i teraz praktycznie takowych nie mam...
      (fałdek, nie ocieplacza...)
      • agamara1 mnie nie znikaja :( 12.03.08, 15:30
        przy 75 widac
        przy 70 strasza przypadkowego gapia
        przy 65 jest tragedia :/
    • a1ma Re: baleroniki vel schabiki 12.03.08, 15:30
      Wbrew pozorom w staniku 65H mam mniejsze wałeczki niż w 75D - cały zapas
      tłuszczu z pleców został zgarnięty do miski i nie ma co się rolować ;)
      • agamara1 szczesciara 12.03.08, 15:31
        ja przy 65H wygladam jak chodzacy baleron ;P

        u mnie sie nie odznacza przy 85F :/ ale w takim rozmiarze bym 5
        minut nie wytrzymala :)
        • a1ma i jeszcze coś zauważyłam... 12.03.08, 19:05
          Jak się ścisne na maxa, to baleronik tworzy się po prawej stronie, po lewej nie.
          Jednocześnie prawa pierś jest mniejsza od lewej. Czyżby ten baleronik to była
          zaginiona część biustu?
          Właściwy rozmiar noszę drugi dzień, poczekamy - zobaczymy, może wróci na miejsce
          w miseczce ;)
    • maheda Zawsze zostają ćwiczenia na mięśnie grzbietu 12.03.08, 15:38
      One powinny pomóc na zwiększenie masy mięśniowej na klacie i zmniejszenie tutaj
      tłuszczu.
      • agamara1 Re: Zawsze zostają ćwiczenia na mięśnie grzbietu 12.03.08, 15:43
        maheda napisała:

        > One powinny pomóc na zwiększenie masy mięśniowej na klacie i
        zmniejszenie tutaj
        > tłuszczu.
        >

        to ja dziekuje ;P
        na klacie to mi wystarczy tyle ile mam i nie chce ani 1 cm wiecej ;)
        najwyzej pojde na masaze moze to cos da :)

        pozatym to ja mam male plecy tzn waskie(od fiszbin bocznych stanika
        mam cale 33cm plecow) ;D
      • lowca.stanikow Re: Zawsze zostają ćwiczenia na mięśnie grzbietu 12.03.08, 19:33
        a tam ćwiczenia!!! od wieeeluuu lat dwa razy w tygodniu męczę się i
        pocę na siłowni, a fałdki wiernie ze mną :)
        jak komu los przydzielił tak polubić albo nie patrzeć!
    • ricemice Re: baleroniki vel schabiki 12.03.08, 16:09
      Jesli razi cie to estetycznie to proponuje kupowanie odpowiednich
      rozmiarowo ciuchów. Troche luzniejszych i mniej elastycznych, to
      owszem moze byc problem dla osob pow 44 bo maly wybor w sklepach,
      ale jesli nosisz mniejszy - nie widze problemu, zreszta moda na
      obcisle bluzeczki juz dawno minela.
      Nie wiem jak teraz w Polsce ale w Irlandii wszedzie widze luzne
      bluzki odcinane pod biustem, powiewajace tuniki, luzne koszule,
      sukienki koszulowe, falujace kwiatowe sukienki, zakieciki z krotkim
      rekawem itd, wszystkie te bluzki wygladaja bardzo korzystnie na
      kobietach a szczegolnie tych lekko puszystych czy z wiekszym
      biustem.
      Ogolnie mowiac nawet na szczuplej i zgrabnej dziewczynie obcisla
      bluzeczka z duza iloscia elastanu zle wyglada.

      hmm troche sie rozpisalam i to pewnie bardziej na forum moda sie
      nadaje ale moze pomoze.
      -------------------------------------------------
      "Od ciężkiej pracy jeszcze nikt nie umarł ...
      Ale tak sobie myślę - po co ryzykowac?..."
      • agamara1 ale ja nosze... 12.03.08, 17:43
        ciuchy o 2 rozmiary za duze zeby tego widac nie bylo ;)
        ostatnio Lke kupilam zamiast Mki

        ale niestety czasmai trzeba zalozyc cos oficjalnego i nie wypada
        zakladac worka ;)
        • horsfieldi Re: ale ja nosze... 13.03.08, 11:29
          Eeeeee, nie kupuj sobie worów ani ciuchów za dużych o dwa rozmiary - kobieta to
          nie plastikowy manekin, praktycznie każdej i zawsze coś się gdzieś "zrobi":) Co
          do mnie, to właśnie w worach gorzej wyglądam, niż w czymś bardziej
          przylegającym, nawet jeśli gdzieś tam widać jakiś wałeczek w okolicach obwodu.
          Poza tym w dobrze dobranym staniku, o ciasnym obwodzie, paradoksalnie buły są
          wyraźnie mniejsze, niż w np. w moim starym 85. Nie wiem, jak to możliwe, ale tak
          jest:) Pomyśl, że zmierzona dwa miesiące temu miałam 85 w obwodzie, a obecnie
          noszę 75 - wydawałoby się, że plecy będę miała całe w bułach a jest 100 razy
          lepiej, niż przy obwodzie 85 i 50 razy lepiej, niż przy 80-tce:)Poza tym raz
          jeszcze - nie jesteśmy manekinami, mamy ciało a nie plastikową skorupkę:)
          • agamara1 Re: ale ja nosze... 13.03.08, 13:03
            ja mam 80cm pod a nosze 70tki i 65tki ;)czasami 75tki ale zadko ;)

            chyba sie ostro wezme za odchudzanie bo wygladam jak michelin ;)

            nie tylko pod obwodem sie robia ale i nad tez ;) no nic odchudzanie
            czas zaczac ;D
    • jaagna Re: baleroniki vel schabiki 12.03.08, 16:22
      Mam, pewnie że mam! Ale nie powiem, bym się tym zbytnio przejmowała. Schabiki mam z tyłu, oczęta z przodu - wiec się na fałdki nie patrzę. A jeśli jakiemuś estecie patrzącemu na mnie to przeszkadza - to niech odwróci wzrok! ;-)))
      Bardziej przeszkadzają mi Micheliny na brzuchu niż na plecach.
      Noszę rozmiar 44/46 - wiec niemały, ciuszki nie są obcisłe a latem dodatkowo w jakiś niewielki wzorek. I już po kłopocie!
      • heliamphora Re: baleroniki vel schabiki 12.03.08, 18:41
        Ja tez uważam, że jak się komuś nie podoba, niech nie patrzy. Schabiki mam, a jakże, i nie przejmuję się nimi. Zresztą wierzcie mi, patrzący kierują swój wzrok prawie wyłącznie na biust, kogo by tam obchodziło, jak się stanik układa Z TYŁU, skoro można patrzec na to, jak się on układa Z PRZODU :))
    • agastrusia Re: baleroniki vel schabiki 12.03.08, 16:34
      Śmiem sie nie zgodzić z twoim twierdzeniem. Ja niestety nie należe do szczupłych
      osób a ciasny obwód nie powoduje u mnie fałd czy fal Dunaju ;-P - wręcz
      przeciwnie. Dzieje sie tak gdyż podnosząc biust niejako "wygładzam" wszelkie
      nierówności ciała. To oklapnięty biust, ciążąc powoduje, że całe tworzymy kloc z
      fałdami vel baleronikami ;-)
      • kocio-kocio Re: baleroniki vel schabiki 12.03.08, 17:19
        agastrusia napisała:

        > Śmiem sie nie zgodzić z twoim twierdzeniem. Ja niestety nie należe do szczupłyc
        > h
        > osób a ciasny obwód nie powoduje u mnie fałd czy fal Dunaju ;-P - wręcz
        > przeciwnie. Dzieje sie tak gdyż podnosząc biust niejako "wygładzam" wszelkie
        > nierówności ciała. To oklapnięty biust, ciążąc powoduje, że całe tworzymy kloc
        > z
        > fałdami vel baleronikami ;-)

        Mam dokładnie takie samo odczucie!
        Nawet poszłam się obejrzeć w lustrze, bo myślałam, że coś przeoczyłam.
        Ale nie!
        Noszę rozmiar 44, więc szczuplak nie jestem.
        Jakieśtam fałdy od stanika mam, ale mniejsze niż od gatek, czy spodni. No i
        zdecydowanie mniejsze niż przy podjeżdżającym ku karkowi obwodzie 85 (noszę 70-65).
    • vesper_lynd hemm :/ 12.03.08, 19:18
      wiecie co, do szczupłych nie należę (a wręcz osiągnęłam obecnie apogeum wagowe wszechczasów, ale biorę się już za siebie ;) - a plecy mam w porządku.
      Co lepsze: uświadomiona na obwód 75 narzekałam bardziej na fałdki i wybrzuszenia z tyłu niż teraz - kilka kilo więcej - z obwodem 70.
      Jedyne co jest, to lekkie poduszki koło pach, ale i tak O NIEBO mniejsze niż np. w maju 2007. Zresztą mam nadzieję że jak wrócę do swojej wagi to i one znikną.
      Także nie wiem z czego to wynika...? Ze stażu dobrego stanika, jak wynika z powyższych postów, raczej nie. Ale u mnie dokładnie na to wychodzi. Ogólnie partie klatki piersiowej które są "w okolicach" piersi jakoś mi się ładnie "poukładały", wyprostowały.
      Poza tym rozróżniam tłuszczyk, który mam wszędzie ;) od poduch i buł, które - IMHO - redukuje po pewnym czasie dobry stanior. Hough.
      • muress Re: hemm :/ 13.03.08, 16:10
        to niestety kwestia indywidualna i chyba jeszcze wieku. Ja od
        jakiegoś czasu tyję głównie na plecach (co zresztą widać dokładnie
        na zdjęciach w galerii - tak naprawdę dopiero przy tej okazji sobie
        uswiadomilam, jak bardzo). Jak obiecalam, wzielam sie za siebie i
        juz chudne, ale na razie zmian nie widac. Jesli macie sprawdzone
        metody typu 6 Weidera ale na plecy, to ja poproszę.

        A co do innych metod: cienka koszulka - top czasem pomaga. I
        jeszcze bustiery lub gorsety - jesli mi zalezy na wygladzie to
        wlasnie tego uzywam. A przy okazji co do gorsetow mam pytanie do
        yagi - jesli przeczyta. Yaga zauwazylam, ze Ty lubisz
        takie "ubranka" - czesto w nich chodzisz? Bo ja na specjalne okazje
        i wlasnie mysle, ze moze by sie tak czesciej zmobilizowac. Jesli
        chodzisz na codzien - jak Ci sie one sprawdzaja?
        • muress kurcze znowu pod zlym nickiem 13.03.08, 16:21
          bo zagladalam na forum rowiesnicze. Muress=Dadaczka, juz to
          pisalam, ale tak dla wyjasnienia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka