Dodaj do ulubionych

Pozakupowa załamka:(

19.03.08, 15:07
Dziewczyny, pomóżcie, bo całkiem się już załamałam. Jestem miesiąc
po porodzie i mój biust woła o pomstę do nieba. Jest miękki i lejący
jak worki z wodą;((( Na gwałt potrzebuję czegoś, co pomoże mu wrócić
choć trochę do normy.
W wątku rozmiarowym dziewczyny wyliczyły mnie na 70/75 E/F i
uzbrojona w tę wiedzę udałam się do Intimo (Kraków). Dojazd 40
minut, ale to tak na marginesie;) Byłam dwa razy, wczoraj i dziś.
Dziś po przymierzeniu wszystkiego w podanych rozmiarach kupiłam
wreszcie szaroróżowy Masquarade Polka 70G, który wyglądał na mnie
nieźle, choć namioty to są nieprzeciętne. W domu go włożyłam, na
szczęście nadal ometkowanego i po kwadransie biegania po domu (w tym
noszenia mojego miesięczniaka) okazało się, że potwornie wpija mi
się pod pachami. Nie ma siły, nie dam rady. Do teraz bolą mnie
pachy. A innego stanika (odpowiadającego mi fasonem, bo już
nauczyłam się olewać kolory i wzorki;) po prostu tam na mnie nie
było!!! Miła pani ze sklepu zgodziła się na zwrot, ale co ja mam w
takim razie na cycach nosić...? Załamałam się. Rozmiarowo w miarę
pasowało na mnie kilka modeli, ale ja szukam stanika zbierającego
cyce razem i podnoszącego je do góry. Pushupa znaczy, albo coś w ten
deseń. A takiego nie było ani jednego:((( Najlepiej zbierał mi ten
masquarade, reszta tylko okrywała koronką i trzymała osobno. Co
robić? Ratujcie, bo na razie ganiam w takim elastycznym, sportowym,
który z pewnością nie pomaga zredukować efektu pokarmieniowego
jamnika... Nienawidzę moich cycków:(((
Jutro idę oddawać masquerade, może coś jeszcze wygrzebię, ale wątpię:
((( Na zdjęciach z modelkami wszystkie staniki wyglądają cudnie, a
na żywo, a tym bardziej na mnie - okropnie:(
Obserwuj wątek
    • kroliczyca80 zapomnaiłam: 19.03.08, 15:11
      No i z tego wszystkiego zapomniałam zapytać: co polecacie...?:(
      Jaki model mógłby na mnie sensownie wyglądać i spełniać wymagania
      zbierająco-podnoszące?
    • beakarp Re: Pozakupowa załamka:( 19.03.08, 15:11
      spróbuj Freya Rio, albo Millie, albo miękkie Retro. Te modele
      kształtują biust wzorcowo:)
    • szalicja Re: Pozakupowa załamka:( 19.03.08, 15:12
      Wiesz co, nie łam się. Każde piersi tak wyglądają. Jak się hormony
      wyrównają to cyc się uzupełni i będzie "pełny". Zonbaczysz ;-) Ja
      też tak miałam, a teraz mamjeszcze trochę większy i pełniejszy. A
      miałam już totalne naleśniki. A jeszcze po drodze schudłam 15 kg. I
      luzik ;-)
    • ellena Re: Pozakupowa załamka:( 19.03.08, 15:27
      Hej!
      Z moich niewielkich dotychczas doświadczeń, nie polecam Ci push-upów, typu Polka
      czy Inferno. To są staniki na specjalne okazje, do dekoltów, ustawiające piersi
      w nienaturalny, zebrany kształt i można sobie na nie pozwolić jak już pochodziło
      się trochę w dobrze kształtującym staniku.
      Polecam Ci, chyba najpopularniejszy na forum, wygodny i fajnie kształtujący,
      miękki, ale nie z koronki, Panache Tango II balkonetkę. Uwierz mi, jak dobrze
      dobierzesz rozmiar, nawet w koronkach biust będzie Ci sterczał jak Pan Bóg
      przykazał :-)
      Głowa do góry!
      • kroliczyca80 Re: Pozakupowa załamka:( 19.03.08, 15:43
        Taki?
        allegro.pl/item326767447_okazja_ostatni_panache_tango_ii_75e_nowy_tanio_.html
        Ten rozmiar czy większy/mniejszy?:(
        • maheda Re: Pozakupowa załamka:( 19.03.08, 16:18
          Powinien być dobry.
          Spróbuj też Polyannę (Freya, w Intimo też powinna być), w rozmiarze 34E i 34F.

          Jeśli nikogo nie będziesz prosiła o poradę, Polyanny widziałam też w BOŚu, na
          Rynku - problem tam jest jedynie w tym, że p. Jola (taka ekspedientka
          niezupełnie szczupła, z krótkimi, czarnymi włosami) jest dość narzucająca zdanie
          "ależ przecież Pani w tym świetnie wygląda!", sama zresztą nosząca absolutnie
          źle dobrany stanik (co za antyreklama dla sklepu, słowo daję... jak szczerbaty
          dentysta z próchnicą... - biust Jej wisi w stanikach prawie do pasa :/).
          Więc jeśli nie chcesz wyjść ze stanikiem, którego nikt potem nie przyjmie i z
          kupna którego będziesz potem skrajnie niezadowolona, to po prostu wejdź,
          przymierz nie mówiąc ani słowa, i wyjdź, jeśli nie będzie Ci pasował.
          Polyanna ślicznie zbiera biust i robi z niego dwie apetyczne bułeczki, pod
          warunkiem, że są odpowiednio skrócone ramiączka i dobrze dobrany jest rozmiar.
    • kumakk Re: Pozakupowa załamka:( 19.03.08, 15:36
      podzieciowo najlepsze Rio albo Millie. Ewentualnie cos z Fantasie Gabrielle.
    • maheda Re: Pozakupowa załamka:( 19.03.08, 15:45
      Bo na zdjęciach te staniki są na laskach, które dzieci widywały zapewne na
      zdjęciach, i to by było na tyle.
      Przede wszystkim - Polka to jest push-up, do dekoltów na wielkie wyjścia, a nie
      do latania z maluszkiem po domu.
      Czy będziesz też latała po domu w szpilkach i narzekała, że do takiego biegania
      są niewygodne, hm???

      Weź te, które oddzielają piersi- piersi MAJĄ leżeć "osobno", jak się wyraziłaś.
      MAJĄ. Taka ich natura.

      Nie daj się zindoktrynować wszystkim sfotoszopowanym laseczkom z większości
      katalogów z bielizną.

      Ja Ci radzę - słuchaj dziewczyn ze sklepu, one Ci dobrze doradzą, tylko ich
      POSŁUCHAJ, a nie koniecznie upieraj się przy tym, że we wszystkim musisz
      wyglądać jak świeżo zrobiona od chirurga plastycznego - na to jeszcze przyjdzie
      czas.
      • kroliczyca80 Re: Pozakupowa załamka:( 19.03.08, 15:54
        No bo ja przyzwyczajona jestem:( Całe życie latam w push upach,
        zawsze było mi w nich wygodnie, a już na pewno nic mnie w pachy nie
        gniotło. Po domu też. W ciąży nawet. A i spać mi się nawet w nich
        zdarzało. Było wygodnie:(
        A teraz...:( Co gorsza większość bluzek mam z dekoltami, te miękkie,
        koronkowe staniki po prostu z nich wystają. Mój stary stanik 75 C
        push up nawet się prezentuje teraz pod tymi bluzkami, ale robi
        troszkę bułki. Liczyłam na to, że znajdę niemal identyczny w kroju
        tylko z większą miseczką, akurat żeby bułki przykryło. Nie bardzo
        rozumiem, czemu takich nie ma w sklepach:(
        • ellena Re: Pozakupowa załamka:( 19.03.08, 16:02
          Poszukaj w bravissimo, brastopie czy figleaves, na pewno coś znajdziesz. Masz
          już ogląd swojej sytuacji rozmiarowej, więc będzie Ci łatwiej zamówić w sklepie
          internetowym. No i zaoszczędzisz pieniądze, bo w cenie jednego w PL możesz kupić
          dwa w UK :-)
        • maheda Re: Pozakupowa załamka:( 19.03.08, 16:08
          Bo też to trochę tak, jakbyś się przyzwyczaiła do tego, że np. spodnie nosisz
          zawsze poniżej kolana i długie spodnie by Cię teraz denerwowały, bo nic Ci do
          nich nie pasuje, zasłania buty i w ogóle wyglądasz do d ;)
          Kwestia przyzwyczajenia.

          W tym wypadku sprawa jest jednak o wiele poważniejsza, niż tylko kwestia
          zakładania takiego, czy innego dekoltu.

          Postawmy sprawę jasno - albo się przyzwyczaisz do tych staników, które są
          proponowane w rozmiarach, o których mówimy, i wtedy biust ma olbrzymie szanse
          spokojnie przetrzymać okres pociążowy, okres karmienia (teraz się rozciąga), a
          potem przetrzymać zaprzestanie karmienia (wtedy najbardziej flaczeje, i jeśli
          przez czas rozciągania i flaczenia nie zapewni się mu podtrzymania, to Ci
          zostaną dwa wiszące woreczki) - i masz wielkie szanse wrócić do ładnego,
          jędrnego (!) biustu, ALBO nosisz dalej puszapy w rozmiarze absolutnie
          nieodpowiednim dla Ciebie, jesteś zachwycona, bo nic nie wystaje spod bluzeczki,
          ale za to w krótkim tempie biust Ci się zepsuje tak, że pewne straty będą nie do
          odrobienia.
          Wybór należy do Ciebie.
          • maheda Przełóż to na buty 19.03.08, 16:45
            Wyobraź Sobie, że wracasz z długiej wędrówki powiedzmy z gór czy z asfaltu.
            Stopy masz całe obolałe, opuchnięte, w pęcherzach.
            Oczywiście szłaś w butach rozmiar powiedzmy 35 mimo, że powinnaś chodzić w 37 -
            ale nigdy w takim nie chodziłaś, tylko zakładałaś sandałki czy inne buty bez
            palców/pięty i w tych 35tkach wyglądałaś gites.

            Wróciłaś, czytasz artykuł o tym, że produkują buty większe od rozmiaru 35 i że
            nie są to wcale buty na grube baby, tylko na Ciebie też!

            Włazisz na forum "Zdrowe stopy" i czytasz, że w Twoim mieście jest sklep, w
            którym są pełne buty różnych rozmiarów, w tym 37, ale też i większe, proszę bardzo.
            Pytasz dziewczyn, doradzają Ci miękkie mokasyny, które ochronią Twoje
            popuchnięte stopy i nie narażą ich na dalsze obrażenia,w których stopy będą
            mogły wrócić do zdrowia - a wtedy, oczywiście, spokojnie będziesz mogła czasem
            latać też w innych bucikach.
            Ty lecisz do tego sklepu i z obłędem w oczach stwierdzasz, że mokasyny NIE BĘDĄ
            CI DO NICZEGO PASOWAĆ, a w ogóle wyglądasz w nich jak ostatnia szantrapa i NIE!
            Za to pięęęęękne sandałki widzisz na wysokiej szpilce - takie, jakie zawsze
            lubiłaś, ale w Twoim rozmiarze, pięta nie wyłazi, palce nie szurają po ziemi -
            PYCHA!
            Kupujesz, wracasz do domu w tych nowych butach, po domu w nowych butach - i
            ZONK! one obcierają... i w ogóle te Twoje biedne, popuchnięte i obolałe stopy
            męczą się w tych szpilkach - sandałkach potwornie.
            Wracasz więc na forum "Zdrowe stopy" i żalisz się, że kupiłaś buty w swoim
            rozmiarze, a są NIEDOBRE, BU! :( A te, które polecały Ci laski, to są PRZECIEŻ
            OBRZYDLIWE, nie założysz takich butów, choćbyś sobie miała stopy wykoślawić do
            reszty.

            Rozumiesz?
            • beakarp wow! 19.03.08, 20:21
              mahedo, chylę czoła przed Twymi historyjkami
              pedagogizującymi...jesteś niesamowita!
          • kroliczyca80 Re: Pozakupowa załamka:( 19.03.08, 16:56
            Karmiłam tylko miesiąc, od jakiegoś tygodnia nic już nie odciągam,
            woreczki wiszą i dopiero teraz próbuję je czymś sensownym
            podtrzymywać... Czyżby już było za późno..?:(((
            • maheda Nie, nie jest za późno. 19.03.08, 17:14
              Ale do "miękkich mokasynów" - jeśli chcesz wrócić do poprzedniego stanu biustu -
              musisz się przemóc.
              Czyli do formujących, podtrzymujących staników w odpowiednim rozmiarze.
              • kroliczyca80 Re: Nie, nie jest za późno. 19.03.08, 17:19
                Dobra, jutro zmierze jeszcze raz polyannę i rio, jeśli będzie mój
                rozmiar (bo wczoraj nie było). Ale mnie ochrzaniłaś:(
        • mary_lu Re: Pozakupowa załamka:( 19.03.08, 16:14
          Króliczyco, masz trochę złych przyzwyczajeń :) Głęboki dekolt z
          pushupem to jest dzisiejszy tabloidowy ideał urody, mi też trudno
          było się przyzwyczaić do kroju dobrych staników... Ale po tygodniu
          spojrzałam w lustro i stwierdziłam, że wyglądam o niebo młodziej,
          szczuplej i zgrabniej z okragłymi, uniesionymi i rozdzielonymi
          piersiami, niż z bułami wylewającymi się z dekoltów :)
    • maith Albo poprawiasz biust albo szukasz atrapy 19.03.08, 17:44
      Po porodzie Twój biust potrzebuje POMOCY.
      A Ty mu fundujesz coś co pomoże mu UDAWAĆ chwilowo, że jest lepiej.
      I w czymś takim chciałabyś chodzić cały czas.
      Jesteś na najlepszej drodze do uzależnienia się od atrap kształtu.
      Tam na pewno był dobry stanik, tylko go odrzuciłaś, bo w ogóle, bo fasonem
      "odpowiadało Ci" tylko to, co przez najbliższe przynajmniej pół roku powinnaś
      omijać szerokim łukiem.

      Zasada jest prosta - albo zaczniesz mierzyć staniki, które mają szansę zadbać o
      Twój biust, albo go sobie zniszczysz na dobre.
      • ellena Re: Albo poprawiasz biust albo szukasz atrapy 19.03.08, 18:06
        Czy to są nieatrakcyjne staniki?
        www.bravissimo.com/products/lingerie/sensational-sets/freya/balconette-bras/fya9-details.aspx?colour=Sorbet
        www.bravissimo.com/products/lingerie/sensational-sets/freya/balconette-bras/fyd7-details.aspx
        www.bravissimo.com/products/lingerie/everyday-essentials/fantasie/full-cup-bras/fa81-details.aspx?colour=Black
        Moim zdaniem są o niebo ładniejsze niż wypchane gąbką push-upy!
        Mój narzeczony oszalał, że w końcu może sobie dotknąć i popatrzeć na moje
        skarby, a nie na gąbkowy pancerz :-)
        • kroliczyca80 dziewczyny... 19.03.08, 18:48
          Są ładne, zwłaszcza na tych zdjęciach. Na mnie kiedyś te staniki też
          by ładnie wyglądały, ale teraz wyglądają koszmarnie. Musiałybyście
          mnie zobaczyć, same pewnie macie dobre cyce więc nic dziwnego, że
          Wam się te staniki podobają. Ja przeżywam szok za szokiem w
          ostatnich dniach, a w przymierzalni to mam ochotę się rozpłakać,
          więc proszę Was, nie krzyczcie na mnie, nie krytykujcie, da się to
          wszystko powiedzieć spokojniej, z większym zrozumieniem. Ja jestem
          załamana wyglądem mojego biustu. Spory nadal brzuch i nadmiar kg nie
          załamują mnie wcale, bo wiem, że mogę to naprawić. Ale biust to dla
          mnie koszmar, bo zawsze był świetny, był najlepszą partią mojego
          ciała, a teraz nawet jego już nie mam. I nie wiem, czy kiedykolwiek
          odzyskam. Czuję się brzydka, nieatrakcyjna, wstydzę się pokazać
          męzowi bez stanika, więc próbuję na siłę odzyskać dawny wygląd.
          Ja wiem, że są na świecie większe tragedie, ale ja mam chwilowo taki
          swój prywatny, mały dramacik, a Was proszę o pomoc, a nie dobijanie.
          • maith Re: dziewczyny... 19.03.08, 19:24
            Taaak? A ten pierwszy na dziewczynie z 30J widziałaś?
            www.bravissimo.com/adcampaign/girls_loretta.aspx
            Słuchaj, mamy tu różne dziewczyny, także panie po 40-tce i kilku ciążach. I
            nawet te, które przyszły tu z przekonaniem, że mają całkiem jamnicze uszy nie
            zdecydowały się na puszapoatrapy, tylko na pasujące do ich problemów miękkie
            staniki.
            I wśród tych osób wiele chwaliło sobie poprawę kształtu po noszeniu dobrego
            stanika i część także po spaniu w staniku.

            Nie jesteś z tym problemem jedyna na świecie! :)
            Takich Króliczyc przewinęło się tu już trochę i teraz biegają szczęśliwe i czują
            się atrakcyjne.
            Ale musisz dać swojemu biustowi szansę, a nie przygniatać go puszapem. Wstydzisz
            się pokazać mężowi bez stanika?
            To noszenie atrap uważasz za dobre rozwiązanie?
            Zamiast staników poprawiających kształt?
            Dziewczyno, my tu znamy cieniutkie staniki, które potrafią ciężki biust podnieść
            o 2 piętra! :))
          • maheda Mnie nie przebijesz. 19.03.08, 20:01
            Przyszłam na Lobby z dwoma workami zamiast piersi, które to worki obecnie już
            jak najbardziej są piersiami.

            Poczytaj ten wątek:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=69140526

            Wszystko da się naprawić. Głowa do góry :)
      • szamponetka1 Re: a nie powinnas szukac karmnika? 19.03.08, 18:08
        kroliczyca, czy mi sie wydaje, ale chyba powinnaś nabyć sobie wygodny,
        komfortowy karmnik - bo teraz to ci biust szaleje - ja po miesiacu od porodu
        mialam miseczkę 80 G/H a 3 miesiace póżniej zmalal do 80 F, teraz, po 15
        miesiacach od porodu i po 3 miesiacach przestania karmienia mam ciut mniej niż
        75 F... i mi zwisa....
        :(
        • kroliczyca80 Re: a nie powinnas szukac karmnika? 19.03.08, 18:36
          Nie, ja już nie karmię. Owszem, kilka dni po porodzie miałam nawał
          pokarmu i cycki giganty, tak jak piszesz. Mam w domu dwa staniki do
          karmienia, ale już są niepotrzebne niestety. Pokarm się skońćzył, a
          cyce zmiękły i opadły.
          • mary_lu Re: a nie powinnas szukac karmnika? 19.03.08, 19:57
            Króliczyco, ale Ty jesteś DOPIERO miesiąc po porodzie! Twoje ciało
            ma prawo wygladać tak sobie, a piersi mogą być wiotkie.

            Twoim zadaniem jest za to: zrozumienie, że to normalne i uspokojenie
            się. Jeśli dalej będziesz czuła przymus wyglądania jak modelka na
            wyfotoszopowanych zdjęciach, będąc raptem miesiąc po porodzie, to
            lepiej do psychologa się udaj, nie do sklepu ze stanikami ;)

            Idź w najbliższych dniach znów do Intimo (to naprawdę doskonały
            sklep, jeszcze się nigdy nie zdarzyło, żeby panie wcisnęły komuś coś
            niepasującego) i zdaj się na ich rady.

            Trzymaj biust w dobrze dopasowanym, miękkim staniku. One nie mają
            wygladać w nich bosko JUŻ. Przecież raptem miesiąc temu pewni były
            ze dwa razy większe! Dobry stanik zapobiegnie dalszym deformacjom i
            pozwoli na to, że z czasem, w trakcie gdy będziesz dbać o swoje
            ciało - jeść zdrowo, pić dużo wody, ćwiczyć, masować i używać
            balsamów, skóra znów zgęstnieje, piersi się wypełnią, a reszta ciała
            powróci do normy.

            Widziałaś kiedyś kwitnącą kobietę w depresji? Wyluzuj trochę :) Mój
            biust potrzebował kilku miesięcy w nowych stanikach, spania w nich,
            używania kremów nawilżających, żeby się poprawić... A ja nawet nigdy
            w ciąży nie byłam, tylko nosiłam kiepskie staniki i zaliczyłam kilka
            ostrych tyć i chudnięć... Więc też nie oczekuj cudów, skoro nawet
            jeszcze nic nie zrobiłaś dla poprawy wyglądu swojego biustu.
    • kroliczyca80 Byłam, mierzyłam... 20.03.08, 15:11
      Byłam oddać Polkę i zmierzyłam prawie wszystko, co mi polecałyście.
      I tak: Pollyanna niezła, ale nie było mojego rozmiaru. MIerzyłąm 75
      E, obwód ok, ale micha ciut za mała. Potrzebuję 75
      F albo FF, pani ma zamówić i mam na to czekać nawet 2-3 tygodnie:(
      Rio ma dla mnie zbyt wysoko zabudowane na mostku, wbijało się
      nieprzeciętnie w każdym rozmiarze i pani odradziła. To samo Millie.
      A Tango II w ogóle nie mieli.
      Umówiłam się w sklepie że jeśli wcześniej znajdę pollyannę gdzie
      indziej to kupuję i nie czekam na intimo. Tylko gdzie szukać? O ile
      pamięam, to czytałam że Freya jest w Boś'u. Gdzieś jeszcze?
      • isaari Re: Byłam, mierzyłam... 20.03.08, 15:36
        Króliczyco, ja tu jestem przykładem pani po 40, po dzieciach i
        karmieniach, która nigdy na dodatek nie była dumna z kształtu swego
        biustu (ale też rozmiar nosiłam od czapy zupełnie...). Od dwóch
        miesięcy buszuję po forum, i zaczyna mi się podobać mój dekolt!
        Zrobić można dużo, w kazdym wieku, jeszcze niedawno narzekałam na
        pierwszego brytyjczyka, w jakiego zainwestowałam - że mich nie
        wypełniam, że się marszczy, że to nie to. Po tygodniu wygarniania
        buł, pamiętania o prostej sylwetce, aplikowania piersiom balsamu
        odżywczego jest duuuzo lepiej. Jest to stanik zupełnie mięciutki, z
        gładkiego czrnego tiulu, Ballet, w życiu bym nie uwierzyła, że w
        czymś takim moje piersi mogą się przezentować pełniej niz w
        pushapie, że mogą celować całkiem wysoko i być powodem do
        rozglądania się po sklepach za bluzkami z dekoltem. Życzę ci dużo
        cierpliwości w dobieraniu stanika, wiem, że nie tak łatwo trafić na
        ten własciwy, jeżeli piersi rzeczywiście wymagaja podtrzymania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka