Dodaj do ulubionych

Jak dlugo biust "migruje"?

21.03.08, 20:32
Przepraszam, jezeli watek juz byl, ale interesuje mnie jak dlugo, mniej wiecej
oczywiscie, migruje biust do wlasciwego rozmiaru?
Bo jezeli dobrze rozumiem, ten pierwszy rozmiar "po nawroceniu" najczesciej
jest rozmiarem przejsciowym
Oczywiscie pomijam kwestie ciaz i pozniej karmienia, bo to duzo bardziej
skomplikowane sprawy
---
Ania
Obserwuj wątek
    • the_mariska Re: Jak dlugo biust "migruje"? 22.03.08, 00:10
      Różnie to bywa, naprawdę. Ale tak spokojnie możesz sobie przyjąć, że 2 miesiące
      to maksimum, zakładając, że w czasie migracji mierzysz się przynajmniej raz na
      tydzień, dopasowujesz nowe staniki o zmieiających się wymiarów i wygarniasz
      porządnie biust podpachowy do miseczki :) Późniejsze wahania wymiaru o jakieś 2
      centymetry najczęściej zależą od dnia cyklu.
      • lalkanieduza Re: Jak dlugo biust "migruje"? 22.03.08, 14:30
        Ja noszę właściwy rozmiar (28E) od jesieni a miseczki zaczęły się robić za małe
        w tym miesiącu. Dobrze, że zdążyłam kupić sobie tylko dwa biustonosze bo byłby
        płacz.
    • bathilda Re: Jak dlugo biust "migruje"? 22.03.08, 15:36
      U mnie pierwsza zmiana po 6 tygodniach (większa miseczka) a po kolejnych 2
      miesiącach przesiadka na węższy obwód.
      • blackvenefica Re: Jak dlugo biust "migruje"? 24.03.08, 13:54
        po miesiacu wieksza miska z 30 FF na 30 G(tzn zalezy od modelu, o ok
        pol miski tak naprawde ) nie powiekszyzl sie obwod tylko biust
        zrobil sie troszke pelniejszy. dolna krawedz biustu podniosla sie o
        ok centymetr (!!!) obawiam sie ze za ok miesiac bede musiala zwezac
        obwody u krawcowej bo w 28 wybor jest dla mnie zaden(mierzylam nie
        pasuja fasony)
    • mahda_88 Re: Jak dlugo biust "migruje"? 24.03.08, 13:31
      Naprawdę biust migruje tylko 2 miesiące? Bo ja tyle mniej więcej nosze
      odpowiednie staniki, i owszem, biust może się poprawił lekko pod względem
      konsystencji, ale nadal jest smętnie wiszący. Czy to znaczy, że skoro się nie
      poprawił do tej pory to już po wszystkim i na zawsze mi zostanie taki jaki jest?
      • elayne_trakand Re: Jak dlugo biust "migruje"? 24.03.08, 13:46
        Chodzi o migrację, po której w miarę stabilizuje się rozmiar bo poprawa stanu
        biustu to proces bardziej długotrwały
        U mnie migracja tak na prawdę ruszyła po pół roku
    • vesper_lynd Re: Jak dlugo biust "migruje"? 24.03.08, 14:08
      U mnie zmiana rozmiaru nastąpiła po 4-5 miesiącach (około). I miseczka dalej leci w górę, a minął rok, więc proces się jeszcze nie zakończył. Najgorzej jest z fałdkami pod pachami, bo znikają baardzo powoli, ale u mnie są już prawie na wykończeniu ;)
    • przeciwcialo Re: Jak dlugo biust "migruje"? 24.03.08, 14:38
      A ja mam pytanie.
      Jak większośc Polek noszę biustonosze 80C. Z tabel wynika ze
      powinnam 75F. Czy od razu przerzucić się na właściwy rozmiar czy
      stopniowo.
      Wymysliłam że najpierw kupie biustonnosz 75D a potem będe zmieniac
      miseczki w miare potrzeb.
      Specjalistki prosze o ocenę pomysłu.
      • aniaiewa Re: Jak dlugo biust "migruje"? 24.03.08, 14:48
        Na forum jestem od niedawna, i zadna ze mnie specjalistka, wiec niech
        ewentualnie madrzejsze dziewczyny potwierdza, ale wydaje mi sie, ze skoro
        ustalilas wlasciwy dla siebie rozmiar to nalezy zakupic biustonisze w tym
        walsnie rozmiarze Jezeli jestes po watku dopasowujacym i choc pobierznej
        lekturze forum, na pewno juz wiesz, ze w calym tym "szalenstwie" chodzi o to,
        zeby ubrac sie w koncu w cos co nam pasuje, nie cisnie, wyglada, pieknie
        eksponuje nasze skarby i daje niewyslowiona radosc (mam na mysli zakupy;) )
        Wiec po co wciskac sie juz swiadomie w zamala miseczke? Pozwol biustowi w koncu
        odetchnac, a od razu zauwazysz roznice
        A na stopniowe zmiany jeszcze przyjdzie czas, kiedy biust zacznie wlasnie migrowac
        Ania
      • mefistofelia Re: Jak dlugo biust "migruje"? 24.03.08, 14:52
        oczywiscie, ze OD RAZU!
        chyba, ze wydaje ci sie, ze twoje piersi lubia tortury. ale podejrzewam ze po
        latach noszenia 80C juz wystarczajaco wycierpialy.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=77283194 - zajrzyj tu jesli
        jeszcze nie bylas (nie kazdym tabelom mozna wierzyc, a wlasciwie nawet
        wiekszosci nie wolno)
      • pierwszalitera Re: Jak dlugo biust "migruje"? 24.03.08, 14:59
        Po co ci jeszcze jeden biustonosz w nieprawidłowym rozmiarze? Mnie wyszło z tabelki 70E-F (przedtem 80B) i skromnie sięgnęłam najpierw po E. Teraz jestem sama na siebie zła, bo gdybym od razu wzięła F, to dłużej bym się tym stanikiem nacieszyła. A wydawało mi się (święcie przekonana byłam), że u mnie nie ma zupełnie nic do migrowania. :-)
        Poza tym, jak zmienisz za małą miseczkę na za małą miseczkę to migracja moim zdaniem nie ma szans na "pełny rozwój", ale pewna nie jestem, bo zbytnio doświadczenia jeszcze nie mam.
        • sheilunia Re: Jak dlugo biust "migruje"? 24.03.08, 15:03
          Dokładnie tak, ja z 80C, 75D, zrobiłam najpierw przesiadkę na 75E (nie byłam
          jeszcze na Lobby :( ), potem na 75F. Następnie 70G, które też jest już małe.
          Kupiłam ok 4 niepotrzebnych staników, a teraz zakładam 3 z nich po domu, bo
          szkoda mi, że leżą w szafie. Jak patrzę na 75E to bolą mnie piersi.
          • nchyb Re: Jak dlugo biust "migruje"? 31.03.08, 14:53
            podpisuję się pod tymi, co twierdzą, że trzeba od razu celować we
            właściwy rozmiar. Ja z 80 E/F przesiadłam się od razu na 70 H/HH i
            bardzo mnie to cieszy. Moje piersi pewnie też :-)
      • suziliu Re: Jak dlugo biust "migruje"? 31.03.08, 15:31
        zdecydowanie - bierz docelowa miseczkę - to troche tak, jabys miała
        rozmiar stopy - 38, a dotychczas cisnęła sie na siłe w 36 - no i
        jak powiesz ze najpier 37 , niech sie stopa powoli przyzwyczaja do
        luksusu właściwegi rzomiaru ? :) to oczywiscie żart, ale naprawde
        wex dobry rozmiar - po 2 miesiącach wrócisz tu i powiesz - no
        nareszczie mój biust odzył !
      • keltoi *giggles* 75B -> 75F 24.06.08, 04:41
        Teraz na 70G, chociaż się zastanawiam nad H, po dosłownie dwóch-trzech miesiącach od pierwszej przesiadki ;)

        Kupuj z miejsca 75F, i tak będziesz zmieniać na większy, jak znam życie... ;)
    • ganbaja Re: Jak dlugo biust "migruje"? 31.03.08, 15:39
      Migracja bywa różna u różnych osób. Zależy to pewnie od biustu, stopnia
      zmasakrowania i innych cech osobniczych.
      Mnie najpierw w ciągu 2 tygodni spadł obwód POD biustem o 2 cm, następnie po
      miesiącu o 3 cm. I choć minął prawie rok to nic nie zmieniło. Za to w biuście
      przyrost następował i skokowo. Z rozmiaru 75E, poprzez 70FF do 70GG.
      Mam nadzieję, że to już koniec.
    • kociatko_biusciaste Re: Jak dlugo biust "migruje"? 31.03.08, 15:47
      Ja nosze dobrze dobrany stanik od 2 miesiecy, może krócej, i biust powiekszył mi
      się o rozmiar, może pół. A nic nie wygarniałam, bo mi sie nie chce, tylko
      zakładam zawsze stanik w skłonie. Jednak mam nadal bułki, więc spodziewam sie
      dalszej migracji. To mnie powstrzymuje przed kupowaniem - mam tylko 2 staniki
      (juz przymałe), no i strapless (kupiony za mały z premedytacją).
    • aniazawieja Re: Jak dlugo biust "migruje"? 31.03.08, 16:01
      po 75D, mój pierwszy lepiej dobrany stanik miał rozmiar 70E (brytyjskie), potem było już 65FF, które teraz bułkuje i chyba muszę powoli przestawić się na 65G. Obwód z 92-93 zmienił się na 95 w ciągu ok pół roku. I myślę, że proces trwa, więc nie ma reguły.
    • sabina_a Re: Jak dlugo biust "migruje"? 31.03.08, 16:30
      Czyli z tego wynika że mam kupic biustonosz z za duża miseczką? Wyszlo mi z
      wymiarow ze powinnam nosic 85E. Jak je przymierzylam to mialam w miseczce wolne
      miesjce, więc zdecydowalam się na D, które ladnie lezalo i miseczki sa
      wypelnione w calosci. Oboje z mezem widzimy ze biust wyglada ladniej i przestaje
      byc obwily a to dopiero drugi tydzien po uświadomieniu i zmianie biustonosza.
      Wiec wracajac do pytania, czy powinnam kupic wieksza miseczke nawet jesli mam w
      niej wolne miejsce i przez to miseczka nie uklada sie ladnie?
      • szarsz Re: Jak dlugo biust "migruje"? 26.06.08, 09:40
        sabina_a napisała:
        > Czyli z tego wynika że mam kupic biustonosz z za duża miseczką?

        nie, ale często jest tak, że z dwóch rozmiarów - jeden jest ciut
        przyduży, a drugi niby mógłby być, ale jest na styk, a jak się
        całkiem wyprostujesz to wychodzą mini-bułeczki. Wtedy lepiej wybrać
        większy.

        Za dużej miski nie ma co brać z premedytacją, bo w za dużej miseczce
        pierś nei jest podtrzymana
    • alex_k Re: Jak dlugo biust "migruje"? 22.06.08, 15:34
      ... i czy zawsze migruje? Noszę nowy stanik (65E przy 65/86) prawie
      miesiąc i wydaje mi się, ze trochę zmniejszył mi się obwód. Spod
      pach przepisowo wygarniam, choć szczerze mówiąc niespecjalnie mam
      co, po wygarnięciu wygląd biustu wcale sie nie zmienia. Czy jeśli
      bułek chyba nie posiadam, czy w wyniku noszenia nowego stanika coś
      się wydarzy? Chciałabym, żeby trochę zokrąglały, bo zgodnie z prawem
      grawitacji, ciążą pionowo w dół, a w starych stanikach (70D)
      skupiały się raczej do środka, z tendencją do wyskakiwania. Czy
      miski mimo uprzedniego braku bułek zwiększą się za jakiś czas?
    • kumakk wylamie sie - u mnie wcale :) 22.06.08, 17:38
      Jak po zakonczeniu karmienia rok temu kupilam 32G, tak nadal w nim chodze :)
      Jak rozciagliwiec wyjatkowy to biore 30GG, jak nie robia mojego rozmiaru a ja
      palam zadza posiadania to 34FF i lezy swietnie :)
      I teraz nie wiem co to sie stalo - czy tyle mi ubylo po karmieniu z biustu ile
      mi tam potem przeemigrowalo?
      Po drodze utylam pare kilo, za to ubylo mi pod biustem... A rozmiar ani drgnie :)
    • eriu Re: Jak dlugo biust "migruje"? 22.06.08, 18:35
      Ostatnio też się zastanawiałam jak długo może migrowac biust. Od dwóch miesięcy
      jestem dobrze ostanikowana. Moja przygoda z dobrze dobranymi stanikami zaczęła
      się od rozmiaru 65F (usztywnianego lekko, wiem że nie powinnam, ale wtedy
      początkująca byłam i niedokształcona). Po miesiącu przesiadłam się na
      wielkomiseczkową Freyę w rozmiarze 60FF, która jeszcze miała spore luzy w górze
      miseczki, czym bardzo się stresowałam, bo myślałam, że stanik jest na mnie po
      prostu za duży. Jednak po przeczytaniu wielu opinii o stanikach na lobby i nie
      tylko, stwierdziłam że góra miseczki powinna się wypełnić. Tak się rzeczywiście
      stało i po kolejnym miesiącu stanik jest już na mnie przyciasny w misce.
      Żeby było śmieszniej po właściwiym ostanikowaniu obwód biustu zmniejszył mi się
      o 1 cm, żeby potem zwiększyć o 2 cm. Pod biustem za wiele się nie zmieniło.
      Biust owszem stał się pełniejszy, ale martwi mnie jedno. Otóż moje bułki pod
      pachami nie są zbyt skore do znikania. Mam nadzieję, że kiedy kupię sobie
      większy stanik zaczną szybciej znikać. Chociaż mam wrażenie, że lekko zaczęły
      się przemieszczać, ale minimalnie. No cóż... poczekamy, ostanikujemy się na nowo
      i zobaczymy co będzie.
      • lafere Re: Jak dlugo biust "migruje"? 22.06.08, 21:14
        A mnie jako jeszcze zupełnie zieloną w kwestii właściwego ostanikowania osobę nurtuje inna związana z migracją kwestia.Wiem, że zabrzmi to może totalnie głupio, ale co tam :P Czy czasem nie jest tak, że oprócz biustu który wraca na swoje miejce, do miseczek zaczyna się na siłę upychać zupełnie niezależny tłuszczyk? W ogóle trochę przeraża mnie wizja rosnącego w nieskończoność biustu...Przywodzi mi to na myśl takiego powiedzmy węża, który swoje rozmiary dostosowuje do rozmiaru terrarium, w którym jest trzymany...
        • vesper_lynd Re: Jak dlugo biust "migruje"? 22.06.08, 21:26
          :D Ale demoniczna wizja!
          Coś w tym jest, ale ja ostatnio zauważyłam w za dużej misce, którą uparcie nosiłam z braku mniejszej (spadł mi rozmiar ostatnio), że fiszbina obejmowała trochę tłuszczyku pod biustem. Ale nie wpłynęło to bynajmniej na migrację :)
          Myślę, że długotrwałe krępowanie ciała gorsetem mogłoby spowodować taką anormalną migrację. Ale to musiałoby być naprawdę długo, uparcie i NAPRAWDĘ ciasno.
          Noszenie po prostu dobrego rozmiaru i masowanie bułek pachowych to działanie, które naprawi błąd, ale nie spowoduje, że "zmieciemy" tym samym zbędny tłuszczyk z ciała w okolice piersi :)
          W takim wypadku kobiety nie powiększałyby sobie piersi, tylko uparcie masowały ;)
        • pierwszalitera Re: Jak dlugo biust "migruje"? 22.06.08, 21:42
          lafere napisała:

          > A mnie jako jeszcze zupełnie zieloną w kwestii właściwego ostanikowania osobę n
          > urtuje inna związana z migracją kwestia.Wiem, że zabrzmi to może totalnie głupi
          > o, ale co tam :P Czy czasem nie jest tak, że oprócz biustu który wraca na swoje
          > miejce, do miseczek zaczyna się na siłę upychać zupełnie niezależny tłuszczyk?
          > W ogóle trochę przeraża mnie wizja rosnącego w nieskończoność biustu...Przywod
          > zi mi to na myśl takiego powiedzmy węża, który swoje rozmiary dostosowuje do ro
          > zmiaru terrarium, w którym jest trzymany...

          Bardzo interesujące porównanie. ;-) Ja nie mam pojęcia nawet, jak ta migracja, czyli powrót biustu funkcjonuje. U mnie była na przykład niespektakularna. I dowodów naukowych na ten temat też jeszcze nie ma. Tylko indywidualne doświadczenia i opisy. Dlatego wysuwać teorię, że jakiś neutralny tłuszczyk, który wcześniej nie był piersią, zachęcony słodką perspektywą leniwego zawieszenia się w miseczce, zacznie przesuwać się w stronę biustu, to chyba za odważnie. ;-)
          • zielony.bursztyn Re: Jak dlugo biust "migruje"? 22.06.08, 21:51
            pierwszalitera napisała:

            > I do
            > wodów naukowych na ten temat też jeszcze nie ma. Tylko
            indywidualne doświadczen
            > ia i opisy.

            Może jakaś forumka zdecyduje się przeprowadzić badania naukowe.
            Jakby coś jestem pierwsza chętna ;D w imię nauki oczywiście.
            • pierwszalitera Re: Jak dlugo biust "migruje"? 22.06.08, 22:15
              Ojej, to trzeba by było mieć wystarczająco dużą reprezentatywną grupę doświadczalną i jakąś kontrolną w starych stanikach, albo i jedną bez. Wystarczająco długo, to znaczy pewien okres czasu, ale pierwszy raz zawsze przed zmianą rozmiaru, mierzyć, sprawdzać, notować, fotografować itp. i kontrolować przy tym przeróżne rzeczy, jak wagę ciała, zmiany hormonalne, i inne faktory jak masaże, kremy, sport. Jak naukowo, to naukowo. :-)
        • ocisza lafere - jestem za! 23.06.08, 11:09
          Hihi Ja chciałabym mieć większy biust niż mam, więc może zacznę nosić 65K
          zamiast 65G to biust mi się dostosuje i powiększy ^^ Ciekawe, czy wykorzystałby
          się do tego tłuszczyk z ud, bo tam mam go najwięcej :-D Podoba mi się ta wizja!
    • zielony.bursztyn Mnie migracja przeraża... 22.06.08, 21:48
      Jeśli takowa nastąpi...
      wg tabelki wychodzi 36GG, a ponieważ jak ktoś to ładnie określił mam
      biust kompresowalny, mogę spróbować się przerzucić na
      34HH, "nawrócona" ;) jestem od niedawna. OK, ale jak biust mi się
      zmigruje to wyskoczę z tabelki, i co wtedy???
      Wcześniej, nosząc 85D już miałam problem z ładnym, seksownym
      stanikiem, a jak wyskoczę z tabelki to mogę pomarzyć o tych
      wszystkich kolorowych cudeńkach.
      I wrócę do punktu wyjścia, no fakt z ładniejszym biustem, ale z 2
      stanikami na krzyż :(.
    • joana.mz Re: Jak dlugo biust "migruje"? 22.06.08, 21:51
      u mnie raczej nie da się tego ocenić bo zaczęłam nosić właściwy
      rozmiar karmiąc. Potem przestałam karmić, schudłam (nadal chudnę) a
      noszę cały czas ten sam stanik który nosiłam podczas karmienia.
      Przypuszczam, że migracja trwa (już jakieś 3 miesiące), maleje
      rozmiar pod biustem a "w" nie.
    • eriu jak robicie masaż by wspomóc powracający biust? 23.06.08, 10:54
      Wiele z Was pisze o masażu i pomyślałam, że może mi też by się przydało
      pomasować te moje bułeczki. Zaczęłam się zastanawiac czy jest jakaś uniwersalna
      technika? Czy po prostu robicie to na wyczucie od pach ku piersiom? I czy to
      naprawdę pomaga?
      Czy od takiego masażu może się skóra rozciagnąć (wiem, że to głupie, ale się
      zastanawiam)?
      • ocisza Re: jak robicie masaż by wspomóc powracający bius 23.06.08, 11:21
        Jak będziesz mocno ciągnąć skórę to nie wpłynie to na nią dobrze. Ale stosuj
        balsam albo najlepiej oliwkę - idealna do masażu. I nie ciągnij mocno skóry
        tylko z wyczuciem naciskaj. Jeśli chodzi o technikę to ja nie znam jakiejś
        szczególnej metody.
        • eriu Re: jak robicie masaż by wspomóc powracający bius 23.06.08, 16:36
          Czyli tak zwane głaskanie z użyciem balsamu? ;)
    • agmani Re: Jak dlugo biust "migruje"? 24.06.08, 00:56
      Po ok. 2 mies. sie na dobre zaczelo, obwod mi zjechal na 30 (z 32, przedtem
      nosilam 80), o miseczce nie ma sensu mowic, bo to sie wiazalo z kamieniem (czyli
      wiadomo, poczatkowe twarde nabrzmiale piersi, potem unormowana latkacja ->ale
      zaraz po unomowaniu piersi na ewno byly mniejsze). Na razie zostawiam karmniki w
      rozmiarze 32GG/H, bo i tak planuje po wakacjach przesiadke na "normalne"
      staniki, ale z opalaczami celuje juz w pomigracyjne wymiary (i wlasnie z tego
      powodu korzystam, ze wszyscy placza i moge po LB pobuszowac w celu przeczytania
      recenzji).
    • madzioreck migracja w tydzień...? 25.06.08, 17:40
      Dziewczyny, czy to możliwe, żeby efekty migracji pojawiły się po
      tygodniu noszenia dobrego biustonosza? Zmierzyłam się i zeszły mi 3
      cm pod biustem, za to przybyło 2 cm w biuście... Moja pięknie leżąca
      Arabella już nie leży tak pięknie... robi mi się maleńka bułeczka
      przy górnej krawędzi miseczki i musiałam ściaśnic zapięcie...
      • mmkl Re: migracja w tydzień...? 25.06.08, 19:55
        hmm w ciągu tygodnia to chyba raczej hormony :) przed miesiączką mi się znacznie
        powiększają piersi.
        • madzioreck Re: migracja w tydzień...? 27.06.08, 16:08
          No myslałam o tym też, ale u mnie raczej nie ma takich zmian... no
          chyba ze sa tylko w ciasnym pancerzu nie było różnicy :)
        • madzioreck Re: migracja w tydzień...? 05.07.08, 12:11
          Ha, a jednak szybkie rozp[oczęcie migracji, po okresie jest to
          samo :) Mój pierwszy dobry biustonosz noszę od 17 czerwca, kupiłam
          70HH, z lekkim luzem w miseczkach, i po tym luzie nie ma już śladu...
      • zmijunia.lbn Re: migracja w tydzień...? 19.07.08, 16:26
        Noszę freyowe Rio od tygodnia i:
        - zapinam się na najciaśniejszą haftkę, a pierwszego dnia ledwo przetrzymałam w
        najluźniejszej - myślałam, ze to kwestia przyzwyczajenia..
        - ubyło mi przynajmniej 2 cm pod biustem! :)))
        - nie przybyło mi nic w biuście - nie wiem co się z tym tłuszczykiem stało..
        Może uciekł niżej? :/
    • madzioreck migracja w tydzień... ? 25.06.08, 17:46
      Chciałam zaznaczyć, że miseczki nie kupiłam "na styk", mierzyłam w
      Intimo i dziewczyny mi doradziły leciutki luz. Juz nie ma po nim
      śladu... ciekawe czy mi alfabetu starczy na miski... teraz jest 70
      HH, co będzie dalej ... :)
      • ksiezniczka256 Re: migracja w tydzień... ? 25.06.08, 22:12
        a ja to nie wiem, bo w sumie niedoświadczona jestem, ale chyba możliwe.
        Dobrałam sobie dobry biustonosz pewnego pięknego dnia, konsultowałam się nawet w
        galerii i dostałam m.in. radę, żeby wymienic na mniejszy model, bo miski
        przyduże - i dobrze, że tego nie zrobiłam, bo po 2 dniach (sic!) w miejsce luzu
        w miskach zaczął mi bułkowac górą :/
    • j-o-l-a Brak migracji?? 25.06.08, 17:54
      Dobre staniki nosze juz jakies 3 m-ce. Na poczatku, pomiedzy zamowieniem a
      doreczeniem stanika stracilam pare kilogramow i z kalkulaturowego 32E zeszlam na
      30F.
      Ten pierwszy stanik 32E nadal mam, ale jest za duzy, pozostale to 30F i te
      staniki nosze od switu do nocy (spac w staniku nie bede).
      Mierze sie notorycznie kilka razy w tygodniu i ciagle mam 72/92, tylko z okazji
      miesiaczki obwod w biuscie skacze do 94cm.
      Owszem, zauwazylam zmniejszenie bulek i jakby lekkie ujedrnienie biustu, stal
      sie jakby ciut bardziej "zwarty", "zbity", ale nic sie nie zmienia w kwestii
      obwodow.
      Czy migracja wystepuje zawsze i u wszystkich? Dlaczego nie wystepuje u mnie?
      • alex_k Re: Brak migracji??... i buł - masaż... 25.06.08, 22:25
        O to samo pytałam wyżej...
        Ja noszę nowy stanik miesiąc, wydaje mi się, ze 1-2 cm ubyło mi pod
        biustem, przepięłam wszystkie nowe staniki na środkową haftkę. W
        biuście rozmiar jest ten sam. Myślę, że tak być może dlatego, że nie
        zdążyłam dorobić się buł (nosiłam bardzo ciasny Triumph Amourette
        70D, który pod pachami nie bułkował), a poza tym moją fobią było
        zawsze smarowanie piersi i pach róznymi ujędrniaczami, więc
        intuicyjnie i zupełnie nieświadomie od dawna codziennie wygarniałam
        piersi spod pach masażem.
        Niedawno porównywałam stan moich paszek z pachami mojej 12 lat
        młodszej siosty (nieco po 20 - stce) i moje są duzo ladniejsze,
        gładsze znaczy i jędrniejsze :-)))
        Reasumując, wygląda na to, że masaż jednak działa.
    • joankb Re: Jak dlugo biust "migruje"? 26.06.08, 09:19
      Sprawa indywidualna. Ja jestem ściśliwa, ale mogę przerzucać się pomiędzy
      obwodami 28 i 30. Od listopada: 30DD, 28F, 30E, 28FF, 30F, 28G (nie
      wielkomiskowce), zamówiłam 30FF. Zmiana wagi +1,5 kg.
      • alex_k Re: Jak dlugo biust "migruje"? 26.06.08, 09:33
        Czy możeszc podać swoje wymiary jak się mniej wiecej kształtowały?
        Mam nieco podobnie, również jednakowo dobrze pasuje mi 28FF i 30E, a
        moje wymiary to 64-5/86. Ciekawa jestem, czy kiedyś wskoczę w
        większą miskę?
        • joankb Re: Jak dlugo biust "migruje"? 26.06.08, 09:37
          Zaczęłam od 72/87, przeszłam przez obwód 68, ale w 28-kach nie ma dla mnie
          fasonów. Sposób charm, inne ćwiczenia, mam z powrotem 71, w biuście 92,5-93,
          wchodzę i w 28 i w 30.
          • alex_k Re: Jak dlugo biust "migruje"? 26.06.08, 09:41
            Dzięki :-)
            Obawiam się trochę powiększenia rozmiaru miski, ponieważ
            prawdopodobnie przy jej powiększeniu zmniejszy mi się zakres wyboru
            fasonów, a i tak nie jest łatwo.
    • lawendowata Re: Jak dlugo biust "migruje"? 27.06.08, 20:17
      myślicie że da radę w ramach wmasowywania bułek pod obwód przemienić w biust
      taką dużą bułkę brzuszną...? :D
      • czeresniasta Re: Jak dlugo biust "migruje"? 27.06.08, 20:50
        Z pewnością, podobnie jak buły napośladkowe :D Tylko trochę strach pomyśleć, jak
        będzie wyglądał stan pośredni... A może wystarczy zacząć od regularnego noszenia
        starego stanika na pupie? :D
        • adryjanna Re: Jak dlugo biust "migruje"? 28.06.08, 01:16
          A ja się zastanawiam, jak to będzie u mnie... W ciągu miesiąca zauważyłam różnicę na plus w biuście (o centymetr około) i ciekawi mnie bardzo jak będzie dalej. Skoro jestem osobą bardzo szczupłą i młodą a przed przesiadką na 65E (teraz potrzebne mi F) przez pół roku nosiłam 70D to myślicie, że mam z czego migrować? I że czekają mnie jakieś zmiany? Przeraża mnie to, bo nie chce zmieniać staników co dwa miesiące :/ Przecież potrzebujemy przynajmniej trzech, a dla mnie to już kolosalny wydatek, więc chciałabym sobie je spokojnie kolekcjonować nie martwiąc się o to, że za chwilę trzeba będzie je wymienić... A z drugiej strony marzy mi się pozbycie wałeczków przypachowych...
          • monikate Re: Jak dlugo biust "migruje"? 28.06.08, 19:42
            A mnie nic nie wymigrowało :(
          • aadrianka Re: Jak dlugo biust "migruje"? 28.06.08, 19:53
            W migracji najgorsze jest to, że jest całkowicie nieprzewidywalna.
            Ale w kwestii szczupłości, dziewczyny na LMB piszą, że im biusty
            migrują, nawet tym, które zarzekały się, że nie mają czego
            wygarniać.
            Mnie np. leci obwód pod biustem, w biuście stoi, piersi jędrnieją a
            staniki wcale nie robią się za małe. Tyle że ja zmiany zaczynałam od
            Melissy i "prawie dobrego rozmiaru".
            • blondie-b1 Re: Jak dlugo biust "migruje"? 19.07.08, 19:53
              A ja mam problem, bo dobry stanik noszę dopiero od dwóch tygodni, a już od paru
              dni czuję, że z Tanga mi się biust wylewa przednimi bułkami. No i obwód
              spokojnie mogę już nosić na drugiej haftce... A popadłam głupia w szał kupowania
              i trzy paczki z pewnie już niepasującymi stanikami do mnie idą... :/
    • maheda U mnie migrował 18 miesięcy 19.07.08, 19:41
      ale ja miałam biust rozjechany za radą oświeconych pań Wiedzących 0 czyli
      gorseciarek i ekspedientek sklepów firmowych marki na T.
      Do tego miałam za sobą wiele lat tyć i chudnięć, ciążę, karmienie...
      Wszystko razem sprawiło, że biust miałam w kondycji koszmarnej, który bez
      bielizny nie przypominał właściwie wcale biustu, tylko dwie rozległe fałdy
      skórne, zaczynające się w okolicach mostka, a kończące w okolicach łopatek. Plus
      brodawki oglądające smętnie ziemię.

      Po tych osiemnastu miesiącach w końcu nie mam żadnych wałeczków na plecach,
      jeszcze tylko trochę pod pachami, ale mam wrażenie, że to są pełnoprawne
      wałeczki tłuszczu (i lepiej, żeby tak było, bo same wiecie, jaki jest wybór w
      34JJ lub 32K, które powinnam nosić obecnie - a dodam, że jestem totalnie
      niePanache'owa i nieFantasia'owa i nieKalyani'owa). To znaczy tak wydedukowałam,
      że powinnam tak nosić - bo skoro dopinam się w nowej karmelowej Pollyannie 36J
      od razu na najciaśniejszą haftkę i wcale mi nie jest za ciasno, a miska jest w
      porządku, to chyba właśnie 34JJ z ciaśniejszych i 32K z luźniejszych wychodzi,
      co nie?
      Tak więc nie mam dobrego stanika, a wszystkie moje 34HH mogę sobie radośnie
      wsadzić pod pociąg pospieszny albo nawet ekspres.
      Oczywiście wpadłam już na to, że może spróbuję schudnąć - być może da to w
      efekcie zmniejszenie miseczek, bo kręgosłup ostatnio, po zakończeniu migracji,
      znowu się zaczął odzywać w części okołołopatkowej, pewnie nie podoba się mu
      efekt migracji, bo wszystko jest z przodu, zamiast rozpaprane dokoła tułowia :(
    • madzioreck szerokość fiszbin a migracja 19.07.08, 21:00
      Mam takie pytanie, czy jeżeli fiszbina celuje troszkę dalej w niż w środek pachy
      (w kierunku pleców, jakieś 1-1,5 cm), to może to utrudniać migrację? Bo tak
      sobie myślę, że gdyby może ta fiszbina była bliżej, to bardziej dałoby się
      wygarniać biust do miseczek, a fiszbina by ten wygarnięty biust trzymała w
      miejscu? A tak to trudno coś wygarnąć... poradźcie
      • drzazga1 Re: szerokość fiszbin a migracja 20.07.08, 00:53
        Mam dokladnie tak samo w Rio balcony Freyi, fiszbiny wyraznie ok.
        1,5 cm poza wypukloscia piersi, celuja raczej w strone plecow niz w
        gore ku srodkowi pachy. w noszeniu nie przeszkadza i nie uwiera
        wcale, zastanawiam sie tylko czy tak aby powinno byc?
        • lafere Re: szerokość fiszbin a migracja 20.07.08, 22:43
          Też czasem mam wrażenie,że fiszbina w staniku zatacza zbyt szeroki łuk, ale z drugiej strony jej koniec celuje chyba właśnie w środek pachy, więc chyba jest ok. Staniczek kupowałam stacjonarnie w Peachfield, więc mam nadzieję,że został w miarę dobrze dobrany:) A co do migracji - kiedy kupowałam stanik w miskach było troszkę luzu(zakładałam nadmiar materiału z miseczki za fiszbinę),wszystko się wypełniło już po 3 dniach!Od tego czasu staniczek jest dobry /leciutko przymały i leży już do jakiś 3 tygodni bez zmian.Drugi staniczek który sobie kupiłam, ze względu na "ładność" i przyjazną cenę ma metkowo większy rozmiar, ale realnie leży podobnie (carousel, ponoć małomiseczkowy).I tak się zastanawiam, co dalej? Szukać już czegoś większego,czy poczekać jeszcze?Zastanawiałam się też, czy może mierząc źle układałam biust w miseczce, ale chyba nie - za każdym razem wygarniam wszystko podobnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka