Dodaj do ulubionych

Odgniatanie się stanika na skórze....

03.04.08, 12:04
Wiem, ze jestem marudna...z góry przepraszam....
Ale chce dobrac idealnie....wiec jeszcze jedno pytanie....
Czy staniki zostawiaja Wam slady na skorze???
Obecny obwod 80 odgniata mi sie lekko na całym obwodzie (np. Triumph
zapiety na najluzniesza haftke)......
Czy tak powinno być? I co będzie jak przerzuce sie na doradzany 75?
Obserwuj wątek
    • szarsz Re: Odgniatanie się stanika na skórze.... 03.04.08, 12:06
      Odgniatają się, ale tak samo jak wszystko inne. Jak skarpetki, jak
      pasek od spodni...

      Dopóki ślady są tylko trochę czerwone, nie bolą i szybko znikają -
      to jest ok.
    • ganbaja Re: Odgniatanie się stanika na skórze.... 03.04.08, 12:36
      Oczywiście, że się odgniatają.
      Jeśli to nie boli, nie zostawia ran, znika po kilku, kilkunastu minutach, tzn.
      że wszystko jest ok. Im ciasniej tym lepiej.
      • magda-fl Re: Odgniatanie się stanika na skórze.... 03.04.08, 12:55
        A co jeśli po całodziennym noszeniu zostają widoczne czerwone pręgi, które wcale
        szybko nie znikają, a jak miałam okazję się właśnie przekonać, nawet jak znikną,
        to zostają takie jakby bure ślady między piersiami od fiszbinów i po bokach
        ciała od obwodu. Ostatnio kilka dni leżałam w łóżku, bo mnie choróbsko dorwało,
        i wczoraj ze zgrozą stwierdziłam, że mam właśnie takie ślady na ciele, mimo iż
        od piątku stanik włożyłam tylko raz, w poniedziałek, na kilka godzin, w związku
        z wizytą u lekarza. Nie wydaje mi się, abym miała za ciasny obwód, bo przy
        moim 79-80 mam 32 i bez większego wysiłku zapnę go i na najciaśniejszą haftkę.
        Ślady między piersiami jeszcze rozumiem, bo mam Rio, które jest dość wysoko
        zabudowane, a ja miejsca między piersiami nie mam za dużo, ale żeby obwód mi się
        tak odcisnął...
        • ganbaja Re: Odgniatanie się stanika na skórze.... 03.04.08, 13:20
          Mnie Rio też zostawia wielkie odciski, szczególnie między piersiami.
          Ale skoro byłaś chora to i Twoje ciało może tez inaczej reagowało na ucisk?
          W sumie mi nie przeszkadza do momentu gdy w głowie pojawia się myśl, że pragnę
          zdjąć ten uwierający stanik.
          Miałam tak raz, przy niebieskiej Melissie. Każdego wieczora marzyłam o zdjęciu
          go. On sie nie rozciągał prawie wcale.
          • magda-fl Re: Odgniatanie się stanika na skórze.... 03.04.08, 13:28
            ganbaja napisała:

            > Mnie Rio też zostawia wielkie odciski, szczególnie między piersiami.
            > Ale skoro byłaś chora to i Twoje ciało może tez inaczej reagowało na ucisk?
            > W sumie mi nie przeszkadza do momentu gdy w głowie pojawia się myśl, że pragnę
            > zdjąć ten uwierający stanik.
            > Miałam tak raz, przy niebieskiej Melissie. Każdego wieczora marzyłam o zdjęciu
            > go. On sie nie rozciągał prawie wcale.
            >
            >
            Ale to nie kwestia choroby, bo ostatnio stanik miałam na sobie w poniedziałek i
            to na parę godzin, tak jak pisałam wcześniej. Dziś jest czwartek i dziś właśnie
            zastanowiły mnie te ślady. Nie są to czerwone pręgi, a takie jakby hmmmm...
            siniakopodobne ślady. Nie żeby mi te czerwone pręgi bardzo przeszkadzały, bo też
            w ciągu dnia stanika nie czuję i jest mi w nim wygodnie, ale te buro-sine ślady
            już mnie zastanawiają... Ale może faktycznie taki już mój urok. Od zawsze łatwo
            mi się siniaki robią i od zawsze wszelkie rany długo się goją, więc to może to...
            • toka78 Re: Odgniatanie się stanika na skórze.... 03.04.08, 18:10
              > zastanowiły mnie te ślady. Nie są to czerwone pręgi, a takie jakby hmmmm...
              > siniakopodobne ślady.

              Tez mam takie odkad nosze obwod 70. Mysle, ze przyczyna sa wysokie fiszbiny w
              panache bo to ewidentnie od nich mi sie zrobilo. Na poczatku b gniotlo, a potem
              juz nie gniotlo ale zostaly siniaki. Teraz postanowilam wyprobowac Freye.
              Pozyjemy zobaczymy...
              ps. ja tez chora lezakuje - moze wreszcie znajde czas na obfotagrafowanie
              starych stanikow i wystawinie ich na allegro..
            • heliamphora Bure slady... 03.04.08, 22:33
              ...mam od zbyt wysoko pod pachami zabudowanych staników (tych z wysoko się kończącymi fiszbnami i stalkami). Ja się do swoich w zasadzie przyzwyczaiłam, ale jeśli Tobie bardzo przeszkadzają, to rozwiązaniem będzie zamiana na mniej zabudowane staniki, a nie zwiększenie obwodu.
            • charm Re: Odgniatanie się stanika na skórze.... 03.04.08, 22:53
              > Ale może faktycznie taki już mój urok. Od zawsze łatwo
              > mi się siniaki robią i od zawsze wszelkie rany długo się goją, więc to
              > może to...

              Może nie zdziała cudów, ale trochę może pomóc - witamina C, ale regularnie (np
              jedna tabletka rano codziennie) - uszczelnia naczynia krwionośne, i zmniejsza
              nadmierną skłonność do siniaków ;-)

              A odgnioty chyba robią się każdemu... ja mam po każdych skarpetkach (nawet
              bezuciskowych, często nawet fakturę materiału), majtkach, i wszystkim co mam w
              kontakcie ze skórą ;-)
          • tatoo Re: Odgniatanie się stanika na skórze.... 04.04.08, 19:58
            na przyklad taka mysl, ze rano do pracy ubieram nowy stanik, ktory juz mialam na
            sobie przez kilka godzin w ciagu kilku dni, ale wychodzac, asekuracyjnie pakuje
            do torebki, tak w razie czego, stanik stary.. i po 4 godzinach w pracy nie marze
            o niczym innym, niz wyjsc do toalety i sie przebrac? I teraz powiedzcie mi, czy
            ten nowy, to napewno jest to?? robi prawie ze krwawe slady wzdluz obwodu, czy
            to na pewno powinna byc 70? a Wy doradzacie 65....................................
            • agafka88 Re: Odgniatanie się stanika na skórze.... 04.04.08, 21:25
              Takie ugniatanie może być właśnie oznaką zbyt małej miseczki, bo pierś się nie mieści i chowa sie pod obwód i dlatego gniecie. Jaki rozmiar nosisz, a jaki Ci doradzały dziewczyny w wątku rozmiarowym?
        • the_mariska Re: Odgniatanie się stanika na skórze.... 03.04.08, 13:21
          Może jesteś podobnie jak ja 'biuściastą wersją księżniczki na ziarnku grochu'
          (ktoś to tak bardzo ładnie określił :)). U mnie każdy stanik zostawia ślady,
          niezależnie czy jest w dobrym rozmiarze, czy koszmarnie za luźny, a czerwone
          pręgi pozostają nawet na całą noc. Ale dopóki to nie boli ani nie uwiera, to się
          tym za bardzo nie przejmuję. Ot, taka moja delikatna, księżniczkowa uroda ;)
          • aadrianka "Księżniczka" to moje skojarzenie:D n/t:) 03.04.08, 13:25

    • aadrianka Ja naprawd nie rozumiem tej manii... 03.04.08, 13:16
      Ślady na skórze zostawia mi wszystko. Skarpetki, rajstopy, spodnie
      (zwłaszcza dżinsy), zegarek (kiedy jeszcze go nosiłam), majtki, i
      także stanik. Jeszcze nie spotkałam się z reakcją: rajstopy
      zostawiają mi ślady od gumki, czy to znaczy, że są za ciasne?
      Dlaczego, jakim cudem akurat stanik miałby tych śladów nie
      zostawiać? W czym ślady po staniku są gorsze od innych?
      Mój najwygodniejszy biustonosz, czarne Rio, jest dla mnie
      niewyczuwalny cały dzień. W ogóle zapominam, że go mam na sobie. Po
      zdjęciu mam ślady, i co z tego?
      • aneta231 Re: Ja naprawd nie rozumiem tej manii... 03.04.08, 13:21
        No ale nie musisz tak od razu na mnie naskakiwać :-(
        Normlanie zapytałam tylko.....
        Bo skoro 80 zostawia czerwone slady i czuje ze go mam na sobie to
        obawialam sie ze 75 bedzie za bardzo uciskac....
        • aadrianka Re: Ja naprawd nie rozumiem tej manii... 03.04.08, 13:24
          Nie naskakuję:) Po prostu takie pytania co jakiś czas się
          powtarzają, i za każdym razem jednakowo się dziwię:)
          Oczywiście nie chodzi o to, żeby zmniejszać obwód do oporu i wciskać
          się w coś, w czym nie jesteśmy w stanie oddychać (przy przeliczonej
          miseczce). Tyle że nie należy traktować śladów po staniku jako
          czegoś straszniejszego niż odciśnięty ściągacz skarpetek czy wzór
          poduszki na twarzy rano:)
        • panistrusia Re: Ja naprawd nie rozumiem tej manii... 03.04.08, 14:05
          A czy to nie jest kwestia za małych miseczek?
          • aneta231 Re: Ja naprawd nie rozumiem tej manii... 03.04.08, 14:32
            No wlasnie ja juz nie wiem......na forum dowiedzialam sie ze za mala
            miska.....
            Kontynentalna do tej pory nosilam 80E, a podobno powinnam H/I....
            Tylko w tym E z zadnej strony nic mi nie wychodzi, zadne bulki sie
            nie robia.....a obwod jest tam gdzie trzeba i nie ucieka do gory.
            Malo tego......prawa piers jest mniejsza......i w 80E samanty na
            prawej piersi jest minimalny luz......ktory sie gubi po chwili
            noszenia i juz jest ok....
            Wiec juz nie wiem czy za male czy nie......

            Hehhhh ciezka sprawa z tymi cyckonoszami ;-)
            • aadrianka Re: Ja naprawd nie rozumiem tej manii... 03.04.08, 14:42
              No o to może być też tak, że biust Ci ucieka w obwód, dlatego
              zapięcie nie podjeżdża. W obwód i pod pachy/na plecy, trudno wtedy
              stwierdzić, czy to jeszcze zabłąkany biust, czy ciało typowo
              naplecowe:)
              Spróbuj ciaśniejszy obwód zapiąć z miseczkami na plecach, żeby
              upewnić się, czy jest odpowiedni. Potem przymierz ten ciaśniejszy
              obwód z przeliczoną miseczką.
              Odczuwanie nowego stanika z ciaśniejszym niż do tej pory obwodem
              jest normalne. Po 2-3 dniach się przyzwyczaisz:)
              Nie bój się tego mniejszego obwodu, ale zawsze pamiętaj o
              przeliczeniu miseczki.
              • aneta231 Re: Ja naprawd nie rozumiem tej manii... 03.04.08, 14:50
                Oki. Rozumie wobec tego, ze jesli to biust ucieka w obwod, to
                wlasnie on sprawil powiekszenie go....I jesli zaczne nosic mniejszy
                obwod.......to biust powroci na swoje miejsce a obwod sie
                zmniejszy......Toz to by byla wspaniala wiadomosc ;-P
                • aadrianka Re: Ja naprawd nie rozumiem tej manii... 03.04.08, 14:58
                  Są na to duże szanse - pod warunkiem dobrania właściwego rozmiaru.
                  Wtedy spokojnie zmieniamy co jakiś czas rozmiar stanika, do
                  ustabilizowania się, i z upojeniem obserwujemy malejący obwód pod
                  oraz rosnący w biuście, a także coraz jędrniejsze piersi.
                  Oczywiście, przy ogólnej stałej wadze ciała. Z tym że to jest proces
                  i wymaga cierpliwości:)
                  • victoria08 Re: Ja naprawd nie rozumiem tej manii... 03.04.08, 16:40
                    ja nie mam odciskow ani od dzinsow ani od majtek ani od skarpetek wiec akurat
                    uwazam ze warto zwrocic uwage czy sie nie ma zwyczajnie zbyt obcislych rzeczy:P
                    jednoczesnie od stanikow mam zawsze.
                    sama juz nie wiem czy to dobrze czy zle. wkurza mnie to bo mam dosc intensywne.
                    i argumenty majtkowe do mnie nie trafiaja:P
                    • aadrianka Re: Ja naprawd nie rozumiem tej manii... 03.04.08, 16:47
                      Litości, zbyt obcisłe skarpetki? Ja ślady mam nawet od takich
                      koszmarków bez ściągaczy, których staram się unikać jak ognia.
                      • victoria08 Re: Ja naprawd nie rozumiem tej manii... 03.04.08, 17:52
                        skarpetki to byl Twoj argument;) cokolwiek.
                        mialam na mysli ze tylko staniki mi sie odbijaja.
                        szukam idealnego nadal;)
                        • aadrianka Re: Ja naprawd nie rozumiem tej manii... 03.04.08, 17:56
                          Skarpetki mój, zbyt obcisłe ubrania Twój argument:) Ale nie o
                          licytację chodzi. Po prostu skoro ślady mam po całej garderobie, nie
                          przejmuję się akurat tymi stanikowymi. Gdyby tylko biustonosz
                          zostawiał, faktycznie zaczęłabym się zastanawiać:)
                          • victoria08 Re: Ja naprawd nie rozumiem tej manii... 04.04.08, 09:29
                            no właśnie dlatego mnie to zastanawia;)
                            po źle dobranych jak sie obwod rozciagnal tez mialam.
                            zobaczymy jak bedzie z nastepnymi:)
                            • aadrianka Re: Ja naprawd nie rozumiem tej manii... 04.04.08, 09:48
                              A to są takie ślady znikające po kilkunastu minutach? Czy raczej
                              sinokrwawe bruzdy?
                    • pierwszalitera Re: Ja naprawd nie rozumiem tej manii... 03.04.08, 17:33
                      Mnie też ciśnie. Jak przestanie cisnąć, to się okazuje, że za luźno
                      i obwód się przesuwa. Przepinam wtedy na środkową i znowu ciśnie. ;-
                      ) A miseczki za małe na pewno nie są. Moim zdaniem biust wygląda w
                      tych stanikach rewelacyjnie, ale specjalnie komfortowe to to nie
                      jest. Ja po całym dniu mam zawsze ochotę zdjąć stanik. Odciśnięcia
                      znikają wprawdzie po kilkunastu minutach i siniaków nigdy nie
                      miałam, ale jak ktoś pisze, że nie czuje obwodu, to mu nie do końca
                      dowierzam. A przy 76 pod biustem noszę tylko 70-tki. Czasem dla
                      odprężenia zakładam ściślej 75-tkę, która rozstawia trochę na boki,
                      ale przynajmniej zapominam, że mam stanik. Też nie wiem co lepsze.
                      :-)
                      • aadrianka Re: Ja naprawd nie rozumiem tej manii... 03.04.08, 17:58
                        Widzisz, ja z kolei przy 76 pod biustem noszę tylko 65tki:) Żadna
                        nie ciśnie mnie w sposób, który odczuwałabym jako nie do zniesienia,
                        Rio nie czuję w ogóle (wierz lub nie) a ślady mam po wszystkich.
                        Ślady miałam też po 75D, z tym że wtedy najgorsze były te po
                        fiszbinach wbijających się w pachę:)
    • lukrecjabo Re: Odgniatanie się stanika na skórze.... 03.04.08, 17:37
      Też miałam ten problem i zastanawiałam się, czy to normalne, ale jak Was tak
      poczytałam, to stwierdzam ,że wszystko jest w porządku.
      Tylko faktycznie nie wpadłam na to, że każda inna część garderoby też mi się
      odbija i uznawałam to za normalne....to chyba kwestia przewrażliwienia pod
      tytułem: czy stanik jest na pewno dobry:)
      • skrzynka3 Re: Odgniatanie się stanika na skórze.... 03.04.08, 19:39
        Mija tydzien od zmiany rozmiaru i refleksje mam nastepujace -biust
        wyglada super ale komfortowe to to nie jest. Mysle ze sa osobniki
        bardziej i mniej odporne na sciskanie. Ja nie znosze obciskajacych
        skarpetek, majtek, za ciasnych dzinsow itp itp i po prostu ich nie
        nosze. Noszac swoje stare biustonosze (niby nie dobrane) przez caly
        dzien o nich nie myslalam i nigdy nie miewalam nigdzie sladow. O
        nowym zdarza mi sie czasem na troche zapomniec a pierwsza rzecz po
        przyjsciu do domu to zdjac stanik!
        Po kupieniu przedluzki w pasmanterii jest troche lepiej ale dalej
        czuje stanik na sobie (w dodatku z przedluzka miseczka sie troche
        marszczy).
        Podejrzewam ze zalezy to tez od wielkosci biustu -moj specjalnie
        duzy nie jest i moze stad nie czuje wcale zadnej ulgi ani komfortu
        po zmianie rozmiaru a wrecz przeciwnie.
        Wniosek dla mnie -na wyjscie moze byc stanik w nowym rozmiarze na co
        dzien wracam do normalnej rozmiarowki (no moze zamienie 75C na 70
        D :)))
        Ciekawe czy tylko ja tak mam czy jest wiecej dziwolagow??
        • victoria08 Re: Odgniatanie się stanika na skórze.... 04.04.08, 09:28
          skrzynka3 skoro masz aż taki dyskomfort może masz model ściśliwca i za bardzo
          zjechałaś z rozmiarem obwodu?
          jaki masz model i rozmiar i jakie wymiary??
          • skrzynka3 Re: Odgniatanie się stanika na skórze.... 04.04.08, 12:03
            Mam Avocado Orient Ekspres wymiary 70/90 rozmiar 60G. W 65 zapinalam
            sie bez wysilku na ostatnia haftke wiec sie przestraszylam ze jak
            sie jeszcze rozciagnie bedzie za luzny.60F z tego modelu miska
            wydawala sie mocno na styk. Ale jak pisalam mam przedluzke do tej
            60 -przedluzka ma do haftki na ktora sie zapinam dokladnie 5 cm wiec
            wlasciwie wychodzi 65 a i tak caly dzien czuje skubanca na sobie.
            Byc moze musze celowac w rozciagliwe 65 na poczatek ;)i dac sobie
            jeszcze troche czasu na przywyczajenie.

            Przyznam ze wczoraj mialam chyba kryzys poczatkujacej -dzis od rana
            mam go na sobie do obcislego golfu no i fakt w zyciu jeszcze moj
            biust tak nie wygladal :)))
            • skrzynka3 Re: Odgniatanie się stanika na skórze.... 11.04.08, 15:45
              Wyciagam jakby ktos poczatkujacy trafil i sie przestraszyl :)
              Minely niecale dwa tygodnie i moje Avocado 60G nosze bez przedluzki,
              wiekszosc dnia nie czuje go na sobie i nie pamietam o nim a jak
              nawet poczuje go na sobie to nie jest to uczucie pt."natychmiast
              zdjac to cholerstwo!".
              Wieczorem po zdjeciu widac rozowy slad wzdluz obwodu, nie bolacy i
              znika po paru minutach-czyli wszystko jest ok!
      • ciastkowpuszce Re: Odgniatanie się stanika na skórze.... 04.04.08, 13:22
        jessssssu, no nie wytrzymam. W wątku melisowym napisałam, ze siedze od rana w
        mojej nowej melisie 335 rozmiar 70 F i ze ciśnie, ale sie chyba polubimy. Ale o
        mmatkojedyna, jak ona cisnie! Nie wiem czy wytrzymam. Czy przestanie? a jesli
        tak to kiedy? Dodam, że to mój pierwszy biustonosz po latach noszenia 75 d. I
        tez jestem raczej z delikatniuchów- łatwo robia mi sie siniaki i inne takie. Co
        radzicie? oddwać ja czy walczyć? :)) I gdzie pomknąc na nbastepne zakupy? Moja
        druga meliska tez kompletnie nie trafiona w rozmiarze
        • pierwszalitera Nie dać się zwariować.. 04.04.08, 15:52
          Ja myślę, że nie można dać się zwariować i kupować staniki tylko
          według rozmiaru na metce. I czekać, aż się litościwie rozciągną. Ja
          kupuję teraz trochę tak bardziej na realny obwód. To znaczy, przy
          przymierzaniu naciągam obwód stanika, ale nie na maksymalnie, tylko
          tak, by stanik zachował jeszcze formę i nie zwijał się w rulonik, bo
          tak nikt na ciele nie nosi, i jak wychodzi jakieś 2cm więcej od
          mojego realnego obwodu pod biustem, to wiem, że jest szansa, że
          będzie w porządku. Jak będę miała pecha i się z czasem więcej
          rozciągnie to trudno. Nie kupuję stanika na całe życie. I nigdy też
          nie kupiłabym stanika, w którym nie dopnę się na ostatnią
          najściśliwszą haftkę. Bo po co? Do tej pory, a noszę dobry rozmiar
          od jesieni, żaden się jeszcze tak nie naciągnął, bym musiała
          zmieniać na tą najciaśniejszą. W większości noszę i tak ciągle na
          zewnętrznej, najwyżej na środkowej i to też w zależności od dnia. I
          ciasno jest też cały czas. Może mniejszy biust (70F) nie naciąga tak
          stanika? Niektóre kobiety z moimi wymiarami noszą rozmiar mniejsze
          obwody. To całkiem możliwe. Jak sprawdzałam tabelę z realnymi
          obowodami ze Stanikomanii, to niektóre nowe, albo krótko noszone
          modele Freyi w rozmiarze 65 mają w realnym obowodzie między 62-65cm
          i sporo się naciągają. Żadna z moich 70-tek nie miała w realnym
          obwodzie więcej niż 64cm i naciągała się nowa najwyżej do 79cm. Ja
          mam w obwodzie 76-78. To na mnie by taka np. Freya Arabella w 65
          pewno też była dobra. Więc rozmiar nie oznacza jeszcze faktycznie
          ciaśniejszego, albo mniej ciasnego stanika. Ja tam wolę zmierzyć
          realny obwód, zmieścić się wygodnie w tym przedziale z moim realnym
          obwodem, czuć się na ostatniej haftce w miarę komfortowo, a potem
          lepiej zmienić na środkową, niż kupić za ciasny stanik. Kupując buty
          zwracam przcież też uwagę, by pasowały nie tylko na długość, ale
          były też wygodne. I te, które przez pierwszy tydzień muszą boleśnie
          dopasowywać się do stopy, nie uważam za idealnie dobrane.
          • turzyca Re: Nie dać się zwariować.. 11.04.08, 18:09
            Nigdy nie nosilas glanow. :D Ja przez pierwszy tydzien zakladalam je tylko na
            kilka godzin, klelam na czlowieka, ktory przekonal mnie zeby wydac tyle kasy i w
            ogole bylam zla. Po czterech latach mam nadal te same buty, wygladaja jak nowki,
            tylko ze zrobily sie szalenie wygodnie. A faceta, ktory mnie wowczas prawie
            zmusil do zakupu po cichutku blogoslawie, bo trzy zimy dzieki niemu bylo mi
            sucho i cieplo w stopy (mieszkalam daleko od autobusu, jedyne buty w ktorych nie
            przemarzalam.)

            Ale ogolnie masz racje - nalezy dobierac stanik indywidualnie i nie dac sie
            zwariowac cyferkom w zadna strone. :) Ma byc wygodnie. Ale kwestia tego ze na
            poczatku czlowiek czuje sie zupelnie inaczej niz wczesniej i mu troche
            niewygodnie to inna sprawa. Po paru tygodniach to wlasnie stare staniki okazuja
            sie nie do zniesienia. :)
    • mahla Re: Odgniatanie się stanika na skórze.... 04.04.08, 19:36
      Myślę, że dobry stanik powinien lekko się odgniatać, jak się w ogóle nic nie
      odgniata, to przynajmniej u mnie, oznacza, że już się obwód lekko za szeroki
      robi i czas pokaże, aż mi zacznie podjeżdzać do tyłu. Oczywiście nie mówię tu o
      jakiś wielkich pręgach i zwykłym dyskomforcie, dobrze dobrany stanik po kilku
      dniach noszenia (mam na myśli nowy -prawidłowo dobrany rozmiar, po noszeniu za
      luźnych) przestaje w ogóle być zauważalny. Jednak jak się śpi w staniku to
      wiadomo, że rano się gdzieniegdzie odgniótł, to myślę, że jest całkiem normalne:)
      • sheena777 Re: Odgniatanie się stanika na skórze.... 04.04.08, 21:13
        mahla napisała:

        Jednak jak się śpi w staniku to
        > wiadomo, że rano się gdzieniegdzie odgniótł, to myślę, że jest
        całkiem normalne
        > :)

        ja już od 2 lat śpię w staniku, bo gdzieś usłyszałam, ze w nocy duży
        biust bez podtrzymania też się deformuje (czyt.= traci jędrność i
        zaczyna obwisać). i nic mi się nie odgniata, a biust trzyma formę :)
        tylko, ze ja spie w staniku sportowym (unno sport) bez fiszbinów i z
        gąbeczkami na ramiączkach.
    • sheilunia Byle nie za ciasno... 04.04.08, 22:09
      Moim zdaniem z tą ciasnością obwodu też nie wolno przesadzać. To, że damy radę
      zapiąć się w jakiś mega ciasny obwód nie znaczy, że nie jest on ZBYT ciasny.
      Zapięłam się w 65 (mój obwód pod biustem to 77) ale wiem, że chodzenie w tak
      ciasnym staniku dla mnie źle się skończy. Nie dość, że na maxa wybrzusza mi nie
      tylko sadełko, ale też zwykłą skórę, czuję jak uciska mi żebra, to do tego
      zostawia mi bardzo bolesne pręgi, od których robią mi się zwyczajne siniaki, a
      czasem nawet trudno mi oddychać. Miski są nieco za duże, więc na pewno nie jest
      to ich wina. Obwód powinien być ciasny, ale nie dajmy się zwariować i nie róbmy
      sobie krzywdy. Próbując wysiedzieć w 65 czuję się, jakby mnie w starszej epoce
      wciskano w gorset. Lekkie odciśnięcia natomiast to normalna sprawa, byle to były
      zwykłe odciśnięcia, a nie bolesne i ciemne pręgi.
      Pozdrawiam serdecznie!
      • aneta231 No więc właśnie...... 05.04.08, 11:49
        Widzę, ze moje obawy sa uzasadnione......
        Przy moich wymiarach 85.....a w zasadzie nawet 86 po wczorajszym
        mierzeniu powinnam wg standardowych rozmiarówek nosic 85.......a
        nosze 80, cały obwod zostawia mi odgniecione czerwone ślady, ale
        czuje sie w zasadzie ok.....stanik jest ciasny i nic nie podjezdza.
        W zwiazku z tym (i po przeczytaniu Waszych postow w tym watku)
        stwierdzam, ze nie bede na sile zamawiac stanika 75. Nie chodzi o to
        ze neguje dobrany przez Was rozmiar - jak bede miala okazje niebawem
        przymierzyc to przymierze 75, ale specjalnie zamawiac w necie nie
        bede.........Skoro te ktore nosze sa wystarczajaco ciasne.
      • turzyca Re: Byle nie za ciasno... 11.04.08, 18:14
        A popatrz mi z tymi samymi 77 cm pod biustem dobrze bylo wlasnie w 65. 70 jezdza
        po plecach. To jest zawsze kwestia indywidualna, ale wezszy obwod warto
        wyprobowac, bo w polaczeniu z odpowiednia miska moze dac lepszy efekt.
        Oczywiscie nie warto sie katowac, ani doprowadzac do niewydolnosci oddechowej,
        ale stwierdzanie, ze nie bo nie, bo ja sie nie bede sciskac nie ma sensu.
        Warto za to pamietac, zeby wyprobowujac wezszy obwod w sklepie, ktory nie ma
        naszego rozmiaru miseczki probowac z miskami na plecach - bedziemy miec czyste
        odczucie obwodu, inaczej za mala miska spowoduje zbedne wrazenie ciasnosci.
        • sheilunia Re: Byle nie za ciasno... 12.04.08, 14:04
          Oczywiście, że tak! Moja koleżanka też nosi 65 mając 77 pod biustem i jest
          zachwycona, ja nie dałam rady. To bardzo indywidualna sprawa. We wszystkim
          trzeba zachować zdrowy rozsądek. Ja bardzo sobie chwalę przedłużkę, dzięki temu
          wychodzi mi coś pomiędzy 65 a 70 i jest idealnie. Niestety ciaśniej miałam
          naprawdę tragiczną sytuację - odgniecenia od stanika mnie aż paliły i zostawiały
          ciemne siniaki. Teraz jest cudownie :)
    • anatema1 Re: Odgniatanie się stanika na skórze.... 13.04.08, 12:44
      a i mnie niestety czasem tak pogniecie, ze mam doslownie wyzlobione czerwone
      BOLESNE pregi i ogniecione wszystkie szwy. np. moja dalia, szczegolnie po
      pierwszym praniu (recznym oczywiscie), wczoraj - po prostu marzylam o tym, aby
      ja zdjac. nie wiem, czy sie skurczyla, czy co? przed praniem tez byla dosc
      ciasna, ale nie az tak. a nosze juz 2 tygodnie.
      teraz czekam na staniki brytyjskie, jutro powinny przyjsc. ciekawe, jak u nich
      bedzie z tymi obwodami. mam nadzieje, ze w koncu sie do tego przyzwyczaje, a i
      staniki sie jakos dopasuja;)
      • winter76 Re: Odgniatanie się stanika na skórze.... 13.04.08, 14:12
        Ja miałam na poczatku dobrego ostanikowania 83 pod biustem,mój pierwszy stanik ma 75 w obwodzie i jest idealny-na początku gniótł niemiłosiernie,ale nie tak,żeby bolało.Po prostu po latach noszenia obwodu 80 nie przywykłam do tego,że stanik przylegać powinien do ciała,a nie smętnie latać po plecach.
        Nie mierzyłam sie ostatnio,ale następne zamówię w rozmiarze 70 i jestem pewna,że będą dobre.
        A pręgi wieczorem też mam,ale to samo jest po całodziennym noszeniu spodni czy skarpetek ze ściągaczem-dopóki nie boli to sie nie martwie.
        • cuba_libre77 Re: Odgniatanie się stanika na skórze.... 17.04.08, 09:13
          mnie doradzono (w bravissimo zreszta) zeby kupic 65 przy 77 pod
          biustem, co tez uczynilam. dzis jest trzeci dzien od kiedy mam na
          sobie stanik z 20 (!) cm mniej w obwodzie i wiecie co? MOZNA sie
          przyzwyczaic;) w dzien 1 tez mialam schize ze za scisle, ze nie bede
          mogla oddychac.. ale juz mi przeszlo:) a biust sie zmniejszyl
          optycznie, i mam nadzeiej ze tak zostanie.. pozdrawiam!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka