Dodaj do ulubionych

Problem z Melissą czy pocztą? Proszę o pomoc...

12.05.08, 19:10
Piszę nowy wątek, bo nikt na Melissowym nie odpowiedział :( a ja się martwię
coraz bardziej i coraz bardziej niepokoję. Złości zresztą też we mnie nie
brakuje. A piszę, bo nieśmiały ze mnie człowiek z natury i liczę, że mi coś
poradzicie, bo chyba kłótnia będzie nieunikniona, jak nie z Melissą, to z pocztą.
Złożyłam zamówienie w Melissie, 14 kwietnia, na kwotę niemałą, bo coś ok.
200zł. Cierpliwie czekałam 3 tygodnie, tak jak mnie poproszono na stronie
głównej. Ale 3 tygodnie minęły, a paczki nie było widać i nie było słychać.
Napisałam do nich maila. Dostałam odpowiedź we wtorek, w zeszłym tygodniu ok.
godziny 9 rano, że paczka poszła tego dnia, podali numer przesyłki i tak
dalej. Już nie wnikam, że żadne przepraszam z ich strony nie padło, choć
wysłali do mnie paczkę ponad 3 tygodnie po złożeniu zamówienia, co było
równoznaczne z czekaniem dłużej niż ten wymieniony na stronie głównej okres.
Ale czekam. I czekam do dziś... Dziś mijają 4 tygodnie, odkąd zamówiłam i
prawie tydzień, odkąd rzekomo poszła do mnie paczka. Priorytetem, jak
zaznaczyli mi w mailu. Dziś był u mnie listonosz, ale nie pomyślałam, żeby go
zapytać, bo u mnie oddzielnie chodzi ten od dużych paczek i oddzielnie
"zwykły" listonosz, który to zazwyczaj przynosił lekkie Melissowe kartoniki.
Ale nie doczekałam się drugiego listonosza i zaczynam się bać, że moją paczkę
ktoś po prostu zwędził...
Radzą mi w rodzinie iść na pocztę, podać numer przesyłki i zapytać co się z
nią dzieje. To prawda, że tak można? Powiedzą mi jaki jest jej "status"? A
jeśli się okaże, że jej nie ma, to czy mam się kłócić? Czy mam żądać jakiegoś
odszkodowania, czy coś? Czy robić burzę Melissie i prosić o zwrot kasy?
Przyznam, że nie spodziewałam się tego i jestem tym trochę przerażona. Dlatego
przepraszam za nowy wątek, ale potrzebuję szybkiej pomocy i porady, a w
400-postowym wątku po prostu trochę się "wtopiłam w tłum".
Obserwuj wątek
    • panistrusia Re: Problem z Melissą czy pocztą? Proszę o pomoc. 12.05.08, 19:24
      Zapytać na poczcie owszem możesz, ale tylko Melissa może reklamować usługę PP,
      jeśli paczka nie dojdzie.
      Chyba musisz się wyzbyć nieśmiałości i napisać maila do Melissy. Zaznacz w nim,
      że liczysz na ich zdecydowane i szybkie kroki, bo i tak już naruszyli umowę z
      Tobą wysyłając towar w innym terminie niż umówiony.

      A tak na przyszłość: Melissie płacić tylko 'za pobraniem' - to nie jest
      wiarygodny sklep, narzekają na to, że mają za dużo zamówień, oszukują w
      korespondencji z klientami powołując się na wymyślone przez nich przepisy. Też
      bym chciała mieć za darmo czyjąś kasę do 'poobracania' przez miesiąc...
      • winter76 Re: Problem z Melissą czy pocztą? Proszę o pomoc. 12.05.08, 19:33
        Ja też jak w sklepie jest opcja za pobraniem to decyduję się zawsze na to-nie martwię się,że paczka zginie po drodze a ja będę stratna.I nie zamrażam pieniędzy płacąc przelewem.A tak naprawdę to dla mnie najbardziej wygodna i bezpieczna jest droga kurierska-szkoda,że niewiele sklepów ma to na uwadze.
        Idz na pocztę i wyjaśnij to-tu chodzi o Twoje pieniądze,więc nieśmiałość zostaw w domu :) Jak masz możliwość to wydrukuj meila od Melissy i już jeden argument masz w ręku.
        • teahousemoon Re: Problem z Melissą czy pocztą? Proszę o pomoc. 13.05.08, 18:10
          Nigdy więcej nic u niech nie zamówię. I chyba nigdy więcej nie będę robiła
          przelewu...
      • kruszyzna Re: Problem z Melissą czy pocztą? Proszę o pomoc. 13.05.08, 10:26
        > A tak na przyszłość: Melissie płacić tylko 'za pobraniem' - to nie jest
        > wiarygodny sklep, narzekają na to, że mają za dużo zamówień, oszukują w
        > korespondencji z klientami powołując się na wymyślone przez nich przepisy. Też
        > bym chciała mieć za darmo czyjąś kasę do 'poobracania' przez miesiąc...

        Melissa, Melissą, ale ja w ogóle płacę tylko za pobraniem, bo już się nacięłam. Ogólnie chodzi o to, że przelewam kasę, a potem okazuje się, że stanik, który jest w ofercie sklepu, dopiero BĘDZIE w tej ofercie, bo go producent musi wyprodukować. A producent ma kłopoty itd. itp. Płacę za pobraniem i przynajmniej nie mam zablokowanych pieniędzy. Jeśli przesyłka zaginie, to ja na tym nie tracę.
        W sklepach zagranicznych nie kupuję - uściślam.

        Mnie Melissa podała numer przesyłki i jeszcze tego samego dnia listonosz paczkę przyniósł. Szła dwa dni. Podejrzewam, że tutaj jest problem z pocztą, nie ze sklepem. Przeciez numeru przesyłki sobie nie wymyślili :)
        Melissa reklamować może po upływie dwóch tygodni. Wcześniej poczta reklamacji nie przyjmie.
    • lirio Re: Problem z Melissą czy pocztą? Proszę o pomoc. 12.05.08, 19:40
      Jesteś z dużego miasta?? We Wrocławiu jest jedna rodzielnia gdzie wchodzą paczki
      na Wrocław, dzwoni się tam i mając numer paczki podają czy paczka jest we
      Wrocławiu, ewentualnie gdzie jest. Na normalnej poczcie też Ci powiedzą co
      zrobić, ewentualnie dadzą telefon.
      A moje paczki kilka już razy leżały na poczcie jako awizowane, a nie było
      żadnego awiza!! Pośpiesz się bo jak przez ileś tam dni nie odbierzesz to odeślą
      do melisy.
      • lirio Re: Problem z Melissą czy pocztą? Proszę o pomoc. 12.05.08, 19:41
        AAAAA i zupełnie inaczej się szuka listu poleconego, a inaczej paczki - musisz
        wiedzieć czym to Melisa nadała.
      • teahousemoon Re: Problem z Melissą czy pocztą? Proszę o pomoc. 13.05.08, 18:12
        Niewielkim raczej, 120 tys. Cóż, na poczcie Pani nie podała mi ani numeru, ani
        niczego. Chyba za krótko to "załatwiałam" :/
    • irtardo Re: Problem z Melissą czy pocztą? Proszę o pomoc. 12.05.08, 19:43
      Hej, nie bój się. :) idź na pocztę i zwyczajnie spytaj o swoją przesyłkę, do tego nie trzeba być odważnym ani agresywnym.
      Możesz też napisać do Melissy i przedstaw sytuację, niech oni coś poradzą.
      trzymam kciuki. :)
    • pitupitu10 Re: Problem z Melissą czy pocztą? Proszę o pomoc. 12.05.08, 19:43
      Paczki ogólnie chodzą wolniej niż listy. Może jeszcze dojdzie. Z tego co
      pamiętam, to na swoją też czekałam coś koło tygodnia, chociaż miał być priorytet.
    • greylin Re: Problem z Melissą czy pocztą? Proszę o pomoc. 12.05.08, 19:46
      możesz pójść na pocztę (albo zadzwonić) i dowiedzieć się czy jest jakaś paczka
      do Ciebie (nie potrzebujesz numeru przesyłki), często zdarza się, że paczka jest
      a nie ma awiza.
      jak paczki nie ma na poczcie to napisz do melisy, że jeszcze nie ma przesyłki i
      że liczysz na jakieś wyjaśnienia. reklamować na poczcie może tylko melisa i to 2
      tyg. po nadaniu przesyłki.
      i na koniec: spokojnie. weź pod uwagę to co dzieje się na poczcie i tydzień to
      nie jest jakieś mega_opóźnienie :)
      • karo_ka1 Re: Problem z Melissą czy pocztą? Proszę o pomoc. 12.05.08, 20:06
        Tez czekam na paczkę z Melissy - wymieniałam biustonosz na większy
        i inny model, i.... cisza. Czekam na wymianę z Avocado, i tak samo
        cisza. Ciekawe, że zamówione towary przychodziły w miarę szybko -
        zawsze zamawiam za pobraniem, natomiast z wymianą już gorzej.
        Jutro zaczynam krucjatę telefoniczną, bo zaczęło mnie to wkurzać.


    • kociatko_biusciaste Re: Problem z Melissą czy pocztą? Proszę o pomoc. 12.05.08, 22:25
      Najlepiej nie chodzić, tylko zadzwonić - zadzwoń na pocztę i poproś o nr
      telefonu do sortowni, tam Ci powiedzą, czy paczka juz dotarła do Twojego miasta.
      Ale nie martw sie, przecież ona idzie dopiero tydzień - a to poczta polska jest!
      Przyjdzie za parę dni, nie ma co sie denerwować i tracić czas na poszukiwania.
      Reklamacje można złożyć dopiero po 30 dniach od nadania.
      • kruszyzna Re: Problem z Melissą czy pocztą? Proszę o pomoc. 13.05.08, 10:27
        > Reklamacje można złożyć dopiero po 30 dniach od nadania

        Po 14. Chyba że coś mnie ominęło?
        • kociatko_biusciaste Re: Problem z Melissą czy pocztą? Proszę o pomoc. 13.05.08, 17:24
          Humanum est errare.
    • monika3411 Re: Problem z Melissą czy pocztą? Proszę o pomoc. 13.05.08, 09:18
      Obstawiam ślamazarność poczty. I to poczty w Twojej miejscowości. Na wypukłą
      kartę czekałam ponad 3 miesiące (!!!) Po kilku telefonach do banku dowiedziałam
      się, że w tzw międzyczasie została ona odesłana do nadawcy (że niby nie
      odebrałam, a żadnego awiza nie dostałam). Ale ostatecznie wreszcie ją mam :-)
      Stanik kupiony na giełdzie, a wysłany poleconym priorytetem szedł ponad tydzień,
      ten z Allegro podobnie. Nigdy też nie zdarzyło mi się, żeby listonosz przyszedł
      z przesyłką do domu, z tego co wiem to w ogóle nie zabierają przesyłek z poczty,
      tylko z założenia wrzucają awizo. Natomiast w miejscowości mojej mamy jest
      zupełnie inaczej - przesyłki dochodzą w ciągu kilku dni i są przynoszone do
      mieszkania. Więc podejrzewam, że w Twoim przypadku to poczta się guzdrze :(((
    • teahousemoon NA POCZCIE NIC :( 13.05.08, 18:08
      Właśnie byłam na poczcie, podsunęłam Pani kartkę z numerem, a ona mnie tylko
      poprosiła o nazwisko, przejrzała parę papierków i stwierdziła, że u nich nic nie
      ma. Czy mi się wydaje, czy mnie zbyła?
      Właśnie piszę maila do Melissy...
      • doda1983 Re: NA POCZCIE NIC :( 13.05.08, 18:21
        Niekoniecznie Cię zbyła. Paczki mozna szukać po numerze lub po
        nazwisku odbiorcy, jak juz przyjdzie na pocztę. Widocznie jej nie
        było.
        • teahousemoon Re: NA POCZCIE NIC :( 13.05.08, 18:23
          Ale miałam nadzieję, że może sprawdzi w komputerze ten numer, czy coś? I zobaczy
          gdzie jest, jeśli nie u nich. Nie znam się na tych pocztowych sprawach, więc nie
          wiem właśnie, czy mnie zbyła, czy wszystko ok.
          • rockiemar Re: NA POCZCIE NIC :( 13.05.08, 18:33
            Jako osoba, ktorej ukradziono 8 paczek w ciagu 2 miesiecy (swoja
            droga ciekawe, dlaczego ginely tylko moje nowe rzeczy - staniki,
            bluzki, korale, a nie zamawiane przez mojego brata uzywane ksiazki
            do nauki laciny), moge Ci dokladnie opisac, ile wie poczta
            o "swoich" paczkach. Po zlozeniu oficjalnej skargi i postraszeniu
            policja wytlumaczono mi, ze list czy paczka, nawet polecone, sa
            rejestrowane tylko w 2 miejscach - na poczcie, gdzie sa wysylane i
            na poczcie, z ktorej je odbierasz. Cala droga pomiedzy to jedna
            wielka niewiadoma. Wiec jesli ktos Twoje staniki zwedzil nie w
            Twojej miejscowosci, to nie jestes w stanie ich odnalezc, a poczta
            polska ma to gdzies. Tylko paczki z zaznaczona wartoscia sa
            rejestrowane na kazdej poczcie, w ktorej sie znajda.
            • rockiemar Re: NA POCZCIE NIC :( 13.05.08, 18:38
              Zeby bylo smieszniej raz ukradziono mi sukienke, ktora wyslano z
              Warszawy, a miala dojsc do mojego domu, ktory znajduje sie az na jej
              obrzezach. Paczka nie doszla. Poczta polska nie byla w stanie
              sprawdzic, dlaczego, ani w ktorym momencie zniknela, bo skoro nie
              dotarla na moja poczte, to nie byla w zaden sposob zarejestrowana.

              Najlepsza czesc historii o sukience: kupilam ja na bal
              przebierany "lata 80". Wyobrazcie sobie, jak wygladala (czarno-
              zielona mini, koronki, bufki, falbany - 100% lat 80-tych) i po co
              byla jakiejs pani z poczty;)
            • marla30 Re: NA POCZCIE NIC :( 13.05.08, 22:08
              rockiemar napisała:

              > Jako osoba, ktorej ukradziono 8 paczek w ciagu 2 miesiecy (swoja
              > droga ciekawe, dlaczego ginely tylko moje nowe rzeczy - staniki,
              > bluzki, korale, a nie zamawiane przez mojego brata uzywane ksiazki
              > do nauki laciny), moge Ci dokladnie opisac, ile wie poczta
              > o "swoich" paczkach. Po zlozeniu oficjalnej skargi i postraszeniu
              > policja wytlumaczono mi, ze list czy paczka, nawet polecone, sa
              > rejestrowane tylko w 2 miejscach - na poczcie, gdzie sa wysylane i
              > na poczcie, z ktorej je odbierasz. Cala droga pomiedzy to jedna
              > wielka niewiadoma. Wiec jesli ktos Twoje staniki zwedzil nie w
              > Twojej miejscowosci, to nie jestes w stanie ich odnalezc, a poczta
              > polska ma to gdzies.

              Przebiłaś mnie :))- mnie poczta ukradła "tylko" pięć paczek (tzn. wszystkich około 14-tu), ale mniej więcej w takim odtępie czasu liczę, jak Ty. No i to były wszystkie zagraniczne, nierejestrowane. Oczywiście nowe rzeczy w nich. Zagraniczna z wielkim specjalistycznym atlasem przyszła nienaruszona :)

              Jak ja nienawidzę tej instytucji... I jeszcze sobie znowu strajki urządzają w czerwcu, psiakrew.
          • kocio-kocio Re: NA POCZCIE NIC :( 13.05.08, 18:34
            No niestety ona nie ma możliwości sprawdzić gdzie ta paczka jest, jeśli jej nie
            ma u nich.
            Niestety tak to jest na poczcie polskiej.
    • kaana1 Re: Problem z Melissą czy pocztą? Proszę o pomoc. 13.05.08, 20:26
      Jeśli chodzi o Melissę to raczej jest wszystko w porzadku. Ja
      zamówiłam w kwietniu dobrych pare staników (także dla siostry i
      mamy) za kwotę dobrze ponad 300zł i zapłaciłam z góry przelewem.
      Przesyłka doszła dzisiaj, a wiem do Melissy, że wysłali w piątek.
      Tak że pytaj na poczcie, a jakby coś zginęło, to będzie to jak sądzę
      problem Melissy nie Twój.
    • marla30 Re: Dostałam maila. 13.05.08, 22:03
      Cholera, paczki są zdaje się ubezpieczone do kwoty 70 zł czy coś koło tego (polecone do 115 zł). Dziewczyny, jeśli ta Melissa jest taka nie w porządku wobec klienta, jak piszecie, to obstawiam, że będą chcieli wmówić dziewczynie, że należy się jej tylko odszkodowanie przyznane przez pocztę. Dobrze myślę, że to oni są stroną sporu i że Melissa musi oddać klientce całą kasę (ok. 200 zł) i sama użerać sie z PP? Niestety, nie pamiętam, czy reguluje to konkretny przepis...

      Na pociechę powiem Ci, że masz spore szanse na otrzymanie tej paczki - do mnie priorytetowe paczki wlaśnie standardowo idą koło 5-7 dni.... Polecone jeden dzień, góra dwa.
      • greylin Re: Dostałam maila. 13.05.08, 22:35
        Odszkodowanie za zagubioną paczkę wynosi 50xopłata podstawowa (coś ponad dwie
        setki wychodzi).
        Ale to już interes melissy. Klient nie ma nawet możliwości użerać się z Pocztą.
        Melissa musi wysłać jeszcze raz paczkę (jeżeli tamta faktycznie zaginęła).
        • marla30 Re: Dostałam maila. 13.05.08, 23:05
          Absolutnie nie. Sama się na to nabrałam, bo rozumujesz logicznie, a poczta nie :(. Piszesz o poleconym -to jest bodaj 50X2,20 zl plus opłata za znaczek czy coś, czyly trochę ponad stówę.
          A za paczkę na bank jest jeszcze mniej.
    • teahousemoon Re: Dostałam maila. 13.05.08, 22:20
      wklejanie moich danych chyba nie było najmądrzejszą rzeczą, ale się zaaferowałam
      ;) jest możliwość skasowania tego posta?
      • butters77 Re: Dostałam maila. 15.05.08, 20:35
        Ponieważ na prośbę teahousemoon usunęłam posta z jej danymi, wklejam maila bez
        tego fragmentu - żeby było wiadomo, do czego odnosi się kilka powyższych
        odpowiedzi:)

        teahousemoon 13.05.08, 21:54

        "Dzień dobry,

        Jedynym wyjaśnieniem w tej sprawie z naszej strony jest potwierdzenie
        dokonania wysyłki dnia 05.05.2008, paczką priorytetową z potwierdzeniem odbioru
        za pośrednictwem Poczty Polskiej o numerze nadawczym 390143211.

        Przesyłka została wysłana na adres (...)

        Jeżeli nie otrzyma Pani przesyłki lub nie wróci do nas jako nie odebrana przez
        adresata przysługuje nam prawo reklamacji nie wcześniej niż po upływie minimum
        14 dni od daty nadania.

        Pozdrawiamy
        Melissa dessus"

        Czyli co, mam czekać jeszcze tydzień i pisać do nich, jak nie dotrze? Bo
        rozumiem, że 14 dni od momentu, kiedy paczka od nich poleciała do mnie. Ech...
        :( A ja nadal w dwóch rozwalających się stanikach.
    • teahousemoon DOSTAŁAM PACZKĘ O_o 21.06.08, 08:31
      Dzisiaj mija dokładnie miesiąc, który miała poczta na rozpatrzenie reklamacji.
      To wszystko jest dla mnie bardzo, bardzo dziwne.

      Paczka zapakowana była w karton, który PÓŹNIEJ ktoś zapakował w szary papier. Na
      jednym i na drugim była ta folijka, z której się wyjmuje ten dowód nadania, czy
      jak to nazwać. Na kartonie jest jeszcze naklejka z takim oto napisem:
      08.05.2008
      Otwarto w WNP Koluszki
      Komisja w składzie:
      Janusz Jankowski
      Kamila Marusik
      Mariiusz jakiśtam, zamazane mazakiem.
      I wielki czerwony numer 19557/08

      Mam takie pytanie, jakim prawem ktoś otwierał moją paczkę i po jaką cholerę ona
      była aż w Koluszkach? :| I czy to nie dziwne, że przybyła do mnie ostatniego
      dnia reklamacji? Tak, jakby ktoś wiedział, że tak to się ma zakończyć. Miał ktoś
      podobną przygodę do mnie?

      A staniki są i tak za małe :(((
      • cynamonek77 Re: DOSTAŁAM PACZKĘ O_o 21.06.08, 09:53
        Ja mogę Ci powiedzieć, że mam też odwieczny problem z takimi przesyłkami. Raz
        też czekałam na stanik z allegro i dopiero po awanturze na poczcie która
        skończyła sie w gabinecie u naczelnika moja przesyłka na drugi dzień znalazła
        się. Kilkukrotnie zdarzały mi się takie sytuacje. Ostatnio też zapłaciłam od
        razu za coś co kosztuje 26zł i czekałam na polecony 2 tygodnie. A rzecz ta była
        mi niezbędna od razu, potem mogłam wyrzucić. W tym samym czasie wysłany stanik z
        peachfield za pobraniem dotarł po 3 dniach bez problemu. Dlatego od jakiegoś
        czasu powiedziałam sobie że nie zamawiam niczego za co muszę płacić z góry.
        Przykro mi tylko, że niektórzy sprzedawcy nie chcą wysyłać za pobraniem, ale
        trudno ich strata ja za nic z góry nie zapłacę i to nie dlatego że nie mam
        zaufania do sprzedawcy, a dlatego że moja poczta jest niesolidna i mają
        wszystko w d... Zauważyłam że przesyłki za pobraniem przychodzą bez problemu i z
        tego co się dowiedziałam na poczcie cała droga jest rejestrowana.
      • mika_p Re: DOSTAŁAM PACZKĘ O_o 21.06.08, 10:38
        Do Koluszek trafiają paczki niezidentyfikowane, był wątek z linkiem do artyukułu
        o licytacji takich paczek - tu na Lobby, całkiem niedawno.

        Pracuję w firmie kurierskiej i też kilka razy brałam udział w komisyjnym
        otwarciu przesyłki niezidentyfikowanej (czyli takiej, na której nie ma dowodu
        nadania) - robi się to po to, żeby stwierdzić czy w środku jest coś co pozwoli
        zidentyfikować nadawcę albo odbiorcę, faktura, rachunek. Też piszemy protokół i
        dołączamy do paczki, no a potem albo się udaje zidentyfikować - w firmie
        kurierskiej wszystkie przesyłki są rejestrowane - i paczka trafia tam gdzie
        trzeba, albo przesyłka trafia do działu niezidentyfikowanych i czeka, aż ktos
        się dopomni.

        Na poczcie pewine odwrotnie, najpierw paczka niezidentyfikowana trafia do
        Koluszek, tam ją otwierają, oznaczają numerem i wciagają do jakiejś bazy.
        Kiedy złozona została reklamacja, ktoś porównał dane - przecież Melissa wkłada
        do środka fakturę - i jak się wyjaśniło, to zawinął w papier, przykleił nową
        doklejkę na dowód nadania i odesłał do ciebie.
        • teahousemoon Re: DOSTAŁAM PACZKĘ O_o 21.06.08, 10:56
          Dziękuję za wyjaśnienie. W takim razie chwała załączonej fakturze ;) Ciekawe jak
          doszło do tego, że moja paczka stała się "nieidentyfikowalna". Ale
          najważniejsze, że dotarła :)
      • dziudziulek w Koluszkach lądują zaginione 21.06.08, 10:59
        a po co otwierali to nie mam pojęcia. Może zobaczyli
        firmę "majtkową" i KONIECZNIE chcieli sprawdzić JAK wygląda
        stanik :)). Grunt, że doszła. Odsyłaj
        • teahousemoon Re: w Koluszkach lądują zaginione 21.06.08, 12:54
          Odsyłać? Myślisz, że jeszcze przysługuje mi prawo zwrotu? Jednego modelu już
          nawet nie ma w sprzedaży. Nie wiem, czy jest sens się dalej z tym męczyć.
          • ottiss Re: w Koluszkach lądują zaginione 21.06.08, 13:11
            oczywiscie ,ze prawo zwrotu przysuguje. masz na to 10 dni od dostania paczki :) nie Twoja wina,ze tak dlugo szla
            • kociatko_biusciaste Re: w Koluszkach lądują zaginione 21.06.08, 14:57
              Teahousemoon, Ottiss ma rację, odsyłaj, po co Ci za małe staniki. Masz na
              odstąpienie od umowy 10 dni od dnia otrzymania rzeczy. Termin liczy się od
              następnego dnia po dniu, w którym dostałaś przesyłkę. A w ogóle to masz 10 dni
              na _odstapienie od umowy_, to nie oznacza, że musisz odesłać przesyłkę w tym
              samym terminie. Przepis stanowi, że "Konsument, który zawarł umowę na odległość,
              może od niej odstąpić bez podania przyczyn, składając stosowne oświadczenie na
              piśmie w terminie dziesięciu dni, ustalonym w sposób określony w art. 10 ust. 1.
              Do zachowania tego terminu wystarczy wysłanie oświadczenia przed jego upływem."
              i art. Art. 10. 1. "Termin dziesięciodniowy, w którym konsument może odstąpić od
              umowy, liczy się od dnia wydania rzeczy, a gdy umowa dotyczy świadczenia usługi
              - od dnia jej zawarcia.".

              Odsyłaj za małe cholerstwo:)
              • lawendowata Re: w Koluszkach lądują zaginione 21.06.08, 15:27
                >a po co otwierali to nie mam pojęcia. Może zobaczyli
                >firmę "majtkową" i KONIECZNIE chcieli sprawdzić JAK wygląda
                >stanik :))

                może wiedzieli że ta Melissa to TAAAKIE WIELKIE staniki robi? ;)
                • karo_ka1 Re: w Koluszkach lądują zaginione 21.06.08, 15:59
                  Albo mieli nadzieję, że w środku jest seksowny strój króliczka...;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka