Dodaj do ulubionych

ostanikowanie warunkowe - pomysl

05.08.08, 21:38
Ostanikowalam juz wiele kolezanek,
ba! wlasna siostre nawet, ale zauwazylam, ze one ... nie lobbuja.
Nigdy, przenigdy nie slyszalam, zeby poszly do jakiegokolwiek
stacjonarnego sklepu i poprosily o swoj prawdziwy rozmiar.

I na nic sie nie da tlumaczenie im, ze im wiecej beda lobbowaly,
tym tansze beda te staniki.

Moze dobrym pomyslem byloby "ostanikowanie warunkowe"?
Tzn. dobiore Ci dobry rozmiar, pomoge znalezc odpowiedni stanik,
zamowie na ebaju itp., ale Ty w zamian przejdziesz sie do 5-ciu
sklepow z bielizna i zapytasz o swoj prawdziwy rozmiar?
Obserwuj wątek
    • joana.mz Re: ostanikowanie warunkowe - pomysl 05.08.08, 21:42
      :D
      ja jak na razie trafiam na dość oporne osoby - nawet moje
      przyjaciółki - zresztą nie wiem czy się w końcu przekonały czy nie -
      nie mieszkamy blisko siebie i nie widzimy się za często. a jeszcze
      doprowadzić do tego by lobbowały w sklepach... ciężka sprawa.
      ja jestem od ok 3 miesięcy na lobby i lobbować w sklepie zdarzyło mi
      się 3 razy.
      muszę się poprawić :)
      • antyka Re: ostanikowanie warunkowe - pomysl 05.08.08, 21:44
        No nie wiem... Jedna kolezanka poprosila mnie o ostanikowanie.
        Zanim znajde jej kolejny stanik na ebaju, zrobimy rundke po galmoku
        i bedzie musiala sie spytac, czy maja 65E :)))
    • lawendowata Re: ostanikowanie warunkowe - pomysl 05.08.08, 21:57
      Ja raczej wyznaję zasadę "nic na siłę" ;) wystarczy mi radość z dobrze
      ostanikowanej duszyczki... Czy też biustu ;)
    • greylin Re: ostanikowanie warunkowe - pomysl 05.08.08, 22:48
      Mi wystarczy, że świeżonawrócone przestaną "statystycznie uzasadniać 75B" :)
    • dorianne.gray Re: ostanikowanie warunkowe - pomysl 05.08.08, 23:56
      Ja! Ja łaziłam po sklepach i pytałam niewinnie o 70FF - widziałam
      tylko popłoch i przerażenie, nigdzie takiego dziwactwa nie było. A
      pani w Triumphie dała mi nawet do przymierzenia 70D...
      Zaliczyłam?
    • beauty-gosiek Re: ostanikowanie warunkowe - pomysl 06.08.08, 08:16
      jak kobiety przestaną chodzić do takich sklepów to sprzedaż im spadnie i być
      może zbankrutują.. a szkoda.. lepiej by było gdyby zaczęli sprowadzać wszystkie
      rozmiary świata.. a my byśmy mogły w końcu mierzyć, mierzyć i mierzyć, a nie
      ciągle kupować na internecie, odsyłać, wymieniać itd.
    • alex_k Re: ostanikowanie warunkowe - pomysl drugi 06.08.08, 09:36
      Ja z kolei ostanikowując potencjalne nieostanokowane, którym pomagam
      znaleźć dobry stanik proszę, żeby w zamian ostanikowały przynajmniej
      2 kolejne babeczki, na zasadzie "podaj dalej"
      Do sklepów same chodzą pytać, trochę gorzej jest z 60 - tkami, o
      które w sklepach niezwykle trudno...
    • zblazowana wstyd przyznać 06.08.08, 09:46
      ale.. ja też nie lobbuje po sklepach. raz, że rozbestwiłam się w
      wygodnictwie zakupów internetowych, co przy braku czasu jest
      błogosławieństwem, a dwa, że w sumie nigdy nie chodziłam pytac o
      swój rozmiar - kupowałam to co było na wieszaczkach, bo mnie ogólnie
      ekspedientki irytują i przeszkadzają (w branży dowolnej, no takie
      już mam skrzywienie).

      ale za to ostanikowuje wszystkie baby, które dostaną się w moje
      szpony :D obmierzam, indoktrynuję, odsyłam do informacji, pokazuję
      sklepy i w ogóle - prace pozytywistyczną odwalam z zapałem :]

      wniosek mam taki - laski należy ostanikowywać nienachalnie i dla ich
      dobra. jeśli dadza sie nawrócić, to primo przestaną statystycznie
      uzasadniać durne rozmiary, secundo - większość zarazi się bakcylem i
      zacznie z fanatyzmem neofitki szerzyć dobrą nowinę z własnej
      nieprzymuszonej woli. wydaje mi się, że ten system ma szanse
      działać :)
      • wielebnna Re: wstyd przyznać 06.08.08, 11:48
        zblazowana napisała:


        >
        > wniosek mam taki - laski należy ostanikowywać nienachalnie i dla ich > dobra.
        jeśli dadza sie nawrócić, to primo przestaną statystycznie > uzasadniać durne
        rozmiary, secundo - większość zarazi się bakcylem i > zacznie z fanatyzmem
        neofitki szerzyć dobrą nowinę z własnej > nieprzymuszonej woli. wydaje mi się,
        że ten system ma szanse > działać :)

        praca u podstaw to podstawa!
    • burza38 Re: ostanikowanie warunkowe - pomysl 06.08.08, 12:18
      ostanikowałm już 5 kobietek
      z czego dwie twardo poszukują swoich rozmiarów w sklepach:)
      ja ostatnio w sklepie zapytałam o rozmiar 70G i już widziałam
      zdziwiony wzrok pani sprzedającej i już, już otwierała swe usteczka
      aby coś rzucić ciekawego w moim kierunku ale tak ją spiorunowałam
      spojrzeniem nr 379, że wstrzymała się od komentarza:-)
      zapewne zaproponowałaby mi 90D:(
    • nariel8 Moje lobbowanie 06.08.08, 14:01
      Ja lobbuję nawet jak wiem, że wdanym sklepie nie bedzię mojego
      rozmiaru 65G. Wchodzę i jak gdyby nigdy nic pytam się. Jak do tej
      pory nie znalazłam sklepu, w którym mogła bym coś na siebie kupić
      ale przynajmniej nie dosięgły mnie głupie komentarze ekspediętek.
      Udało mi się za to znaleźć sklep z obwodami od 70 i miseczkami do F
      a to i tak duży postęp w naszym kraju ze standartowym 75B.

      Lobbuje w sklepach bo uważam, że kropla drąży kamień. Jeśli
      przyjdzie na miesiąc kilka pań i spyta się o 65G/70J/75K to
      sprzedawczyni pomyśli o tych paru osobach jak ewenemencie, dla
      którego nie opłaca się sprowadzać innych rozmarów niż dotychczas.
      Jeśli jednak odwiedziło by ją około 100 pań to może zaczeła by
      dostrzegać, że może opłaciło by się sprowadzić takie rozmiary bo
      jednak jest sporo chetnych na nie pań.

      Im więcej kobiet będzię chodzić po sklepach i pytać się o
      te 'niestandartowe' rozmiary ty większe szanse, że zaczną się
      pojwiać w sklepach. Nie chodząc po sklepach i pytając się nie dajemy
      znaku, że jest duże zapotrzeboanie na dane rozmiary.
      • nanafaza Re: Moje lobbowanie 08.08.08, 02:03
        Zgadzam się z tym - trzeba drążyć. Robię identycznie i po ponad półrocznym lobbowaniu mogę stwierdzić, że to działa. Parę tygodni temu wchodzę do jednego ze sklepów ze świadomością, że jak zwykle popatrzą na mnie jak na kosmitę co to ma biuścik niewielki a miseczki F szuka.
        A tu co - na moje pytanie o obwody 60 i 65 Pani odpowiedziała, że nie mają ale będą zamawiać na jesień bo coraz więcej kobiet pyta o takie rozmiary.
    • mia77 Re: ostanikowanie warunkowe - pomysl 06.08.08, 14:41
      Ech... ja nie ostanikowuję (same baby wokół mnie, dla których
      podstawowym argumentem jest dostępność rozmiarów w sklepach), a
      lobbuję zamaskowanie - wchodzę do sklepu, oglądam np. piżamkę, a na
      pytanie "czy mogę w czymś pomóc?" odpowiadam "nie, bo stanika na
      mnie i tak Pani nie ma". Na standardowe oburzenie ujawniam, że
      najchętniej przymierzyłąbym 60G i tracę zainteresowanie rozmówczynią.
    • sineira Re: ostanikowanie warunkowe - pomysl 06.08.08, 20:59
      Z ostanikowaną koleżanką robimy od czasu do czasu lobbującą rundkę po sklepach.
      We dwie jesteśmy potForne!!!
      Plus namiętnie wysyłamy do producentów maile z zapytaniami o rozmiary.
      Odwalamy robotę za cztery baby;)
    • teresa104 Łoj, moja matka lobbuje za pięć! 06.08.08, 21:33
      Przeszła wszystkie etapy, skrajny sceptycyzm (puknij się w głowę,
      agreściku), niedowierzanie, nieufność, entuzjazm. Dziś opowiedziała
      mi, jak na ciocinych imieninach zabłysła wiedzą (lubi błyszczeć)
      stanikową. Była dumna, że wszystkim szczęki opadły, gdy wyznała, że
      nosi 85F. F? Lucynka, jakie F?! Otóż F, drogie ciotki! A moja córka
      ma E!
      Moja matka zna wiele kobiet. Fika nogami na jakichś fitnesach,
      jogach. Cztery razy w tygodniu. I wszystkim tym kobietom postanowiła
      udowodnić, że nie wiedzą NIC o stanikach. Normalne nic, zero, nul.
      Zaprowadziła je na wielkie mierzenie zakończone konsumacją pierogów.
      Koresponduje ze wszystkimi sklepami bieliźnianymi. Śledzi
      wyprzedaże. Molestuje sprzedawczyni w Tryumfie, jedną dziś na moich
      oczach zabiła śmiechem na propozycję 95B. Musiałam wywlec ją ze
      sklepu za rękaw, bo dziewczyninie już broda się trzęsła. Zapisała
      mnie na dodatkowe USG (nasze antenatki marły na raka piersi) i
      wizytę u onkologa (wychodzi mi teraz kontrola co kwartał).

      Ja, niestety, nie mam takich dokonań na polu. Wychodzę z założenia,
      że mogę lekko zasugerować zmianę rozmiaru i tyle. Nic więcej w
      kwestii pierśnej nie robię. Oferuję radę. Nikt dotąd nie skorzystał.
      Poza mamą, oczywiście:) I jedną koleżanką, która i tak Was czyta.
      • antyka trzeba chodzic! 06.08.08, 22:11
        Ja naprawde bardzo bym chciala pojsc do stacjonarnego sklepu i
        poprosic o stanik w moim rozmiarze.
        Chcialabym moc wybierac miedzy stanikami za 40, 60 i 160 zl.
        Bardzo bym chciala. I wiem, ze tylko chodzenie i zadanie swoich
        rozmiarow moze to sprawic.

        Dzisiaj zapowiedzialam kolezance w pracy, ze nie zamowie jej nowego
        30e w necie, dopoki nie pojdzie do kilku sklepow stacjonarnych i nie
        zapyta o swoj rozmiar.

        I druga dzisiaj zaczelam ostanikowywac. Baaardzo zainteresowana -
        mamy sie umowic na mierzenie stanikow - tej dam wyzsza proprzeczke.
        5 sklepow! a co!
    • aadrianka warunkowe? 06.08.08, 22:19
      Moje koleżanki należałoby na kolanach błagać, by raczyły się
      prawidłowo ostanikować. Udało mi się to z _jedną_. Jeśli o pozostałe
      chodzi, osiągnęłam tyle, że pytają o "sklepy z dobrymi stanikami". I
      w kółko słyszę "muszę się tym zainteresować poważniej", to tak
      jakbym od nałogowego palacza słyszała "to już ostatnia paczka",
      śmiać mi się nawet nie chce... Jakie mam zatem warunki stawiać? Sama
      muszę lobbować i tyle.
      • maja_sara Re: warunkowe? 08.08.08, 12:17
        To masz naprawdę oporne i twarde jak beton koleżanki ;-) Aż dziw,
        że patrząc na Twój dobrze wygladający biust w prawidłowo dobranym
        staniku, same nie chcą tak wyglądać. Wręcz niepojęte. Naktóre baby
        są dziwne jednak ;p
        Co do lobbowania w sklepach, to ja nie lobbuję wcale. Nigdy tego
        nie robiłam. Od 10 lat kupuję bieliznę przez net, polubiłam taką
        formę zakupów. Właściwie przez net kupuję już prawie wszystko.
        Spokojnie, bez ponaglania pań ekspedientek, bez kolejkek do
        przymierzalni - dla mnie to same plusy.
        Poza tym, nie przekonują mnie argumenty co do ceny-"będziesz
        lobbowac, będziesz mieć tani stanik, bo sklepy będą ich pełne".
        W czasach dawnych, kiedy to nosiłam ogólnie dostępne 75D Triumpha,
        za stanik płaciłam tyle samo, co dziś za dobrze dobraną Freyę w
        moim rozmiarze 30J ;-)
        Prawda jest też taka, że za jakość trzeba jednak zapłacić. I
        watpię, żeby stanik za 30zł -do czego ma się niby przycznić
        lobbowanie w sklepach, obniżki cen-był uszyty z wysokiej jakości
        koronek, doskonałych fiszbin, nierozciagliwego materiału.
    • nesene Re: ostanikowanie warunkowe - pomysl 06.08.08, 23:50
      Hy. Ja lobbuje specyficznie.
      Lubie lazic po sklepach z bielizną, polować na kolorowe majtki albo podgladac
      staniki brzydsze od moich :P
      Zawsze predzej czy pozniej dopada mnie jakas ekspedientka i chce mi wciskac
      cyckonosze - dziele się z nią rozmiarem a ona blednie i ucieka :>

      Nawrocilam juz sporo kolezanek, czesc na marchewkę pokazujac ladne staniki a
      druga czesc szokowo linkujac fote do drastycznych bułek z www o operacjach biustu.
      Jako tancerka irlandzka ochoczo propaguje wsrod kolezanek po fachu odpowiednią
      bieliznę bo jak patrze na bausujący cyc to az mnie zaczynają bolec wlasne piersi ;)
    • edytaf5 Re: ostanikowanie warunkowe - pomysl 07.08.08, 08:20
      Mi sie wydaje, ze osobom z duzym biustem latwiej isc do sklepu i poprosic o
      wlasciwy rozmiar. Ja sobie nie wyobrazam, zebym z moim dawnym 70a a teraz 60dd
      poszla do sklepu i poprosila nieuswiadomiona ekspedientke o moj rozmiar. Wyszlam
      juz na dobre z moich kompleksow i nie chcialabym uslyszec, ze przeciez ja nic
      piersi nie mam itp. Zdaje sobie sprawe, ze nie powinnam sie przejmowac, jesli
      takie cos by sie zdarzylo, ale w tym wypadku wole dmuchac na zimne. Zbyt dobrze
      pamietaj siebie zakompleksiona placzaca w nocy do poduszki... Wiem, ze teraz
      jestem silniejsza, ale wole uniknac sytuacji, ktora przypomnialaby mi mnie
      sprzed lat.
      • kociatko_biusciaste Re: ostanikowanie warunkowe - pomysl 07.08.08, 11:32
        Ja Cię bardzo przepraszam, nie chcę Cię urazić, jednak z tego co napisałaś
        wynika, że nie wyszłaś z kompleksów, tylko je wyparłaś, a więc w każdej chwili
        mogą wrócić. Polecam psychoterapie, w czasie której dotrzesz do źródła swoich
        kompleksów i po pracy nad sobą rzeczywiście się ich pozbędziesz.
    • chocochoco Re: ostanikowanie warunkowe - pomysl 07.08.08, 12:21
      Jak by mi ktoś takie warunki postawił to olałabym to, sądzę, że dużo kobiet
      postąpiłoby podobnie. Po sklepach też nie chodzę i nie lobbuję, chociaż jestem
      od dawna uświadomiona, bo odkąd jeszcze przed uświadomieniem Pani w Triumphie
      wmawiała mi, że jestem za gruba na obwód 70 to mam serdecznie dosyć. Na pytanie
      o obwód 60 lub 65 pewnie wszystkie babki patrzyłyby na mnie z politowaniem, że
      mi się coś uroiło i próbuję leczyć kompleksy, na prawdę nie mam na to ochoty...
      • antyka Re: ostanikowanie warunkowe - pomysl 08.08.08, 07:48
        ale na tanie staniki w sklepach stacjonarnych macie ochote?
        :)
        • yaga7 Re: ostanikowanie warunkowe - pomysl 08.08.08, 08:15
          Ja też nie chodzę i nie lobbuję.

          Ale ja w ogole po sklepach mało chodzę, pracuję w domu i 90% zakupów robię przez
          net (w tym spożywcze i dla kotów ;) ).

          Osobiście wolę iść na pocztę 5 min ode mnie po nowy staniczek niż jechać gdzieś
          do centrum niż na drugi kraniec miasta po stanik - nie wiem, w jakiej cenie te
          stacjonarne staniki musiałyby być, żeby mnie osobiście się chciało po nie jechać.

          Ale wiem, wiem, ja to wyjątek jestem ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka