aadrianka Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 22:17 Tak sobie poczytałam wszystkie wypowiedzi i już miałam się zawstydzić, jako niechlujna, tandetna abnegatka bez klasy, ale chyba nie ma co dać się zwariować:) Odpowiedz Link
maheda Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 22:18 Po prostu pociesz się, że nie jesteś sama ;) Odpowiedz Link
aadrianka Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 22:27 Słusznie, w kupie raźniej;) Odpowiedz Link
kociatko_biusciaste Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 22:45 Właściwie to ja też bywam niechlujną, tandetna abnegatka bez klasy, bo jednak nie da się przerobić wszystkiego, a nikt nie produkuje bluzek bez rękawów zabudowanych tak, żeby wrzynały się w pachy;) Odpowiedz Link
molowiak o to i ja do kupy :) 29.08.08, 23:45 Bez klasy, bez klasy, wystaje tu i tam różowe do niebieskiego, niebieskie do brązowego, abnegacja i tandeta, matka dzieciom - horror. ;) W dodatku jeszcze dumna jestem z tego, bo stanik widać owszem, ale piersi nie (no chyba, że akurat syn się pożywia to owszem)i traktuję to staników wystawanie trochę jak lobbing - rozsiewanie wiedzy przez pączkowanie - a nóż jakaś obca całkiem kobieta, zerknąwszy przypadkiem w mój dekolt zada sobie pytanie: skąd - skąd wziąć taki niebieski i żeby krechy długaśnej nie robił, skąd? Odpowiedz Link
mmm-mm Re: o to i ja do kupy :) 30.08.08, 04:51 Nie przejmuj sie, niebieskie z brazowym sie zazwyczaj nie gryzie. Odpowiedz Link
molowiak Re: o to i ja do kupy :) 30.08.08, 10:41 a pewnie, że nie gryzie, wygląda świetnie, tyle że abnegacja/dziwkarstwo a tu dzieci małe a fe Odpowiedz Link
wielebnna Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 30.08.08, 01:36 dołączam do kupy :) nieformalnie jak najbardziej może wystawać - skomponowałam sobie nawet strój gdzie koronka karmelowej polly stanowi integralną część dekoltu i jeszcze kilka innych (beżowej melissy do karmienia nie odważyłabym się tak wkomponowywać:P) pod białą bluzkę - gładki nudziarz (ale to oficjałki są) Odpowiedz Link
luliluli i ja do kupy się dołączam;) 01.09.08, 14:50 moja czarna Poly stanowi integralną część stroju z czarną kopertową bluzką, wystaje niewielki rąbek różowego haftu jak sie poruszam czy obracam, ja i mój mąż uważamy to za bardzo seksowne. Oczywiście do pracy bym tak nie poszła, ale w każdej innej sytuacji nie widzę problemu:) To kwestia gustu, ja na przykład nienawidzę jak komuś wystają boczki (ciałko czy szynki, jak zwał tak zwał) spod bluzki albo co gorsza nery (choćby tylko przy schylaniu), ale nie pouczam od razu, że to wieśniactwo, niechlujność czy obrzydlistwo. Jak ktoś lubi jak mu wystają zęby z gęby to nie idzie do ortodonty;>>>> takie jego prawo! Odpowiedz Link
adomix Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 22:44 Dawniej tzn.przed uświadomieniem uważałam,że wystawanie stanika spod bluzki jest niedopuszczalne.Teraz uważam,że jeśli z dekoltu wystaje rąbek koronki stanika to nie ma w tym nic złego.Oczywiście ów rąbek powinien być kolorowy i dobrze dobrany do koloru bluzki.To samo dotyczy ramiączek wysuwających się spod bluzki bez rękawów.Oczywiście mam na myśli tylko tzw.sytuacje nieformalne. Pod białe bluzki zdecydowanie preferuję staniki białe lub cieliste. Nie podoba mi się stanik wychodzący spod bluzki pod pachami,zapięcie stanika ponad brzegiem bluzki na ramiączkach,brzeg majtek wyłażący spod spodni biodrówek.Te właśnie elementy kojarzą mi się z niechlujstwem.Nie lubię też silikonowych ramiączek. Odpowiedz Link
monika3411 Jestem bardzo zdziwioną kaczką..... 29.08.08, 22:53 O, to mnie zaskoczyłaś.... Odpowiedz Link
grecz Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 22:32 Zgadzam się, aby wystawało mi ramiączko... Nie cierpię natomiast, jak widać mi boczny fragment miseczki, jak coś takiego zaobserwuję to niestety bluzka/sukienka są zmieniane na inne... przez to nie chodzę w wielu swoich letnich rzeczach bo nie mam do nich stanika... Odpowiedz Link
kuraiko Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 29.08.08, 23:03 no właśnie ja tak samo :(((( mam kilka topów, a tu okazuje się, że zostaje mi jeden do wyboru, bo spod reszty wszystko wystaje i robi koszmarny efekt Odpowiedz Link
irjakrk Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 30.08.08, 10:05 Wydawało mi się, że się wypowiadałam, ale trudno - nie rozdwoję się. Nie będę na raz nosić jednego stanika dobrego, a jednego dopasowanego. Sorry ;) Lubię moje wystające ramiączka, koronki itp. Zawsze oczywiście zwracam uwagę jak to wygląda całościowo, na "wielkie wyjście" czy sytuację oficjalną czegoś takiego nie zrobię, ale na co dzień nie daję się zwariować i kocham moje koronki. Odpowiedz Link
ekler.ka strapless a bluzki na ramiaczkach 30.08.08, 10:49 jeszcze jedno:czesc z was pisze,ze do bluzek na ramiaczkach tylko straplessy,zeby nic nie wystawalo...macie?nosicie? bo ja mialam kilka w lapach, mam teraz chociazby fantasie smoothing w szufladzie. tylko ze one sa tak zabudowane,ze wystaja z innych stron! nie mowiac o tym,ze splaszczaja biust i zaden nie zbierze go porzadnie do dekoltu, nie zrobi kreseczki. i wole miec popielata bluzke na ramiaczkach i widoczne piekne szare ramiaczka od mojej polki i dolinke miedzy piersiami niz dwa nalesniki. straplessy nosze tylko do bluzek bez ramiaczek,ewentualnie bokserek i sukienki na ramiaczkach,ale takiej bez dekoltu. Odpowiedz Link
sheilunia Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 30.08.08, 12:29 W najgorsze upały latałam w kusej sukience plażowej, miała jedynie dwa trójkąty na biuście a zamiast ramiączek wstążkę wiązaną na szyi. Zakładałam pod nią dżinsową Freyę Patty, która owszem - wystawała w kilku miejscach, ale zarówno stanik, jak i sukienka była niebieska, a do tego Patty wygląda trochę jak góra od kostiumu. Czułam się świetnie i przynajmniej nie gotowałam ;) Bardzo często stosuję klasyczne połączenie - prosta, czarna bluzka na ramiączkach i intensywnie czerwone ramiączka od stanika. Kocham taki zestaw :) Seksownie czułam się, gdy na balu absolutoryjnym spod głębokiego dekoltu wystawała mi czasem koronka od Masquerade Regency. Przyciągało to wzrok ;) Podoba mi się też połączenie czarny stanik-biała koszulka. Odwrotnie jest dla mnie nie do przyjęcia. Poza tym najważniejsze, żeby wystająca bielizna była czysta i świeża, wtedy staje się po prostu częścią garderoby. Jakiś czas temu do głębokiego, dość głębokiego dekoltu założyłam usztywniane Fantasie Allure w tym pięknym bordowym kolorze. Co chwile kawałek staniczka wystawał mi spod brązowej bluzki, ale nikt nie zwracał na to uwagi, bo ja czułam się swobodnie i całkiem ponętnie. Ten kolor jest nieziemski :D Odpowiedz Link
ekler.ka Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 30.08.08, 12:43 coz, w takich dyskusjach zawsze znajdzie sie kilka modowych purystek,ktore powiedza,ze bielizna pod ubraniem...ze nic nie moze wystawac...ze spodnica spod plaszcza tez nie moze wystawac... ze torebka musi byc w kolorze butow...ze nie laczy sie czerwieni z rozem w zadnym wypadku...i tak dalej,mozna mnozyc w nieskonczonosc. a ja dopasowuje kolor ramiaczek do stanika, maluje paznokcie na rozne kolory, na nogach mam campery (prawy but rozni sie od lewego u do tego sa cudownie koslawe) i jakos nie zastanawiam sie,co modowe purystki moga o mnie myslec... ;) Odpowiedz Link
kantaberka Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 30.08.08, 14:39 Jasne, wszystko się zgadza, grunt to zaakceptowanie siebie i świadomość własnej wartości, jaka nie ulega zachwianiu pod opinią innych. Ale nie możemy zapominać, że człowiek jest istotą społeczną, czy się to mu podoba, czy też nie. I w zasadzie cały temat dotyczy kwestii "gustów", co do których, jak wiadomo, się "nie dyskutuje"... Mamy społeczeństwo jakie mamy. U nas nie uchodzi to, co widać w Niemczech, u nas nie uchodzi to, co widać w Stanach, u nas nie uchodzi wreszcie to, co obserwuje się w Japonii. I jeszcze długo uchodzić nie będzie... Ja przyznaję się, jestem taką przykładową "modową purystką" i lepiej się czuję robiąc to, co "należy". W równym stopniu ma prawo mnie razić nagość, jak i w równym stopniu dana osoba ma prawo bez przeszkód podkreślać swoją seksualność. Ale nie można się dziwić, że takie a nie inne działanie (moje sztywne poglądy czy luźne podejście niektórych) budzi takie a nie inne kontrowersje - i to dotyczy wrażeń obydwu stron. I tutaj nic nie da zastanawianie się, "co jest lepsze" czy "kto ma rację". Każda z nas mówiła o swoich preferencjach, każda ma prawo nie zgadzać się z preferencjami innych. I to na tyle. Tolerancja powinna być po obu stronach. Nie można się na kogoś gniewać, że komuś źle się kojarzy oglądanie u obcych tego, czego samemu by się nigdy nie pokazało. Jak i nie można wymagać, by wszyscy byli "pod kreskę" i równo konwencjonalni. Powiem tylko tyle, że wybicie się "ponad to, co oficjalnie przyjęte" wymaga odwagi. I tę odwagę cenię. I podziwiam. Nigdy bym sama czegoś takiego nie zrobiła, ale to nie znaczy, że innym odbieram prawo wolnego wyboru. Odpowiedz Link
kociatko_biusciaste Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 30.08.08, 17:02 kantaberka napisała: > Jasne, wszystko się zgadza, grunt to zaakceptowanie siebie i świadomość własnej > wartości, jaka nie ulega zachwianiu pod opinią innych. > > Ale nie możemy zapominać, że człowiek jest istotą społeczną, czy się to mu > podoba, czy też nie. I w zasadzie cały temat dotyczy kwestii "gustów", co do > których, jak wiadomo, się "nie dyskutuje"... Mamy społeczeństwo jakie mamy. U > nas nie uchodzi to, co widać w Niemczech, u nas nie uchodzi to, co widać w > Stanach, u nas nie uchodzi wreszcie to, co obserwuje się w Japonii. I jeszcze > długo uchodzić nie będzie... Bez przesady, to teraz jak ktoś nie pokazuje gaci czy stanika na ulicy i sie tym nie chwali na forum, to jest zakompleksiony i nie ma własnego zdania? Ja akceptuję siebie i nie interesuje mnie z reguły opinia społeczeństwa - a nie noszę wystającej bielizny, bo MNIE się to nie podoba. JA w SWOICH oczach nie chcę wyglądać brzydko. Co nie zmienia faktu, że inni sobie mogą nosić i to też mnie nie interesuje. Odpowiedz Link
kantaberka Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 30.08.08, 18:06 kociatko_biusciaste napisała: > Bez przesady, to teraz jak ktoś nie pokazuje gaci czy stanika na > ulicy i sie tym nie chwali na forum, to jest zakompleksiony i nie > ma własnego zdania? A to już bardzo daleka nadinterpretacja. Gdzie tu kompleksy? Gdzie tu brak własnego zdania? Ja mówię o obyczajowości. kociatko_biusciaste napisała: > Ja akceptuję siebie i nie interesuje mnie z reguły opinia > społeczeństwa - a nie noszę wystającej bielizny, bo MNIE się to > nie podoba. JA w SWOICH oczach nie chcę wyglądać brzydko. A gdzie ja zaprzeczyłam że niby, że kwestia "nie noszenia" bielizny na wierzchu absolutnie nie wynika z własnych przekonań? Kompletnie żeśmy się widzę nie zrozumiały. Napisałam dokładnie tyle, ile chciałam powiedzieć. Nie ma tu "drugiego dna", uwierz mi. Odpowiedz Link
kociatko_biusciaste Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 30.08.08, 19:55 Odniosłam się do pierwszego i ostatniego akapitu tego, co napisałaś. Miałam wrażenie, że wieje z nich takie przekonanie, że ci, którzy pokazują bieliznę, to maja odwagę sie przeciwstawić opiniom innym (mniej więcej coś tam takiego napisałaś), maja swoje zdanie, poczucie własnej wartości i akceptują siebie, więc a contrario wywnioskowałam, że ci, którzy nie pokazują, to boją sie wychylić, maja kompleksy, taka szara masa. No ale dobra, może była to mała nadinterpretacja;) Odpowiedz Link
kuraiko Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 30.08.08, 16:18 hm wiesz... ja w ogóle ubieram się tak, że na mojej prowincji budzę często sensację, a rodzice mi co chwilę powtarzają, że jestem nienormalna. mimo to pewnych aspektów wystawania nie trawię, pisałam wcześniej jakich. moim zdaniem to ma niewiele wspólnego z "wyzwoleniem" ubraniowym. np zakładam spodnie do kostek w kratkę a la Burberry, do tego skarpetki w niebieskie paski i fioletowe trampki :P ale jak mi do tego ramiączko wyłazi poza dekolt to mnie wkurza ;) Odpowiedz Link
patrycja855 Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 31.08.08, 18:21 Totalny brak gustu. bardzo to nie eleganckie jak wystaje bielizna z pod bluski, i nie ma znaczenia z jakiego powodu wystaje czy to miala być prowokacja czy nie Odpowiedz Link
mmm-mm No coz, 31.08.08, 19:07 mam 18 lat i nic ani nikt mnie nie zmusi do nie chodzenia w bluzkach na ramiaczkach latem. Nie sadze ze moje ramiaczka od stanika wygladaja jak totalny brak gustu. Wrecz przeciwnie wygladaja bardzo niewinnie. Tylko muzulmankom nic nie wystaje. P.S. Pisze sie "spod bluzki". Odpowiedz Link
joankb Re: No coz, 31.08.08, 19:53 PS PS - piszemy nieeleganckie, w tym kontekście razem. Błędy też nie są eleganckie - może nawet bardziej nie są :)) Odpowiedz Link
nancy_callahan Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 31.08.08, 19:37 o matusiu, ale się burza rozpętała... To i ja dorzucę swoje trzy grosze. W sytuacjach formalnych moim zdaniem jakiekolwiek wystające elementy stanika (choćby nie wiem jak pięknego i dobranego do reszty stroju) uważam za niedopuszczalne - to pewnie skutek mojego mega konserwatywnego zawodu, w którym jakikolwiek ekstrawagancje w stroju odpadają w przedbiegach. mam z tym z resztą niezły problem, bo znaczna część mojej garderoby to np. buleczki z dużymi dekoltami - o ile nie jest to lato zakładam pod nie topy i jest ok:) jeżeli chodzi o sytuacje nieformalne (spotkania ze znajomymi, wakacje, siedzenie w domowym zaciszu czy wyjście na zakupy, do fryzjera itd.) to nie widzę nic złego w wystawniu elementów stanika spod bluzki/sukienki pod warunkiem, że: - jest to w jakiś sposób skomponowane kolorystycznie na zasadzie bliskiego zblizenia kolorów lub kontrastu; - nie jest to biały stanik wystający spod czegokolwiek co nie jest białe (ale generalnie białych staników nie lubię); - stanik jest czysty, ma wyrazisty niesprany kolor; - wystający element stanika to ramiączko lub fragment koronki w dekolcie:) Zupełnie nie do zaakceptowania dla mnie jest wystawanie fragmentów miseczki pod pachą - wiem, wiem, że w wielu modelach, zwlaszcza większych rozmiarach staniki są tam tak zabudowane, że nie da się tego uniknąć. Nie mogę również strawić wystawania tylu obwodu górą bluzeczki wyciętej na plecach.. A koroneczka wystająca z dekoltu może być moim zdaniem bardzo, bardzo seksowna i stosuję czasami taki zabieg, nie tylko w sytuacjach we dwoje... Odpowiedz Link
beauty-gosiek Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 01.09.08, 15:30 nancy_callahan napisała: Zupełnie nie do zaakceptowania dla mnie jest wystawanie fragmentów miseczki pod pachą - wiem, wiem, że w wielu modelach, zwłaszcza większych rozmiarach staniki są tam tak zabudowane, że nie da się tego uniknąć. Ano właśnie, czasem po prostu nie ma wyjścia jak wyjść z wystającą miseczką pod pachą gdyż: 1. człowiek nosi swój pierwszy dobrze dobrany stanik który niestety musi być zabudowany żeby zbierał boczki spod pachy i tym samym migracja była możliwa.. 2. zazwyczaj większa miseczka jest więcej zabudowana niż mniejsza (już nie wspominając o szerszych ramiączkach) 3. jest lato (gorąco i takie tam) i bluzki są mniej lub bardziej wycięte pod pachami a człowiek je przykładowo kupił kiedy nosił jeszcze źle dobrane staniki i szkoda by było ich nie nosić a na nowe (kiedy i tak wykosztował się na nowe dobrane staniki) go już po prostu nie stać.. Odpowiedz Link
nancy_callahan Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 01.09.08, 19:21 Toteż zapomniałam dodac najważniejszego, że pisząc "nie do zaakceptowania" miałam na mysli tylko i wyłącznie moją własną osobę i moje samopoczucie. Jeżeli chodzi o inne osoby to zależy to ogolnego wrażenia - trudno to precyzyjnie okreslić - ale zdarza się, że mnie to nie razi. i rozumiem, że czasami sytuacja jest bez wyjścia. Noszony przeze mnie rozmiar miseczki G jest mega zbudowany pod pachami, mierzyłam też G+ i wiem, że w nich sytuacja jest jeszcze bardziej dramamtyczna, więc wiem, że jest duże grono dziewczyn, które jeśli nie chcą w upałach piec się w bluzeczkach z rękawem nie mają wyjścia.. I jak najbardziej daleka jestem od przypinania łatek, czy tym bardziej sugerowania jakoby w takim wypadku jedynym słusznym wyjsciem było pieczenie się w bluzeczkach czy innych gorach z rękawem - jam wrażliwa na upały i pieczenie się w upale dla mnie to dopiero krzywdzenie samego siebie... Odpowiedz Link
the.munsters szerokie ramiączka a wystawanie 31.08.08, 20:25 Mnie zastanawia, czy przeszkadzaja wam szerokie ramiączka (np. jak w CK Portia) wystające spod bluzki typu boxerka i wystawanie stanika pod pachą? Bo po prostu w moim rozmiarze 30H póki co nie mam NIC innego do wyboru i pozostaje mi poczekać na effuniaki na przyszłe lato. :( Odpowiedz Link
magdalaena1977 Re: szerokie ramiączka a wystawanie 31.08.08, 20:34 the.munsters napisała: > Mnie zastanawia, czy przeszkadzaja wam szerokie ramiączka > (np. jak w CK Portia) > wystające spod bluzki typu boxerka i wystawanie stanika pod pachą? IMHO bluzka typu boxerka (np. taka www.allegro.pl/item422175601_termoaktywna_bokserka_damska_jogg_fitness_xl.html) w zasadzie powinna być noszona bez stanika. Ewentualnie ze stanikiem typu multiway przeplecionym na krzyż. Ewentualnie jako warstwa spodnia pod inną bluzką. W tej sytuacji połączenie na plecach sportowej koszulki z odkrytymi ramionami i pionowych ramiączek od stanika jest strasznie nieeleganckie i niechlujne (jakby dziewczyna nie pomyślała, jak koszmarnie prezentuje się z tyłu). Nie mam pojęcia po co takie bluzki w ogóle szyją - może dla bardzo małobiuściastych ? Albo czemu nie szyją ich z wbudowanym stanikiem ? > Bo po prostu w moim rozmiarze 30H póki co nie mam NIC innego > do wyboru i pozostaje mi poczekać na effuniaki na przyszłe lato. :( Możesz nie nosić takich bluzek. Albo narzucać na nie koszulę, tak żeby było widać tylko przód. Odpowiedz Link
the.munsters Re: szerokie ramiączka a wystawanie 31.08.08, 22:00 Niestety, nie wyobrażam sobie nienoszenia stanika u siebie. A w moim rozmiarze nie ma stanika typu "multiway", producenci chyba sądzą, że G+ nie potrzebują takich. Bardziej chodziło mi o szerokość ramiączek niż o sam fakt wystawania. Baaaardzo dużo dziewczyn nosi normalny stanik do takich bluzek i w wieku nastoletnim (mam 15 lat) i w sytuacjach nieformalnych nie uważam tego ani za nieeleganckie ani za niechlujne. Odpowiedz Link
martvica Re: szerokie ramiączka a wystawanie 31.08.08, 22:31 the.munsters napisała: > Mnie zastanawia, czy przeszkadzaja wam szerokie ramiączka (np. jak w CK Portia) > wystające spod bluzki typu boxerka Jako ramiączkowy liberał napiszę: tak, przeszkadzają (ale strasznie mi się nie podobają te bluzki, więc to może rzutować na moją opinię:P). Podobnie jak normalne ramiączka do bluzek wiązanych na szyi. Można kupić jakiś taki śmieszny gadżet, do spinania ramiączek, specjalnie pod boxerki. Odpowiedz Link
kociatko_biusciaste Linki 31.08.08, 22:46 Takie ściągacze ramiączek mozna kupić na Allegro: www.allegro.pl/item412467607_sciagacz_ramiaczek_biustonosza_francja.html www.allegro.pl/item422764589_sciagacz_ramiaczek_biustonosza_niewidoczny.html . Mnie też się nie podobają ramiączka (nawet cienkie) wystające spod takiej bluzki, bo to już nie jest wystawanie spod, tylko leżenie obok;) Poza tym, co Martvicy, nie podoba mi się tez noszenie stanika na ramiączkach do bluzki bez ramiączek, a przez całe lato widzę to na ulicach. Odpowiedz Link
kuraiko Re: Linki 31.08.08, 23:47 ojjj to ja się nie mogę powstrzymać i zaraz "cyknę" sobie foto w czarnym staniku pod czerwony topik i zrozumiecie, czemu nie wyszłam tak z domu ;) (pomijając całkowite spłaszczenie klatki piersiowej, bo stanik miękki a bluzka obcisła) Odpowiedz Link
mefistofelia Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 01.09.08, 13:22 the munsters- mi ramiaczka wylazace spod bokserki sa w stanie sie podobac :) zalezy od rodzaju ramiaczek i ogolnego stylu osoby. zielone, wzorzaste ramiacha od Portii akurat przy ogolnym luznym stylu moga wygladac fajnie. co innego zwykly czarny/ bialy/ bezowy stanior albo zjechany cyckonosz z h&m, po ktorych widac, ze zostaly zalozone "bo trzeba miec jakis stanik" i ktorego polowa wylania sie spod bluzki. jak chce sie wygladac "klasycznie" i stanik sie nie komponuje z reszta stroju mozna uzyc wyzej wspomnianego bajeru do spinania ramiaczek z tylu. czyli jak najbardziej jestem za tym, ze stanik moze funkcjonowac jako pelnoprawna czesc stroju. oczywiscie w granicach rozsadku - np calym miseczkom na widoku mowie nie. bardzo podoba mi sie wystawanie stanika na zdjeciu zamieszczonym przez martvice. Odpowiedz Link
kasia.winna Re: Stanik, który wystaje spod bluzki 01.09.08, 16:26 Nie dotyka mnie osobiście problem wystającej z dekoltu koronki, bo musiałabym pokazywać ogromne połacie bezbiuścia, żeby coś mi mogło wystawać ;). Nie lubię mieć odkrytych ramion, więc nie wystaje mi nic górą ani bokiem. Za to, z racji cherlawości ramion, we wszystkim, co nie jest golfem lub koszulą z kołnierzykiem, dekolt wędruje mi swobodnie na boki i ramiączka wyłażą. Udaję więc, że o niczym nie wiem, ale zakładam taki stanik, którego ramiączka nie gryzą się z bluzką. Jak komuś to przeszkadz, to już jego problem. Nie podoba mi się, jak komuś wyłazi górą zapięcie i stanik wyłażący spod koszulki na ramiączkach, ale nigdzie nie jest powiedziane, że wszyscy przechodnie mają mi dostarczać przyjemnych wrażeń estetycznych ;). Swoją drogą znajoma rozwiązała problem wyłażących spod topu ramiączek metodą „powiększ wadę i uczyń z niej zaletę”. Doszyła sobie do topowych ramiączek po kilka innych i w zasadzie pod spód może zakładać dowolny biustonosz ;). Odpowiedz Link
kuraiko jakoż obiecałam, takoż daję zdjęcia... 01.09.08, 23:32 czerwony topik i czarny stanik pod... oto dlaczego nie mogę wyjść tak na ulicę... lewa strona (zawsze mi się na jedną bardziej przesuwa...) i13.photobucket.com/albums/a286/Kuraiko_/top1.jpgprawa i13.photobucket.com/albums/a286/Kuraiko_/top2.jpg lewy bok i13.photobucket.com/albums/a286/Kuraiko_/top3.jpg oczywiście można topik troszkę wypośrodkować, ale wtedy by wystawało i tak bardziej niż z prawej strony... koszmar :/ Odpowiedz Link
kuraiko Re: jakoż obiecałam, takoż daję zdjęcia... 01.09.08, 23:38 dla porównania, stary Triumph pod tą samą bluzkę (ten poprzedni to była Samanta), z tym że w Triumphie to sobie po Bieszczadach hasałam i tam wystające ramiączko mi "obwisało" :P ale i efekt nie aż taki straszny... lewa... i13.photobucket.com/albums/a286/Kuraiko_/top_2.jpgprawa... i13.photobucket.com/albums/a286/Kuraiko_/top_1.jpg Odpowiedz Link
kuraiko Re: jakoż obiecałam, takoż daję zdjęcia... 01.09.08, 23:38 jeszcze raz lewa... i13.photobucket.com/albums/a286/Kuraiko_/top_2.jpg Odpowiedz Link
martvica Re: jakoż obiecałam, takoż daję zdjęcia... 02.09.08, 21:14 Hmmm, podobny efekt mam jak włożę moją La Senzę Love Lace pod koszulkę na ramiączkach, ale oba są zielone i się nie przejmuję. Przymierzałam dziś top z kopertowym dekoltem, który muszę jakoś zepsuć, bo mi Doris spod niego wyłazi - obszyć te trójkąty jakąś taśmą i naszyć ją wzdłuż ramiączek. I nie wiem dlaczego wszystkie moje staniki mają ramiączka z boku, a topy tak ze trzy cm bliżej środka. Odpowiedz Link
martvica Re: jakoż obiecałam, takoż daję zdjęcia... 02.09.08, 22:25 tnij.org/bqsq - te grubsze to stanik, cieńsze koszulka. Na innym zdjęciu było lepiej widać, ale miałam jeszcze głupszą minę ;) Kupiłam sobie spódnicę, okazało się że kolor gra idealnie z moim M&S, więc oczywiście będę je nosić razem. images25.fotosik.pl/271/5f56639fdd1f1ed5.jpg www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/9bbcf6c29860dd12.html Mam się pewnie załamie nerwowo. Powiedziałam że mogę udawać że to turkusowe to sukienka ;) Odpowiedz Link
grecz Re: jakoż obiecałam, takoż daję zdjęcia... 03.09.08, 00:51 i taki zestaw dla mnie jest całkowice dopuszczalny..wygląda fajnie :) Odpowiedz Link
kuraiko Re: jakoż obiecałam, takoż daję zdjęcia... 03.09.08, 02:14 a wiesz, że rzeczywiście to wygląda jak sukienka? ;))) Odpowiedz Link
kasia.winna Re: jakoż obiecałam, takoż daję zdjęcia... 03.09.08, 19:09 Matrvico, czy moge zerznac bezczelnie ten pomysl? Bede mogla czniac calkiem moje wedrowne dekolty ;) Tylko gdzie tu zdobyc spodnice w kolorze Ines Berry? Odpowiedz Link
martvica Re: jakoż obiecałam, takoż daję zdjęcia... 04.09.08, 10:46 Jasne, przecież tego nie opatentowałam ;) BTW zdecydowanie mi brakuje liliowych ramiączek do przepinania, mam fioletowe ale ciemne... Odpowiedz Link
grecz Re: jakoż obiecałam, takoż daję zdjęcia... 03.09.08, 00:50 o no właśnie..też tak mam...bluzka swoje, stanik swoje....baaardzo tego nie lubię... Odpowiedz Link
mag-de Re: jakoż obiecałam, takoż daję zdjęcia... 05.09.08, 01:11 Niezła dyskusja na zdawałoby się błahy temat ;-) Moim skromnym zdaniem, jeśli ramiączka są ładne i kolorystycznie pasują chociażby do kolczyków ;-)to czemu mam ich nie pokazać, żeby sobie inni popodziwiali? Wszak lubimy otaczać się pięknem, nawet jesli zaklęte jest choćby w malutkiej kokardce czy kwiatuszku ;-) doskonały przykład na załączonej przez Martvicę fotce. Życie jest za krótkie na przejmowaniem się pierdołami. Ja osobiście, jeśli tylko posiadałabym antoinette na pewno pokazałabym ją światu spod rozpiętych kilku guziczków koszuli czy sweterka ;-) Zbrodnią jest ukrywanie takiego piękna. Oczywiście wszystko musi mieć swoje granice. Nigdy nie zapomnę widoku mej koleżanki na przystanku autobusowym, w seksownej bluzce, która zamiast tyłu miała tylko cienkie gumeczki, i ubranym pod nią staniku :-D Komentarz zbędny... Odpowiedz Link