chinski.nowy.rok Re: Jak schudnąć 5 kilo w 5 minut? - offtop ubran 10.09.08, 20:55 Na tych zdjęciach widać, jak nieodpowiednio dobrany strój może zniekształcać sylwetkę. Niektóre kobiety jakby szczuplały o 10 kg po zdjęciu worów! www.ize.hu/click.php?id=8097&url=http%3A%2F%2Fwww.incident.net%2Fworks%2Fmiseanu%2Fnues.html miłego oglądania! Odpowiedz Link
drzazga1 Rany... 13.09.08, 16:47 Jedno zdjecie przyprawilo mnie o wytrzeszcz oczu - kobieta w bialym, bardzo rozciagnietym swetrze, spodnicy w bialo-czarna laczke i bialych tenisowkach. W ubraniu - nieszczescie. Bez ubrania... o zesz, taaakaaa figura, swietne proporcje, a cycki - az trudno uwierzyc, ze takie cuda w naturze rosna. Ona zdecydowanie powinna chodzic nago;) Odpowiedz Link
turzyca Re: Rany... 13.09.08, 17:27 Takich jest wiecej - np w takiej trojce w dzinsach, srodkowa w bezowym sweterku - dowolny chirurg plastyczny po jej zobaczeniu powinien sie pochlastac, bo takiego efektu nigdy nie osiagnie. A w ubraniu w ogole nie do zauwazenia. Jej sasiadka po lewej stronie zreszta tez ma przepiekne piersi. Odpowiedz Link
kuraiko Re: Rany... 14.09.08, 00:54 albo ja jestem sceptyczna, albo... ale mnie się wydaje, ale właśnie z tą panią chirurg plastyczny miał do czynienia ;) ostatnimi czasy oglądałam wiele "sztucznych" piersi i właśnie te mi na takie wyglądają.... a moje z kolei przypominają jej sąsiadki po prawej stronie :P mnie najbardziej rozwaliła blondynka z długimi włosami, w długiej beżowej szerokiej sukience, czarnych butach i rozpiętym ciemnym sweterku. ubrana podobnie jak moja nauczycielka z liceum - kobieta z nadwagą, zaniedbana :/ a ta dziewczyna bez ubrania pierwsza klasa! w tej kiecy wygląda na 20 kg więcej, co tam 10kg.... nie wiem czemu kobiety sobie to robią - ta nauczycielka uczyła sztuki, była artystką. może nie zarabiała wiele, ale odpowiedni strój (można cuda upolować w lumpeksie), makijaż i fryzura wiele by dały. nie była pięknością i jeszcze się oszpecała sama. wyglądała na jakieś 50 lat i jak się dowiedzieliśmy, że ma 34 to byliśmy w ciężkim szoku... Odpowiedz Link
kuraiko Re: Rany... 14.09.08, 00:44 jeśli mam być szczera... to ten biust wygląda mi na silikon :( i ogólnie z figury mi nie podpasowała - nieco krzywe nogi, zbyt kanciaste ramiona. jej sąsiadka po lewej stronie bardziej mi się podoba. ale są różne gusta ;) ostatnio też zauważam, że kobietom się podobają sylwetki podobne do ich własnych, lub takie jakie chciałyby mieć ;) i tak chuda przyjaciółka za wzorzec uznaje małą i chudą Kylie Minogue, mnie z kolei nie podobają się chude, kanciaste sylwetki, lecz bardziej kobiece ;) oczywiście liczą się też inne czynniki jak np rola rodziny - dziewczynka, której mama i np starsza siostra od dziecka wmawiały, że kobieta ma być szczupła i "zrobiona" właśnie taki będzie miała wzorzec urody. ogólnie tą stronkę powinno się pokazywać młodym facetom wychowanym na playboyach, żeby zobaczyli jak różnie mogą wyglądać kobiety. co prawda tam większość kobiet jest szczupła/chuda/lekko pulchna w biodrach, brak osób z widoczną nadwagą, niemniej jednak wyglądają naturalnie - różne typy sylwetki, biustów, obecność owłosienia łonowego, które jest "passe" ;) siedzę na forum "Kafeteria" i tam się zdarza, że dziewczyna daje swój biust do oceny (abstrahuję od własnej oceny tego zjawiska) i są to naturalne piersi. jak ma małe, to od razu komentarze "jesteś decha", jak średnie to komentarze "małe, obwisłe", jak duże to od razu "wymiona" i to i tak łagodne przytoczyłam :/ ogólnie ładne kobiece piersi są obdarzane niemiłymi epitetami przez dzieciaki wychowane na silikonach z filmików porno :/ to samo tyczy się wzgórka łonowego - kiedyś pojawiło się zdjęcie jakiejś modelki, z sesji fotograficznej dla pisma - miała niewygolony wzgórek. najprawdopodobniej taki był zamysł stylistów. a od razu się posypały komentarze "jest zaniedbana, nie ogoliła się" :/ dla mnie koszmar i żednada. wiecie, że wzgórki łonowe golą już 12-13-latki? (!!!!!) aha jeszcze jedna uwaga odnośnie tych fotek ;) mam wrażenie, że to moda z pierwszej połowy lat 90-tych czy końca lat 80. jakkolwiek zamysł ciekawy (tylko o co naprawdę chodziło to nie wiem), to jednak obecnie większość z tych zestawów jest po prostu nie do przyjęcia w modzie, np. bezkształtne spodnie do pasa i włożona w nie obszerna koszula. jednak dzisiejsza moda niejako "ratuje" kobiety, które nie potrafią dobrać stroju, właściwie trudno kupić coś co nie jest na topie ;) a od kilku lat modne są dopasowane spodnie, przynajmniej w biodrach i w udach, bluzki nie wkładane w spodnie. górne części garderoby, jeśli nie sięgające do bioder, to dopasowane jeśli są do pasa. Odpowiedz Link
drzazga1 Re: Rany... 14.09.08, 01:56 Moze silikon, moze nie, bo ja widzialam juz w naturze bardzo piekne, wysoko osadzone, idealnie okragle piersi, fakt, nie bylo to 32HH, raczej 32F-G. Gdyby sobie zrobila kobieta piersi za ciezkie pieniadze to by chyba ich nie maskowala jakims workiem po kartoflach? Co do podobania sie sylwetek podobnych do wlasnych...hmmm... no nie wiem, sama mam dosc dziwna (bo nie pasuje do zadnej z klasyfikacji T&S:D), wzrost niby sredni 164 cm, ale wygladam na odrobine wyzsza (nie garbie sie), sylwetka niby mocna, ale np. nadgarstki mam szczuple, wiec to nie "grubokoscistosc" (predzej tluszczyk;)), biust duzy (32HH, 110 cm), biodra o 10 cm wezsze, talia srednio zaznaczona, nogi - trudno mi ocenic, czy sa krotkie czy dlugie w stosunku do sylwetki, ale solidne na pewno;(, cale szczescie, ze nie "stolowe", mam zaznaczone wyraznie kostki, lydki. A podoba mi sie szalenie sylwetka tej pani (wzrost 167 cm): www.youtube.com/watch?v=hJbOwY_cgt8&feature=related widzialam filmy z jej kilku koncertow w roznych, mocno niekompletnych strojach i sie zachwycilam - dlugie, szczuple nogi, w ogole cala szczuplutka, ale biust ma wyrazny - nie wyglad ana robiony, chyba, ze chirurg zrobil go wyjatkowo naturalnie, biodra ew. moglyby byc odrobinke kraglejsze, ale i tak dalabym sie zarznac za taka figure. Za rok jade na jej koncert, wiec swoj ideal zweryfikuje na zywo;) A w domu mialam kladzione do glowy, ze kobieta MUSI byc wiotka i szczuplutka, na granicy anoreksji - taki jest ideal mojej mamy, o ktorym slyszac pukam sie w czolo, bo dla mnie z kolei idealne cialo do zycia w nim;) to cialo zdrowe, silne i wygimnastykowane, takie, ktore dobrze sluzy wlascicielowi, niechby nawet mialo za duzo w obwodach. Swoja droga pamietam, jak mamusia pare juz lat temu stawiala mi za wzor jedna kuzynke, ktora dosc szybko i mocno sie odchudzila. Kiedy zobaczylam ja w naturze zapytalam mamy, kiedy ma wizyte u okulisty, bo dziewczyna po cudownej diecie wygladala jak smierc na choragwi, miala brzydka cere i wygladala na dobre 5 lat starsza, na domiar zlego uwidocznila jej sie krzywizna nog. Stanowczo lepiej wygladala wczesniej w pulchnej wersji (nie byla bynajmniej gruba). Odpowiedz Link
kuraiko Re: Rany... 14.09.08, 02:23 "Gdyby sobie zrobila kobieta piersi za ciezkie pieniadze to by chyba ich nie maskowala jakims workiem po kartoflach?" - dlatego zaznaczyłam, że moim zdaniem te kobiety mają na sobie stroje z końca lat 80, pocz. 90-tych, a wtedy była moda "maxi" i noszenie takich worów. poza tym przedstawione są raczej stroje codzienne, a nie takie na randkę czy dyskotekę ;) no i właśnie trudno ocenić, bo nie wiem jakie zadanie ma ta stronka - pokazać "naturalne" kobiety, czy też jak strój może wpływać na sylwetkę, bo wtedy celowo ubieraliby te dziewczyny w "wory". Odpowiedz Link
drzazga1 Re: Rany... 14.09.08, 18:33 Fakt, lata 80 jak w pysk strzelil:) Ale piekny, modelowy biust naturalny widzialam kiedys z bliska i wiem na pewno, ze nie byl poprawiany. Niektorym natura daje i juz:) Odpowiedz Link
irjakrk Re: Rany... 14.09.08, 08:51 O nie nie, nie zgodzę się... Mi się podobają sylwetki totalnie odmienne i to samo zauważyłam u wszystkich nieco zakompleksionych koleżanek - i tak ja pieję zachwyty nad topolami bez biustu i bioder, a jeden z moich ideałów - przyjaciółka - zachwyca się do granic możliwości tą "małą, rozbuchaną kluską z taaaaaakim cycem" Scarlett J. ;) Cytat oczywiście ze mnie w afekcie. Ale dzięki LB i dorastaniu (w 25roku wypadałoby ;) ) już nie chcę być Keirą Knightley i akceptuję, że nawet jak pozbędę się 10 jednostek BMI, to whr pozostanie na swoim miejscu. Odpowiedz Link
beauty-gosiek Re: Rany... 14.09.08, 09:19 kuraiko napisała: co prawda tam większość kobiet jest szczupła/chuda/lekko pulchna w biodrach, brak osób z widoczną nadwagą ja tam w ogóle osób z nadwagą nie widzę, lekko pulchnych w biodrach też nie, widzę same szczupłe albo wręcz za szczupłe Odpowiedz Link
kuraiko Re: Rany... 14.09.08, 17:02 zależy co uważamy za "lekko pulchne" ;) ja tam dojrzałam minimum dwie. większość kobiet ma "kobiece" uda, co właśnie obecnie jest uważane za pulchność jeśli się porównuje z wieszakami z wybiegów Odpowiedz Link
beauty-gosiek Re: Rany... 14.09.08, 18:44 kuraiko napisała: > zależy co uważamy za "lekko pulchne" ;) > ja tam dojrzałam minimum dwie. większość kobiet ma "kobiece" uda, co > właśnie obecnie jest uważane za pulchność jeśli się porównuje z > wieszakami z wybiegów ja akurat nie porównuję z dziewczynami z wybiegów i dlatego dla mnie te dziewczyny mają normalne uda a nie lekko pulchne :) Odpowiedz Link
bathilda No to jak już pokazujemy przykłady.... 10.09.08, 21:46 Wszystkie zdjęcia zrobione w przeciągu 10 minut. Stanik ten sam. Modelka ta sama. Tylko rozmiary bluzek inne: Rozmiar XL Rozmiar L Rozmiar S I pomyśleć, że pierwszą bluzkę nosiłam całkiem niedawno .... Odpowiedz Link
samo_zloto Re: No to jak już pokazujemy przykłady.... 10.09.08, 22:01 rewelacyjny przykład! jak z kolei jak oglądam swoje zdjęcia z wczesnego liceum, mimo że miałam może z 10 kilo mniej, wyglądałam dużo masywniej, a to tylko dlatego, że nosiłam za duże bluzki, niedopasowane w talii. nie wierzyłam mojej mamie, która próbowała mnie przekonać do czegoś bardziej przylegającego. przez to wszystko przez kilka lat użalałam się nad sobą i nad swoją figurą, zamiast cieszyć się ładnym biustem, biodrami i fajnym wcięciem w talii. teraz mimo 10 kg + czuję się ze sobą lepiej. Odpowiedz Link
effuniak Bathilda 11.09.08, 08:24 Rewelacja.... jak po drakońskiej diecie i nie w ciągu 10min tylko conajmniej 10 m-cy Ale muszę Was zmartwić , kochanieńkie.... wraca koszmarna moda na kimonowe bluzki dopasowane tylko w biodrach i mocno zbluzowane ponad :( I mimo, że nie wszystkie poddajemy sie nakazom mody niemniej jednak coś ztego przesiąknie i do naszej garderoby .... Choć wczesniej (no... równolegle) pocieszymy wąskimi spódniczkami i stylem "sekretarki" Dobre i to:))) Odpowiedz Link
turzyca Niektorym to sluzy 11.09.08, 11:29 Nie pamietam, kto mial na warszawskim zlocie bluzke bombke, ktora tworzyla wrazenie super zgrabnej sylwetki. Dopiero po zdjeciu bluzki stalo sie jasne, gdzie kryja sie te omawiane akurat kilogramy do zrzucenia. A ja w takiej bluzce wygladam jak w najgorszej fazie absurdalnego roztycia, bo widac nadmuchana kule z ktorej wystaja szczuple raczki i nozki. Odpowiedz Link
ma_go Re: Niektorym to sluzy 12.09.08, 17:31 Jesli brązowa, na ramiączkach, to ja. Juz tego sadła na brzuchu nie mam:))), ale bluzke nadal lubię. Odpowiedz Link
turzyca Re: Niektorym to sluzy 28.09.08, 01:38 Ty, Ty. :) Za chiny nie moglam sobie przypomniec nicka i strasznie mnie to irytowalo, bo szczegoly twarzy i stroju pamietam i ogolne bardzo fajne wrazenie tez. Dobrze wiedziec, ze sie pod tym nickiem kryjesz. :) I nie dziwie sie, ze nadal lubisz te bluzke, bo dobrze Ci w niej kolorystycznie, a i po schudnieciu masz wlasciwe proporcje by ja nosic. Odpowiedz Link
sekretariat_effuniak @ Effuniak 11.09.08, 19:28 Ekhem.... Niektórzy są sekretarką!! :P Odpowiedz Link
babajaga87 Re: No to jak już pokazujemy przykłady.... 11.09.08, 19:26 Dopiero na 3cim zdjęciu widać EFEKT BATHILDY! :D Odpowiedz Link
kuraiko Re: No to jak już pokazujemy przykłady.... 11.09.08, 20:30 cóż ja właśnie mam większość bluzek, w których wyglądam jak bathilda w bluzce L :( jak mam bluzki wyglądające jak rozm. S, to zawsze podjeżdżają mi do góry i się zwijają w okolicach talii, tak więc nie da się w nich chodzić :( Odpowiedz Link
lila_lu Re: No to jak już pokazujemy przykłady.... 11.09.08, 20:55 rozmiarow ci u mnie dostatek: ostatnio najlepiej czuje sie- o dziwo- w dopasowanej a wrecz superobcislej bluzce na ramiączkach, czerwonej, o zgrozo, caly mok polega na tym, ze jest naprawde ponadprzecietnie dluga. Niestety, jestem obdarzona 180 cm szczęścia wzdłuż, co z kazdego, przecietnie uszytego topu czyni brzuchodemonstrator. I wlasnie dlatego ostatnio polubilam sukienki- ale warunkiem jest podkreslenie talii, najlepiej szrokim paskiem. I wywalilam sukienki typu szmizjerka, z guzikami...coz, kiedys trzeba pogodzic sie z tym, ze guziki rozchodzace sie na cycu to ubraniowa wersja stanikowych buł. Odpowiedz Link
lila_lu Re: No to jak już pokazujemy przykłady.... 11.09.08, 21:19 Aha i jescze jedno. Od czasu gdy polubilam kiecki nagle duzo osob zaczelo prawic mi komplementy: och, jak dobrze wygladasz! Oczywiscie moja pokrecona lepetyna interpretowala dobrze= dobrze odżywiona= gruba. Poprzednie komplementy zdarzyly mi sie ostatnio z 4 lata temu, gdy schudlam jakeis 8-9 kilo (co dalo jakies 58 kg przy moim wzroscie, cyc tez spadl, tragedia). Niestety od tamtego czasu przybylo mi z powrotem i przestalam byc "wiotka", co na dluzsza mete nie bylo jakies ekstrafajne, bo narawde byla to niedowaga. Potrzebowalam paru seansów przed lustrem (ale takich porządnych) w tych kiecach, gdy zrozumialam, ze NAPRAWDE dobrze w nich wygladam. Czyli dla biusciastych- wysokich, z ładną łydką, ale brzydszym nieco udem, wąską dość, acz krótką talią, średnim biodrem, wspomnianym kawalkiem cycka i kwadratowymi ramionami: - sukienki rozszerzane od talii na szerokość nawet koła (błogosławione lumpy), dosc dopasowane w biuscie i pasie, na ramiączkach lub z krótkim rękawkiem - wszystkie fasony "ciążowe", nawet ekstremalnie, ale przelamane paskiem na wysokosci talii (szerokim), moze byc jakas chustka lub szal, pelniaca ta funkcję - kopertówy wszelkiej maści - proste sukienki z dekoltem V, z paskiem w talii (szeroki) - ołowkowa spódnica, dopasowana DŁUGA góra, najlepiej z dłuższym rękawkiem, tak do łokcia np. luzne tshirty są koszmarne, wiem, ale mimo wszystko uwielbiam sie kitrać w chlamydiach...po prostu są takie dni:) Odpowiedz Link
turzyca offtop topowy ;) 12.09.08, 00:17 Niektore firmy produkuja topy i bluzki dluzsze niz standard. Obydwie z siostra je uwielbiamy i polujemy zaciecie, bo nie znosimy miec odkrytych nerek i spodnia warstwa ma byc na tyle dluga, zeby dala sie upchnac w spodnie i nie wylazila przy najglebszym nawet sklonie. Mala kupuje je w H&Mie, gdzie mi sie jeszcze nie udalo zadnego upolowac, ale ona ma cala kolekcje takich na ramiaczkach. Twierdzi ze to kolekcja podstawowa. Za to w Cubusiu trafilam na takie z krotkim rekawkiem i okraglym dekoltem, 2 w cenie 1, chyba sobie jeszcze dokupie, w wielu kolorach byly, mam turkusowa i czerwona, na pewno byly czarne i biale i jeszcze jakies, ale ze nie z mojej listy to nie pamietam. :D Poza tym poszukaj po sh, bo bardzo fajne produkuje gap czy a&f (zajrzyj tu , jakie to wszystko fajnie dlugie!), ale u nas niedostepne, wiec trzeba polowac. Ale da sie kupic. :) Odpowiedz Link
kuraiko Re: offtop topowy ;) 12.09.08, 00:20 ja w H&M kupiłam top z podstawowej serii L.O.G.G. - no i musiałam go skrócić ;) ale ja mam 159cm, podejrzewam, że na osobę ok 170cm są w sam raz... Odpowiedz Link
fiorelka.b Re: No to jak już pokazujemy przykłady.... 12.09.08, 09:50 Różnica rzeczywiście duża, z tym że masz na sobie nie taką samą bluzkę w różnych rozmiarach, tylko różne bluzki, zapewne różnych producentów i z innych tkanin. Niestety w większości sklepów, kiedy biorę do przymierzenia 2 czy 3 rozmiary np. bluzki, okazuje się, że te mniejsze mimo tego, że lepiej w nich wygląda np. talia, po prostu nie mają miejsca na biust i najzwyczajniej w świecie zbyt mocno opinają go a nawet spłaszczają, a to wygląda fatalnie. Także żeby znależć coś odpowiedniego niestety a może stety trzeba spalić trochę kalorii;) Odpowiedz Link
lila_lu Re: No to jak już pokazujemy przykłady.... 12.09.08, 11:31 >Także żeby > znależć coś odpowiedniego niestety a może stety trzeba spalić trochę > kalorii;) I tu się nie zgodzę. Czy tylko dlatego, że ustandaryzowana do granic rozmiarówka jest tak a nie inna, i obejmuje w zasadzie dość wąski przedział kobiet( miedzy 163 a 170 cm wzrostu, wymiary 85 60 85- na takie są szyte, i na takich"sieciówkowe" modele wyglądają optymalnie), mam się "okroić" do rozmiaru 34/36? Owszem, mam taką koleżankę, śliczna dziewczyna, i we wszystkich sieciówkowych ciuchach w rozmiarze s/xs wygląda rewelacyjnie- jakby byly na ni szyte: szczuplutka, ok 170, nieduży biust i wąskie biodra. Czy to znaczy, że gdy nie wyglądam jak ona mam się zagłodzić ewentualnie nosić worki z działu męskiego? Owszem, robię tak poniekąd- kupuje np h&m'owskie męskie tiszerty w rozmiarze s i kombinuję z dekoltami (tzn powiększam)- nie znoszę tych "pod szyję". Mam inną znajomą: dziewczyna ma z 189 wzrostu, nosi męskie dzinsy i seksowne bluzki spokojnie w rozmiarze 42-44. nie wygląda grubo ani potężnie, jej facet (równie wysoki, a nawet wyższy), doslownie przed nią klęka. Dziewczyna prezentuje się naprawde świetnie, a ze zdumieniem (ale duuuza!) oglądają się za nią tylko ci naprawde zakompleksieni, ktorzy mimo wględnej sklepowej "wymiarowosci" nieustannie narzekają na swoje wydumane "niedoskonalosci". Naprawdę, można się dobrze ubrać: mniej kasiastym polecam lumpeksy, bardziej- szycie na miarę u zaufanej krawcowej. Angielski TopShop, z tego co pamiętam ma linię "zwykłą", dla tych wyższych (spodnie, bluzki, marynarki, taki "standart") i dla tych niewysokich ("petite"). Zresztą kilka angielskich sieciówek ma takie rozwiązania i byłam naprawdę zachwycona. DOmyślam się wprawdzie, że polski Topshop (chyba od wrzesnia w Zlotych T.) będzie miał rozmiary tylko w tej "usrednionej" linii. Wszak Polki wszystkie są takie same, i noszą -KAŻDA -75B... Odpowiedz Link
stary_dywanik Re: No to jak już pokazujemy przykłady.... 12.09.08, 12:36 Dziewczyna o wymiarach 60cm w talii i 85cm w biodrach w przeciętnym sieciówkowym 34 będzie pływać. Za to bluzka faktycznie 36 na 85cm w biuście najczęściej będzie pasować. Odpowiedz Link
kuraiko Re: No to jak już pokazujemy przykłady.... 12.09.08, 15:38 moja przyjaciółka ma takie wymiary i nosi właśnie 34 ;) jak jeszcze rozmiarówki były "normalniejsze" to nosiła 36. w talii ma 60, w biuście nie wiem ale 80kilka, biodra mniej niż 85 ;) a mimo to się nie topi Odpowiedz Link
velika Re: No to jak już pokazujemy przykłady.... 12.09.08, 16:07 Ja mam w talii 65cm i w sporej ilości xs się topię;) Oczywiście topię się w talii, nie w biuście;)W biodrach mam coś ok.90cm i też czasami się topię w najmniejszych dostępnych rozmiarach. Uwielbiam dopasowane rzeczy, nigdy w życiu nie nosiłam tzw. worków, zawsze coś przylegającego. Jako osoba mała(159cm wzrostu)i szczupła muszę się nieźle nałazić, żeby kupić coś pasującego. A pasują mi krótkie spódniczki, spodnie rurki i spodnie szerokie na całej długości(broń boże dzwony;D), duże dekolty(mam krótką szyję). Za to fatalnie wyglądam w we wszelkich tunikach i rozkloszowanych spódnicach do kolana, moje nogi wydają się w takich jeszcze krótsze;)Dlatego zimą spódnic nie noszę, bo wszystko jest za długie, a ja mogę mieć max do połowy uda:/ Odpowiedz Link
stary_dywanik Re: No to jak już pokazujemy przykłady.... 12.09.08, 17:52 Twoja przyjaciółka ma w takim razie szczęście trafiać na wyjątkowo małe 34, bo na moje 88cm w biodrach najcześciej 34 jest o 0,5-1 rozmiaru za duże a na ok. 59cm w talii 1-2 rozmiary za duże. Odpowiedz Link
lila_lu Re: No to jak już pokazujemy przykłady.... 12.09.08, 19:14 Być może własnie male 34- w kazdym razie na pewno małe XS-ki, nie wiem, nie mieszkam w jej szafie:) W kazdym razie bardziej chodzi mi o wzrost: majac nawet 10-15 cm wiecej wzdluz plus cyc wszystko jest na mnie absurdalnie krotkie, nawet we "wlasciwym" (w zasadzie tylko talia i biodra) rozmiarze 38 wygladam niekiedy jak gnom wcisniety w odzienie dziecięce(krotkie rękawki, talia za wysoko...etc) Co tym bardziej potwierdza moją teorię- rozmiary w sieciówach są naprawdę "ustandaryzowane" wg. niepojętego dla mnie klucza:) pozdrawiam Odpowiedz Link
aadrianka Re: Jak schudnąć 5 kilo w 5 minut? - offtop ubran 10.09.08, 22:04 To ja teraz zrozumiałam, dlaczego całe moje otoczenie reagowało histerycznie na moje licealne odchudzanie. Owszem, usiłowałam zagłodzić się do kości, ale zaczęło się, że schudłam trochę ot tak sobie - i jednocześnie zmieniłam styl ubierania. Workowate t-shirty, luźne bluzy i wyciągnięte swetry zamieniłam na dopasowane bluzeczki oraz obcisłe sweterki podkreślające figurę. Optycznie zatem utrata kilogramów musiała wyglądać wręcz niepokojąco. Teraz utwierdzam się w przekonaniu, że do workowatych ubrań nie wrócę za nic na świecie. Zauważyłam, że w luźniejsz ciuchy ubieram się, kiedy akurat mam kiepskie samopoczucie i najchętniej zostałabym w domu, byle z nikim się nie widzieć - taka mimikra:) Odpowiedz Link
sarahdonnel Re: Jak schudnąć 5 kilo w 5 minut?:Żakiet 12.09.08, 22:52 Marisko, rewelacyjny wątek. Od odnowienia zasobów stanikowych idealnie pasuja na mnie żakiety 36 - 38, ale... Żakiety były sposobem na przerobienie moich strojów do pracy na 'półformalne', i 'odpowiednio męskie'. Musiały się dawać nosić odpięte, żebym mogła pisać na tablicy. Przy różnicy rozmiarów góra - dół: 38/46, dobranie żakietu było wyzwaniem, bo co pasowało na górze, było dziwne w biodrach. Moja obecna kolekcja, kompletowana przez 3 lata, składa się z niemal identycznych, rózniących się tylko kolorem lub tkaniną. I tak: wszystkie mają długość 'pupa dzieli się poziomo na 1/3:2/3 lub na połowę'; wszystkie mają wcięcie w talii, zapinają się na jeden lub dwa guziki (przepastny dekolt łatwo dopasowujący się do różnych 'występów' oraz planowo niedochodzące do siebie poły), rozporki raczej dwa niż jeden, łatwiej dopasowują się do 'afrykańskiej' sylwetki; sztywnawa tkanina, albo z fakturą i w jaskrawym kolorze, albo w drobny deseń. Bluzki: wolę luźnawe, nie dające brzuchowi szansy na wyłażenie, ale nie za długie. Ostatnio polubiłam się z dekoltami. Do kopertówek stosuję tę samą zasadę, co do żakietów. Do obcisłych spodni wkładam półprzeroczyste tuniki z lejących tkanin, obowiązkowo pod spodem mam dopasowaną koszulkę. Metoda na spodnie - pasek na wysokości 5 cm poniżej pępka. Mam prawie idealnie płaski brzuch, ale wszystko, co znajduje się wyżej, magicznie zamienia mnie w '6 miesiąc ciąży'. W dodatku spodnie z niższym stanem nie odstają z tyłu. Fason - zdecydowanie rozszerzane, najistotniejszy jednak jest dopasowany stan. Dżinsy chyba wyłącznie mam z domieszką elastycznego włókna. Spódnice: każda, byle miała niższy stan i żadnych gum wszytych w pasek. Zasadniczo nie noszę niczego krótszego niż do kolan. Obuwnicze odkrycie roku - szeroki obcas, maksymalnie 5 cm: najbardziej odpowiadają mi, o zgrozo, kowbojki (chowane pod spodnie). Najfajniejsze są te z wszytym suwakiem, ładniej dopasowują się w kostce. Ze spódnicami też się nie gryzą. I jeszcze off-topikowo: optycznie zabiera parę kilo jakaś 'nietypowa' fryzura, gdzie włosy wygladają na 'dużo', oraz długie kolczyki. Jeszcze parę tygodni temu do ukrycia 'dużego' tyłka służyły mi dredy do pasa związane kolorowym 'turbanem', teraz noszę całkiem standardową 'lwią grzywę'. Odpowiedz Link
lila_lu Re: Jak schudnąć 5 kilo w 5 minut?:Żakiet 13.09.08, 12:07 > Żakiety były sposobem na przerobienie moich strojów do pracy > na 'półformalne', i 'odpowiednio męskie'. Musiały się dawać nosić > odpięte, żebym mogła pisać na tablicy. i >Jeszcze parę tygodni temu do ukrycia 'dużego' tyłka > służyły mi dredy do pasa związane kolorowym 'turbanem', teraz noszę > całkiem standardową 'lwią grzywę'. Wnioskuję- pracujesz w szkole (uczysz?) i nosiłażś dredy do pasa? Już Cię bardzo luuuubię:) Odpowiedz Link
sarahdonnel Re: Jak schudnąć 5 kilo w 5 minut?:Żakiet 13.09.08, 12:50 [OT]Istotnie - uczyłam, w Polsce w różnych miejscach (szkoły, firmy). Włosy były sobie, a praca sobie - bardzo przydatna zasada. Jedynym 'dredowym' elementem mojego nauczania była lekcja na 11 listopada z omawianiem piosenki 'War' (tekst przemówienia Haile Selassie w ONZ zaśpiewany przez Marleya). Poza tym, to strasznie nudna i konwencjonalna byłam - i najbardziej lubiłam lekcyjne dyskusje o gramatyce. Ubraniowo - zajmowałam się tępieniem kusych topików, gołych brzuchów i minispódniczek z wystającymi stringami w szkole, oraz męskich czapeczek i zapaśniczych koszulek w czasie lekcji. Wredna baba ze mnie po prostu. [/OT] Groet, N. Odpowiedz Link
roza_am Artykuł w Obcasach 14.09.08, 15:28 kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53581,5688950,Walec__klepsydra_i_dzwon.html Odpowiedz Link
kuraiko Re: Artykuł w Obcasach 14.09.08, 17:10 haha czytałam wczoraj ;) moim zdaniem słuszna idea. i jak się okazuje - jak się chce, to można, przecież Bravissimo robi te same modele ciuchów z trzema różnymi obwodami klatki piersiowej. zupełnie nie rozumiem oburzenia "'Milion euro tylko po to, żeby dowiedzieć się, że kolumna, gitara i gruszka mają teraz inne nazwy?'- pisali zbulwersowani internauci. 'Klasyfikacja w stylu macho', 'Będziemy teraz szukać rozmiaru i kształtu? Klepsydra XXL? Dzwon L? Walec XS?'" to takie wypowiedzi, chyba żeby tylko dowalić dla zasady. coś jak "nosicielki" 75B, które się rzucają z pazurami na osoby próbujące je uświadomić. jaka klasyfikacja w stylu macho? :/ jeśli chodzi o facetów, to oni od dawna mają różne gusta typu "figura klepsydry, szerokie biodra, duży biust", "szczupła z dużym biustem", "drobna kobietka", "koniecznie z dużą pupą". ludzie to mają problemy :/ a ja bym się ucieszyła, gdybym mogła kupić spodnie na siebie i nie skracać, bo na tyle co ja mam w biodrach to przecież mogą mieć tylko kobiety o wzroście 170-175 :/ Odpowiedz Link
kasiamat00 Re: Artykuł w Obcasach 14.09.08, 17:40 > a ja bym się ucieszyła, gdybym mogła kupić spodnie na siebie i nie > skracać, bo na tyle co ja mam w biodrach to przecież mogą mieć > tylko kobiety o wzroście 170-175 :/ Będę się powtarzać - jeśli jesteś z Wawy, to biegiem do M&S. Mają trzy długości spodni, krótkie są naprawdę krótkie (oficjalnie na <160 cm, ale ja mam 155 cm i są na mnie _za_krótkie_ (do kostek)), średnie są na osobę mającą ok. 165-170 cm (a nie 175 cm jak w sieciówkach dla nastolatek), długie są naprawdę długie. Rozmiarówka jeśli ma się skończyć, to w dół, bo mają rozmiary do angielskiego 20. Ja mam prawie metr w biodrach i noszę 10 (według tabelki powinnam 12/14 - śmiech na sali, 12 na mnie wisi; swoją drogą, tabelka obowiązująca w polskim M&S jest inna niż na angielskiej stronie - ROTFL). Odpowiedz Link
mmm-mm Re: Artykuł w Obcasach 14.09.08, 19:33 No i wlasnie to jest moj najwiekszy problem ze spodniami. Krotkie ledwie zakrywaja kostke, a srednie sa duzo za dlugie. Wczoraj skracalam spodnie srednie, recznie, kciuk mam caly pokluty, ale siegaja mi teraz tylko do ziemi, moze 2 minimetry dalej. Mam 158cm wzrostu. I wkurzam sie, bo zawsze, kiedy mi sie podobaja spodnie to trafiam na rozmiarowke bez nieparzystych cyfr i tak roz. 2 (na 90cm w biodrach) trzyma sie i jest nieco za luzny a 0 obcisly, a ja wole te pierwsze. Co do artykulu to ubrania od zawsze powinny byc szyte wg obwodow w biuscie, talii itd, ale dla producenta to zbyt skomplikowane, najlepiej niech nas jeszcze pozwezaja (biodra, biust) i przedluza (nogi) i przestaniemy narzekac, bo kazdy bedzie mial identyczna figure. Odpowiedz Link
kuraiko Re: Artykuł w Obcasach 14.09.08, 19:41 heh no niestety jestem z Rzeszowa i jeśli u nas będzie kiedykolwiek M&S to szacuję, że może za jakieś 5 lat ;))) Odpowiedz Link
turzyca Re: Artykuł w Obcasach 28.09.08, 02:01 kuraiko napisała: > zupełnie nie rozumiem oburzenia > "'Milion euro tylko po to, żeby dowiedzieć się, że kolumna, gitara i > gruszka mają teraz inne nazwy?'- pisali zbulwersowani > internauci. 'Klasyfikacja w stylu macho', 'Będziemy teraz szukać > rozmiaru i kształtu? Klepsydra XXL? Dzwon L? Walec XS?'" > > to takie wypowiedzi, chyba żeby tylko dowalić dla zasady. coś > jak "nosicielki" 75B, które się rzucają z pazurami na osoby > próbujące je uświadomić. jaka klasyfikacja w stylu macho? :/ > jeśli chodzi o facetów, to oni od dawna mają różne gusta > typu "figura klepsydry, szerokie biodra, duży biust", "szczupła z > dużym biustem", "drobna kobietka", "koniecznie z dużą pupą". > ludzie to mają problemy :/ Ja, jako jednostka doswiadczona w kupowaniu ciuchow meskich ;] powiem wiecej. Mezczyzni maja dodatkowa rozmiarowke koszul i bardzo wysocy mezczyzni kupuja koszule nie w rozmiarze np. 42 tylko 102 - to oznacza po prostu, ze koszula ma dluzsze rekawy i sama jest dluzsza, ale ogolny kroj pozostaje taki sam. A mezczyzni, ktorzy maja normalna szerokosc klatki, ale chudy tylek, i na ktorych koszula, szyta na przecietnego mezczyzne, lopoce radosnie w okolicach pasa moga sobie kupic kroje slim lub extra slim (kiedys po polsku nazywalo sie to "sylwetka A"). Dla panow o sylwetce dokladnie odwrotnej, z zaawansowana ciaza gastronomiczna, tez sa szyte koszule uwzgledniajace ten fakt. Jesli wiec mozna uszyc koszule/garnitury w trzech wariantach wzrostu i w co najmniej 5 wariantach sylwetkowych (nie mowie, ze kupienie 102 extra slim jest latwe, ale da sie) i nie ma jakos z tym problemow, to dlaczego nie mozna tego samego zrobic z kobietami? I o co w ogole cale larum? He? Odpowiedz Link
the_mariska Gdy nie ma innego wyjścia... 26.09.08, 15:14 ... zawsze da radę znaleźć coś, co leży prawie-jak-dobrze, niż chodzić w kompletnie złych ciuchach. Bonus zrobiony na szybko przy okazji pakowania się ;) atlastravel.nazwa.pl/mariska/images/ubrania/zakiet.jpg Obydwa żakiety są w rozmiarze 38, obydwa są zbyt szerokie w talii i ramionach, a jednak różnica jest uderzająca. Na zdjęciu tego za bardzo nie widać, ale ten po lewej jest dużo za mały w biuście i dużo za duży wszędzie indziej. Ten po prawej doskonale mieści mój biust i pomimo jakichś 10cm zapasu w talii wygląda nieźle i da się w nim wyjść do ludzi (Galeria Centrum, Autograf) :) Oczywiście wolałabym coś idealnie dopasowanego do mojej figury, ale póki co, nie będę chodzić w samych elastycznych bluzeczkach. Czasem wśród kompletnie niedopasowanych rzeczy da się znaleźć niepasującą trochę mniej niż inne ;) Co ciekawsze ten pierwszy żakiet, który wydaje się beznadziejny do kwadratu, leży bardzo dobrze na mojej mamie. Wracam do pakowania się, może jeszcze coś ciekawego wynajdę :) Odpowiedz Link
plica Re: Gdy nie ma innego wyjścia... 26.09.08, 23:30 mariska pakuje sie na studia? :) Odpowiedz Link
mefistofelia figura wieszako-jablko 27.09.08, 00:40 jestem umiarkowanie zadowolona posiadaczka figury, ktora od stop do bioder prezentuje sie znakomicie, a wyzej juz niestety duzo gorzej. mam szerokie bary, srednie 65F(z tych wizualnie mniejszych), mala pupe (zeby nie powiedziec kompletne beztylcze), a jak mi co nieco przybedzie to niestety idzie w brzuch.. czesto marze o "mniej problematycznej" (no wiem wiem, ze to wzgledne :)) kobiecej figurze z biodrami i talia. mam trudnosci z doborem ubran tak by wyeksponowac nogi i jednoczescie ukryc szerokie bary i dodac sobie troche talii jednoczesnie ukrywajac okraglosci na brzuchu. w szerokich bluzkach z moimi cienkimi nozkami wygladam smiesznie (do sciskania ich w talii paskiem jakos nie moge sie przekonac, bo mam wrazenie, ze to podkresla jej brak) a z kolei bardziej obcisle eksponuja faldki. o kompromis trudno w bluzkach odcinanych pod biustem i luznych na dole, ze wzgledu na szerokie ramiona wygladam ciezkawo( choc ostatnio kupilam sobie wlasnie taka z kwadratowym dekoltem i marszczeniem na biuscie- moze i bary szerokie, ale biust mam ze hoho) przez pewien czas staralam sie dodac mojej figurze troche kobiecych ksztaltow noszac szerokie spodnie szwedy (sadzilam, ze poszerze w ten sposob biodra i beda wtedy roporcjonalne do ramion). stwierdzilam, ze jednak tak dobrze nie wygladam. teraz nosze glownie dzinsy z prostymi nogawkami. generalnie jak dla mnie na NIE: bluzki wory, hiperobcisle krotkie bluzki, gory z lajkropodobnych materialow, zupelny brak dekoltu (z szerokich ramion zrobi bary rugbisty), szerokie dekolty (zarowno lodka jak i kwadratowe glebsze- mam oczywiscie bluzki z takimi, ale coz zrobic jak sie w bluzce po prostu dobrze czuje :)), paski w talii(grube, cienkie, z klamrami czy po prostu do wiazania....kategoryczne nie), szerokie spodnie, rurki (z powodow jak najbardziej nieobiektywnych...nie podobaja mi sie na nikim, uwazam, ze w rurkach bardzo trudno nie wygladac jak marchewka), spodnice olowkowe (duzo osob mnie probuje przekonac, ale jakos nie moge) golfy jak dla mnie na TAK: umiarkowanie dopasowane bluzki z lekkim zwezeniem w talii (troche jej dodaja). V dekolty (nie za szerokie, nie za glebokie), okragle dekolty, spodnice A (najlepiej zapinane w pasie tak by maskowac brzucho), dluzsze marynarki z zaznaczona talia. np zapinane pod biustem na guziczek- bardzo o takiej marze, ale wszystkie sklepowe maja za krotkie rekawy albo zly kroj, waskie spodnie o prostych nogawkach wiec tak ja to widze :) ewentualne porady chetnie poczytam Odpowiedz Link
kuraiko Re: figura wieszako-jablko 27.09.08, 03:53 tak a propos "braku" pupy przypomniałam sobie anegdotkę chętnie opowiadaną przez moją mamę, o tym jak to jej koleżanka ze studiów (a to były lata 60-te) ubierała kilka par grubych majtek kiedy szła na randkę, żeby wydawało się że posiada biodra i pupę :))) jak widać zawsze były problemy, jak nie w jedną stronę, to drugą.... Odpowiedz Link
plica Re: figura wieszako-jablko 27.09.08, 16:35 na szerokie bary, ktore tez posiadam i maly biust (32DD w kierunku 65F) polecam bluzki ze stójka i z odkrytymi całkiem, wycietymi ramionami. takie /\. problemem moga byc ramiącha stanika, ktore wystają, ale wtedy nalezy wciaz kawalek tasiemki, poluznic je na maksa i zwiazac je ze sobą na plecach :) Odpowiedz Link
mefistofelia Re: figura wieszako-jablko 27.09.08, 17:59 ale to wymaga tez dlugiej szyi. mysle, ze taka stojka moze optycznie ja skracac. super pomysl z ta tasiemka :)widzialam specjalne "sciagacze" do ramiaczek, a na prosty pomysl by je najzwyklej zwiazac jakos nie wpadlam Odpowiedz Link
plica Re: figura wieszako-jablko 27.09.08, 23:23 aby szyja byla dluzsza do stojki zaloz dlugie kroplowate kolczyki i juz :) sciagaczy szukalam, ale nie znalazlam stad ta domowa robota. ubolewam tylko nad jednym - mam nisko-srednio osadzony biust i regulacje mam zawsze gdzies mniej wiecej w polowie i ciezko o stanik, ktoremu da sie poluznic ramiaczka na tyle, aby komfortowo to zwiazac na plecach. Odpowiedz Link
mmm-mm Sciagacz robie z ramiaczka z zaczepami. 28.09.08, 00:41 To bardzo prosta sprawa jezeli masz jakiekolwiek ramiaczko z haczykami. Wkladasz haczyk, ktory jest od strony regulacji w miejsce gdzie jest petelka powstala z kawalka ramiaczka (przeznaczona do drugiego haczyka) i juz;) U mnie najlepiej sie sprawdza zalozenie takiego sciagaczo-ramiaczka zaraz nad obwodem, bo ramiaczka sie nie zwijaja. Odpowiedz Link
abere8 A jakie krotkie spodenki na aerobik dla kregla? 30.10.08, 09:32 Ja jestem kreglem, roznica miedzy talia a biodrami prawie 40cm. Nie za bardzo lubie podkreslac talie (paskow nie nosze), bo mam wrazenie, ze wtedy widac strasznie te moje biodra, a poza tym paski strasznie mi podjezdzaja przy poruszaniu sie, niemalze pod sam biust. No i mam problem z szortami na aerobik i siatkowke - wiekszosc jest w gumke, ktora sprawia, ze po paru podskokach spodenki niemalze robia konkurencje stanikowi, tak wysoko mi zjezdzaja z bioder w gorne granice talii, a z nogawek robia mi sie niemalze stringi. Czy macie na to jakis patent? Bo jedyne, co mi przychodzi do glowy, to takie dluuugie podwiazki, siegajace od dolu nogawek do skarpetek :-) Odpowiedz Link