Dodaj do ulubionych

pęknięta fiszbina

10.11.08, 23:38
Kupiłam parę tygodni temu dość drogi stanik chantalle. Wczoraj
zauważyłam, że jedna miska źle leży a to z powodu pękniętej
fiszbiny. Jest plastikowy i pewnie łatwiej było mu się złamać niż
metalowemu drutowi... Co począć? Czy mogę zareklamować stanik?
Proszę o radę Szanowne Biuściaste :)
Obserwuj wątek
    • turzyca Re: pęknięta fiszbina 10.11.08, 23:40
      Jak uda Ci sie udowodnic, ze nie byl uzywany niezgodnie z zaleceniami. ;) Ale
      probowac zawsze mozesz, co Ci szkodzi?
      • panistrusia Re: pęknięta fiszbina 11.11.08, 00:18
        No ja mam nadzieję, że Chantelle bardziej opłaca się wymienić kawałek
        plastiku i mieć zadowoloną klientkę, niż udowadniać, że ktoś nie umie
        nosić stanika.
        • basia731204 Re: pęknięta fiszbina 11.11.08, 15:07
          Ale gdzie się zgłosić?
          • tfu.tfu Re: pęknięta fiszbina 11.11.08, 15:15
            jeśli masz paragon, to chyba do sklepu. albo napisz od razu do producenta, opisz
            ile masz stanik, że użytkowany był zgodnie z przeznaczeniem, prany ręcznie itd.
          • panistrusia Re: pęknięta fiszbina 11.11.08, 15:59
            Jeszcze nigdy nic nie reklamowałaś?
    • end.of.world11 Re: pęknięta fiszbina 12.11.08, 21:37
      wiem że naciąganie prawdy jest złe i niedobre, pokutuje i się wstydzę, ale pamiętaj o tym, że stanik zawsze prałaś ręcznie! Nawet jeśli zdarzyło Ci się prać go w pralce (w specjalnym woreczku czy bez), zapomnij o tym. Jak trafisz na nadgorliwca, mogą gwarancji Ci nie uwzględnić. Tylko ręczne, koniec i basta.

      Każda szanująca się firma woli ponieść małą stratę by zyskać zadowolonego klienta, który mimo wpadki producenta zawsze chętnie wróci i coś kupi, tak więc śmiało reklamuj. Wydaje mi się, że reklamować najlepiej w sklepie. NIgdy nie miałam problemu z reklamacjami w punkcie kupna ( a zdażało się reklamować stanik,mp3,rower i kilka innych rzeczy więc rozbierzność w działach jest spora), przez co doświadczeń w działaniach u producenta brak. Jednak sądzę, że nie powinni robić problemu. Jeśli był to sklep stacjonarny masz sprawę ułatwioną. Idziesz i mówisz jaka sprawa i po kłopocie. Towar przyjmują, spisują protokół (jak długo produkt był używany, czy zgodnie z przeznaczeniem, czasem Twoje dane), zabierają uszkodzony towar i jeśli mają na magazynie to samo, wydają nowy. Jeśli nie, możesz go zamówić, otrzymać zwrot gotówki lub wymienić na inny towar o dowolnej kwocie- w tym przypadku albo dostajesz różnicę w cenie lub ją dopłacasz.
      Jeśli sklep był wysyłkowy, poczytaj najpierw opinie. Napewno w wątku sklepowym jest opisane jak dokonuje się wymiany uszkodzonego produktu (większość posiada specjalne formularze, czasami musisz napisać emaila lub dołączyć kartkę z informacją). Najczęściej opcie zwrotu/wymiany masz takie same jak w sklepie stacjonarnym. Tylko protokół spisujesz sama :))

      życzę powodzenia i radzę nie zwlekać, gdyż czasami gwarancja obejmuje jakiś krótki czas (najczęściej jest to rok lub dwa, jednak co sklep to obyczaj) i wtedy to trzeba z producentem się zmagać. A tu ja już nie pomogę, bo się nie znam :(
      • basia731204 Re: pęknięta fiszbina 12.11.08, 23:24
        Dzięki za podpowiedź. Zrobię tak jak radzicie :)
        I dam znać jak mi poszło

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka