Dodaj do ulubionych

Freya, Panache to lipa

23.12.08, 02:38
Od razu uprzedzam - zaczepiam, tak. Możecie na mnie nakrzyczeć,
nawrzeszczeć i mnie opluć :-) Ale po konwersji na inny rozmiar
jestem bardzo rozczarowana dwiema markami, które są najlepiej
opisane na tym forum: Freya i Panache. Przymierzyłam chyba wszystko,
co było do przymierzenia w moim rozmiarze w Warszawie. Zamówiłam
kilka modeli przez net. I utwierdzam się w przekonaniu, że te firmy
to lipa.
Argumenty:
1 Nie trzymają rozmiarówki. Nie do wiary, by z jednej firmy nosić
trzy rozmiary staników (arabella 70g, eleanor 70g, rio 75F, matise
75G) To znaczy, że mają niedobrane, źle dopracowane rozmiary. W
okresie przed oświeceniem (oczywiście za duży obwód, za mała miska)
kupowałam przez net w ciemno i zawsze było dobrze (w moim
przekonaniu), Ale firmy takie jak Playtrex, Lejaby, Revenge trzymają
rozmiarówkę niezależnie od fasonu (balkonetka, plunge itp). Freya i
Panache - zupełnie nie
2 Obwody. Moje nowe już się naciągają. Lejaby i Playtex są jak ze
stali (piorę w pralce, często bez siateczki ochronnej, bo nie mam
czasu i cieprpliwości).
3 Ramiączka. To jakiś koszmarny sen projektanta te szerokie
ramiączka we Frei o rozmiarze 32G! Panache lepiej, bo cienkie. Po co
mają być szerokie, jak nie są od podtrzymywania! Marzą mi się
piękne, cienkie haftowane ramiączka, które nie są obciachem, jak
wyjdą spod bluzki. Czy jest duża (średnia, bo co to za duża te moje
70-75 F-G) bielizna, która naprawdę ładnie wygląda? Wiele jest
wątków na forum pod hasłem "koniec z namiotami w burym kolorze" Dla
mnie zmiana rozmiaru jest raczej zejściem w dół - staniki brzydsze,
choć tańsze, bardziej toporne i mniej wyszukane pod wzgledem
fasonów.
4 Teraz mnie zabijcie i ukamieniujcie, ale miejcie na względzie
fakt, że zepsuła mi się klawiatura i nie mam kropki, znaku zapytania
i innych znaków, które musiałam wklejać z innych postów, więc się
namęczyłam pisząc :-)
Mimo wszystko całuje wszystkie uczestniczki forum już prawie
świątecznie

Obserwuj wątek
    • mmm-mm Re: Freya, Panache to lipa 23.12.08, 04:25
      Ja sie z toba zgadzam. Na cholere mi stanik, ktory mi wystaje spod bluzki i
      ktory od momentu kupna musze zapinac na ostatnia haftke. Wkurzylam sie i
      przerobie moje dwie freye na niezabudowane modele. Odetne to, co nie trzeba. Sa
      troche za duze, to sa odpowiednio glebokie, ale ten material w gornej czesci
      misek to tragedia. Nie po to mam 80/81 cm w biuscie, zeby byc wyzakrywana jak
      zakonnica. A kto mi zagwarantuje, ze taka elle i la senza mi nie splaszczy
      biustu i nie bedzie za luzna przy obwodzie 65? Freya powinna byc tansza
      przynajmniej o dwie trzecie za tak spaskudzona robote.
    • velika Re: Freya, Panache to lipa 23.12.08, 08:41
      Tak naprawdę największą zaletą tych firm jest szeroka rozmiarówka. Ja noszę
      Panache - nie rozciągają się bardzo, mają normalne ramiączka, fiszbiny w 65G nie
      są strasznie szerokie, a jakościowo są naprawdę super, no i tańsze od Frei.
      Freyę omijam szerokim łukiem właśnie za te spaskudzone ramiączka, ceny i
      rozciągliwość. Sama chętnie kupiłabym coś innych firm-ale jakich?? Nie chcę
      zamawiać przez neta, skoro mam Yoshi pod nosem. CK ma szerokaśne fiszbiny i są
      mocno zabudowane. Milena nie produkuje interesujących mnie modeli w moim
      rozmiarze(zobaczymy, co będzie wiosną). Comexim wolałabym przymierzyć
      stacjonarnie, bo nie znam polskiej rozmiarówki. I tak kółko się zamyka-co kupić
      innego niż Panache?
    • narcyza5 Re: Freya, Panache to lipa 23.12.08, 08:47
      no urzekła mnie twoja historia.
      Poproszę playtexa albo lejaby w rozmiarze 65G (przeliczając na
      ichnią rozmiarówkę moje brytyjskie 65ff). I we freyowo-panachowej
      cenie (ok. 150 zł za stanik nowej kolekcji).
    • kotwtrampkach Re: Freya, Panache to lipa 23.12.08, 09:07
      ;-)
      a najgorsze jest to, że najłatwiej je kupić - najwięcej informacji, największe
      promocje, największy wybór - chciałabym spróbować np ballet (ponoć ma wąskie
      fiszbiny i ciasne obwody) ale jest kilka opinii zaledwie..

      :):):):)
      • inez69 Re: Freya, Panache to lipa 23.12.08, 16:52
        Ja próbowłam bikini ballet-szerszych fiszbin nawet harmony nie ma!
        Możesz obejrzec w galerii...
        • kotwtrampkach Re: ballet 31.12.08, 00:16
          widziałam.. Też chciałam je kupic skuszona tym (mitem?) o wąskofiszbinowatości..
    • amett Re: Freya, Panache to lipa 23.12.08, 09:17
      Ja też nie przepadam za tymi firmami, Freya nie zauważa mojego istnienia, a
      Panache ma mnie za jakiś dziwny twór z biustem na plecach. Ale i tak jestem póki
      co na nie skazana. Zgadzam się, że ich staniki powinny być mniej zabudowane
      (jaka oszczędność materiału by była) i mieć węższe ramiączka. Taka Pollyanna
      byłaby zupełnie innym stanikiem, gdyby zamiast tych 2,5-centymetrowych lin
      okrętowych miała zwykłe centymetrowe ramiączka.

      Punkt z obwodami popieram jak najbardziej! Jako że nie mam nawet 60cm pod
      biustem, nie miałam jeszcze okazji przekonać się, co to takiego ścisły stanik.
      Ale cierpliwie czekam na swojego pierwszego Effuniaka, więc wszystko przede mną.

      Z tą nierówną rozmiarówką owszem, zgadzam się, że to jest wada przy zamawianiu
      przez Internet. Ale z drugiej strony mało- i wielkomiseczkowce są często
      ratunkiem dla dziewczyn, które nieszczęśliwie lądują między rozmiarami, czy też
      na początku i końcu rozmiarówki. Tak więc ma to też swoje dobre strony.

      No i tak jak napisała Velika, ich największym plusem jest szeroka rozmiarówka i
      to decyduje o ich popularności. Wiele kobiet pewnie chciałoby kupić staniki
      innych firm, ale niestety nie mają takiego luksusu, bo w ich rozmiarze istnieje
      tylko pięć modeli od Panache i Freyi. I ja mam nadzieję, że uda im (F. i P.) się
      zareagować w końcu na regularnie otrzymywane sygnały o zbyt szerokich
      ramiączkach i zabudowaniu, poprawią to i od razu staną się przyjemniejsze w
      użytkowaniu :)
    • szarsz no rzeczywiście, same nowe spostrzeżenia... 23.12.08, 09:49
      Ale może podasz jakąś alternatywę dla mnie, na wymiary 68/102?
      • alexkieszek Re: no rzeczywiście, same nowe spostrzeżenia... 23.12.08, 10:03
        hmmm i moje spostrzeżenia podobne :(
        Kupiłam Freye jeszcze w ciąży i jeden był dobry, drugi dokładnie w takim samym
        rozmiarze miał za małe miski i to tak solidnie. Bardzo się rozczarowałam :(
        Karminiki Freya to w ogóle tragedia. Przerobiłam starego Allesa, którego nosiłam
        długo i namiętnie ale niestety nie wytrzymał próby czasu (wszak ponad 2 lata to
        długo pomimo, że prałam tylko w rękach). Niestety Alles nie robi ani 65 ani 70 :(.

        Mnie Freya wszędzie uwiera, ramiączka koszmar, zwłaszcza w karmnikach, a przez
        brak fiżbin ja wyglądam jakbym miała plaskacze, a zdecydowanie nie mam. Też się
        zawiodłam, ale też wiem, że wszystko zależy od budowy ciała.
        • besame.mucho Re: no rzeczywiście, same nowe spostrzeżenia... 23.12.08, 10:50
          > Przerobiłam starego Allesa, którego nosiłam
          > długo i namiętnie ale niestety nie wytrzymał próby czasu (wszak
          > ponad 2 lata to długo pomimo, że prałam tylko w rękach).

          Mam objedżane za jakość Freye od ponad dwóch lat, piorę w pralce
          (jak zapomnę, że do prania dorzuciłam stanik, to i w 50 czy 60
          stopniach się zdarza) i poza zafarbowaniem od innych ciuchów mają
          się świetnie :-)
          • szarsz Re: no rzeczywiście, same nowe spostrzeżenia... 23.12.08, 11:08
            Ja tak jak Besame.

            Raz kiedyś wylazła mi fiszbina z Emily CK (nosiłam wtedy 30H), bo
            tunelik był źle zaszyty. Piorę w pralce, moczę w płynach do płukania
            ze wszystkim, wiruję, suszę na sznurku. Pewnie nie raz praly się w
            50 i 60 stopniach. I nic.

            A mojej przyjaciółce podarowałam dwie stare Zety, z których
            wyrosłam. Były przyszarzałe, więc potraktowała je wybielaczem i
            wrzuciła do pralki na 90 stopni!!! I wyciągnęła dwa prześliczne,
            bialuśkie staniki. I tu już byłam zdumiona, bo byłam pewna, że
            wyciąnie fiszbiny i zapięcia :)
      • aquira Re: no rzeczywiście, same nowe spostrzeżenia... 23.12.08, 10:27
        szarsz - ja przy praktycznie identycznych wymiarach noszę najczęściej CK z
        fiszbinami na plecach :P Freya nic dla mnie nie ma (nie przypominam sobie, żeby
        mieli jakieś 28J), Panache też nie za wiele (mam Tango Plunge 30H, bo jest ścisłe).
        I po co komu te toporne ramiączka? :/
        • szarsz Re: no rzeczywiście, same nowe spostrzeżenia... 23.12.08, 11:04
          aquira napisała:
          > szarsz - ja przy praktycznie identycznych wymiarach noszę
          > najczęściej CK

          Ja mam jedną CK - princess beżową 30J i jest dość ciasna a fiszbiny
          jak to fiszbiny w tych rozmiarach. Wszystkie inne są za małe -
          siedemdziesiątek nosić nie będę.

          > I po co komu te toporne ramiączka? :/

          Ale ja się zgadzam w 100%. Tylko uważam, że pisanie o tym to nie
          żadne odkrycie ani żadne bohaterstwo tylko oczywista oczywistość. I
          zamiast tracić czas i energię po raz tysięczny na informowanie o tym
          nas, to autorka pierwszego posta lepiej spożytkowałaby ją pisząc o
          tym samym list do producenta.
          • aquira Re: no rzeczywiście, same nowe spostrzeżenia... 23.12.08, 14:48
            > Ale ja się zgadzam w 100%. Tylko uważam, że pisanie o tym to nie
            > żadne odkrycie ani żadne bohaterstwo tylko oczywista oczywistość. I
            > zamiast tracić czas i energię po raz tysięczny na informowanie o tym
            > nas, to autorka pierwszego posta lepiej spożytkowałaby ją pisząc o
            > tym samym list do producenta.
            Tu muszę się z Tobą zgodzić. Każda z nas zna w sumie wady tych firm. Szkoda, że
            póki co praktycznie nie widać reakcji ze strony Freyi, ani Panache na apele.
            Polskie Avocado się zmieniło (rozmiarówka, ramiączka), ale mają o wiele za
            wysokie ceny, bo jakość jest przeciętna (i nie mają teraz rozmiaru na mnie).
            Więc praktycznie nie ma alternatywy.
            Póki co czekam na Effuniaki. Niech tworzą się nawet przez następny rok -
            przynajmniej nie będą powielane błędy brytyjskich firm.
    • magdalaena1977 Re: Freya, Panache to lipa 23.12.08, 11:08
      ale z takimi wymiarami, to Ty w zasadzie masz szansę nawet na polskich
      producentów ! Bo skoro nosisz okolice 34FF, to z polskich firm wystarczyłoby Ci
      75I albo 75J.

      Ale wystarczy, żebyś trochę schudła pod biustem albo trochę przytyła w biuście ,
      a znajdziesz się w mrocznych rejonach G+ ...
      A wtedy nie ma Lejaby, Playtexu itp. Są nieliczne modele Panache i pancerne
      szerokofiszbinowe wersje Freyi.
    • malen.ka a mierzyłaś śliczne Masqueradki? n/t 23.12.08, 11:09

    • chocochoco Re: Freya, Panache to lipa 23.12.08, 11:43
      Szczerze mówiąc dziwię się, miałam Playtexa i Leyaby i dla mnie jakość jak z
      chińskiego bazarku, w ogóle nie dało się tego nosić, Freya może ma swoje wady,
      ale jak dla mnie nie ma obecnie alternatywy, bo tylko staniki tej firmy na
      prawdę dobrze na mnie leżą i są na prawdę dobrej jakości. Czaję się na
      spróbowanie Fayreformów, zobaczymy co z tego wyniknie :-)
    • dorianne.gray Re: Freya, Panache to lipa 23.12.08, 11:43
      Dziewczyny, ale obiektywnie patrząc ona ma rację z tymi szerokimi
      ramiąchami Freyi i dobrze o tym wiecie, bo Ameryki nie odkryła. Z
      tym zabudowaniem miseczek też ma rację.

      Skoro Lobby ma taką moc, to może i w Evedenie by trochę polobbowało
      za zmianami, co?
      • szarsz Re: Freya, Panache to lipa 23.12.08, 11:58
        A tu na przykład jest zbierany materiała do listu:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=87591984
      • turzyca Dorianne masz absolutna racje 23.12.08, 12:28
        Oczywiscie, ze kolezanka nie zrobila zadnego odkrycia. I oczywiscie, ze
        przydaloby sie nieco lobbyingu - rozkrecisz kolejna akcje wysylania listow?
        Bedziemy Ci wszystkie strasznie wdzieczne, jesli uda Ci sie zmienic ramiaczka we
        freyi i przekonac ja do lepszej oferty w G+. :) Jak zorganizujesz jakas akcje to
        chetnie sie do niej dolacze. :)
        • dorianne.gray Re: Dorianne masz absolutna racje 23.12.08, 12:48
          A to trzeba coś oficjalnie organizować?
          Myślałam, że wystarczy, aby lobbystki zaczęły pisać maile do
          producenta... może się mylę...
          • joankb Re: Dorianne masz absolutna racje 23.12.08, 12:54
            Nie wystarczy.
            Pojedyncze listy to jedno, a list grupy klientek, zwłaszcza z podobnych rejonów
            rozmiarowych to zupełnie co innego.
            Tez może nie wystarczyć, ale ma większą siłę rażenia...
            • wera9954 Re: Dorianne masz absolutna racje 23.12.08, 13:03
              Też uważam, że powinnyśmy zbiorowo napisać list. Mam już dość staników z golfem
              i ramiąchami nadającymi się do plecaka!
            • tfu.tfu racja 23.12.08, 13:07
              pojedyncze listy z jakąkolwiek krytyką, a nie pianiem z zachwytu traktuja w
              jeden sposób: do kosza :)
              co do frey i panaszów: fantasie jest o niebo lepsze jakosciowo od freji - ponoć
              ta sama firma, maskaradki nie maja fiszbin na plecach jak inne panasze - ta sama
              firma, wniosek: umieją, ale im się nie chce. ramiączka w maskaradkach do G, a
              ramiączka w jakimkolwiek superbra? :)
              juz pomijam temat frejowych ramiączek, jak koniecznie chcą taką wielgachną gumę
              gdzieś wszyć, to mogliby w obwód arabelki :P może by się nie zeszmaciła tak
              szybko :/
            • dorianne.gray Re: Dorianne masz absolutna racje 23.12.08, 13:27
              Nooo, to rzeczywiście, tylko załamać ręce i narzekać. Albo pogodzić
              się z losem. Ponad 1400 użytkowniczek tego forum nic nie może...
              • turzyca Re: Dorianne masz absolutna racje 23.12.08, 14:08
                Lepiej zorganizowac akcje niz zalamac rece. Czyli przygotowac wzor listu,
                zalozyc watek, rzucic haslo, zachecic lobbystki do dopisywania sie do watku, jak
                wysla list, podnosic watek co kilka dni, zeby kolejne osoby sie dowiedzialy, ze
                jest taka akcja.
                Naprawde tyle moze kazda lobbystka zrobic. Nie trzeba miec jakichs specjalnych
                uprawnien ani tez doswiadczenia. Trzeba poswiecic tylko odrobine wlasnego czasu.

                I osobiscie uwazam, ze to nie modki powinny zrobic cos takiego - lobbowanie nie
                jest zadaniem tych 10 osob, ktore sa wyznaczone do utrzymywania porzadku tutaj,
                tylko zadaniem kazdej lobbystki.
          • amett Re: Dorianne masz absolutna racje 23.12.08, 13:10
            Na pojedynczy list producenci często w ogóle nawet chęci odpisać nie mają,
            przynajmniej tak było w moim przypadku, gdy pisałam do Freyi o 28GG+. Dlatego
            szkoda, że wspólna inicjatywa Lobby w tej sprawie umarła śmiercią naturalną.
            Chciałam odgrzebać teraz ten wątek, ale okazał się już zarchiwizowany.

            Jedynie Bravissimo zawsze grzecznie odpowie, że przekaże moją prośbę dalej i
            zobaczy, co da się zrobić, jeśli pojawi się więcej takich głosów. Ale efekty
            tego przekazywania dalej póki co mizerne, do tej pory nie doczekałam się topów z
            obwodem 28. W sumie to pora byłaby się im przypomnieć, hmm.
          • agafka88 Re: Dorianne masz absolutna racje 23.12.08, 14:07
            dorianne.gray napisała:

            > A to trzeba coś oficjalnie organizować?
            > Myślałam, że wystarczy, aby lobbystki zaczęły pisać maile do
            > producenta... może się mylę...
            >

            Wiesz, lobbystki już PISZĄ do producentów, ale dla producentów tak dużych jak
            freya i panache pojedyncze listy nic nie znaczą, dlatego potrzeba się zorganizować.

            List do Panache już się kroi, może autorka wątku napisze podobną petycję do Frei?
          • limonka_01 Re: Dorianne masz absolutna racje 23.12.08, 14:22
            Dorianne, nic nie trzeba oficjalnie organizować. Przygotuj tylko projekt listu
            do Eveden. Ja bardzo chętenie się dopiszę. I na pewno więcej lobbystek postąpi
            tak samo.
            • agafka88 Re: Dorianne masz absolutna racje 23.12.08, 14:30
              limonka_01 napisała:

              > Dorianne, nic nie trzeba oficjalnie organizować. Przygotuj tylko projekt listu
              > do Eveden. Ja bardzo chętenie się dopiszę. I na pewno więcej lobbystek postąpi
              > tak samo.

              I ja też. Można uzyć jakiegoś portalu (najlepiej angielskiego) do podpisywania
              petycji.

              Ogólnie to wolę panache niż freyę, w sumie po zakupie eleanorki i zetki (jak na
              razie) nic więcej nie chcę, ale inicjatywę poprę.

              I naprawdę napisanie oficjalnej petycji da więcej, niż narzekanie tu. Eveden
              raczej nas nie czyta (jeszcze ;))
      • koalaa Re: Freya, Panache to lipa 23.12.08, 15:05
        dorianne.gray napisała:

        > Dziewczyny, ale obiektywnie patrząc ona ma rację z tymi szerokimi
        > ramiąchami Freyi i dobrze o tym wiecie, bo Ameryki nie odkryła. Z
        > tym zabudowaniem miseczek też ma rację.
        >
        > Skoro Lobby ma taką moc, to może i w Evedenie by trochę
        polobbowało
        > za zmianami, co?


        obiektywnie rzecz biorąc to kazdy ma inny gust. Mnie osobiście nie
        przeszkadzają ani szerokie ramiączka, chociaż jestem bardzo drobna i
        mam bardzo wąskie ramiona. nie przeszkadzają mi tez zabudowane
        modele - nawet je lubię. Tak więc rozumiem Wasze oczekiwania, ale
        mam nadzieję, że wszystkiego nie zmienią, niech zostanie też coś i
        dla takich jak ja :)
        pozdrawiam i życze wszystkim Wesołych Świąt
    • ptysiowa_7 :) 23.12.08, 12:39
      Przepraszam, wiem, że to pomyłka, ale rozwaliła mnie firma Revenge;)
    • kaana1 Co wy chcecie od tych ramiączek?! 23.12.08, 14:54
      Co do ramiączek we Freyi, to chciałabym powiedzieć, że dla mnie są w
      sam raz! Cienkie ramiączka bardzo boleśnie wrzynają mi się w skórę i
      to niezależnie, jak ciasny mam obwód!
      Moja teoria na temat ramiączek jest następująca. Jeżeli młodej
      dziewczynie (chyba większość to tej pory piszących w tym wątku?)
      jeszcze nie odwisł, za przeproszeniem, biust, i jest jeszcze na
      swoim miejscu, to może faktycznie wystarczy podtrzymanie biustu
      tylko ciasnym obwodem. Ale jeśli obniżył się zauważalnie, to wtedy
      cały biust musi być podtrzymywany dodatkowo ramiączkami i to wcale w
      niemałym stopniu. A wtedy nawet bardzo ciasny obwód to za mało.
      Ileś tam lat wczesniej, gdy były jeszcze kłopoty z kupnem staników,
      miałam taki z cienkimi ramiaczkami, które bardzo boleśnie wbijały mi
      się w skórę. Odwód sobie zwężałam, więc był dość ścisły. Nosiłam ten
      stanik 1-2 lata, i pozostały mi po nim takie jakby "blizny", tzn.
      ciemne przebarwienia w miejscu ramiączek. Na szczęście po jakichś
      dwóch latach znikły. Dziękuję bardzo za cienkie ramiączka!
      I proszę nie piszcie mi o ścisłych obwodach, bo moje są
      wystarczająco ścisłe, nawet do dwóch staników mam przedłużki, bo
      inaczej nie da sie w nich chodzić.

      Szanowne kolezanki. Jeśli chcecie pisać do producentów w sprawie
      ramiączek, to proszę napiszcie, że chcecie żeby wypuscili także
      modele z cienkimi ramiączkami. A nie, żeby wszystkie staniki robili
      z takimi ramiączkami!!!
      • masza.s zweżany obwód a ramiączka 23.12.08, 15:04
        Tylko widzisz - nie miałaś okazji przymierzyć ciasnego stanika z dobrym obwodem
        ORAZ cienkimi ramiączkami. Przy zwężaniu obwodu ramiączka zmieniają swoje
        położenie i to może być przyczyną bólu, bo rozkład sił jest nieprawidłowy.

        Zresztą my chcemy je cieńsze, niekoniecznie jak nitki od spaghetti, ale cieńsze.
        • kaana1 Re: zweżany obwód a ramiączka 23.12.08, 15:16
          Miałam. Panache Daisy, bardzo ścisły, szeroki obwór, zapinam się na
          najlużniejsze hafki. Niestety cienkie ramiączka o szerokości 1 cm i
          mimo, że podszyte grubszą warstwą miękkiego materiału także bolesnie
          wrzynały mi sie w skórę. Skończyło się na tym, że zdecydowałam się
          stanik zostawić, bo jest bardzo ładny, ale wymieniłam ramiaczka na
          szersze.
          A tak w ogóle, to chyba niedokładnie przeczytałaś, to, co napisałam.
          Staniki zwężałam dawno temu, gdy były duże problemy z ich kupnem:
          kupowało się wtedy co było i przerabiało, aby dało sie w tym
          chodzić. Teraz nie mam potrzeby tego robić, bo moge kupic w sklepie
          czy internecie pasujące na mnie staniki.
          • tfu.tfu Re: zweżany obwód a ramiączka 23.12.08, 16:17
            ramiączka nie muszą być wszędzie jednakowe :) ale zupełnie nie rozumiem dlaczego
            np. staniki do G maja mieć ramiączka szerokości 2-2,5 cm? to co nie razi w full
            cupach przy zwiewnej arabelce (w teorii plunge) wydaje się grubą pomyłką.
            • mmm-mm No tak, takie 60E/F nie musi miec 2.5cm pasow. 23.12.08, 17:56
              Mam ramiona chude i jak zalozylam ione i pollyanne to myslalam, ze mi rece
              odpadna. Zaraz odcielam to paskudztwo. Cienkie ramiaczka nie piluja mnie, bo sa
              nieco bardziej elastyczne.
          • madzioreck Ale, ale... 23.12.08, 22:00
            Ramiączka 1,5 cm na przykład, to jednak trochę co innego niż 2,5 cm, jak w
            Pollyannie, nie uważasz? Ja noszę rozmiar 32J lub 32JJ, mój biust raczej wisi
            niż stoi, więc uwierz mi, wiem, co mówię. Aż tak szerokie ramiączka nie są
            konieczne, przynajmniej nie zawsze :)
            • mmm-mm Mi by calkowicie wystarczylo 0.7 cm. 24.12.08, 18:32
              Ani minimetra wiecej!:) I zeby staniki nie wystawaly spod koszulek naramiaczkach
              i byly scisliwe. Nic mi wiecej do szczescia nie potrzeba.
              • wera9954 Re: Mi by calkowicie wystarczylo 0.7 cm. 25.12.08, 15:49
                Mi też wystarczy te 0,7 cm. Przed uświadomieniem miałam staniki na cienkich
                ramiączkach i nic mi nie było. A staniki nie były wcale na mnie dobre.
                Chciałabym mieć też stanik niskozabudowany, ścisły w rozmiarze 65G.
            • daslicht Re: Ale, ale... 25.12.08, 21:03
              Właśnie, 0,7 w zupełności wystarczy. Założyłam niedawno tak na
              chwilę stary stanik w rozmiarze 75C (fason cos pomiędzy brązową
              Portią z CK, a tym objeżdżanym na Balkonetce modelem z Mileny, kolor
              brązowy, przezroczysty, plunge) i pomimo zdecydowanie zbyt
              szerokiego obwodu i za małych misek, cieniutkie ramiączka ok. 0,7 cm
              właśnie nie wbijały się ani odrobinkę. To co dopiero gdy ciężar
              biustu będzie utrzymywany przez obwód (pisałam już mnóstwo razy, że
              gdy zdejmę ramiączka z dobrego stanika, to prawie NIC się nie
              dzieje).


              I tak smutno trochę, bo w tym 75C wyglądałam lepiej niż w
              jakimkolwiek 65JJ, choć chodzić bym w nim nie chciała, bo to by była
              masakra! Ale zastanowię się nad noszeniem tego jako "kusidełka na 5
              minut", bo w moim rozmiarze to chyba dopiero w przyszłym wcieleniu
              się takie pojawią :(
              • wera9954 Re: Ale, ale... 25.12.08, 21:17
                Podpisuję się rękami, nogami i biustem :) Mi w moich starych 70C też nie wbijały
                się ramiączka. Chociaż obwód drastycznie za luźny nie był, gorsze w tych
                biustonoszach były miseczki (wtedy powinnam była nosić jakieś 65FF). I na
                początku uświadomienia wydawało mi się, że byłam mistrzynią w upychaniu biustu w
                baaaaaardzo za małych miskach, jednak widzę, że Ty też wolałaś nosić biustonosz
                z drastycznie za małą miseczką niż obwód taki jak 85 czy 90 :)
                • daslicht Re: Ale, ale... 25.12.08, 21:25
                  Nieee, ja nosiłam 75DD jak tu:
                  stanikomania.blox.pl/2008/11/Wyjdzie-bula.html
                  które też było upychaniem, ale 70C (lub wciskane mi przez panie
                  sprzedawczynie 75C) pasowało mi pojemnościowo (choć nie wymiarowo,
                  obstawiam jakieś 65F) gdy byłam piękna i młoda ;) Teraz sobie
                  założyłam tak z nostalgii... :)

                  A 80 i więcej faktycznie nie nosiłam, bo przecież "PROSZĘ PANI, JA
                  NIE JESTEM TAKA GRUBA!" :)
                  • wera9954 Re: Ale, ale... 25.12.08, 21:38
                    A ja jestem młoda, i piękna troszkę też, i w 70C mam bułęęę ;) Z tego samego
                    powodu, z którego Ty nie nosiłaś 80tek i większych obwodów, ja broniłam się
                    rękami i nogami przed 75B, chociaż raz się dałam przekonać, że będzie na mnie
                    dobre i skończyło się na tym, że założyłam to nieszczęsne 75B kilka razy i do
                    tej pory leży w szufladzie nietknięte (nie wiem, czemu nie spaliłam ;) )
      • kociatko_biusciaste Chcemy, żeby nie były jak szelki!! 25.12.08, 20:23
        Mierzyłam jakis czas temu Freyę w rozmiarze bodaj 30H (okolice H, HH, J - nie
        pamietam) i ramiączka miały chyba ze 3,5 cm!!! Były niemal grubsze od moich
        rąk;) To była strasznie szeroka, pomarszczona guma. W życiu czegoś takiego nie
        widziałam, przysiegam. Ramiączka w Panache, w Melissie mają max 2 cm, a i tak
        zawsze mnie raziło to, że są takie szerokie. Gdy byłam mała to nosiłam szelki do
        spodni i one chyba były węższe niż frejowe ramiącha. Koszmar. Choćby nie wiem,
        jak ładne miski miał ten stanik (to chyba Eleanor była), w zyciu bym go nie
        kupiła. Jak się w tym pokazać?
        • urkye Chcemy, żeby BYŁY jak szelki!! :D 27.12.08, 12:16
          Nie zgadzam się z Wami:) Mi się bardzo podobają te "strasznie szerokie,
          pomarszczone gumy" :))) Lubię i tyle:) Nie chciałabym mieć staników z
          ramiączkami szerokości <1 cm;) Głupio bym się czuła:P Szerokie ramiączka lepiej
          współgrają wizualnie ze zwykłymi majtkami (co innego typowe stringi, wtedy
          faktycznie jest zgrzyt), cały zestaw lepiej się prezentuje. Dodatkowo, biust
          sprawia wrażenie zgrabniejszego, a sylwetka wydaję się bardziej proporcjonalna:)
          Inna sprawa, że bluzki bez rękawków noszę tylko z szerokimi ramiączkami (po
          prostu wizualnie w takich mi lepiej), więc nie mam efektu wielkiego ramiącha
          wystającego spod malutkiego sznureczka od bluzeczki;)
          Ps. Kociątko pisałaś o Eleanorce (chyba;))-moim zdaniem te grubaśne szelki super
          kontrastują z delikatnością misek;) Byłabym bardzo nieszczęśliwa, gdyby
          postanowili jednak zmienić ramiączka i w Eleanorce dać np. cieniutkie koronkowe
          tasiemki;P
          • drzazga1 Re: Chcemy, żeby BYŁY jak szelki!! :D 27.12.08, 19:01
            No, co sie komu podoba. Ja mam kawal cyca, ogolnie tez nie z tych
            wiotkich;) - zreszta widac na zdjeciach:D, a ramiacha Freyi
            przeszkadzaja i dotykowo (przez szerokosc i sztywnosc, probuja
            zrobic ze mnie Wenus z Milo, tylko bardziej...) i wizualnie.
            Idealem na razie dla mnie sa ramiaczka przy staniku Avocado - 13 mm,
            z gladkiej polyskliwej gumki, niewyczuwalne, idealnie wygodne.

            I nie zgodze sie, ze cienkie ramiaczka sprawdzaja sie tylko przy
            biuscie, ktory nie wymaga zbyt mocnego podtrzymania - ja mam 34
            lata, piersi 32HH-J brytyjskie, a przy malej w stosunku do ich
            objetosci podstawie trudniejsze do podtrzymania i unieruchomienia
            niz szerokofiszbinowe, latami byly deformowane w zlych stanikach
            (wracaja do formy powoli na szczescie), a ja malo stateczna;) jestem
            i duzo sie ruszam, tancze, biegam, wiec bardzo zwracam uwage na to,
            zeby stanik dobrze podtrzymywal.
          • ocisza Re: Chcemy, żeby BYŁY jak szelki!! :D 31.12.08, 14:37
            Jak przyszła do mnie Eleanor to po wyjęciu jej z koperty faktycznie zaskoczyły
            mnie siermiężne ramiączka. Mimo tego, że przecież wiedziałam, że Freya z tego
            słynie. Jakoś nie spodziewałam się, że będą nie tylko szerokie, ale i takie
            grube i jakby toporne. Ale jak założyłam i poczułam się w tym staniku tak
            swobodnie, wygodnie, a przy tym jest naprawdę seksowny... zapomniałam o tym
            ramiączkach i nawet je polubiłam. A że nie przepadam za wystawaniem bielizny
            spod ubrań (u siebie, bo u kogoś to proszę bardzo), to mi całkiem nie ma co
            przeszkadzać :)
            • kasica_k Re: Chcemy, żeby BYŁY jak szelki!! :D 03.01.09, 23:11
              Przyznam szczerze, że dla mnie ramiączka o szerokości ok. 2 cm nie stanowią
              tragedii i nie czuję potrzeby schodzenia do jednego czy pół centymetra (choć 2,5
              uważam za przesadę, przynajmniej w moim przypadku, a mam 34G, które swój ciężar
              posiada). Nie wiem, czemu się utarło, że żeby stanik był ładny, musi mieć
              sznureczki zamiast ramiączek. Lubię natomiast ramiączka ładne - czyli siermiężne
              sztywne taśmy w stylu tych, których kiedyś używało (mam nadzieję, że już nie
              używa...) Avocado odpadają. Ramiączka Freyi i Fantasie zazwyczaj nie
              przypominają tych taśm, są to mniej lub bardziej ozdobne gumki. Ważne, że są
              miłe w dotyku i trwałe, nie zwijają się, nie naciągają za bardzo itd.
              • justinehh Re: Chcemy, żeby BYŁY jak szelki!! :D 03.01.09, 23:48
                A ja niedawno zauważyłam, że te szerokie ramiączka zielonej Eleanor są idealne
                do wystawania spod mojej jedynej bluzki na ramiączkach...
              • felisdomestica Re: Chcemy, żeby BYŁY jak szelki!! :D 04.01.09, 00:57
                otóż to...czytam te narzekania i czytam i zastanawiam się, dlaczego wyróżnikiem ładnego biustonosza muszą być cienkie ramiączka?
                Dlaczego wszystkie muszą nadawać się do wystawania spod ubrania? Freya produkuje codzienne biustonosze, zwykłe, wygodne, bez szaleństw dizajnowych. A mimo to czarna Arabelka jest klasycznie piękna, nawet z szerokimi "szelkami" przewyższa urodą niejedno wymyślne cudo ze spaghetti zamiast ramiączek...
                Powiedzcie mi skąd pochodzi informacja, że ramiączka mają utrzymywać zaledwie 10% ciężaru biustu? Przewija się przez forum, ale skąd ją zaczerpnięto?

                kasica_k napisała:

                > Przyznam szczerze, że dla mnie ramiączka o szerokości ok. 2 cm nie stanowią
                > tragedii i nie czuję potrzeby schodzenia do jednego czy pół centymetra (choć 2,
                > 5
                > uważam za przesadę, przynajmniej w moim przypadku, a mam 34G, które swój ciężar
                > posiada). Nie wiem, czemu się utarło, że żeby stanik był ładny, musi mieć
                > sznureczki zamiast ramiączek.
                • limonka_01 Re: Chcemy, żeby BYŁY jak szelki!! :D 04.01.09, 01:10
                  felisdomestica napisała:

                  > Powiedzcie mi skąd pochodzi informacja, że ramiączka mają utrzymywać zaledwie
                  10% ciężaru biustu? Przewija się przez forum, ale skąd ją zaczerpnięto?

                  To chyba moja wina. Swego czasu przeczytałam o tym tu
                  www.herroom.com/bra-underwires-panels-straps,941,30.html#straps
                  i zacytowała na forum. Gdyby od ramiączek zależało istnienie biustonosza, to nie
                  byłoby bezramiączkowców, które przecież jakoś utrzymują biust w ryzach. A
                  ramiączka w Arabelce bradzo lubię. Za to, że są miękkie i nie przesuwają się w
                  trakcie noszenia.
                  • felisdomestica Re: Chcemy, żeby BYŁY jak szelki!! :D 04.01.09, 02:11
                    Dzięki :-). Rozumiem, że jakoś to matematycznie wyliczyli...Ciekawe czy to się sprawdza dla każdej wielkości biustu...bo kurcze, jakoś nie mogę uwierzyć...nie mam żadnego straplesa, ale na zdjęciach to biusty w nich raczej nie są podniesione zanadto...a modelki często fotografowane z podniesionymi ramionami. W tej pozycji to i bez stanika biust wysoko wędruje :-).

                    limonka_01 napisała:

                    > To chyba moja wina. Swego czasu przeczytałam o tym tu
                    > www.herroom.com/bra-underwires-panels-straps,941,30.html#straps
                    > i zacytowała na forum. Gdyby od ramiączek zależało istnienie biustonosza, to ni
                    > e
                    > byłoby bezramiączkowców, które przecież jakoś utrzymują biust w ryzach. A
                    > ramiączka w Arabelce bradzo lubię. Za to, że są miękkie i nie przesuwają się w
                    > trakcie noszenia.
                • kasica_k Re: Chcemy, żeby BYŁY jak szelki!! :D 04.01.09, 05:05
                  Ja spotykam się chyba częściej z wartością 20%. Piszą o tym różne poradniki stanikologiczne, w sklepach netowych na przykład. Sądzę, że jest to sensowne - nie chciałabym, żeby więcej biustu wisiało mi na ramionach, bo szlag trafi podtrzymanie i wygodę.

                  Ale 20% przy dużym i ciężkim biuście to jest zauważalny ciężar do utrzymania, jak na wąskie szeleczki. Więc oczywiście ramiączka nie muszą mieć szerokości bandaża elastycznego, ale też i cienkie sznureczki nie dla każdego będą wygodne. Dla mnie najwygodniejsze są 18 mm :) Ale tu omawiamy akurat kwestię estetyczną. No więc ja akurat nie muszę mieć cienkich ramiączek, żeby mi się stanik podobał, wystarczą takie w granicach rozsądku + ładne, a nie szpecące. Ważniejsze jest, jakie wrażenie sprawia całość, czy jest zgrabna - to zależy nie tylko od szerokości ramiączek.
        • mmm-mm !NIE NIE NIE CHCE ZEBY BYLY JAK SZELKI!!!!! 04.01.09, 05:38
          Dla mnie sa dwa wyznaczniki czy stanik jest ladny: ramiaczka i zabudowanie.
          1. Nienawidze "gumkowych" naszyc na ramiaczkach, bo mi obcieraja
          ramiona(niewazne jak obnize), sprawiaja ze ramiaczka sa jeszcze bardziej toporne
          i szerokie.
          2. Szerokie ramiaczka trudno sie reguluje, waskie latwo i wcale sie klamerki nie
          zsuwaja.
          3. Przy moich chudych i waskich ramionach szelki wygladaja potwornie.
          4. Wychodzi to zwlaszcza przy porownaniu: ja w szerokich ramiachach i jakmis
          zabudowancu, gdzie nawet dekoltu nie mozna zrobic i dziewczyna w niezabudowanym
          75B, ale za to z waskimi, kolorowymi ramiaczkami i z dekoltem.
          5. Szerokie ramiacha sa paskudne, obrzydliwe i zle. Ja chce nie wiecej niz 0.7mm
          i koniec! Nie maja zbyt wiele do podtrzymania, a nawet jakby mialy to bym nie
          zniosla wiecej niz 1cm.
          6. Nienawidze sie zatanawiac: przebijaja mi sie przez koszulke te szelki czy nie?
          7. Nawet najladniejszy, kolorowy i przezroczysty stanik traci bardzo wiele na
          urodzie z szelkami 2cm i obszytymi guma.
          8. Mam wezsze paski od spodni niz te ramiacha i lepiej trzymaja spodnie oraz sa
          wygodniejsze.
          9. Szerokie ramiacha uciskaja moje kosci i skore.
          Powody moge dalej wymyslac:D
          • nisiaczek28 Re: !NIE NIE NIE CHCE ZEBY BYLY JAK SZELKI!!!!! 04.01.09, 16:32
            Ja mogę takich powodów przeciwko cienkim ramiączkom, których nie znoszę,
            wymyślić tysiące... Dla mnie idealne ramiączka ma freya maisie (70H), a mają
            18mm :)
            • mmm-mm Re: !NIE NIE NIE CHCE ZEBY BYLY JAK SZELKI!!!!! 05.01.09, 04:37
              Miedzy 70H a 60E jest nieco roznicy w biuscie:) Bede do upadlego bronic cienkich
              ramiaczek i niezabudowania w moich okolicach rozmiarowych, a co ma H lub wiecej
              i jeszcze 70 to nie moja sprawa:) Ja duzego biustu chyba nigdy nie bede miec, bo
              na razie to mam pol kilo niedowagi i strasznie ciezko mi przytyc:(
    • ponura85 Re: Freya, Panache to lipa 23.12.08, 18:03
      Że lipa to się nie zgodzę, ale na pewno nie są to moi ulubioeni
      producenci. Powody:

      1. Design Freyi uważam za paskudny. Możecie mnie bić. Zresztą to
      akurat żaden argument, bo jak wiadomo de gustibus...
      2. Fiszbiny w Tangu Plunge są jakieś potworne, tną skórę, wbijają
      się...
      3. To Tango to straszliwy rozciągliwiec!
      4. Panache Superbra też jakieś piękne nie są, na dobrą sprawę to
      podoba mi się tylko Harmony jako stanik codzienny.
      5. Co innego Masquerade! Ach! Piękne są, ale jeszcze nie miałam.

      Ale pamiętajmy, że Panache i Freya to nie jedyne brytyjskie firmy.
      Obecnie siedzę w (pierwszym naprawdę dobrze dobranym) Curvy Kate,
      którą noszę bez przerwy od kilku dni i jestem zadowolona. Śliczna
      jest, ewentualnie mogłaby być nieco mniej rozciągliwa, chociaż
      podjeżdżać nie podjeżdża, więc to chyba moja paranoja. Następną
      chyba wezmę 70tkę ale boję się, że mi się fiszbiny powbijają.

      Jeśli chodzi o petycję: dołączę się oczywiście. Myślę też, że dobrym
      pomysłem byłyby petycje do polskich producentów, zawierające:
      1. Prośby o rozmiarówkę (z wytłumaczeniem dlaczego).
      2. Zaznaczenie, że stanik np. 70G nie musi być pancerny!!!
      3. Ramiączka!!! (głównie do Melissy, pomyślałam czy by nie spróbować
      przy następnym zamówieniu i nie poprosić żeby uszyli cieńsze).

      No, się rozpisałam!
    • kasica_k Zgoda :) 24.12.08, 00:22
      Zdaniem mojego biustu obie firmy wysiadają jakościowo przy Fantasie i Fauve :)
      Niestety boli mnie czasem ich wzorniczy konserwatyzm (a w przypadku Fauve także
      cena)... dlatego mało mam staników tych marek. Nie mają wprawdzie obwodów ze
      stali ani cienkich jak spaghetti ramiączek, ale czuję się w nich najlepiej ze
      wszystkich. Świetnie wykonany i bardzo wygodny jest też Fayreform, ale z
      rozmiarówką i jej trzymaniem też różnie w tej firmie bywa, niestety.
      • tfu.tfu Re: Zgoda :) 24.12.08, 02:40
        ceny sklepowe sa kosmiczne, racja, ale ebay działa, całe szczęście ;)
        Kasico! mnie tylko zadziwia, że przeciez ta sama firma to robi, to dlaczego
        freje paskudzą, a fauve i fantasie już nie? dlaczego superbra jest fiszbinowo
        taka okropna, a maskaradki normalne? 4 funcisze róznicy między harmony a
        aragonem (RPR) to chyba nie jest na tyle dużo, żeby tak spaskudzać? ;)
        • ballerinapl Re: Zgoda :) 26.12.08, 20:32
          Hmm.. Ciekawe. Ale co cyc, to obyczaj! Freya to jakby pisana dla
          mnie. Zawsze dobrze leży i nie zauwazyłam, żebym miała jakieś afery
          z rozmiarówką. Chcę rozmiar X, to mam. I zawsze jak go zamawiam ( a
          zrobiłąm sie już kolekcjonerką staników z Bravissimo), to nigdy sie
          jeszcze na nim nie zawiodłam. Za to z panachem zawsze problemy.
          Szczególnie za Inferno to bym ich najchętniej #%$$#@^$%#, bo zrobili
          taki numer z rozmiarówką, jak tu wyżej opisany... Zamówiłam sobie
          swój normalny panaszowy rozmiar, a tu buły jak w piekarni
          francuskiej.. Ueee..
    • drzazga1 Z braku laku... 27.12.08, 19:32
      ad. 1) rozmiarowka: nie trzymaja.
      O oslawionej Arabelli wspomne, ze mierzona w obwodzie 30 byla dla
      mnie za luzna - przy, wowczas, 80 cm pod biustem.

      Nawet na zdjeciach w watku "list do Panache":

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=87591984&a=88993797
      mam na sobie Elize rozm.32HH i Sienne mint 30JJ (mam jeszcze Fieste
      32J) - przy czym dziewczyny pisaly, ze ten sam model, Sienna, w
      kolorze czarno-czerwonym ma obwod scisly!
      To juz naprawde przesada, rozna rozciagliwosc w obrebie tego samego
      modelu???
      Wniosek: konstruktorzy nie mysla, nie racza pomacac materialow przed
      skierowaniem do produkcji - dla mnie to jest niefachowosc i
      lekcewazenie klienta - moga sobie na to pozwolic, bo osoby z miska
      HH+ i tak ich wyroby kupia, chyba, ze wola bandaz elastyczny:/ .

      ad. 2)

      Rozciagliwosc obwodow - tutaj akurat ja mam dobre wrazenia - TangoII
      prane msciwie w pralce nie rozciagnelo sie ani troche przez 4 m-ce
      intensywnego uzytkowania, reszta Panache tez ok, Harmony Cornflower
      jedynie rozciagliwe. Freya za malo mam z nia doswiadczenia.

      ad 3) - ramiacha - juz wczesniej napisalam, Panache na szczescie
      ciut wezsze, ale tez sztywne i rece odpilowuje.

      ad.4) - ja pierwsz anie rzuce, bo litrowki mnie przesladuja,
      zwlaszcza jak polprzytomna po nocy pisze:)

      Dodam:
      5) - bezmyslnosc konstruktorow, ktorzy chyba w naturze biusciastej
      baby z waskim tulowiem nie widzieli. Totez zobacza, przynajmneij
      Panache jak list pojdzie (dobra, przyznaje, to zdjecie w Elizie
      specjalnie po to, zeby zwrocili uwage, zakladam, ze ci konstruktorzy
      sa plci meskiej;)))

      Otoz konstruktorzy uparcie ignoruja fakt, ze babie, nawet tej
      cycatej, biust z przodu tulowia wyrasta. Nie z bokow. Nie z plecow.

      Mam wlasnie w reku dwa Rio.
      1 - czarne rozm. 32GG
      2 - czerwone rozm.30H

      Teraz prosze zgadnac, w ktorym fiszbiny sa szersze a cala miska
      plytsza??

      Tak jest! W CZERWONYM. Przewidzianym dla osoby z wezszym tulowiem i
      przyczepionymi do tego tulowia proporcjonalnie nieco wiekszymi
      piersiami. Skoro piersi duze, a tulow waski to one zapewne wyrastaja
      w formie dwoch polkul z bokow?

      Tego, ze w czerwonym, z mniejsza miska, mostek jest wyzszy, boczki
      sa szersze, zapiecie z tylu jest na 3, a nie na 2 haftki - nawet
      chyba nie musze mowic?
      Z MNIEJSZA miska, wiec argument, jak to na wezszym obwodzie trudniej
      umocowac wieksze miski upada.
      Za to ja mam kolejny na bezmyslnosc i brak sprawdzania modelu w
      danym rozmiarze na zywej modelce - niedopuszczalne przy produkcji na
      szeroka skale, kogo jak kogo, ale tak duze firmy stac chyba na
      oplacenie modelek przemyslowych, czyli testujacych staniki?
      Tym bardziej, ze jak widac bylo na forum, dziewczyny same sie
      zglaszaja, koszt to jedynie koszt uszycia stanika - a ja dodatkowo
      kiedys myslalam, ze za testowane staniki tez sie placi producentowi,
      tyle, ze mniej, po kosztach produkcji... gdyby ktorys producent byl
      chetny, moglabym placic, dopiero jesli po okresie testowym (maksimum
      2 tygodnie, z reguly juz po kilku dniach wiadomo na pewno, jakie sa
      wady) chciala zwrocic stanik - oddawaliby pieniadze.

      Jak sie nie ma co sie lubi to sie kupuje co jest, zgrzyta zebami i
      bierze do przerobek. Gdyby policzyc czas i ilosc pracy wkladanej w
      uzdatnianie to ja nosze staniki drozsze niz Rigby&Peeler, o Le-Zabie
      nie wspominajac.
      • kotwtrampkach Re: Z braku laku... 31.12.08, 00:24
        świetnie to napisałaś..
        po co im otwarte listy czy zamkniete listy, niech im ktoś przetłumaczy ten
        kawałek i da adres lobby.. Tu wszystko jest. Połowa lobby to info jak radzić
        sobie z ich niekompetencją jednak..
        A uzasadniać niewłaściwe rozmiary i fasony potrafimy jak nikt!

        PS.
        drzazga1 napisała: ad. 2)

        > Rozciagliwosc obwodow - tutaj akurat ja mam dobre wrazenia - TangoII

        też mam tango II tyle ze plunge, brzoskwiniowy.. PO tygodniu mogłam się nim dwa
        razy owinąć.. Nawet zastanawiałam się, czy nie reklamować tego jako feleru
        stanika, ale na formu wyszło, że to norma w tym modelu...
      • tfu.tfu Re: Z braku laku... 31.12.08, 00:35
        :D Kochana! powinni Cie ozłocić za samą chęć testowania! pisz do nich z propozycją!
        a co do konstruktorów, którzy widzieli cycastą babę na żywo (a nawet wiele ;)),
        to obawiam się, że Effuniak jako jedyna ma takie "traumatyczne" doświadczenia :D
    • mag-ia1 Re: Freya, Panache to lipa 31.12.08, 13:06
      mam Freyę Pollyannę i cóż z tego:( może i ładnie kształtuje biust, chociaż jak
      dla mnie ciut za bardzo zbiera go do środka, czego wynikiem jest odciskanie się
      fiszbin na piersiach:(, wolę już Chloe, która zostawia piersi na miejscu,
      zostawia też naturalną przerwę pomiędzy nimi, a pożądany kształt jabłuszek jest
      zachowany:)

      Ale najgorsze w tym jest to,że ja w tych stanikach wstydzę się pokazać własnemu
      mężowi, zamiast kusić, nęcić i prowokować:) muszę szybko przemykać, zdejmować w
      ukryciu i chować, bo swoim wyglądem straszą.

      Kiedy mąż zobaczył kawałek ramiączka od Pollyanny, zapytał "a co to?"swoim
      wyglądem przypominają bieliznę w której starsze Panie opalały się kiedyś na
      plaży:( I nie pomogą malusieńkie kokardeczki, czy kwiatuszki.

      Jedyny, w którym mogłam obcować z mężem była Freya Maisie, ale ona od początku
      była za ciasna i poszła w świat:(
      Chyba ja znów kupię, bo moje malżeństwo jest zagrożone!:(

      • daslicht Re: Freya, Panache to lipa 31.12.08, 15:59
        No to masz to szczęście, że jesteś szerokofiszbinowa, możesz
        spokojnie Panaszki nosić.
        Ja bym chciała, żeby jakikolwiek stanik zbierał mi piersi do środka,
        bo póki co jest tylko "takie wielkie cyce to się wpycha pod pachę!"
        w wykonaniu Panache, dla Frei nie istnieję.
        • edzia100 Re: Freya - nie do pokazania 03.01.09, 21:47
          mag-ia1 napisała:

          "Ale najgorsze w tym jest to,że ja w tych stanikach wstydzę się
          pokazać własnemu mężowi, zamiast kusić, nęcić i prowokować:) muszę
          szybko przemykać, zdejmować w ukryciu i chować, bo swoim wyglądem
          straszą."

          Otóż to, trafiłaś w sedno - czuję się tak samo po zakupie dwóch
          staników w Peachfieldzie, w "uaktualnionym" rozmiarze. Z całych
          naręczy, które przymierzyłam dzięki pani Marysi, wybrałyśmy 2 - bo
          pasowały :- rozmiarowo: Freya Darcey bk 32G (pierwszy po 2 tyg
          noszenia zapianam juz na ostatnia haftkę) i Freya Eleanor 30GG.
          Wyglądają dobrze - ale tylko przez ubranie. Facetowi się pokazać -
          dramat, bo wyglądaja pancernie, są strasznie zabudowane i te
          obciachowe ramiączka. Szczególnie, Ze dawniej nosiłam leciutkie i
          wycięte mocno Valisere 70f. A co założyć do bluzek z dekoltem, w
          których chodzę ochoczo przez cały rok? I nie wyobrażam sobie zakupów
          w necie, skoro przymierzam staniki raptem dwóch firm i co model, to
          inna zabawa. Panache jak się zresztą okazało nie dla mnie. Może
          jednak zostaje mi zwężanie obwodów - tylko jaki rozmiar wtedy
          kupować i gdzie to dać w Wawie do zwężenia? Cena nie jest dla mnie
          tak istotna - wolę miec 3 staniki, ale takie, żeby się z dumą
          rozbierać, jak jeszcze 2 miesiące temu...
          • bruxelka11 Re: Freya - nie do pokazania 03.01.09, 22:53
            Czytam ten wątek... i coraz mi smutniej :( Przecież nikt nie powiedział, że
            Freya czy Panache ma być na wszystkich dobra! Ja jestem z gatunku
            wielkobiustnych i na mnie akurat TYLKO Freya "wchodzi", a o dziwo widzę też dużo
            dziewczyn z malusieńkim w porównaniu ze mną biustem, które "na siłę" kupują np.
            60G ewidentnie za duże w miskach i temu sięgające im pod brodę. No a potem
            rozpaczają, że Freye są zabudowane i brzydko się marszczą.
            Sprawa ta była zresztą już kiedyś poruszana w innym wątku więc nie ma co tego
            wałkować.
            Myślę, że zamiast psioczyć na Freye, pisać do producenta, żeby je przerabiali
            itp. lepiej polobbować u innych np. u Effuniaka, Milleny itd. Ja marzę o tym,
            żeby była możliwość wyboru dla wszystkich. Chciałabym, żeby na rynku było kilka
            różnych firm, specjalizujących się np w zupełnie różnych krojach, wzorach i z
            pełną rozmiarówką, tak, żeby można było kupować infantylne frejki, napuszone
            masqueradki, odlotowe Effuniaczki w zależności od potrzeb i nastroju.
            Marudzenie, akcja pisania listów o wprowadzanie poprawek moim zdaniem tylko może
            zaszkodzić, bo wiadomo, że jeden producent nie uszyje staników na wszystkie
            rodzaje biustów występujące w naturze, których na dodatek nie widział na oczy na
            żywo. Rozumiem, że producent może wprowadzić nowe modele, ale też nie będzie
            zapewne w nieskończoność mnożył oferty. To, że ktoś napisze, że Freja jest be,
            zbyt pancerna i ma grube ramiączka, to będą niestety jego osobiste preferencje!
            Co gorsza za pół roku kilka innych dziewczyn może zacząć marudzić, że odkąd
            zwęzili ramiączka i zmniejszyli boczki na życzenie poprzedniczek i produkują
            czarne koronkowe trumniaki zamiast kolorowych barchanków, to one nie mają się w
            co ubrać. I koncert życzeń będzie trwał w nieskończoność a dla naszych biustów
            nie zmieni się nic...
            Z pozdrowieniem Zrzęda.
            • roza_am Re: Freya - nie do pokazania 03.01.09, 23:25
              Chciałabym, żeby na rynku było kilka
              > różnych firm, specjalizujących się np w zupełnie różnych krojach, wzorach i z
              > pełną rozmiarówką, tak, żeby można było kupować infantylne frejki, napuszone
              > masqueradki, odlotowe Effuniaczki w zależności od potrzeb i nastroju.

              Podpisuję się. Oczywiście listę można by wydłużyć. Przecież nie nosimy staników
              tylko na randki, ale na co dzień do pracy, na zakupy, na spacer z dzieckiem,
              kawę z przyjaciółką czy eleganckie przyjęcie. Okazji i sytuacji jest mnóstwo,
              więc potrzeby jednej i tej samej osoby nie ograniczają się do jednego rodzaju
              czy stylu bielizny.
            • mmm-mm Ja nie kupuje 60E na pokaz a i tak siega pod brode 04.01.09, 05:54
              Bo miski sa plaskie i pija pod pachami. Probowalam i obnizyc ramiaczka (biust
              bardziej plaski) i mniejsza miseczke-splaszczala. Powiedz mi po co sa te
              ramiacha? Nie chce, zeby freya zmienila wzornictwo, nie chce, zeby produkowali
              tylko czarne i koronkowe staniki. Podobaja mi sie bardzo staniki w kwiatki. I
              popatrz sobie jaki mam wybor w 60E: na figleaves ledwo 3 strony i same
              kremowo-bialo-czarne zabudowlance. A w 30D: 16 stron pelnych stanikow zielonych
              w groszki, czerwonych, fioletowych itd... Tylko obwod maja na mnie za luzny, jak
              60 tez nie jest zbyt ciasne na 60cm pod biustem.
              • effuniak kwestia ramiączek 04.01.09, 09:57
                ja nosze rozmiar (swój) 70FF u innych musiałabym brać 65GG - jak by nie patrzec
                na 99 i takiej wielkości mam właśnie "kulki" - czyli średnie

                Najwygodniejsze dla mnie ramiączka to szerokość 15-20 mm i mimo, że mogę sobie
                doszyć dowolną szerokość to nie stosuję węższych !!!

                Ale to takie moje osobnicze zamiłowania choć...często indywidualne klientki w
                rozmiarach tylko o oczko większych już tez wolą min
                15-18mm szerokości bo inne zwyczajnie nie sa wygodne - zwłaszcza jeśli biust
                spełnił juz swoją podstawową funkcję czyli wykarmił dzicię

                Inaczaj ma się sprawa z biustami mniejszymi - tam spokojnie można zastosować
                ramiączka węższe a nawet mniej niż 10mm przy odpowiedniej wielkości miseczki
                60E - może z powodzeniem mieć własnie takie ramiączka

                I jeszcze tylko słowko odnośnie plungów
                nie utrzyma taki stanik , ani zbierze piersi w bardzo dużych rozmiarach !
                Jedynie co , to można pokusić sie o obniżenie mostka ale jednocześnie
                zabudowując z przodu miski

                Kolejny mit - duże piersi rozdzielone mostkiem i jednocześnie zebrane mocno do
                środka
                Fizyczna niemożliwość !
                Owszem, przybliżone a nie rozepchniete pod pach - do zrobienia ale nie w taki
                sposób jak niektóre z Was oczekują
                • felisdomestica jednak istnieją ograniczenia... 04.01.09, 10:44
                  No właśnie...
                  niestety trzeba się pogodzić ograniczeniami. Np. duży biust przyczepiony do stosunkowo wąskiego obwodu. Jeśli chcę mieć dolinkę, a nie kreskę, i jednocześnie piersi zebrane z boków i niewystające poza obwód, to siłą rzeczy są one spłaszczone w płaszczyźnie pionowej. To nie wygląda dobrze :-).

                  > effuniak napisała:
                  Kolejny mit - duże piersi rozdzielone mostkiem i jednocześnie zebrane mocno do środka. Fizyczna niemożliwość !
                  Owszem, przybliżone a nie rozepchniete pod pach - do zrobienia ale nie w taki sposób jak niektóre z Was oczekują
                  • drzazga1 Re: jednak istnieją ograniczenia... 08.01.09, 03:38
                    A, przepraszam, 32HH-32J brytyjskie to juz jest duzy biust z raczej
                    waskim obwodem, tak?

                    Jesli tak - to da sie uszyc stanik robiacy jabluszka z dolinka
                    posrodku i zbierajacy z bokow. Moje zdjecia z przodu i z boku w
                    takim staniku jest zalinkowane w watku "List do Panache" - to Sienna
                    mint, z racji rozciagliwosci tej wersji kolorystycznej mam tam na
                    sobie rozmiar 30JJ. Z ksztaltu piersi jestem zadowolona jak
                    najbardziej, podtrzymanie tez jak trzeba, czepiam sie producenta o
                    zwezenie fiszbin. Kluczowy moim zdaniem jest kroj miski - cieta tak
                    jak w TanguII nie zbierze do srodka, ja zakladajac Tango mam
                    fizyczne wrazenie rozpierania i splaszczania piersi posrodku, od
                    wewnetrznej strony. Watpie, czy ktoras z dziewczyn noszacych literki
                    powyzej HH chcialaby piersi bardzo do siebie zblizone - zeby miec
                    kreske wystarczy nam zalozyc stanik za maly o najwyzej dwa rozmiary
                    misek.

                    Co do plunge'ow: mnie wystarczylby do szczescia stanik z mostkiem
                    wysokosci ponizej 8 cm, moglby nawet miec usztywniane miski, mysle,
                    ze wtedy bylyby wystarczajaco stabilne. Co do podtrzymania - do
                    wieszania sie na drazku glowa w dol i skakania na batucie moglabym
                    zakladac inny;), ten bylby na okazje typu uroczysta kolacja itp.


                    Co do szerokosci ramiaczek - cyc mam duzy i bynajmniej nie sterczy
                    a'la silikon (co moze potwierdzic jedna z forumek, ktora miala
                    okazje go widziec na zywo, kiedy mierzylam jej staniki), a dziwnym
                    trafem najwygodniejsze dla mnie sa 13 mm ramiaczka przy Coco -
                    najwezsze z w ogole posiadanych. Ramiaczka przy TangiII szerokosc
                    tez maja w porzadku, Sienna na granicy akceptowalnosci, natomiast te
                    we Freyach uwieraja, zmienilabym je od razu, gdybym mozgla kupic
                    odpowiednia gume (tzw. ramiaczkowa bywa, ale tylko czarna, biala i
                    czasem bez).

                    Marszczenie sie misek we Freyach to tzw. frejowa zmarcha i nie
                    wystepuje tylko u malobiusciastych, ktore maja ambicje wciskac sie
                    w "az" G. Przy prawie identycznie krojonych miskach we Freyi robi mi
                    sie minimalna zmarszczka, a w Siennie - nie. Oba staniki maja
                    odpowiednia wielkosc miski.

                    W sprawie listow do producentow: prosze, czytajcie ze zrozumieniem!
                    Nikt NIE bedzie pisal postulatow typu: zmiencie wszystko lacznie z
                    kolorystyka.
                    W liscie do Panache prosimy o konkretne detale - poprawienie krojow
                    w miskach H+, ktore sa ewidentnie niedopracowane, co moze
                    potwierdzic kazda (o ile pamietam w przedziale rozmiarowym H+ tylko
                    jednej forumowiczce nie przeszkadzaly szerokasne fiszbiny) z nas,
                    ktora ma nieszczescie odnalezc sie po tej ciemnej stronie
                    rozmiarowki.
                    W liscie bedzie wyraznie zaznaczone, ze uwagi dotycza konkretnego
                    rejonu tabeli rozmiarow, zadna z nas nie ma zamiaru sugerowac
                    producentowi, ze cala jego produkcja jest be i ma zmienic wszystkie
                    kroje.
                • kuraiko Re: kwestia ramiączek 04.01.09, 18:08
                  hmmm a dla mnie optymalna jest szerokość ok 15mm, 20mm to już za
                  dużo. zwłaszcza, że ja nie jestem dużą osobą.
          • bruxelka11 Re: Freya - nie dla wszystkich 03.01.09, 22:54
            Tylko nie strzelajcie :|
            • nisiaczek28 Re: Freya - nie dla wszystkich 03.01.09, 23:11
              Podpisuję się pod słowami poprzedniczki :) Na mnie też nic innego nie pasuje
              tylko freya. W przeciwieństwie do wielu z Was ja nie narzekam na zabudowanie
              tych staników, wręcz uwielbiam to, bo cały mój tłuszczyk trzyma w ryzach. Nie
              przeszkadzają mi też grubsze ramiączka. Jestem może szczęściarą, wszystkie
              kupione przeze mnie freye są na mnie dobre, kompatybilne, dobrze się w nich
              czuję, uważam, że ładnie wyglądam i za nic na świecie bym ich nie zmieniała.A
              mój TŻ uwielbia mnie w Freya Antoinette (34H), którą ja osobiście uważam za mój
              najbardziej pancerny stanik.
              • masza.s Re: Freya - nie dla wszystkich 03.01.09, 23:24
                Ja bym wolała, by były mniej zabudowane. Może to kwestia wzrostu? Mam tylko 162.
                A na wielkość biustu nie narzekam ( obecnie 65G/GG/70FF) i nie uważam, by był
                maluśki. A i tak staniki są b. zabudowane, chociaż nie odbiera im to urody. Mam
                Freyę Cassie i Saskię beżową i oba wizualnie b. do mnie trafiają.
                • justinehh Re: Freya - nie dla wszystkich 03.01.09, 23:36
                  Freya jak najbardziej dla mnie, tylko dlaczego wszystkie modele plunge są do
                  kurduplowatej miseczki G a nie np do J? Z Tango Plunge nie mogę się za Chiny
                  porozumieć...
                  • bruxelka11 Re: Freya - nie dla wszystkich 04.01.09, 10:47
                    To chyba nie kwestia wzrostu, bo ja jestem jeszcze mniejsza i mam ledwie 152 cm.
                    co wielkości i ciężkości biustu. Im cięższy i większy tym lepiej. Freya jest
                    poprostu na duże biusty a nie na średniaczki, a mam wrażenie, że niezależnie od
                    wielkości biustu każda dziewczyna trafiająca na lobby kupuje stanik tej
                    firmy.Freaya nie jest oczywiście idealna co do milimetra, ale wkońcu, to stanik
                    masowej produkcji a nie szyty na miarę więc nie jest dziwne, że nigdy nie będzie
                    dopasowany idealnie co do milimetra. Wydaje mi się, że trzeba polobbować
                    effuniaka, żeby wkońcu otworzył sklep i zaoferował w nim kilka modeli w zupełnie
                    innym stylu niż te, które są dostępne na rynku w tej chwili i skończyć z
                    bezkrytycznym kupowaniem freyek na dodatek często z miską F++ przez biusty
                    spokojnie przechodzące "testy ołówkowe" na celujący z plusem :)
                    • effuniak Re: Freya - nie dla wszystkich 04.01.09, 10:59
                      :)))
                    • madzioreck Re: Freya - nie dla wszystkich 04.01.09, 11:50
                      bruxelka11 napisała:

                      Freya jest
                      > poprostu na duże biusty a nie na średniaczki,

                      a to ciekawe, bo ja się już w ich J nie mieszczę, a nie mam jakiegoś bardzo
                      wielkiego biustu...
                      • wera9954 Re: Freya - nie dla wszystkich 04.01.09, 13:34
                        madzioreck napisała:

                        > bruxelka11 napisała:
                        >
                        > Freya jest
                        > > poprostu na duże biusty a nie na średniaczki,
                        >
                        > a to ciekawe, bo ja się już w ich J nie mieszczę, a nie mam jakiegoś bardzo
                        > wielkiego biustu...

                        Ja całkiem nie wypadłam z ich rozmiarówki, ale i tak robią w moim rozmiarze
                        tylko 3 staniki: Rio, Antoinette i Jolie. Oczywiście większych miseczek przy
                        obwodzie 28 nie robią. Chcecie nosić Freye, to utyjcie 10 kg! Tylko żeby wam
                        przypadkiem w biust nie poszło! :/

                        Freya jest dla średniaczek, bo na biusty, które naprawdę są duże, nie robi
                        staników! No i nie dla szczupłych, bo dyskryminuje 60tki! No i mają strasznie
                        rozciągliwe obwody! (z wyjątkiem Rio)
                    • edytaf5 Re: Freya - nie dla wszystkich 04.01.09, 15:51
                      Sama zaczelam rowniez od Frei. Ale to glownie dlatego, ze weszlam na lobby
                      biusciastych, gdzie sa dziewczyny z duzo wiekszymi biusctami niz moj, na ktorych
                      freje lepiej leza i ktorych opinii jest najwiecej i najlatwiej chyba je kupic.
                      Ju po 2 stanikach zmienilam firme na panache. Bylam zadowolona z flamenco i z
                      lilly, chociaz lilly miala grubsze ramiaczka. Ale te staniki bylo duuuuuuuuuzo
                      mniej zabudowane niz jakakolwiek freja, ktora bym przymierzala!
                      Mam maly biust i chcialabym aby stanik zakrywal tylko biust a nie dodatkowo caly
                      dekolt. Co do ramiaczek, to mimo, ze lilly byla sliczna, to czasami
                      zastanawialam sobie co mysla ludzie na ulicy, gdy widza dziewczyne z takim malym
                      biustem i z takimi grubymi ramiaczkami wystajacymi spod bluzki... A przeciez ta
                      lilly w porownaniu do frei miala cieniutenkie ramiaczka.
                      Co do stylistyki, to wole staniki stonowane. Nie podoba mi sie freja. Nie lubie
                      tych wszystkich kwiatkow i innych w milionach kolorow. Moglabym miec 1 taki
                      codzienny stanik, pod jakies swetrzysko (wysoka miska to nawet pewnie troszke
                      ciepla dalaby na zime ;) ), ale nie wiecej. Panache to co innego. Oczywiscie nie
                      wszystkie sa ladne, ale moje lilly, flamenco, romany i harmony bardzo mi sie
                      podobaly :)
                      Teraz to chyba wszystkie staniki stracily w moich oczach, gdy kupilam sobie
                      Effuniaczka :) Rzadko kiedy przegladam strony ze stanikami i dobrze, ale czasami
                      boje sie, co bedzie, gdy w koncu Ewa otworzy sklep ;) Pewnie na jakis odwyk
                      trafie ;) Razem z milionem moich nowych stanikow ;)
                    • daslicht Re: Freya - nie dla wszystkich 04.01.09, 17:09
                      O niee, Freya nie jest na duże biusty, chyba że ta wielkość jest
                      spowodowana obwodem (typu 85H). Na mój spory, ale mniejszy-duży
                      biust Freya już nie produkuje - potrzebowałabym jakiegoś 60K/KK z
                      powodu rozciągliwości.
                      Mam przymałą Arabelkę i Antośkę, są pancerne, wysokie z ramiąchami
                      niczym liny. A liny te są BARDZO mocno przyszyte i nie udało mi się
                      ich odpruć i wymienić. Innym minusem Frei są wzory i kolory
                      typu "kwiatowo-sielankowo-wiejskie" (nie mylić ze wsiuńskimi), dla
                      mojego typu urody niezbyt twarzowe.
                      Jednak Freya leżała na mnie znacznie lepiej niż Panaszki, dzięki T2
                      dorobiłam się prześlicznej buły podpachowej, której nigdy wcześniej
                      nie miałam - nawet za czasów noszenia Triumpha i Bonprixa.

                      Chciałam bardzo wąskofiszbinowej mamie kupić Arabelkę, spróbowałysmy
                      Nutmeg 75J, niestety była za mała (nosi 75K, ale Arabelka ponoć
                      dużomiskowa). Ona faktycznie MA duży biust i Freya na ten duży biust
                      NIE szyje. Ale co do ułożenia, to było widac róznicę w porównaniu do
                      Panaszka, co rozwala piersi na boki i odcina ręce.

                      Przeciwko ramiąchom i zabudowańcom nie mają nic przeciwko osoby,
                      które mają alternatywy w postaci kusidełek. A gdy alternatywy brak,
                      to niestety trafia szlag :P
                      Jeśli nosisz dużą literkę, to życie nie ogranicza się do chodzenia
                      do sklepu w golfie i wyprowadzania psa w sportowej koszulce! No ale
                      dla producentów G+ = prawie-jak-kobieta. Jak nosisz Frejki i
                      Panaszki, pas cnoty już niepotrzebny!

                      A testu ołówkowego nie zdaję :P
                      • wera9954 Re: Freya - nie dla wszystkich 04.01.09, 17:43
                        Ja też nie zdaję testu ołówkowego :P
                        A mi od Curvy Kate biust się rozpłaszczył, tak, że wszyscy mi mówią, że mi się
                        biust pomniejszył ;(
                        Ja z Freyi powinnam nosić nie 60H, tylko 55J, albo 50K, biorąc poprawkę na
                        rozciągliwość czasową.
                        • masza.s Re: Freya - nie dla wszystkich 04.01.09, 18:39
                          Ja też nie zdaję.

                          Generalnie co do obwodu, to dochodzę do wniosku, że jednak warto pomachać
                          hantelkami na siłowni.
                        • daslicht Re: Freya - nie dla wszystkich 04.01.09, 19:29
                          Ja napisałam, że nie zdaję w sensie, że mi wyskakuje. Bo to jest
                          test na obwisłość hmmm... o to chodziło? Po tym "rozpłaszczeniu po
                          CK" mam wątpliwości...

                          CK jest mi za małe, ale piękne płaskoklacie i buły podpachowe robi
                          mi T2
                          • wera9954 Re: Freya - nie dla wszystkich 04.01.09, 19:53
                            Aaaaaaaaaa, a mi chodziło o to, że mi się trzyma.
                            Były dwie wersje z tym testem ołówka:
                            1. Jeśli wyskakuje, oznacza to, że biust jest za mały na noszenie stanika :D
                            2. Jeśli się trzyma, oznacza to, że biust jest obwisły.

                            Doszłam w końcu do wniosku, że jak ołówek wyskakuje, to biust jest jędrny, a jak
                            się trzyma, to biust jest duży :D Tylko czemu w takim razie Tobie się trzyma, a
                            mi nie, chociaż ja mam znacznie mniejszy biust?
                            • daslicht Re: Freya - nie dla wszystkich 04.01.09, 22:44
                              > 1. Jeśli wyskakuje, oznacza to, że biust jest za mały na noszenie
                              stanika :D


                              I spróbuj mi teraz ktoś wyskoczyć z "wielkim JotJot"! :P
                              • mmm-mm Mi sie trzyma, ale w dolku miedzy zebrami:) 05.01.09, 04:44
                                A tak naprawde nawet tam nie.
                      • roza_am Re: Freya - nie dla wszystkich 04.01.09, 17:48
                        > Przeciwko ramiąchom i zabudowańcom nie mają nic przeciwko osoby,
                        > które mają alternatywy w postaci kusidełek.

                        Hm, to chyba zależy jak długo ktoś się męczył w wiecznie przymałych miseczkach i wiecznie przydużych obwodach. Jak długo nie mógł nosić dopasowanych ubrań ze względu na buły z każdej strony miski, jak długo podbiegał do autobusu przyciskając torebkę do biustu, jak długo odczuwał bóle kręgosłupa i otarcia skóry pod biustem, jak głębokie ma wgłębienia po dźwigających 100% ciężaru biustu ramiączkach.
                        Stawiam na zależność liniową: im więcej lat tortur, tym większa zgoda na ramiącha i zabudowańce.

                        Oczywiście pod warunkiem, ze te ramiącha i zabudowańce nie robią krzywdy fizycznej przy każdym skłonie czy podniesieniu rąk. Niech sobie będą zabudowane, byle pach nie odcinały i nie raniły.

                        Potrzeba kusidełek jest dla mnie potrzebą wyższego rzędu. Czymś jak wyrafinowane jedzenie, kultura dobrej jakości, atrakcyjny wyjazd. Wszystko co ubarwia, udoskonala i przyprawia życie. Pozwala się samorealizować i wyrażać własna osobę. Jak najbardziej potrzebne do pełnego, satysfakcjonującego życia, ale nie niezbędne do przeżycia. Zgodnie z hierarchią potrzeb jestem za zaspokojeniem w pierwszej kolejności potrzeb podstawowych - wygodnych, dopasowanych i dobrze trzymających staników na co dzień. I tego przede wszystkim wymagam od takich firm jak Freya czy Panache. A później mogę szaleć za Effuniakami :)
                        • nisiaczek28 Re: Freya - nie dla wszystkich 04.01.09, 17:55
                          > Przeciwko ramiąchom i zabudowańcom nie mają nic przeciwko osoby,
                          > które mają alternatywy w postaci kusidełek.

                          No nie wiem ja nie mam nic przeciwko, a w moim rozmiarze "kusidełek" brak...
                          • bruxelka11 Re: Freya - nie dla wszystkich - doprecyzowanie 04.01.09, 18:30
                            Ojej...znowu święta wojna się rozpęta. Faktycznie Freya nie robi też staników na
                            DUŻE biusty. Trochę to za bardzo uprościłam. Chodzi mi o to, że określenie "duży
                            biust", "średni biust", "mały biust" w gruncie rzeczy okazuje się być baaaaardzo
                            subiektywne/umowne. "Gadamy" wszystkie przez net i każda ma swoją indywidualną
                            :skalę" biustową". Co dla jednej będzie małym biustem inna określić może jako
                            gigantyczny" (zresztą czasem to fajnie widać też w naszej galerii...) O
                            nieprecyzyjności określania biustów przekonałam się o jak chciałam sprzedać
                            stanik w rozmiarze 60G. W moim przypadku 60G, które noszę oznacza, że biust mam
                            ciężki i sięga mi on niemal do pępka jak zdejmę stanik. W stosunku do mojego
                            wzrostu to jest naprawdę solidny biust. Dałam ogłoszenie na Lobby i przyszło mój
                            stanik mierzyć kilka chudzinek, z biustami w porównaniu z moim ledwo widocznymi
                            gołym okiem. Z centymetra pewnie im i wychodziło 93/70, ale co z tego...Mierzyły
                            kobiety, to nieszczęsne 60G i puste w środku miski, naciągnięte obwodem wbijały
                            im się w mostek i zakrywały całkiem biust a one mówiły: "O! tu jest bułka! Ten
                            stanik za ciasny, muszę wziąć większy rozmiar... a tam zmarcha Frejowa...
                            przereklamowana ta Freya...". Stąd mój post. Od tamtej pory inaczej patrzę na
                            dyskusję typu "Mam 65F i chcę zmniejszyć piersi
                            - Nie rób tego kobieto, ja mam 65F i mówię ci, że to jest mały biust!", albo że
                            Freja ma golf. Wnioski są takie, ze: 1. ten sam rozmiar z centymetra nie oznacza
                            tego samego rodzaju biustu.
                            2. Freya nie jest marką uniwersalną, nie każdemu będzie w niej dobrze i to nie
                            znaczy, że jest źle szyta. 3. Dla znakomitej większości kobietek nadal brakuje
                            jakichkolwiek staników.
                            Ps. do misiaczka28 ja też nie mam "kusidełek" tylko same "codzienniki" w postaci
                            3 identycznych arabelek bo nic innego nie leżało :)...ale pretensji o to mam nie
                            do Frei czy Panache a do Effuniaka! Czemu nie ma jeszcze sklepu????? No
                            czemu???? Czemu Millena nie robi większych miseczek???? ;)
                            • nisiaczek28 Re: Freya - nie dla wszystkich - doprecyzowanie 04.01.09, 18:52
                              Nie no przyznam się - mam jedno kusidełko - gorset masquerade Antoinette, ale
                              tylko dzięki ściśliwości obwodu kupiłam 85F :)Ja swój biust uważam za duży
                              (rozmiar 34H), mam 4 staniki freya w tym bądź odpowiednio przeliczonym rozmiarze
                              i każdy leży na mnie idealnie.
                            • kasica_k Re: Freya - nie dla wszystkich - doprecyzowanie 04.01.09, 19:00
                              bruxelka11 napisała:
                              > Od tamtej pory inaczej patrzę na
                              > dyskusję typu "Mam 65F i chcę zmniejszyć piersi
                              > - Nie rób tego kobieto, ja mam 65F i mówię ci, że to jest mały biust!", albo że
                              > Freja ma golf.

                              Moim zdaniem teksty w rodzaju "nie zmniejszaj piersi bo 65F to mały biust" w
                              większości przypadków jednak mają sens. 65F, nawet o całkiem zauważalnym
                              rozmiarze "kulki", to naprawdę nie jest żadna anomalia, a kobiety mają powbijane
                              do głów straszne rzeczy o tym, jak to niby powinien wyglądać "normalny biust".
                              • bruxelka11 Re: Freya - nie dla wszystkich - doprecyzowanie 04.01.09, 20:06
                                No tak...ale jednak nigdy nie wiemy kto siedzi po drugiej stronie monitora, na
                                ogół wszystko odnosimy do samych siebie i swojego postrzegania rozmiarów a to
                                może bardzo, bardzo mylić. Zawsze może to być akurat wyjątkowy przypadek 65F,
                                który nijak nie daje kulek i pozornie wygląda jak JJ a nie jak powściągliwe F :)
                                Generalnie w całym wywodzie chodzi mi o to, że było programów w telewizji, kilka
                                artykułów w gazetach i zaowocowało to swoistą modą na poszukiwanie swojego
                                właściwego rozmiaru. Ta moda to fajna sprawa, ale może mieć też ciemną stronę...
                                Prawdopodobnie 100% kobiet, które doznają stanikowego oświecenia pędzi do
                                polecanego na lobby sklepu i zaczyna przymiarki od Frejek i Panachek (bo między
                                bogiem a prawdą nawet w "naszych" sklepach nie ma wielkiego wyboru marek
                                staników). I zapewne 80% z tych kobiet kupuje mniej lub bardziej na siłę frejke
                                lub panachke traktując to jako panaceum na Wszystko. Niektórym wychodzi to na
                                zdrowie a innych rozczarowuje. Potem pojawiają się głosy, że babki walczą z
                                beżowymi namiotami a w zamian za to noszą ortopedyczne pancerze. Ech. Przesada
                                wszędzie jest zła.
                    • malen.ka ja nie mam ŻADNEJ Freyi :))) n/t 04.01.09, 21:37

                    • mmm-mm Znajdz mi firme, ktora juz ma obw. 28 05.01.09, 04:32
                      i nie jest to Freya, Panache, Curvy Kate, Kalyani (jak niezabudowane to zas jest
                      rozciagliwe) i inne zabudowlance to na pewno nie kupie ani jednego stanika tej
                      firmy. Wcale nie chcialam kupowac Freyi, tylko akurat kolory mi przypadly do
                      gustu i obwod.
                      • wera9954 Re: Znajdz mi firme, ktora juz ma obw. 28 05.01.09, 10:18
                        Może Milena? :)
                        • mmm-mm Re: Znajdz mi firme, ktora juz ma obw. 28 05.01.09, 22:32
                          Myslalam nad tym, ale np. w flamenco jak sie wezmie miske ciut za mala to
                          splaszcza, a jak za duza to jest zabudowana. Ten stanik moze i przypomina
                          half-cup jesli kupujaca osoba zanizala obwody np. do 65, a scisle Flamenco
                          kupila z obwodem 70. Denerwuje mnie sytuacja, ze nawet half-cupy sa zabudowane.
                          Musialabym wziac jakies polskie 60G(?) i jestem pewna ze w tym rozmiarze bedzie
                          zabudowany. Chyba ze ktos nosi 60E (brytyjskie) i ma ten stanik i go dokladnie
                          opisze w tej kwestii, to bym kupila.
    • asiulka80 Re: Freya, Panache to lipa 05.01.09, 15:31
      w sumie to ja tak samo o tych firmach myślę jak jest w temacie
      posta. freya nie wiedziec czemu nie robi obwodu 28 w pełnej
      rozmiarówce misek, ramiączka są za szerokie, a w moim rozmiarze jest
      na dole ta dodatkowa tkanina - okropność.
      z kolei tango plunge panache to tak dramatycznie niewygodny stanik,
      że po dwóch godzinach chodzenia w nim wyję z bólu, a żebra mam
      poobcierane do granic możliwości (obwód nie jest za ciasny).
      myślałam, że z kalyani będzie lepiej, bo staniki gypsy in me to
      prawdziwe cudo. niemniej natural charm okazał się rozczarowaniem -
      leży zupełnie inaczej niż gypsy, więc chyba nie ma firmy
      doskonałej...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka