arleora
23.12.08, 02:38
Od razu uprzedzam - zaczepiam, tak. Możecie na mnie nakrzyczeć,
nawrzeszczeć i mnie opluć :-) Ale po konwersji na inny rozmiar
jestem bardzo rozczarowana dwiema markami, które są najlepiej
opisane na tym forum: Freya i Panache. Przymierzyłam chyba wszystko,
co było do przymierzenia w moim rozmiarze w Warszawie. Zamówiłam
kilka modeli przez net. I utwierdzam się w przekonaniu, że te firmy
to lipa.
Argumenty:
1 Nie trzymają rozmiarówki. Nie do wiary, by z jednej firmy nosić
trzy rozmiary staników (arabella 70g, eleanor 70g, rio 75F, matise
75G) To znaczy, że mają niedobrane, źle dopracowane rozmiary. W
okresie przed oświeceniem (oczywiście za duży obwód, za mała miska)
kupowałam przez net w ciemno i zawsze było dobrze (w moim
przekonaniu), Ale firmy takie jak Playtrex, Lejaby, Revenge trzymają
rozmiarówkę niezależnie od fasonu (balkonetka, plunge itp). Freya i
Panache - zupełnie nie
2 Obwody. Moje nowe już się naciągają. Lejaby i Playtex są jak ze
stali (piorę w pralce, często bez siateczki ochronnej, bo nie mam
czasu i cieprpliwości).
3 Ramiączka. To jakiś koszmarny sen projektanta te szerokie
ramiączka we Frei o rozmiarze 32G! Panache lepiej, bo cienkie. Po co
mają być szerokie, jak nie są od podtrzymywania! Marzą mi się
piękne, cienkie haftowane ramiączka, które nie są obciachem, jak
wyjdą spod bluzki. Czy jest duża (średnia, bo co to za duża te moje
70-75 F-G) bielizna, która naprawdę ładnie wygląda? Wiele jest
wątków na forum pod hasłem "koniec z namiotami w burym kolorze" Dla
mnie zmiana rozmiaru jest raczej zejściem w dół - staniki brzydsze,
choć tańsze, bardziej toporne i mniej wyszukane pod wzgledem
fasonów.
4 Teraz mnie zabijcie i ukamieniujcie, ale miejcie na względzie
fakt, że zepsuła mi się klawiatura i nie mam kropki, znaku zapytania
i innych znaków, które musiałam wklejać z innych postów, więc się
namęczyłam pisząc :-)
Mimo wszystko całuje wszystkie uczestniczki forum już prawie
świątecznie