zwiatrem
18.04.09, 21:57
Sprawa jest nietypowa, moja podopieczna, kobieta chora, leżąca w wieku
starszym (po 80-tce) miewa dolegliwosc pod piersiami. Jej naskorek jest nieco
zmacerowany (na piersi spoczywaja przedramionaczyli caly ich ciezar piers
dogniata to tulowia), izoluje je bawelnianymi chusteczkami, czesto jednak
rodzina tej kobiety nie pamieta o wkladaniu tkaniny i robia sie przykre do
leczenia pekniecia naskorka. Nie sa to odlezyny, ale rany goja sie trudno i
dlugo, a powstaja w kilka godzin.
Poniewaz jest to osoba lezaca od kilku lat (nie jest samodzielna, ani sie tez
nie porusza) i chora, nie ma mowy o tym by Ja ubrac w biustonosz, top, czy cos
na kszalt typowej bielizny, cialo ma sztywne, dlatego top rowniez odpada,
tymbardziej, ze rodzina sobie nie bedzie mogla poradzic.
Czy moze macie sposob dla kogos w takiej sytuacji, czy szylyscie cos podobnego
aby piers odizolowac od korpusu aby nie spoczywala na ciele non stop?
Zanosze sie z zamiarem uszycia czegos sciaganego tasiemka, i chociaz mam
wizje, to jakby brakuje mi caloksztaltu, wiec licze, ze moze Wy spotkalyscie
sie z taka potrzeba, bede wdzieczna za kazda podpowiedz - dziekuje.