Dodaj do ulubionych

mniej cm w biuście po zdjęciu stanika - kompresja?

24.05.09, 17:01
na wszelki wypadek przepraszam za zaśmiecanie, ale trochę
sprawdziłam w wyszukiwarce i dziewczyny piszą o kompresji raczej w
przypadku pasowania misek mniejszych niż "powinny" nosić, a mi
chodzi o inny aspekt ;)

w staniku (nawet usztywnianym) mam jakieś 90-91cm w biuście, nawet
jeśli miska jest rozmiarowo dobrana na 92-93cm.
zaraz po zdjęciu stanika mam 91-92cm (tendecja ku 91), a normalnie
92-93, np dzisiaj rano 93-93,5cm (i wcale nie mam jakiegoś
szczególnego dnia cyklu ;) ).
to może oznaczać, że biust mi się kompresuje w staniku i przez
pewien czas po zdjęciu jest bardziej zwarty czy też podniesiony.

czy to oznacza, że gdybym nosiła przez długi czas te staniki bez
wahań wagi, to biust by mi ostatecznie zmalał do jakiś 90cm? :(
czy kompresja po pewnym czasie staje się stała?

bo raczej dziewczyny piszą o przybyciu cm w biuście, powiększeniu
miski mimo tej samej ilości cm, a nie o ubytkach, chyba że schudły...
Obserwuj wątek
    • azymut17 powód nie-stanikowy? 24.05.09, 20:50
      Czytałam jeszcze, co napisałaś na LMB i myślę, że powodem może (nie musi) być to
      samo, co ja mam - budzę się czasem opuchnięta. Ostatnio nawet zdejmuję obrączkę
      na noc, bo choć w ciągu dnia jest luźna, rano boleśnie wrzyna się w skórę. Jak
      zakładam ją godzinę po obudzeniu, to wchodzi lekko. Pytałam się kiedyś o to
      lekarki, to powiedziała, że to niemożliwe, bo jakbym puchła, to na cały dzień, a
      nie tylko rano. No ale obrączka nie jest przecież z gumy :-)
      Spróbuj się zmierzyć rano po obudzeniu i godzinę-dwie później.
      • ametyst89 Re: powód nie-stanikowy? 24.05.09, 20:57
        Coś w tym jest, bo ja po przebudzeniu też mam większy biust ;) Zauważalnie dla mnie.
        Puchniemy w nocy? :D
      • nomina Re: powód nie-stanikowy? 24.05.09, 21:01
        Owszem, możliwe. Wszystko zależy od Twoich problemów krążeniowych czy -
        łagodniej - jakichś predyspozycji organizmu.

        Ja też budzę się spuchnięta rano.
      • pierwszalitera Re: powód nie-stanikowy? 24.05.09, 21:02
        azymut17 napisała:

        > Czytałam jeszcze, co napisałaś na LMB i myślę, że powodem może (nie musi) być t
        > o
        > samo, co ja mam - budzę się czasem opuchnięta.

        No a woda? O ile się nie mylę, to zrobiło się ciepło i niektórzy tak reagują. Szczególnie, gdy wieczorem jadło się coś mocno słonego, albo nawet sporo słodkiego, bo insulina powoduje zatrzymanie wody w organiźmie. Ale typuję właściwie na błąd w pomiarach. Nie mierz się tyle Kuraiko! To tak samo źle wpywające na psychikę, jak codzienne wchodzenie na wagę. Widzisz tylko wahania wody i się niepotrzebenie denerwujesz. ;-) Co za różnica, czy masz 90, czy 91cm? Rozumiem, że przy dolnych i górnych granicach tabelki może się trochę martwić, ale u Ciebie? ;-)
        • kuraiko Re: powód nie-stanikowy? 24.05.09, 22:50
          90 czy 91 to nie taka różnica jak 91 i 93,5 ;))) to różnica jednego
          rozmiaru przecież. i boję się, że będzie coraz mniej, w lutym było
          94,5...
          • azymut17 Kuraiko relax... 24.05.09, 23:09
            kuraiko napisała:

            > 90 czy 91 to nie taka różnica jak 91 i 93,5 ;))) to różnica jednego
            > rozmiaru przecież. i boję się, że będzie coraz mniej, w lutym było
            > 94,5...
            Jak będziesz się denerwować, to przypuszczalnie schudniesz :-) A na poważnie,
            tak jak pisała pierwszalitera, przestań się mierzyć, bo to do niczego nie
            prowadzi. Będziesz miała mniejszy biust - trudno. Za to łatwiej będzie Ci kupić
            bluzkę w sieciówce. Chcesz mieć większy, to zbieraj na operację, przytyj,
            zacznij ćwiczyć i przejdź na hormony (wszystko to ironia oczywiście).

            Jakbym ja miała się mierzyć, to bym zwariowała, bo 2-3 tygodnie temu miałam
            67/92 mierzone w Arabelli 28F. Bez stanika to poniżej 90. Potem w staniku 30F
            góra to 95. Wczoraj 66/94,5 w innej Freyi. A w słynnym Effuniakowym zwisie mam
            98. Mój wniosek z tych pomiarów jest taki, że nie przywiązuję do tego ŻADNEJ
            wagi. BTW na wagę wchodzę najwyżej raz na miesiąc, z ciekawości (mierzę się też
            z ciekawości). I Tobie radzę to samo.
            • kuraiko Re: Kuraiko relax... 24.05.09, 23:18
              ej bez kitu :D przestałam ćwiczyć właśnie z powodu tego, że biust mi
              zmalał. jak się kupuje śliczne Flamenco Mileny (w którym i tak
              koronka odstaje), a potem robi się za duże, to wcale nie jest
              śmieszne (zwłaszcza że mniejsze i tak by pewnie było nadal za małe
              na głębokość) ;) tabsy biorę, ale mój biust jest chyba
              hormonoodporny jeśli chodzi o powiększanie się ;)
              a od stresu jem, a nie chudnę :DDD

              jak pisałam już kiedyś w innym wątku wszystko byłoby ok, gdyby
              staniki pasowały.
              powiedzmy, że już pogodziłam się ze zmniejszeniem o rozmiar,
              zastanawiam się jednak czy to nie pójdzie dalej w dół.
              • azymut17 Re: Kuraiko relax... 25.05.09, 00:02
                A co powiesz na to, jak się kupuje za długo zbieraną kasę nową Hestię w sklepie
                stacjonarnym w idealnie dobranym rozmiarze, która okazuje się idealnym stanikiem
                poszukiwanym od lat, najwygodniejszym i najpiękniejszym, a potem następuje
                spadek wagi=mniejszy obwód, nowe pigułki=większa miseczka. Nad tą Hestią mogę co
                najwyżej zapłakać, a na nową mnie nie stać. Tak to już bywa w życiu. Pomyśl o
                zen i potraktuj to filozoficznie :-)
                Skoro od stresu jesz, to może się jednak nie ograniczaj (z wymiarów wychodzi, że
                nadwagi nie masz i możesz spokojnie trochę przytyć) i połącz to z ćwiczeniami?
                Ładnie wygląda wtedy dekolt, bo jest mniejsze ryzyko efektu skoczni
                narciarskiej, biust się trochę unosi, a przecież nie ważne, jaki masz rozmiar,
                tylko aby bez stanika fajnie to wyglądało (w staniku oczywiście też). A stanik
                idealny kiedyś znajdziesz :-)

                Jakoś tak off-topowo się zrobiło...
                • kuraiko Re: Kuraiko relax... 25.05.09, 00:13
                  no to z hestią to rzeźnia :/
                  co do wagi i ćwiczeń. staram się trzymać stałą wagę, w sumie nie
                  muszę więcej chudnąć, co najwyżej w talii, ale utycie też raczej mi
                  nie jest smak. (zawsze jest tak, że chudnie i tyje się nie tam gdzie
                  by się chciało)
                  masz na myśli ćwiczenia na biust?
                  no tak jakoś offtopowo ;)
                  najwyżej nożyczki pójdą w ruch...
                  • azymut17 Re: Kuraiko relax... 25.05.09, 00:27
                    Ćwiczenia na biust brzmi niezbyt precyzyjnie, chodzi mi o wszystkie ćwiczenia
                    obręczy barkowej, jak np. pompki - do tego nie potrzeba żadnych hantelek i
                    specjalnego czasu. Wstajesz rano, 20 pompek na rozruszanie i porawę krążenia
                    (mogą być damskie),w ciągu dnia jak dorwiesz chwilę, wieczorem. Gdzieś tu jest
                    na górze forum link do opisu innych ćwiczeń (albo na LMB). Żeby było widać
                    efekty potrzeba trochę czasu, ja to zauważyłam na którymś obozie sportowym, jak
                    nam się zgadało z koleżankami, że kształt biustu nam się poprawił - przez to, że
                    klatka piersiowa trochę się wysklepiła, biust zyskał lepszą oprawę :-)
                    • azymut17 ćwiczenia 25.05.09, 00:35
                      Linki do wątków o ćwiczeniach:
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=28460922&v=2&s=0
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=33355992&v=2&s=0
                      • kuraiko Re: ćwiczenia 25.05.09, 04:24
                        dzięki, zapisałam w ulubionych ;)
                • marciasek Hestia czarna? Strapless? 25.05.09, 02:39
                  Też mam taką w szufladzie. Też ze stacjonarnego. Ani razu nie miałam okazji jej
                  nosić. Michy za małe :-/ W sklepie były dobre i jeszcze przez 2 tygodnie później
                  były dobre, ale wiesz: taaaki piękny, idealny i drogi stanik trzeba oszczędzać
                  na wiosnę. No to sobie oszczędzałam, a 2 tygodnie później pojawiły się pewne
                  zmiany hormonalne, które spowodowały że mi balony urosły o 2 a może i 3
                  rozmiary. Potem niby zmalały, ale niestety nie aż tyle co potrzeba. Może jeszcze
                  zmaleją? Trzymam ją sobie, a nuż kiedyś się zmieszczę. Taki los :(
      • plecha1 Re: powód nie-stanikowy? 24.05.09, 21:31
        Ja mam to samo. Muszę ściągać nawet luźnawe pierścionki, bo rano wrzynają mi się
        w palce.
        • kuraiko Re: powód nie-stanikowy? 24.05.09, 22:51
          hehe, ja noszę pierścionki tylko poza domem, po domu w ogóle nie
          noszę biżuterii. palce mi puchną w upale
      • kuraiko Re: powód nie-stanikowy? 24.05.09, 22:48
        ale np w talii czy w biodrach mam wtedy mniej ;) mnie się wydawało,
        że u mnie woda się zbiera raczej pod koniec dnia, zwłaszcza w
        dolnych partiach ciała
      • grecz Re: powód nie-stanikowy? 25.05.09, 01:00
        opuchnięcie po nocy może wskazywac na problemy z tarczycą (autopsja)
        • plecha1 Re: powód nie-stanikowy? 25.05.09, 11:27
          Hm, robiłam niedawno badania i wyszły w porządku. Do tej pory myślałam, że to
          normalne, ale zasiałaś we mnie ziarno wątpliwości i chyba zapytam lekarza, co on
          o tym sądzi :)
    • alitea puchniemy :) 24.05.09, 22:46
      Hm dziwne, ja zawsze puchnę na wieczór, a rano budzę się jakaś taka mniejsza :) A winne są temu tabletki antykoncepcyjne, bo jak mam przerwę na okres, to tak nie puchnę. Może u Was też się do tego tabletki anty przyczyniają, może to zależy od tego, o jakiej porze je bierzecie. One lubią zatrzymywać wodę w organiźmie.
      Druga moja teoria jest taka, że w nocy nie wychodzicie na siusiu, więc organizm musi tą wodę gdzieś przetrzymać, dopóki nie wstaniecie ;)
    • kuraiko no ale jak z tą kompresją? 24.05.09, 22:52
      czy któraś z was miała mniej cm w obwodzie w staniku niż bez stanika
      i po dłuższym czasie noszenia dobranego rozmiaru ilość cm bez
      stanika zrównała się z tą mierzoną w staniku?
    • turzyca Ja tam widze banalne rozwiazanie 25.05.09, 00:50
      To jest kwestia zmiany ksztaltu. :) Po dluzszym nienoszeniu stanika biust sobie
      splywa w swoje ulubione miejsce i tam jest go najwiecej, a wyzej jest go nieco
      mniej. I stad w mierzeniu wychodzi nam jakas wartosc. Jak nosimy stanik, to
      biust jest ksztaltowany nieco inaczej, zbieramy go tez do gory, na gorze sie
      robi go wiecej, a w tym miejscu, gdzie bylo go do tej pory najwiecej, jest go w
      zwiazku z tym mniej. Co nie oznacza ze jest go w ogole mniej, tylko ze akurat w
      tym miejscu jest go mniej. A gdzie indziej jest go wiecej. :)
      • kuraiko Re: Ja tam widze banalne rozwiazanie 25.05.09, 01:34
        gdzie indziej, więc pewnie na górze :> a mniej pewnie w części
        środkowej, tak bym obstawiała
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka