aga415
07.03.09, 22:02
Dzieki wam a dokładnie temu wątkowi idealnie zdaozowałam
przypadekmojego synka, pediatra nie brała tego pod uwagę dzieki wam
mój synek teraz ładnie spi a ja jestem spokojna że już wiem co mu
dolega
Dziękuje wam za To tu link do tej dyskusji:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=907&w=80406773&v=2&s=0
A to opis naszych zmagań - moze komuś się przyda
Adaś od 4 dni miał non stp gorączkę i zero jakichkolwiek objawów.
Dzisaj rano pojechaliśmy na badania do Medicoveru, Morfolgia ob , i
takie inne pomocnicze.Pediatra zbadała Adasia - stan ogólny dobry ,
bez innfekcji, lekko zaczerwienione gardło i powiekszone węzły
chłonne. Dała antybiotyk myślala że to zapalenie dróg moczowych. W
domu Adaś pokładał się i cały czas spał, pocił się, nie chciał pić,
jeść nic,.Wyniki badań morfologi które zrobilismy rano nie były
najgorsze, wskazywały jedynie mozliwość infekcji wirusowej.
Poszperałam w internecie i znalazłam opis choroby Mononukleozy,
zadzwonilam do pediatry i zasugerowałam jej to, Pediatra stwierdziła
że owszem to by się nawet zgadzało, wypisała skierowanie do Szpitala
Zakaźnego na Wolskiej.
W szpitalu, lekarz potwierdził diagnozę, zmienił antybiotyk na inny
bo ten który przepisała wcześniej pediatra pogarszał stan dziecka, -
niszczył wątrobę.
Zostaliśmy odprawieni do domu i już,
Jak dobrze że to się tak skończyło, dzięki Bogu.
Dziewczyny musimy baczniej obserwować swoje dzieci, niby trzydniówka
niby wirus grypy a tu coś zupełnie innego
Tu link o tej chorobie:
www.pfm.pl/u235/navi/199248