kok.12
11.06.09, 16:32
Pytanie jak w temacie. Tak się zastanawiam, skąd te wszystie złe
tabelki, mówiące jaki masz rozmiar, w których jeżeli masz pod
biustem 68-72 to powinnaś nosić obwód 70. Kiedyś czytałam na
stanikomanii lub balkonetce o "wynalazcy" stanika, który wymyslił
stałe głebokości miseczek, czyli A,B,C,D itd., oznaczające różnicę w
biuście i pod nim. Czy on brał pod uwagę fakt rozciagania się obwodu
i konieczność zaniżania - wtedy nie ma mowy o stałej wartości
miseczki, czy też obwód stanika mial być zgodny z obwodem realnym.
Czy według jego zamysłu piersi powinny się układać tak, jak głosi to
lobby, czy też należało wprowadzic poprawki do jego pomysłu?
Kilka lat temu też uważałam, że jest coś takiego jak stała wielkość
miseczki i myslałam, zę kiedy bierze się mniejszy obwód, to miseczka
powinna pozostać taka sama. Czy wtedy nie byłoby jednka prościej,
jeżeli wszystkie C byłyby takie same, w końcu gdy potrzebuje
ciaśniejszego stanika, to nie znaczy, ze nagle maleje mi biust -
różnica pozostaje taka sama.
Chciaż właśnie sobie uświadomiłam, ze ta różnica chyba jest taka
sama, tylko że między obwodem stanika o obwodem biustu. Wobec tego
jaki sens jest mówienie (oczywiście przez wszystkich
nieuświadomionych) o stałych wielkościach miseczkim, która ma
oddawać wielkość mojego biustu łącznie z odsyłaniem do tabelek,
jeżeli miseczki z tabelki a miseczka moja nie przekładają się
wzajemnie.Nawet przed uświadomieniem nie zgadzało to mi się, np: mam
wy,iary 68 na 82 - róznica14 cm, czyli miseczkę B, ale jak patrzę
tabelkę, to zgodnie z zaleceniem w instrukcji, zawyżam obwód do 70 i
szukam swoich 82 cm w biuście, oczywiście wychodzimi miseczka A, no
ale przecież róznica jest inna...Jeszcze przed uświadomieniem nie
mogłam pojąc tego bałaganu. Zastanawima się, kto wpadł na
taki "genialny" pomysł i "wszyscy" w to wierzą, chociaż ta teoria
wewnętrznie się nie zgadza.