Dodaj do ulubionych

wątek historyczny - złe dobieranie staników

11.06.09, 16:32
Pytanie jak w temacie. Tak się zastanawiam, skąd te wszystie złe
tabelki, mówiące jaki masz rozmiar, w których jeżeli masz pod
biustem 68-72 to powinnaś nosić obwód 70. Kiedyś czytałam na
stanikomanii lub balkonetce o "wynalazcy" stanika, który wymyslił
stałe głebokości miseczek, czyli A,B,C,D itd., oznaczające różnicę w
biuście i pod nim. Czy on brał pod uwagę fakt rozciagania się obwodu
i konieczność zaniżania - wtedy nie ma mowy o stałej wartości
miseczki, czy też obwód stanika mial być zgodny z obwodem realnym.
Czy według jego zamysłu piersi powinny się układać tak, jak głosi to
lobby, czy też należało wprowadzic poprawki do jego pomysłu?
Kilka lat temu też uważałam, że jest coś takiego jak stała wielkość
miseczki i myslałam, zę kiedy bierze się mniejszy obwód, to miseczka
powinna pozostać taka sama. Czy wtedy nie byłoby jednka prościej,
jeżeli wszystkie C byłyby takie same, w końcu gdy potrzebuje
ciaśniejszego stanika, to nie znaczy, ze nagle maleje mi biust -
różnica pozostaje taka sama.
Chciaż właśnie sobie uświadomiłam, ze ta różnica chyba jest taka
sama, tylko że między obwodem stanika o obwodem biustu. Wobec tego
jaki sens jest mówienie (oczywiście przez wszystkich
nieuświadomionych) o stałych wielkościach miseczkim, która ma
oddawać wielkość mojego biustu łącznie z odsyłaniem do tabelek,
jeżeli miseczki z tabelki a miseczka moja nie przekładają się
wzajemnie.Nawet przed uświadomieniem nie zgadzało to mi się, np: mam
wy,iary 68 na 82 - róznica14 cm, czyli miseczkę B, ale jak patrzę
tabelkę, to zgodnie z zaleceniem w instrukcji, zawyżam obwód do 70 i
szukam swoich 82 cm w biuście, oczywiście wychodzimi miseczka A, no
ale przecież róznica jest inna...Jeszcze przed uświadomieniem nie
mogłam pojąc tego bałaganu. Zastanawima się, kto wpadł na
taki "genialny" pomysł i "wszyscy" w to wierzą, chociaż ta teoria
wewnętrznie się nie zgadza.
Obserwuj wątek
    • daslicht Re: wątek historyczny - złe dobieranie staników 11.06.09, 23:17
      O tym już było na LB sto tysięcy razy - te tabele wymyślono w latach
      20. i wtedy były dobre. A dlaczego? Bo staniki były szyte z płótna,
      a ono się nie rozciąga :)

      Oczywiście A-D to zdecydowanie za mało. Effuniak szyje staniki,
      które dobiera się tak jak w latach 20., ale nawet u niej noszę 70GG.
      Myślę, że te, które się mieściły, kupowały stanik w sklepie, a
      reszta na miarę :)
      • kok.12 Re: wątek historyczny - złe dobieranie staników 12.06.09, 09:12
        a mogłabys podrzucić mi linki do wątków na ten temat, bo nawet nie
        mam pojęcia, co wpisac do wyszukiwarki, aby mi wyskoczyło coś na ten
        temat?
        Oczywiście, nie miałam zamiaru twierdzić, ze 4 miseczki wystarczą,
        tak mi się napisało te cztery.
        • psuj-ka Re: wątek historyczny - złe dobieranie staników 12.06.09, 09:30
          Ja wrzuciłam "płótna" do wyszukiwarki :D Rezultaty:
          forum.gazeta.pl/forum/w,32203,79900367,79907978,Przede_wszystkim_.html
          forum.gazeta.pl/forum/w,32203,75192873,75192873,wiem_dlaczego_75_nie_pasuje_na_75_cm_w_obwodzie_.html
          i tutaj post w dyskusji z Effuniak na temat tabelek rozmiarów ;)
          forum.gazeta.pl/forum/w,32203,95019213,95056281,panialam_.html?s=1
    • maheda jednakowość miseczek dla różnych obwodów 12.06.09, 09:37
      Wyobraź sobie osobę, która pod biustem ma ciasno mierzone 64 cm, a w luźno
      mierzonym biuście 35 cm więcej, czyli 99 cm - jest to osoba z bardzo wyraźnie
      zaznaczonym biustem, prawda?
      A teraz wyobraź sobie osobę, która pod biustem ma ciasno 104 cm, a w biuście na
      luzie 139 cm - to już nie jest aż tak znacząca różnica optycznie pomimo, że w cm
      wychodzi ta sama różnica 35 cm.
      Zatem przy obydwu przypadkach - zgodnie z Twoją teorią - powinniśmy mieć do
      czynienia z tą samą miseczką, rozmiar powiedzmy brytyjskie H.

      Jednak te dwie miseczki (o identycznej literce, bo dla identycznej różnicy
      obwodów!) nie mogłyby mieć takiego samego choćby kształtu, prawda? Te dwie osoby
      mają zupełnie inną budowę, a i ich biust ma jednak różny kształt - u pierwszej
      jest go mniej na klatce piersiowej i więcej go "do przodu", u drugiej natomiast
      - odwrotnie. O takim "drobiazgu", jak szerokość fiszbin, zdecydowanie i
      niewątpliwie różną dla obu kobiet, nawet nie będę wspominała.

      To nie takie proste, jak by się wydawało na pierwszy rzut oka :)
      • kok.12 Re: jednakowość miseczek dla różnych obwodów 12.06.09, 10:11
        Jajestem właśnie świadoma faktu,ze to wszystko nie jest takie
        proste, chodzi mi o to, ze system mógłby być prostrzy - tak mi się
        przynajmniej wydaje, a przynajmniej tak sobie teraz dywaguje.
        Chcodzi mi o to, bypo prosu szukać tej samej miseczki, tylko z
        innymi obwodami i obwód powinien wyznaczać kształ tej miski,
        fiszbiny itp. Chodzi mi głównie o to, ze popularne i błędne
        twierdzenie o stałych miskach nijak się ma do tabelek i kobiety są
        wbłędzie, idąc do sklepu, bo jak myślą, ze mając określoną różnicę
        to również stałą miseczkę i myślą, ze mogą manipulawać tylko
        rozmirem, jednak gdyby przyjrzały się tabelkom producenckim, taka ja
        top kiedyś rozbiłami coś mi się ciągle nie zgadzało, zobaczyłyby, ze
        w nich miska jest wyznaczana przez różnicę w obwodzie stanika a nie
        osoby i biustu, ale już osoby. Pewnie to by się zgadzało, gdyby
        obwody były szyte na rzeczywiste wymiary i nierozciągały się, ale
        nawet tedy, jak podałam na przykładzie z miską A i B, nie do końca
        to działa.
      • kok.12 Re: jednakowość miseczek dla różnych obwodów 12.06.09, 10:13
        jeszcze raz podkreślam, nie mówię, jak powinno się dobierać
        biustonosz przy obecnym systemie i stanikach, ale wymyslam nowe
        sposoby, które wydają mi się prostrze.
        • joankb Re: jednakowość miseczek dla różnych obwodów 12.06.09, 10:40
          Założywszy nawet, że obwody wrócą do bardziej poprawnego dopasowania miseczki
          NIGDY nie zgodzą się u każdej kobiety z pomiarem z natury. Obwody idą co 5 cm -
          to jest równowartość 2 lub 2,5 miski.
          Innymi słowy - nawet w przypadku idealnego obwodu, np. 70, ten sam stanik będzie
          szyty na dziewczynę o różnicy 89-67,5=21,5cm, co i 89-72,5=16,5cm. I ten stanik
          będzie obliczony dla 89-70=19cm i nazwany D.
          A zagęszczenia obwodów chyba nie mamy się co na razie spodziewać :)).
          Dlatego - punktu widzenia konsumenta różnorodność producentów i wzorów, to co
          nazywamy mało i dużo miskowością - naprawdę ma sens.
          • kok.12 Re: jednakowość miseczek dla różnych obwodów 12.06.09, 12:12
            RRozumiem twój przykład, ale mi chodzi o sytuację odwrotnę, kiedy
            różżnica pod biustem i w biuście jest taka sama: np. mamy 3 kobiety
            z rżónicą 14 cm - miska C, obwody pod: 69, 78, 86, każda z nich
            bierze kolejno: 70C, 80C, 85C, z zastrzeżeniem, że w zależności od
            obwodu zmienia się budowa miski, fiszbin, itp. Wiem, ze to tak nie
            działa, ale czy gdyby tak działało, nie byłoby wszystkim prościej -
            przynajmniej klijentkom w wyborze rozmiaru?
            A druga rzecz, która mnie zastanawia, to skąd się wziął mit stałej
            wielkości miseczki, jeżeli nawet w tabelce staników na realne
            wymiary to nie działa.
            • joankb Re: jednakowość miseczek dla różnych obwodów 12.06.09, 12:39
              Ależ właśnie tak działa - z poprawką na obwód - czyli nie C, a przeważnie DD i
              obwód mniej. Sprawdź sobie w tabelkach. Jak ktoś zaniża o dwa obwody to już się
              trochę miesza, ale przy jednym niemal na pewno wszystkie te kobiety będą nosiły
              tak samo oznaczone DD.
              A mity biorą się z jeszcze wcześniejszych czasów i dostępności rozmiarow 1, 2 i
              3 (we Włoszech praktycznie do dziś), potem tylko 75-tek i 80-tek - do C.
        • roza_am Re: jednakowość miseczek dla różnych obwodów 12.06.09, 14:34
          Tak mniej więcej raz na kwartał pojawia się na forum wątek z cyklu "czy nie
          dałoby się tego wszystkiego jakoś uprościć". Niestety, jak na razie nie udało
          się nam stworzyć Ogólnego Algorytmu Stanikologicznego, który zawarłby wszelkie
          biustowe niuanse w jednej prostej formule.
    • kompotzsushi Re: wątek historyczny - DOBRE dobieranie staników 12.06.09, 10:35
      Witajcie - mnie natomiast nurtuje od jakiegoś czau inny problem historyczny,
      mianowicie
      'KTO PIERWSZY CEL WYZNACZYŁ?' na tym forum. Oczywiście, widziałam wątek
      założycielski butters (chapeau bas), ale ciekawa jestem, skąd wzięła się
      koncepcja PERFEKCYJNEGO DOPASOWANIA i skąd przyszły (zrodziły się?) metody na
      obwody i gierki w literki.

      Ja sama całe lata jak baranek czytałam tabelki niejakiego triumpha i miałam
      poczucie winy jak sobie "bezczelnie" odrobinkę zaniżałam obwód (a trzeba było
      bardziej, bo i tak wchodził na łopatki), oczywiście miski brałam te co
      wcześniej, więc chodziłam w za małych, ot, brak uświadomienia.

      Ale KTO uświadomił LOBBY??? Macie jakieś linki z podpowiedzią?
      • magdalaena1977 Re: wątek historyczny - DOBRE dobieranie staników 12.06.09, 11:08
        Lobby przede wszystkim zaczynało od dziewczyn z dużym biustem - tzn. nie te ,
        które zamiast 65GG nosiły 75B, tylko te na które 80D było ewidentnie za małe. I
        zaczęło się od szukania po prostu dużych miseczek.
        A potem dopiero okazało się, że potrzebny jest też ścisły obwód.
        • maheda Re: wątek historyczny - DOBRE dobieranie staników 12.06.09, 12:46
          Służyły nam pomocą instrukcje rysunkowe na Figleaves oraz niektórym otworzyła
          oczy pani Hanna Maciejewska w wywiadzie w Wysokich Obcasach jakieś dziesięć lat
          temu. To ona tam mówiła, że obwód ma być ścisły, a w miseczce ma się mieścić
          cała pierś i że nie należy się bać literek.
          Swoją drogą - byłam tak przeświadczona o wielkości własnego biustu, że kiedy się
          w końcu okazało, że - przy moim rozjechanym wtedy biuście - powinnam nosić 80GG,
          to poczułam lekki niedosyt, że mieszczę się w brytyjskiej rozmiarówce ;-) A nie
          powinnam! :P Przecież taaaaki wielki biust!
          Inna rzecz, że przestałam się w brytyjskiej w pewnym momencie mieścić, jak biust
          zaczął mi wracać na przód klatki piersiowej - ale to już późniejsza historia ;)
          • daslicht Re: wątek historyczny - DOBRE dobieranie staników 12.06.09, 13:18
            Oooo, pamiętam ten wywiad! Cieszyłam się wtedy, że mam mały biust i
            nie muszę się użerać z miseczkami typu G ;) i także z tego, że
            bardziej boję się obwodu niż literki - wolałam prosić o 70C niż 75
            czy 80B. Niestety panie w sklepie bardziej bały się literek i wolały
            wciskać 90A niż 70C :)))))
            • kompotzsushi Re: wątek historyczny - DOBRE dobieranie staników 12.06.09, 16:26
              Ciekawa historia... Dziesięć lat! A ja myślałam, że to góra pięć.
              Teraz mam wrażenie jak przez mgłę, że mogłam czytać ten wywiad - tylko że ja
              wtedy uważałam się za chodzącą miseczkę A, potem B, wszystko przy 75 pod
              biustem, a że byłam szczuplejsza niż teraz, kilkanaście razy dziennie łapałam za
              obwód na plecach i ściągałam go z łopatek. Do dziś mi wraca w myślach ten
              odruch, tylko że już nie mam czego ciągnąć :) No i oczywiście byłam
              niezadowolona z kształtu swoich piersi - zarówno bez, jak i w staniku :D
              Oczywiście wtedy tego typu nauki pewnie puściłabym mimo uszu, bo sobie "wzorowo"
              odczytywałam rozmiar z tabelek firmy T.
              A czy w jakimś wątku archiwalnym są udokumentowane Wasze pierwsze "olśnienia"?
              • roza_am Re: wątek historyczny - DOBRE dobieranie staników 12.06.09, 16:49
                > Ciekawa historia... Dziesięć lat! A ja myślałam, że to góra pięć.

                A dokładniej to jakieś 7 :)
                • ja_joanna Re: wątek historyczny - DOBRE dobieranie staników 14.06.09, 01:37
                  A jeszcze dokładniej to musiał być 2003 rok, bo pamiętam, w którym
                  mieszkaniu ten wywiad czytałam ;-)
              • maheda Re: wątek historyczny - DOBRE dobieranie staników 12.06.09, 17:06
                kompotzsushi napisała:

                > A czy w jakimś wątku archiwalnym są udokumentowane Wasze pierwsze "olśnienia"?

                Nie, ale możesz założyć taki wątek, w którym możesz wstawić z głębin archiwum
                forum linki do naszych starych wypowiedzi :D
                • joankb Re: wątek historyczny - DOBRE dobieranie staników 12.06.09, 22:56
                  Głębiny archiwum forum, ze względu na specyficzne poczucie humoru admiństwa
                  gazety są zwyczajnie niedostępne. Można trafić z wyszukiwarki jak się akurat
                  wpisze frazę, która pojawiła się tylko kilka razy - w tym na początku. Można po
                  autorze - pod warunkiem, że nie jest to butters ani kasica_k, ani w ogóle żadna
                  z bardziej aktywnych.
                  Jak przyszłam na forum to fascynowały mnie te same pytania. Najpierw
                  przeczytałam początki, aż chyba do narodzin Stanikomanii, potem zajęłam się
                  własnym rozmiarem
                  Dziś to niemożliwe - i takie pytania będą się powtarzać.
                  • kasiamat00 Re: wątek historyczny - DOBRE dobieranie staników 14.06.09, 12:38
                    > Można po autorze - pod warunkiem, że nie jest to butters ani
                    > kasica_k, ani w ogóle żadna z bardziej aktywnych.

                    No nie przesadzajmy, po lewej przy wynikach wyszukiwania masz rzeczy po których
                    można filtrować - jest tam też rok publikacji. Należy w niego kliknąć, rozwinie
                    się lista, tam należy wybrać dany rok. Wcześniej można jeszcze wybrać forum :D

                    Forum gazetowe ma wady, ale nie jest tak zupełnie, całkowicie bez sensu, nie
                    przesadzajmy :)
              • scarlet_agta Re: wątek historyczny - DOBRE dobieranie staników 12.06.09, 23:55
                Jakiegoś specjalnego wątku-archiwum nie ma, ale stare wątki można odnaleźć w
                wyszukiwarce, choć jest z tym sporo zachodu. Na szczęście wyszukiwarka pozwala
                filtrować wyniki i pokazać tylko te z 2005 lub 2006 roku.

                Historycznie ciekawy może być pierwszy wątek rozmiarowy:
                forum.gazeta.pl/forum/w,32203,35089049,35089049,pomozcie_jaki_rozmiar_.html
            • drzazga1 Ja po tym wywiadzie przeszlam z 80DD na 75F-G 13.06.09, 23:49
              Mowa o rozmiarowce kontynentalnej oczywiscie.
              (od tamtego czasu biust mi urosl do 70HH brytyjskiego:D)

              A na forum trafilam jakos niezadlugo potem, a kostium kapielowy
              odkupiony od Butters - brytyjski jednoczesciowy z wbudowanymi
              miseczkami na fiszbinach, mam do dzis w dobrym stanie i nadal zdarza
              mi sie go zalozyc:)

              A wiesz Daslicht, ja zawsze slyszalam od pan ekspedientek, ze mam
              nietypowy khem, biust, okreslenie "wielki" nie padalo i bylam pewna,
              ze mutantem cyckowym jestem. Jak czytalam wywiad to mialam ochote
              wrzeszczec "eureka", bo wreszcie sie dowiedzialam, ze sa firmy,
              ktore na mutanty szyja.

              Wczesniej, kiedy juz naprawde musialam kupic nowy stanik (znaczy,
              kiedy stary zaczynal sie pruc ze starosci - nie kupowalam czesciej,
              bo i tak kazdy nastepny byl tak samo brzydki i niewygodny),
              wchodzilam do sklepu i pytalam cichutko czy maja cos z bardzo
              duuuzymi miskami. Z reguly dostawalam 80DD, ktore wygladalo jak
              szmata ze starej firanki. Rany, jak ja wtedy wstydzilam sie
              rozbierac:(, bo przeciez po zdjeciu bluzki ukazywal sie ten...ten...
              <piiip>
          • kasica_k Re: wątek historyczny - DOBRE dobieranie staników 12.06.09, 23:14
            maheda napisała:

            > Służyły nam pomocą instrukcje rysunkowe na Figleaves oraz niektórym otworzyła
            > oczy pani Hanna Maciejewska w wywiadzie w Wysokich Obcasach jakieś dziesięć lat
            > temu. To ona tam mówiła, że obwód ma być ścisły, a w miseczce ma się mieścić
            > cała pierś i że nie należy się bać literek.

            Zasługi stanikologiczne w/w w naszym kraju są niewątpliwe.

            A tak swoją drogą, to to wszystko jest po prostu logiczne - ze zwykłej fizyki
            wynika, że z podwieszania piersi na ramionach i podjeżdżania tyłu pod kark nic
            dobrego wyniknąć nie może, a już na pewno nie podtrzymanie biustu. A jeśli
            weźmie się obwód odpowiednio trzymający, to i miseczka odpowiednio większa być
            musi, bo inaczej biust górą wyjdzie. Nie przesadzajmy, nie trzeba być geniuszem,
            żeby na to wpaść :) I jestem absolutnie pewna, że oprócz p. Hani ową wiedzę
            tajemną posiadła niejedna kobieta, problem tylko w tym, że wybór rozmiarów na
            rynku był żaden, zarówno w czasach tamtego wywiadu, jak i w 2005 roku, kiedy
            powstało to forum.
            • kkokos Re: wątek historyczny - DOBRE dobieranie staników 14.06.09, 18:39
              Nie przesadzajmy, nie trzeba być geniuszem
              > ,
              > żeby na to wpaść :)

              poniekąd trzeba być geniuszem - pamiętajmy, jak potwornie potrafi
              zakompleksić nastolatkę kłopot z dobraniem stanika; nastolatkę,
              która i tak ma kompleksy z powodu huśtawki biustu na wf itd. jak
              łatwo uwierzyć, ze to z tobą jest coś nie tak.

              więc trzeba po pierwsze być dojrzałą, mieć dystans do siebie i do
              sprawy, pozbyć się narastających czasem przez dziesięciolecia (!)
              kompleksów i dopiero wtedy pewnie można, jak mówisz, pomyśleć
              logicznie i wpaść na tę "tajemną wiedzę".

              ja i moje biuściaste koleżanki uważałyśmy, że to naturalna rzecz, że
              tył stanika jest wysoko na łopatkach i że to wina wyłącznie
              ciężaru/wielkości naszych biustów i/lub naszej (prawdziwej lub
              urojonej) nadwagi. bo stanik równoległy na plecach do ziemi matki to
              mogą mieć wyłącznie bardzo chude dziewczyny o bardzo małym biuście -
              przecież inne części garderoby (żakiety, niektóre bluzki, niektóre
              fasony spódnic) też lepiej układają się na tych niezaokrąglonych,
              więc to naturalne, że staniki też... a skoro biust ci się nie mieści
              w C, to chudnij kochana i tyle. bo to wstyd mieć tak wielkie piersi,
              że wymagają miski D. takie właśnie miałyśmy przekonanie (ja i moje
              koleżanki, co byłyśmy nastolatkami w latach 80.). uświadomiona
              zostałam przez forum kilka lat przed czterdziestką :)
              • drzazga1 Re: wątek historyczny - DOBRE dobieranie staników 15.06.09, 00:24
                Przede wszystkim trzeba wiedziec, ze wieksze miski, wieksze niz
                to "wieeelkie D" sie W OGOLE PRODUKUJE.

                Macie pojecie jak wiele kobiet nawet dzis, kiedy stanikowa rewolucja
                trwa od dobrych kilku lat i naprawde mnostwo firm poszerzylo
                rozmiarowke o tym po prostu nie wie?
                Nie zlicze ilez razy slyszalam zdumione/pelne fascynacji dziwnym
                zjawiskiem pytanie: "Ty nosisz chyba E?" - od dziewczyn.

                Powiem wiecej: nawet calkiem dorosle, kupujace i noszace staniki
                kobiety potrafia nie wiedziec, ze wielkosc miski zalezy od obwodu i
                np. 70C i 90C to beda zupelnie rozne wielkosci.


                kkokos napisała:

                a skoro biust ci się nie
                mieści w C, to chudnij kochana i tyle. bo to wstyd mieć tak wielkie
                piersi, że wymagają miski D. takie właśnie miałyśmy przekonanie (ja
                i moje koleżanki, co byłyśmy nastolatkami w latach 80.).
                uświadomiona zostałam przez forum kilka lat przed czterdziestką :)

                W latach 90 bylo tak samo i pozniej pewnie tez, jesli nie mozesz
                kupic stanika i slyszysz dookola o swoim "nietypowym" rozmiarze to
                sila rzeczy zaczynasz w to wierzyc.
                Bo niby skad ktos, kto zawowodowo nigdy nie mial do czynienia z
                szyciem bielizny w ogole ma wiedziec, ze robi sie wieksze miski?

                Ja od zawsze wiedzialam, ze potrzebuje wiekszej miski (bo w 80DD
                polowa piersi mi sie nie miescila), tylko nie wiedzialam, ze takie w
                ogole istnieja. Gdybym znala wtedy jakis zaklad gorseciarski to
                pewnie bym szyla sobie na miare (co jak opisywaly dziewczyny kiedys
                na forum wcale nie musialo byc lepszym rozwiazaniem). Podjezdzajacy
                obwod uznawalam za normalne, piersi ciezkie to ciagna w dol przod,
                wiec tyl idzie w gore, normalka, czerwono-fioletowe pregi od
                ramiaczek tez normalkaprzeciez na nich wisi ten ciezar...
                W bluzkach i zakietach nie moge sie dopiac na wysokosci cyckow -
                znaczy, za gruba jestem:( - echa tego jeszcze dzis mozna uslyszec w
                tonie niektorych sprzedawcow w sklepach odziezowych, tyle, ze dzis
                tylko czekam na jakies glupie komentarze o nietypowosci, ktora
                nalezy odziac w wor pokutny, bo nic innego nie pasuje. Dzis moja
                odpowiedz jest gromka, wyrazna i slysza ja wszyscy klienci w
                sklepie, a czasem nawet poza nim - nie mam litosci dla wrednych
                glupkow.
                Inna rzecz, ze od ladnych paru lat zdarzylo mi sie to dwa razy, co
                zrozumiale, bo latwo robic takie uwagi zdesperowanej (bo cos kupic w
                koncu musi) dziewczynie z mina przepraszajaca, ze jest
                taka "niewymiarowa", a co innego - tej samej (wymiarowo) dziewczynie
                ubranej w dopasowane ciuchy podkreslajace te jej dziwna sylwetke i
                doskonale wiedzacej na co chce wydac swoje pieniadze.

                Dzisiaj strasznie sie ciesze jak pomysle, ze kiedy marzylam o
                operacji pomniejszenia nie bylo mnie na nia stac. Pomyslec, ze
                gdybym miala wtedy pieniadze - okaleczylabym calkowicie zdrowe i
                fajne piersi tylko dlatego, zeby zmiescic sie w jakies szmaty.
                Brrr...
            • zania_uk Re: wątek historyczny - DOBRE dobieranie staników 15.06.09, 00:32
              > A tak swoją drogą, to to wszystko jest po prostu logiczne - ze zwykłej fizyki
              > wynika, że z podwieszania piersi na ramionach i podjeżdżania tyłu pod kark nic
              > dobrego wyniknąć nie może, a już na pewno nie podtrzymanie biustu.

              jednak nie dla wszystkich bylo to logiczne... kiedys jeszcze przed
              uswiadomieniem kupowalam stanik (75C, a jak!), no i nie bylam czegos pewna, to
              poprosilam pania ekspedientke o opinie. po zalozeniu mialam obwod stanika
              poziomo, z tylu nisko. pani jak mnie zobaczyla, to pierwsze co zrobila to
              podciagnela (sic!) mi obwod a tylu do gory, bo tak ma byc, bo jak jest tak nisko
              to mi bedzie ciagnal piersi w dol! no i co z taka zrobic....

              ale co jest jeszcze gorsze, uslyszalam taka sama rade od kogos w bravissimo!
              (okolo roku temu...) ale mysle ze wtedy to byl przypadek, i jakas nowa
              (=niedoszkolona) ekspedientka...
              ale mimo wszystko, dziewczyny-ekspedientki ktore tam widuje to nie zawsze maja
              dobrze dobrane staniki... smutne...
    • mika_p Re: wątek historyczny - złe dobieranie staników 14.06.09, 23:29
      Miseczka z definicji jest różnicą obwodów w biuście i podbiuściu, o czym wie
      niewiele osób, bo nawet w typowej, "nieuświadomionej" tabelce rzadko pojawia się
      taka informacja: skąd ta literka, tylko po prostu do wymiarów w biuście i
      podbiuściu przypisany jest rozmiar stanika. I clou jest w twoich słowach:

      > Kilka lat temu też uważałam, że jest coś takiego jak
      > stała wielkość miseczki i myslałam, zę kiedy bierze > się mniejszy obwód, to
      miseczka powinna pozostać taka
      > sama. Czy wtedy nie byłoby jednka prościej, jeżeli
      > wszystkie C byłyby takie same, w końcu gdy potrzebuje
      > ciaśniejszego stanika, to nie znaczy, ze nagle maleje
      > mi biust - różnica pozostaje taka sama.

      Jeśli nagle potrzebujesz ciaśniejszego w podbiuściu stanika, który w biuście ma
      być taki sam, to różnica się zwiększa, czyli zwiększa miska.

      Spójrz na obrazek w tej notce:
      b75.blox.pl/2008/01/Jak-w-3-minuty-powiekszyc-piersi-z-A-do-C.html
      Popatrz na "piersi" o tej samej misce przy różnych obwodach. Są coraz bardziej
      płaskie, bo róznica obwodów pozostaje ta sama. I to, co przy małym obwodzie
      podbiuścia jest sterczące, przy szerszym wydaje się bardziej płaskie, choć
      odstaje z grubsza tak samo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka