Dodaj do ulubionych

Ceny minimalne staników Panache

20.06.09, 23:10
Wyciągam z wątku producenckiego, bo podejrzewam, że mało kto tam zagląda, a informacja ciekawa. Przyznam, że mnie informacja zmartwiła, bo
forum.gazeta.pl/forum/w,32203,92685893,96821256,Re_PANACHE_5.html?wv.x=2
ktos_anonimowy napisał:

> nie wiem czy w dobrym wątku o tym piszę, ale sprawa jest pilna.
> Czy wiecie, że od 1 lipca wszystkie sklepy stacjonarne/internetowe
> mają podnieść ceny Panache?
> Tak oto będą się kształtować owe ceny:
>
> Ariza jesienna 179 zł
> Verona jesienna 169 zł
> Eliza 179 zł
> Harmony balkonetka 162 zł
> Harmony full cup 179 zł
> Tango plunge/balkonetka 169 zł
> Porcelain 162 zł
>
> Co Wy na to? Inicjatywa wyszła od naszego dystrybutora, któy chce
> aby w Polsce była lepsza konkurencja pomiędzy sklepami! Zdrowszza.
> A produkty Panache bardziej przez Was docenione!
>
> Do podniesienia cen są zmuszone wszystkie sklepy zarówno stacjonarne
> jak i interentowe jeżeli kupicie coś taniej to nad takim sklepem
> zawisnie groźba zerwania współpracy...

O ile to jest prawda (a wydaje się to być prawdą, bo uzyskałam potwierdzenie informacji o cenie minimalnej od 2 sklepów sklepów), to zapowiada się niezły wzrost cen i niedługo przestanie nam się opłacać kupować w Polsce. Porównanie ceny w Dopasowanej teraz i po teoretycznej podwyżce, oczywiście trzeba doliczyć koszty przesyłki...

teraz - lato
Ariza -159 -179 zł
Verona 148 -169 zł
Harmony balkonetka 135 -162 zł
Harmony full cup 145 - 179 zł
Tango plunge/balkonetka 130 -169 zł

Mam nadzieję, że sklepy się zbiorą razem i nie dopuszczą do wprowadzenia tych cen minimalnych...

Obserwuj wątek
    • ewik-mysza Re: Ceny minimalne staników Panache 20.06.09, 23:26
      no dzis Kamea to mowila na zlocie śląskim.. ze mają ceny niższe niż
      minimalne i od lipca ma wszystko podrożeć..
      uważam osobiście, że to skandal :/
      • agafka88 Re: Ceny minimalne staników Panache 20.06.09, 23:32
        ewik-mysza napisała:

        > no dzis Kamea to mowila na zlocie śląskim.. ze mają ceny niższe niż
        > minimalne i od lipca ma wszystko podrożeć..
        > uważam osobiście, że to skandal :/

        No w stacjonarnym sklepie w Lublinie też podrożeje. Nie pamiętam dokładnie cen,
        ale wiem, że Veronę można teraz kupić za 150zł, a na jesieni podrożeje o 19zł.
        Jak dla mnie to dużo, 1/2 lub 1/3 stanika z ebaya.
        • agafka88 Re: Ceny minimalne staników Panache 20.06.09, 23:34
          agafka88 napisała:

          > Jak dla mnie to dużo, 1/2 lub 1/3 stanika z ebaya.

          A czasami nawet cały stanik, zależy kto w jakich okolicach rozmiarowych jest ;)

          A te ceny minimalne to jak dla mnie strzelenie sobie samobója.
    • turzyca Zgroza 20.06.09, 23:28
      Szczerze mowiac planowalam podczas wakacji w Polsce wpasc do sklepow
      stacjonarnych i sie obkupic. Pare rzeczy mam upatrzonych, gotowke odlozona, ale
      nie chcialo mi sie walczyc z pocztami, bo wyszlo mi, ze w efekcie szybciej kupie
      te rzeczy w Polsce. Wiem tez, ze na naszym niemieckim forum powolutku rozwija
      sie trend kupowania przez internet w polskich sklepach, bo czesto maja oferte
      konkurencyjna wobec brytyjskich (jakosc obslugi, szybkosc realizacji zamowienia,
      wybor marek). Podniesienie cen na pewno ten trend zgasi.
      O tym co to oznacza dla rdzennie polskiego rynku, szczegolnie teraz, gdy w
      trakcie szalejacego kryzysu, pisac nie musze, wiele osob na pewno wyrazi to
      dobitniej.
      Jesli to wlasna decyzja dystrybutora, niewymuszona przez producenta, to dawno
      nie widzialam tak zlego wyczucia interesu.
      • roza_am Re: Zgroza 20.06.09, 23:51
        > Jesli to wlasna decyzja dystrybutora, niewymuszona przez producenta, to dawno
        > nie widzialam tak zlego wyczucia interesu.

        Dokładnie. W obliczu intensywnego rozwoju polskich producentów, wchodzenia na
        nasz rynek kolejnych zachodnich marek, a także korzystnej relacji do cen Evedenu.

        Jedyny plus jaki dostrzegam, to potencjalna możliwość, że wspomniany Eveden
        swoje, jak dotąd zaporowe, ceny obniży.
    • velika Re: Ceny minimalne staników Panache 20.06.09, 23:30
      A ja osobiście uważam, ze w takim wypadku trzeba ich zbojkotować. Niech się
      gonią. W każdym razie ja w takich cenach nie kupię niczego, co nie jest
      maskaradką(a i to w bólach). No nic, szkoda tylko mi naszych lobbowych sklepów,
      bo kretyńska polityka dystrybutora doprowadzi co najwyżej do zmniejszenia obrotów...
      • justinehh Re: Ceny minimalne staników Panache 20.06.09, 23:49
        taa, jasne,w pełni doceniam fiszbiny na plecach, zjeżdżające ramiączka i
        maskaraski tylko do G ...
    • panistrusia Re: Ceny minimalne staników Panache 20.06.09, 23:50
      Klęska urodzaju? Polska jest tak chłonnym rynkiem, że myślą, że nie ma
      dla niej pojęcia cen zaporowych?
    • aksanti Właśnie strzelają sobie w kolano. 21.06.09, 00:07
      Dla mnie też ta podwyżka jest znaczna.
      Opowiadam się za bojkotem tudzież za zapchaniem im poczty mailami z protestem.
      czy oni nie mają pojęcia o istnieniu bravissimo, brastopu, e-bay'a itd?
      • agafka88 Re: Właśnie strzelają sobie w kolano. 21.06.09, 00:13
        aksanti napisała:

        > Dla mnie też ta podwyżka jest znaczna.
        > Opowiadam się za bojkotem tudzież za zapchaniem im poczty mailami z protestem.

        Myślę, że lepiej od pojedynczych maili sprawdziłaby się petycjado so chic i do
        panache do Anglii. Paranoja jakaś, żeby bardziej opłacało się z Anglii sprowadzać.
        • sheilunia petycja - dobry pomysł n/t 21.06.09, 00:42

        • aadrianka Petycja to dobry pomysł 21.06.09, 09:06
          Jeżeli ustalenie cen minimalnych jest pomysłem dystrybutora, należy
          do niego się zwrócić i przedstawić argumenty:
          - wyśrubowanie cen minimalnych sprawi, że wiele osób wróci do
          kupowania za granicą. Nie będzie to opłacalne dla dystrybutora.
          - ponieważ dobre polskie sklepy są ładnych kilka kroków w przodzie
          przed sklepami niemieckimi, uświadomione Niemki decydują się na
          zakupy u nas. Po ustaleniu ceny minimalnej sklepy polskie przestaną
          być konkurencyjne cenowo.
    • agus2412 Re: Ceny minimalne staników Panache 21.06.09, 00:36
      Paranoja jakas..
    • cavova Re: Ceny minimalne staników Panache 21.06.09, 00:56
      Nie wiem co to ma wspólnego z konkurencją... chyba tyle, że będą mniej konkurencyjni wobec freyi w Polsce.

      Produkty będą bardziej docenione? im się wydaje, że w Polsce brytyjskie staniki kupują snobki myślące że im coś droższe, tym lepsze? to może niech jeszcze bardziej podbiją ceny, do fauve daleko...
    • marciasek Wszystko się da obejść, ale niesmak pozostanie :/ 21.06.09, 01:33
      Cena minimalna to cena za jaką ma być wystawiony stanik w ofercie sklepu. Darmowa wysyłka obniżyła by ją o 10 zł. Kody rabatowe - o kolejne ileś tam procent. Zmierzam do tego, że jeżeli sklep internetowy będzie chciał obniżyć cenę, to i tak nam ją obniży - tym, czy innym sposobem.

      Ale co to w ogóle za pomysł???

      Bardzo bym chciała się dowiedzieć, czy to jest decyzja dystrybutora, czy producent ma z tym cokolwiek wspólnego (szczerze wątpię), bo nie wiem, czy mam się obrazić na So Chic i zamawiać Panache wyłacznie za granicą, czy na Panache w ogóle i zrezygnowac z tej marki (a co tam, Freya i tak lepiej na mnie leży, a zamiast maskaradek, w które i tak nie wchodzę, kupię sobie showgirls).
      • kasienka.b Re: Wszystko się da obejść, ale niesmak pozostani 21.06.09, 09:43
        Ok - sklepy internetowe mogą zaproponować darmową wysyłkę. A co ze sklepami
        stacjonarnymi? Jak one mają przetrwać? :)
        • marciasek Re: Wszystko się da obejść, ale niesmak pozostani 21.06.09, 14:04
          w stacjonarnych ceny i tak z reguły są wyższe od minimalnych - w tej akcji
          chodzi właśnie o to, by zrównać ceny w sklepach internetowych ze stacjonarnymi...
          • agafka88 Re: Wszystko się da obejść, ale niesmak pozostani 21.06.09, 14:22
            marciasek napisała:

            > w stacjonarnych ceny i tak z reguły są wyższe od minimalnych - w tej akcji
            > chodzi właśnie o to, by zrównać ceny w sklepach internetowych ze stacjonarnymi.
            > ..

            NIe wszędzie. W Lublinie są tańsze o jakieś 20zł, a z tego co pisała Ewik-mysza
            w sklepie Kamea też. Więc po co narzucać sklepom stacjonarnym podwyżki, skoro
            one wcale ich nie chcą?

            Freya zorganizowała to chyba jakoś bardziej logicznie, czyli nie daje już
            staników wyłącznie do sprzedaży internetowej. A Panache wciska towar kilkunastu
            sklepom internetowym i potem się dziwi, że się robi konkurencja cenowa. Nie
            chcieli ostrej konkurencji cenowej, mogli sprzedawać głównie do sklepów
            stacjonarnych.
            • marciasek Re: Wszystko się da obejść, ale niesmak pozostani 21.06.09, 16:37
              No ja mam doświadczenia z Millą, w której kupowałam w grudniu Siennę i Hestię za
              coś około 180-200 złotych, oraz z Intimo, w którym też ceny wysokie (ale u nich
              kupowałam tylko Freye).
        • marciasek Re: Wszystko się da obejść, ale niesmak pozostani 21.06.09, 16:53
          sprzedawać co innego - ? Panache nie jest przecież jedynym producentem bielizny
          w dużych rozmiarach
          • jelonek_k Re: Wszystko się da obejść, ale niesmak pozostani 21.06.09, 16:59
            ale jedynym, który produkuje do brytyjskiego K(K) (przynajmniej na razie...)
            • marciasek Re: Wszystko się da obejść, ale niesmak pozostani 21.06.09, 17:34
              No tak, nie licząc plunge'ów Effuniak, masz absolutna rację.
              Dlatego nikogo do bojkotu namawiać nie będę.

              Ale ja, z moim marnym 32h/HH-34G/GG, Panache do szczęścia wcale nie potrzebuję. Zamiast Superbra kupię sobie Freyę, Fantasie czy Miss Mandalay; zamiast maskaradek (i tak za małych)- Showgirls. A jeszcze nadchodzi do Polski Elomi, może kiedyś ktoś sprowadzi Vanity Fair, Puredę... Plus polskie staniki, których jest coraz więcej i sa coraz lepsze. W moim rozmiarze wybór jest duży. Ot, właśnie wczoraj doszła paczuszka z Dopasowanej, a w środku 2 piękne staniki i ani śladu Panasza...
            • wera9954 Re: Wszystko się da obejść, ale niesmak pozostani 21.06.09, 17:43
              A Kalyani?
              • jelonek_k Re: Wszystko się da obejść, ale niesmak pozostani 21.06.09, 18:04
                Kalyani ma jeden model do K (nie wiem jak leży na innych dużych biustach, ale na moim tragicznie).
                A Effuniak i owszem ma szeroką rozmiarówkę, ale na dzień dzisiejszy nie można normalnie/standardowo kupić stanika tej marki (co się mam nadzieję wkrótce zmieni).
                • marciasek Re: Wszystko się da obejść, ale niesmak pozostani 21.06.09, 20:38
                  a szuflada??
                  • jelonek_k Re: Wszystko się da obejść, ale niesmak pozostani 21.06.09, 21:21
                    Oczekiwanie na dostawę do 23:30 tak jak ostatnio, czatowanie przed komputerem cały dzień w oczekiwaniu na dostawę nie należy do standardowych zachowań konsumenckich. A mi chodzi o realną konkurencję dla panachowego K, czegoś w stylu: wchodzisz na stronę sklepu, wybierasz kolor, model i rozmiar i kupujesz.
                    Ja wiem, że w przypadku effuniaków to jest kwestia czasu, możliwe, że nieodległego, dlatego napisałam w poście wyżej, że tak wygląda sytuacja "na dzień dzisiejszy".
                    • marciasek Re: Wszystko się da obejść, ale niesmak pozostani 21.06.09, 21:44
                      oczywiście masz rację - pomyślałam tylko, że jakimś cudem nie trafiłaś jeszcze
                      do szuflady i chciałam podpowiedzieć :)

                      ...a widziałam tam nawet dzisiaj sporo rozmiarów na stanie", w tym całkiem
                      sporych - nie wiem, które są odpowiednikiem panaszowych K, ale były tam jakieś
                      pojedyncze sztuki w 70-85K, 70-80KK, a nawet 70L/LL. Może któryś Ci się nada?
                      • jelonek_k Re: Wszystko się da obejść, ale niesmak pozostani 21.06.09, 21:51
                        Dziękuję bardzo, że o mnie pomyślałaś w tym kontekście. Mam już upolowane dwa effuniaki ;-) tzn jeden jest a w drugim szukam rozmiaru ;-)
                        Ja, stanikomaniaczka, nikomu nie odpuszczę (nawet o północy ;)
                        • ewka36jj Re: Wszystko się da obejść, ale niesmak pozostani 21.06.09, 22:06
                          Rozpoznaję bratnią duszę, polowanie na effuniaki to cel . Każdego
                          dnia po kilka razy o różnych porach wchodzę do szuflady i stało się
                          to sama nie wiem czy moim hobby czy też paranoją?
                          Wracając jednak do kontekstu : konia w rzędzie temu, kto poszuka
                          jednoczęściowego stroju 36jj lub k innego niż Panache, innego niż
                          jakiś anglik. Jak więc bojkotować? Ale trzymam dziewczyny poniżej j
                          za Was kciuki, może Wasz bojkot sprawi, że kiedyś kupię polski strój?
                          • ocisza konia z rzędem 22.06.09, 09:33
                            Zwykle nie poprawiam innych, bo i mi zdarza się coś palnąć, ale tym razem nie
                            mogłam się oprzeć, bo przeinaczenie jest dość zabawne :)
                            Rząd koński to siodło ze strzemionami, popręgiem i puśliskami, a do tego ogłowie
                            z wędzidłem.
                            • jul-kaa a może konia w rządzie? :):):) n/t 22.06.09, 11:56
                              • ocisza Re: a może konia w rządzie? :):):) n/t 24.06.09, 10:36
                                :D Niestety koń w rządzie to marna nagroda ;)
                            • ewka36jj Re: konia z rzędem 22.06.09, 14:53
                              Aż mi wstyd, ale to ze zmęczenia, nie z niewiedzy. Dziękuję za
                              czujność a wszystkich miłujących poprawną polszczyzną , przepraszam.
    • teresa104 A to nie jest nakłanianie do zmowy cenowej? 21.06.09, 01:36
      Zmuszanie sprzedawców przystępowania do kartelu?
      W końcu mamy prawo o konkurencji cenowej, które ma zapobiegać
      drenowaniu kieszeni klienta z powodu widzimisię jakiegoś
      dystrubutora.

      Tak rzucam na szybko, bo w głowie mi się to nie mieści, ale do
      studiów problemu nie mam dziś głowy z powodu zapełnienia tejże winem
      czerwonym.
      • roza_am Re: A to nie jest nakłanianie do zmowy cenowej? 21.06.09, 02:01
        Niefachowym okiem właśnie tak to wygląda. Ze strony UOKiK-u:
        www.uokik.gov.pl/pl/ochrona_konkurencji/2_praktyki_ograniczajace_konkur/
        • daslicht Re: A to nie jest nakłanianie do zmowy cenowej? 21.06.09, 02:11
          Wypisz wymaluj punkt drugi!
          • nomina Re: A to nie jest nakłanianie do zmowy cenowej? 21.06.09, 10:57
            O tym samym powiedziałam. Czy sklepy - nie mówię, że wszystkie, ale chociaż
            kilka, znających się, chętnych do skonsolidowania sił - nie mogłyby napisać do
            UOKiK z zawiadomieniem o nakłanianiu ich do zmowy cenowej pod groźbą zerwania
            współpracy (nie jestem pewna, czy Kodeks Karny nie przewiduje jakiejś sankcji za
            nakłanianie szantażem do złamania prawa?) i wysłać kopii do dystrybutora oraz
            producenta? Z adnotacją - to już do dwóch ostatnich - że jeśli ten proceder nie
            zaniknie, o działaniach firmy Panache zostaną poinformowane media?
            Jeśli ta decyzja to nie jest polityka Panache'owców, szybko powinni dać
            dystrybutorowi po głowie.
        • pieczyste Re: A to nie jest nakłanianie do zmowy cenowej? 21.06.09, 10:26
          No właśnie, czy to czasem nie jest niezgodne z prawem??
          A wracając do tematu wątku. Moim zdaniem So Chic strzela sobie
          samobója. Panache juz nie jest monopolistą jeśli chodzi o szeroką
          rozmiarówkę!! W zeszłym roku kupiłam 3 staniki Panache i jeden
          gorset. Staniki kupowałam w polskich sklepach, za tango plunge
          kupione stacjonarnie zapłaciłam coś koło 160zł i moim zdaniem to
          dużo. W tym roku kupiłam od Panache jeden stanik, w Undercover za
          ok. 80zł (w przeliczeniu i z przesyłką!!!). Na rynku dzieje się
          coraz więcej. Coraz bogatszą i ciekawszą ofertę mają polskie firmy:
          Milena, Comexim, Dalia, Samanta. Nawet Maskaradki przestają
          być "niewiadomo jak atrakcyjne" patrząc na Showgirl czy Effuniaki,
          których dodatkową zaletą jest szersza rozmiarówka i cena
          oczywiście!!! Ja Panache w nowych cenach nie kupię.
    • daslicht Re: Ceny minimalne staników Panache 21.06.09, 02:09
      "Co Wy na to? Inicjatywa wyszła od naszego dystrybutora, któy chce
      aby w Polsce była lepsza konkurencja pomiędzy sklepami! Zdrowsza."

      Czy to wymyśliła ta sama osoba, która projektowałą gorset Sienny? W
      tym samym odmiennym stanie świadomości?

      "A produkty Panache bardziej przez Was docenione!"

      Chyba przepłacone!
      Żeby te [piiiiip] coś jeszcze w tych staniorach zmieniły. Ale
      podejście "pani se kupi za dwie stówy i se zwęzi, przeszyje,
      obetnie, odpancerni i wychwala nas pod niebiosa" mam w d... i ich
      staniorów nie kupię (i nie czuję jak rymuję). Jak mam już bulić
      ciężką kase na "nietypowy" rozmiar, to kupię sobie buty Martensa
      albo ciuchy z Tallgirls.
      Na bieliźnie zarobi Effuniak, Milena lub Comexim. Tu się cieszmy,
      moze polskim firmom będzie łatwiej :)
      • ekstaza_w_masle Re: Ceny minimalne staników Panache 21.06.09, 09:33
        To rzeczywiście głupia decyzja w związku z tym, że producenci polscy
        zaczynają dawać o sobie znać. Ja sama nie kupiłam jeszcze nigdy nic w
        polskim sklepie (oprócz effuniaka, ale to jeszcze nie sklep..)
        właśnie ze względu na ceny. W najlepszym wypadku wychdziło niewiele
        więcej niż stanik + przesyłka z UK, a w moich okolicach rozmiarowych
        (głównie kwestia obwodu 28) wybór jest hmm 2-4 sztuk na sklep.W takim
        wypadku wydaje mi się, że te sklepy trzeba wspierać (dlatego wysyłam
        do kolejnych moją mamę, która stanik musi sprawdzać nabiustnie), żeby
        kupowały tam nie tylko osoby, które nie mogą lub boją się kupować w
        UK. Na miejscu sklepów poszukałabym innych marek. Też polskich -
        wspierajmy polski przemysł - to a propos kryzysu :D
    • imp18 Re: Ceny minimalne staników Panache 21.06.09, 08:37
      no cóż, wszystkie sklepy obniżają ceny żeby tylko na prostą wyjść i robią wcześniej wyprzedaże a tym się zachciało podnosić?:|
      no cóż... zakupy z zagranicy mi nie przeszkadzają wiec zamiast pomóc to tylko dobiją polskie sklepy (i siebie)
      i tak poza masquerade faktycznie średnio mi tam coś pasuje od nich więc tragedii nie ma :P A polski rynek się rozwija całkiem nieźle na razie więc damy rade jakoś :)
    • clarisse Re: Ceny minimalne staników Panache 21.06.09, 09:30
      Przecież to nonsens.

      Od kiedy "lepsza" i "zdrowsza" konkurencja oznacza wprowadzenie cen minimalnych? Myślałam, że zdrowszy jest wolny rynek =:O
      Od kiedy klientki "doceniają" markę za to, że w Polsce ten sam stanik jest droższy niż zagranicą?! =:O

      Brzmi to jakby dystrybutor chciał albo więcej zarobić (ale tu wystarczyłoby drożej sklepom sprzedawać towar), albo przestać go dystrybuować pod pretekstem, że nikt nie kupuje (ale to też nonsens, przecież ma chyba jakąś umowę z producentem w której istnieją zasady wypowiedzenia - nie trzeba się uciekać do prowokowania bojkotu przez klientki) - albo faktycznie ktoś to wymyślał i uzasadniał w pijanym widzie.

      Z przyjemnością zbojkotowałabym całą markę, ale niestety przy moich wymiarach znaczyłoby to chodzenie bez stanika. Więc raczej zbojkotuję polskie sklepy - a to niesprawiedliwe i nieuczciwe, bo chodzi o te mające szeroką rozmiarówkę i dobry bra-fitting :(

      Nie rozumiem, kto i w jaki sposób ma na tym skorzystać. Proszę, niech mnie ktoś oświeci.
      • kasiamat00 Re: Ceny minimalne staników Panache 21.06.09, 14:37
        Albo dystrybutor ma własny sklep internetowy, który jest skutecznie ubijany
        przez konkurencję, z którą nie umie konkurować ani ceną, ani obsługą... Hmmm...
        coś znajomo brzmi...
        • wolffie Re: Ceny minimalne staników Panache 27.06.09, 16:29
          kasiamat00 napisała:

          > Albo dystrybutor ma własny sklep internetowy, który jest skutecznie
          > ubijany przez konkurencję, z którą nie umie konkurować ani ceną, ani
          obsługą... Hmmm...
          > obsługą... Hmmm... coś znajomo brzmi...

          O to, to.
          Trochę to przypomina sytuację w TPSA, gdzie sytuacja nie ulegnie uzdrowieniu
          dopóki jedna firma będzie równocześnie właścicielem i dzierżawcą łącz, a z
          drugiej strony jednym z operatorów, który te łącza wykorzystuje. Jest w tym
          konflikt interesów.

          A jeśli chodzi o ceny minimalne to ok, jeśli służą pozycjonowaniu marki na
          rynku. Ale próba innego spozycjonowania marek biustonoszy w Polsce w stosunku do
          europejskiego rynku imho skończy się katastrofalnie. Akurat konsumentki staników
          w Polsce są dzięki lobby bardzo świadome i funkcjonują w europejskim rynku.
          Więc i ceny minimalne muszą być na tamtym poziomie (co już przez różnicę walut i
          zarobków stawia te staniki na trochę wyższej półce).

          Cena minimalna wyższa niż samodzielny import to absurd jakich mało.

          Cena minimalna jako wymuszenie uczciwej konkurencji - śmieszne po prostu, nawet
          nie wiem jak to traktować - bajkę dla ciemnego ludu, propagandę, a może tylko
          totalną głupotę i ignorancję tego, kto to wymyślił.
          Zgadzam się z joankb, że najbardziej ucierpią polskie sklepy internetowe.
          W ogóle zgadzam się ze wszystkimi postami joankb w tym wątku - szczególnie jeśli
          chodzi o konkurencję sklepów internetowych i stacjonarnych.
    • magdalaena1977 Re: Ceny minimalne staników Panache 21.06.09, 10:08
      podoba mi się pomysł zawiadomienia o tym UOKiK
      narzucanie przez producenta / dystrybutora cen minimalnych do działanie
      przeciwko prawom konsumentów.
      Zresztą może przy okazji dopadniemy też b-style dystrybutora Freyi ?


      Tu macie link do artykułu o podobnym pomyśle
      > 2005-03-23
      > Kary w łącznej wysokości ponad 1 mln 600 tys. nałożył Prezes
      > Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów na wydawcę i
      > dystrybutorów polskiej wersji „Harry’ego Pottera i Zakonu
      > Feniksa”. Powodem było ustalenie, że książka nie może być
      > sprzedawana po cenie różniącej się więcej niż 10 proc. od
      > wydrukowanej na okładce
      www.uokik.gov.pl/pl/informacja_i_edukacja/informacja/komunikaty_prasowe/art45.html
      • pieczyste Re: Ceny minimalne staników Panache 21.06.09, 11:00
        I to jest pomysł;)
    • wera9954 Re: Ceny minimalne staników Panache 21.06.09, 10:36
      Teraz to już na pewno nie będę kupować panaszków. Nigdy! Schrzaniona
      kostrukcja za takie pieniądze?! I wcale ich przez te ceny nie
      docenię, nie jestem jakąś snobką, która twierdzi, że im droższe, tym
      lepsze! Wręcz przeciwnie, gdyby staniki były tańsze, kupowałabym je
      chętniej!
      • effuniak Re: Ceny minimalne staników Panache 21.06.09, 10:44
        Świetna wiadomość :))))
        • effuniak Zmowa cenowa 21.06.09, 10:50
          dotyczy układu kilku producentow w sprawie cen a nie jednego
          jeden ma prawo narzucic cene minimalną swoich wyrobów jeśli ma taką polityke
          cenową czyli chce być na takiej a nie innej półce cenowej i nikt nie może mu
          tego zabronić - poza klientami , którzy mogą zbojkotować daną firmę , ale prawo
          nie ma tu nic do powiedzenia
          Takie zasady ma np Bosch - stosuje ceny minimalne
          • effuniak I jeszcze 21.06.09, 10:56
            Kupując stanik w polskim sklepie wspieracie polską i brytyjską gospodarkę
            kupując stanik w sklepie brytyjskim - tylko gospodarka brytyjska ma z tego zysk
            I tu moim zdaniem tkwi przyczyna ustanowienia cen minimalnych na dany rynek
          • nomina Re: Zmowa cenowa 21.06.09, 11:00
            Effuniak, ale czy zmowa cenowa dotyczy tylko producentów? A jak sprzedawcy (tu
            sklepy) ustalą sprzedaż po jednej cenie, nie podlegają temu przepisowi?

            A swoją drogą: czy drukowana cena detaliczna na książce też może podpaść pod ten
            paragraf :o?
            • effuniak Re: Zmowa cenowa 21.06.09, 11:04
              szczerze mówiąc - nie wiem
              natomiast wydaje mi się, że jeśli sklepy same wpadną na taki pomysł to jest to
              zmowa ale jeśli narzuca to producent - to nikomu nic do tego
              Nawet polscy producenci bielizny - znam takie firmy - mają ustalone ceny
              minimalne swoich wyrobów a nawet ustalony jest poziom i umiejscowienie sklepu w
              jakim może być dana marka sprzedawana
              Wszystko dotyczy prestiżu nie zmowy
              • joankb Re: Zmowa cenowa 21.06.09, 11:13
                To, że robią to inni nie znaczy, że można.
                Kary dorobił się m.in. jeden z producentów farb budowlanych - właśnie za
                ustalenie cen minimalnych u dużych sprzedawców.
                Myślę, że warto napisać skargę - i warto napuścić na SoChic media.
                Ale inicjatywa musi wyjść od sklepów - tylko one mają "kwity".
                • teresa104 Z artykułu o kartelu farbianym: 21.06.09, 11:34

                  Zmowa cenowa na rynku farb i lakierów
                  85 przedsiębiorców złamało prawo ustalając ceny farb i lakierów -
                  uznał Prezes UOKiK Marek Niechciał. Inicjator zabronionych działań -
                  spółka Tikkurila - musi zapłacić ponad 2 mln złotych.

                  Postępowanie antymonopolowe zostało wszczęte z urzędu w październiku
                  2007 roku, po przeprowadzeniu ogólnokrajowego badania rynku przez
                  UOKiK. Prowadzone przez Prezesa Urzędu postępowanie wykazało, że
                  spółka Tikkurila z Dębicy (dawne TBD) – producent farb i lakierów –
                  wraz ze swoimi hurtowymi odbiorcami stosowała praktyki ograniczające
                  konkurencję.

                  Na podstawie zebranych informacji Prezes UOKiK stwierdził, że w
                  latach 2003–2006 Tikkurila ustalała ceny minimalne sprzedaży
                  hurtowej farb i lakierów. Stosując niekorzystne postanowienia w
                  umowach producent zobowiązywał 84 kontrahentów do sprzedaży swoich
                  wyrobów po cenach nie niższych niż zakupu, podwyższonych jedynie o
                  narzuconą z góry marżę minimalną. Porozumienie obejmowało trzy marki
                  wytwarzane przez spółkę – Polifarb Dębica, Beckers oraz Tikkurila.
                  Tego typu praktyki są jednym z najcięższych naruszeń prawa
                  konkurencji. ZAKAZANE JEST BOWIEM USTALANIE CEN ORAZ TAKICH ICH
                  ELEMENTÓW JAK MARŻE HANDLOWE, MAJĄCYCH WPŁYW NA OSTATECZNY POZIOM
                  OPŁAT. W przypadku produktów Polifarb Dębica praktyka trwała od 2003
                  roku, natomiast Beckers i Tikkurila od 2005 roku.

                  www.egospodarka.pl/27630,Zmowa-cenowa-na-rynku-farb-i-lakierow,1,11,1.html
                  • teresa104 O kartelu rynnowym: 21.06.09, 11:39
                    Rabaty a cena minimalna

                    "Zdaniem prezesa UOKiK, stosowanie systemu rabatów oznaczało
                    ustalenie ceny minimalnej produktu, poniżej której nie mogli zejść
                    sprzedawcy. W rzeczywistości koszty zawartego niezgodnie z prawem
                    porozumienia ponieśli wszyscy uczestnicy rynku. Sprzedawcy zostali
                    pozbawieni zdolności do kształtowania cen produktów, a konsumenci
                    wyboru najtańszego produktu."

                    www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20081014/REGION00/141670076
                    • teresa104 Kartel Żabki i lodów Koral 21.06.09, 11:41

                      Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów sprawdzi, czy producent
                      lodów Koral i sieć sklepów Żabka zawarły niedozwolone porozumienie
                      ustalając ceny lodów. UOKiK podał, że według jego informacji
                      kwestionowana praktyka trwa od kwietnia 2006 roku, kiedy producent
                      lodów podpisał umowę z poznańską siecią sklepów Żabka.
                      Postępowanie antymonopolowe Urzędu ma sprawdzić, czy spółki
                      naruszyły prawo ustalając wspólnie minimalną cenę lodów. Jeśli
                      zarzuty się potwierdzą, prezes UOKiK może nakazać unieważnienie
                      umowy, a na jej strony nałożyć kary finansowe sięgające 10 proc.
                      zeszłorocznych obrotów.

                      www.portalspozywczy.pl/handel/wiadomosci/zmowa-cenowa-sieci-zabka-i-producenta-lodow-koral,836.html
                • dwa_przecinki równie dobrze to może być ściema 21.06.09, 11:41
                  albo to prawda, albo czarny PR, albo taka plotka, żeby te, które chciały sobie
                  kupić coś tej marki, ale nie były zdecydowane, kupiły jednak i to teraz.
                  Tak czy siak reputacja padła.

                  • teresa104 Kosztowna ściema. 21.06.09, 11:50
                    Jeśli gra w to dystrybutor, po to, żeby zbyć, co ma, a potem
                    zakrzyknąć "a kuku! żartowałem!", to tak czy siak podpada to pod
                    paragraf. I kto pierwszy, ten lepszy, bo karani są wszyscy
                    uczestnicy zmowy, ale kary unika tylko ten, który pierwszy
                    zagwiżdże.
                    • joankb Re: Kosztowna ściema. 21.06.09, 14:06
                      Z czego wynika, że w interesie sklepów jest powiadomienie Urzędu o próbie
                      narzucenia takich praktyk. Jeśli się do nich dostosują mogą zostać ukarane na
                      równi z dystrybutorem...
                      Tak czy tak to d..a z tyłu. Nie zazdroszczę.
                      • teresa104 Ależ oczywiście, że czym prędzej należy powiadomić 21.06.09, 14:15
                        UOKiK.
                        I niech się prawnicy zajmą interpretacją sytuacji, gdzie pod groźbą
                        zerwania współpracy dominujący w danej dziedzinie podmiot narzuca
                        wysokość marży, ograniczając tym samym możliwości kształtowania cen
                        oraz naciągając klienta.

                        Jeśli dystrybutor chce zarobić, niech sprzedaje drożej swoje towary,
                        a nie wywiera presję na odbiorców. Budowaniem prestiżu marki poprzez
                        pozór "uluksusowienia", jaki daje wysoka cena, niech się zajmuje
                        producent, a nie dystrybutor w egzotycznym kraju.

                        Zagadnienie zmowy cenowej dotyczy wszystkich ogniw biorących udział
                        w działalności gospodarczej.
                  • agafka88 Re: równie dobrze to może być ściema 21.06.09, 12:01
                    dwa_przecinki napisała:

                    > albo to prawda, albo czarny PR, albo taka plotka, żeby te, które chciały sobie
                    > kupić coś tej marki, ale nie były zdecydowane, kupiły jednak i to teraz.
                    > Tak czy siak reputacja padła.
                    >

                    Czarny PR to na pewno nie, bo ewik mysza wspominała, że Kamea potwierdziła tą
                    informację, no i ja sama dostałam potwierdzenie od dwóch innych sklepów, dość
                    zdenerwowanych podwyżką, bo teraz sprzedają taniej, a klientki i tak narzekają,
                    że drogo.
                    • pieczyste Re: równie dobrze to może być ściema 21.06.09, 12:16
                      Czy jest to czarny PR czy nie, to myślę że mocno rzutuje to na wizerunek firmy.
                      Chyba dobrze by było gdyby przedstawiciel So Chic zabrał głos. W zasadzie jeżeli
                      pojawia się informacja budząca niechęć do firmy, to właśnie w interesie tej
                      firmy leży wyjaśnienie sytuacji.
    • urkye Re: Ceny minimalne staników Panache 21.06.09, 13:48
      Absurd.
      Najwyższa pora nauczyć się szyć bieliznę... ;)
    • dopasowana_pl Re: Ceny minimalne staników Panache 21.06.09, 13:51
      Ceny Panache od 1 lipca faktycznie dość mocno się zmienią(wzrosną) i
      stosowanie rabatów nie jest możliwe tzn. jest ale nie mozna zejsc
      ponizej cen minimalnych.
    • chocochoco Pozostaje bojkot :-) 21.06.09, 14:07
      Jak im sprzedaż drastycznie spadnie, to może czegoś się nauczą, jest coraz
      więcej polskich firm, konkurencja nie śpi :-))). A Panache wcale nie są takie
      super, żeby aż tyle kosztowały, mało na kim toto na prawdę dobrze leży.
      • ballerinapl Re: Pozostaje bojkot :-) 21.06.09, 14:25
        Dziewczyny, ale ja nie rozumiem. Doprawdy. W życiu (przynajmniej w
        życiu po nawróceniu na słuszny rozmiar) nie kupiłam żadnego stanika
        w polskim sklepie. One nawet przed komunikatem dystrybutora Panache
        były za drogie. Byłam podczas długiego weekendu w Anglii i
        najdroższy stanik jaki kupiłam kosztowal 30 funtów - a był to
        absolutnie najdroższy stanik w calym Debenhams. Staniki w Bravissimo
        kosztowały około 20 funtów. Nawet przy ostatnim zbójeckim kursie
        funta, plus doliczeniu kosztów przesyłki, wychodzi - jak na moje
        humniatyczne oko - mniej niż te horrendalne ceny Panache w Polsce!
        I nie wkręcałabym się zbytnio w to, że nie kupując Panache w Polsce,
        szkodzicie polskiej gospodarce :) Chyba że kupujecie codziennie
        jeden stanik - wtedy to rozumiem. Ale 150 zł raz na 3 miesiące lub
        nawet rzadziej... No bez przesady.
        Ja dopisuję się pod hasłem "niech polski dystrybutor się goni".

        • marciasek Re: Pozostaje bojkot :-) 21.06.09, 14:30
          A ja owszem, kupowałam. I to po cenach jeszcze wyższych niż te "minimalne". Bo
          lubię zakupy stacjonarne i mogę sobie na to pozwolić. Ale teraz już nie kupię.
          Dystrybutorze, na mój portfel proszę już nie liczyć...
          • pieczyste Re: Pozostaje bojkot :-) 21.06.09, 14:50
            Ja się z Tobą zgadzam. Właściwie tylko w ten sposób możemy coś osiągnąć.
          • magdalaena1977 Re: Pozostaje bojkot :-) 21.06.09, 17:24
            marciasek napisała:

            > A ja owszem, kupowałam. I to po cenach jeszcze wyższych niż te "minimalne". Bo
            > lubię zakupy stacjonarne i mogę sobie na to pozwolić.
            A mnie do tej pory wychodziło taniej w kupić stacjonarnym niż płacić za
            wielokrotną odsyłkę - mam jakiś taki biust, że ciągle nie trafiam w swój rozmiar.
        • kasienka.b Re: Pozostaje bojkot :-) 21.06.09, 14:48
          Bravissimo - Masquerade Pandora - 29,5 GBP + przesyłka ok 5 GBP razy 5,4 zł -
          około 185 zl. W sklepie stacjonarnym - 175 zł.
          Odnośnie szkodzenia polskiej gospodarce - oczywiście, że szkodzi. Jeśli jedna
          osoba pomyśli podobnie do Ciebie to nic. Ale jeśli pomyśli tak tysiące kobiet,
          to te sklepy, o które tak długo walczyłyśmy - upadną, bo nie będą w stanie
          zarobić choćby na samo utrzymanie sklepu.
          • agafka88 Re: Pozostaje bojkot :-) 21.06.09, 15:01
            kasienka.b napisała:

            Ale jeśli pomyśli tak tysiące kobiet,
            > to te sklepy, o które tak długo walczyłyśmy - upadną, bo nie będą w stanie
            > zarobić choćby na samo utrzymanie sklepu.

            Ja mam nadzieję, że Wy, właścicielki sklepów zbierzecie się i zaprotestujecie
            przeciw tym durnym cenom minimalnym, bo to szkodzi zarówno nam klientkom i Wam.
            Najgorsze jest to, że hasło "staniki za 200zł" staje się powoli prawdą :/ A
            przecież na logikę, to ceny powinny spadać.

            Przecież wiadomo, każda z nas chce mieć sklep stacjonarny w pobliżu. Na
            szczęście macie w ofercie też inne marki niż Panache - czy te ceny minimalne
            okażą się dobrym rozwiazaniem (w co wątpię) okaże się po podwyżce.
          • marciasek Re: Pozostaje bojkot :-) 21.06.09, 16:30
            ależ skąd, pójdę sobie do nich po zakupy tak samo jak zawsze chodziłam. Z tym,
            że już nie wyjdę z Panache...
      • sylwiastka Re: Pozostaje bojkot :-) 21.06.09, 14:28
        Jednak bojkotować to trzeba dystrybutora czyli so Chic! a nie
        sklepy. To dystrybutor narzuca ceny minimalne, a sklepy muszą
        respektować podpisaną umowę. Dlatego bojkot nie może uderzyć w
        sklepy, bo one nie są niczemu winne. Trzeba to inaczej zorganizować.
        Ew. sklepy mogą zrezygnować ze współpracy z so Chic i promować inne,
        np. polskie marki. My wtedy będziemy kupować Panache i Freyę za
        granicą. Jednak to też nie jest dobre rozwiązanie, bo chodzi o to,
        żeby te staniki były dostępne w Polsce. Dlatego trzeba wspólnie ze
        sklepami wystosować odpowiednie pisma, petycje itp.
    • agafka88 A może tak wątek petycjowy? 21.06.09, 15:05
      Co Wy na to? Petycję trzeba napisać i po polsku i po angielsku, mam nadzieję, że
      z tłumaczeniem nie będzie problemu.

      Petycję trzeba wysłać do So chic, Pananache i do sklepów z prośbą o
      przyłączenie się do akcji.

      • pieczyste Re: A może tak wątek petycjowy? 21.06.09, 15:12
        Pomysł jest dobry, ale strasznie mnie wkurza ta cała sytuacja. My mamy walczyć
        żeby kupować staniki Panache i dawać zarobić So Chic?? Im powinno na tym
        zależeć. Tyle że przeze mnie w tej chwili złość przemawia. Ciekawe jak
        wyglądałaby sprzedaż Panache w Polsce, gdyby nie działalność Lobby!!!
        • kasica_k Re: A może tak wątek petycjowy? 21.06.09, 15:51
          pieczyste napisała:
          > Ciekawe jak
          > wyglądałaby sprzedaż Panache w Polsce, gdyby nie działalność
          > Lobby!!!

          Marnie by wyglądała, to chyba dla wszystkich jest oczywiste.

          Sprzedaż z pewnością wzrosła wielokrotnie w ciągu ostatniego roku za sprawą
          inspirowanych przez nas działań (nowe sklepy, akcje). Widać wzrosła już do
          takiego poziomu i baza klientów jest tak duża, że ktoś postanowił, że fajnie
          byłoby zarobić na tym wszystkim jeszcze więcej.
      • joankb Re: A może tak wątek petycjowy? 21.06.09, 15:32
        Ja chyba nie chcę :))
        Przy takich cenach - i dla mnie wszystko jedno w sumie czy to jest 170 czy 190
        złotych - nie jest mi potrzebny.
        Tak czy inaczej - cena zaporowa. Mamy w Krakowie parę sklepów marek z tzw.
        wyższej półki - nie byłam w nich nigdy. Nie jest mi potrzebna spódnica za 600
        złotych, sukienka czy buty za 1000. Nie i koniec.
        Podobnie - nie jest mi potrzebny stanik za dwie stówy. Jeszcze na dodatek stanik
        firmy, co by nie myśleć - średnio lub nisko-półkowej, trzymającej mnie przy
        sobie tylko rozmiarem, bo już nie wzornictwem, nie fasonem. Takie są i Freya i
        Panache - niezależnie od pobożnych życzeń dystrybutorów.
        Jeśli kupuję rzeczy lepszych marek - to tylko w okresie głębokich wyprzedaży -
        one przeważnie co najwyżej tyle są warte.
        Ale ja dziwna jestem... Są rzeczy, na które moim zdaniem warto wydać więcej,
        takie na które muszę wydać więcej i takie na które nie warto (aż tyle). I
        staniki zdecydowanie są w tej ostatniej grupie.
        • jolunia01 Re: A może tak wątek petycjowy? 22.06.09, 11:57
          joankb napisała:

          > Ja chyba nie chcę :))
          > Przy takich cenach - i dla mnie wszystko jedno w sumie czy to jest
          > 170 czy 190 złotych - nie jest mi potrzebny.
          > Tak czy inaczej - cena zaporowa.
          > ...- nie jest mi potrzebny stanik za dwie stówy. Jeszcze na
          > dodatek stanik firmy, co by nie myśleć - średnio lub nisko
          > półkowej, trzymającej mnie przy sobie tylko rozmiarem, bo już nie
          > wzornictwem, nie fasonem...

          Popieram. Mam co prawda 3 Panache dobre rozmiarowo (i dwa
          nietrafione), ale ich uroda pozostawia wiele do zyczenia. Fakt, że
          są dobrze dopasowane nie zmienia tego, że znam już firmy szyjące
          ładniejsze staniki.
        • sharteel Re: A może tak wątek petycjowy? 23.06.09, 14:41
          No ja też nie kupiłam dotychczas ani jednego stanika za 200 zł i nie zamierzam -
          chyba, że sportowy, bo tu jestem skłonna pójść na kompromis, ale i tak zbieram
          się do tego jak pies do jeża, oczywiście, że wolałabym aby był tańszy.
          Kupowałam Panache w polskich sklepach internetowych właśnie w wyprzedażach, po
          cenach dużo niższych, niż początkowe. Zgadzam się z joankb, że właśnie tyle co w
          cenie wyprzedażowej, są dla mnie warte. Nie wiem czy którykolwiek z moich
          staników był kupiony poza wyprzedażą, raczej nie. Generalnie w tej chwili
          Panache w regularnych cenach są powyżej najgórniejszej granicy ceny, jaką jestem
          skłonna zapłacić za stanik inny niż sportowy i każdy wzrost tych cen będzie dla
          mnie całkowitą zaporą. Bazowałam na polowaniach na swój rozmiar w wyprzedażach,
          szkoda że i wyprzedaże oraz rabaty mają być ograniczone.

          Jeśli ceny Panache wzrosną, na pewno poszukam innego rozwiązania, tym bardziej,
          że mam zastrzeżenia co do ich kanalików na fiszbiny, które często mnie "gryzą" i
          przy długotrwałym ucisku uczulają (zwłaszcza ciemne kolory) - a wiem, że z
          innego materiału mnie nie uczulają.
          Do tej pory przed poszukiwaniami wstrzymywał mnie dobrze rozpoznany rozmiar w
          Panache, świadomość, że przy innej marce pewnie trzeba by było z rozmiarem
          trochę poeksperymentować, i oczywiście lenistwo. Ale
          na pewno wzrost cen mnie mocno zdopinguje do szukania innego rozwiązania dla
          siebie.
          I znajdę - jestem tego pewna - wśród polskich firm.

      • teresa104 naruszenie konkurencji 21.06.09, 15:56
        "Mianem kartelu określa się formalne lub nieformalne porozumienie
        pomiędzy przedsiębiorcami, którego celem lub skutkiem jest
        ograniczenie, naruszenie bądź wyeliminowanie konkurencji z rynku
        poprzez np. ustalanie cen, warunków sprzedaży, ograniczenie
        produkcji itp. Może dotyczyć zarówno porozumień zawieranych pomiędzy
        konkurentami, kontrahentami, jak i pomiędzy przedsiębiorcami
        działającymi na różnych szczeblach obrotu towarowego."

        Nie ma o co petycjować. Dystrubutor narusza zasady konkurencji,
        dyktując ceny minimalne, co jakoby ma wesprzeć sklepy naziemne (taką
        koncepcję wyczytałam gdzieś powyżej w wątku) - czyli USUNĄĆ im
        konkurencję w postaci tańszych towarów z interneciaków.

        Nie ma tu znaczenia, czy to porozumienie jest dobrowolne, czy
        zagrożone przez dystrybutora zerwaniem współpracy w przypadku nie
        zastosowania się.

        Nie ma się co patyczkować. Kara za to to nawet 10 procent przychodu
        z zeszłego roku. Przychodu, nie zysku.

        Podmiot zamieszany w kartel, który jako pierwszy o nim doniesie,
        zostaje zwolniony z kary.
    • pineapplegirl Re: Ceny minimalne staników Panache 21.06.09, 17:02
      Ja się zgadzam z tym co powiedziała Effuniak, jeśli to decyzja producenta czy dystrybutora, to nie ma mowy o zmowie i konsekwencjach prawnych. Wolno im i już, niestety.
      I nie jest chyba tajemnicą, że wiele polskich firm ma ustalone ceny minimalne sprzedaży, w ten sam sposób, m.in. własnie Konrad, Lupoline, Krisline a nawet takie jak Obsessive i Livia Corsetti.
      I nic na to nie poradzimy.
      • fanaberia.fanaberia Re: Ceny minimalne staników Panache 21.06.09, 18:03
        > Ja się zgadzam z tym co powiedziała Effuniak, jeśli to decyzja producenta czy d
        > ystrybutora, to nie ma mowy o zmowie i konsekwencjach prawnych. Wolno im i już,
        > niestety.

        No właśnie sęk w tym, że chyba jednak _nie_ wolno, a tylko jako konsumenci
        czujemy się wobec takich praktyk bezsilni. Jeden z przykładów tutaj.

        Producent może wskazać cenę _sugerowaną_ jako górny pułap ceny detalicznej. Z
        założenia ma to chronić konsumenta przed windowaniem marż przez detalistów,
        hurtowników i kogo tam jeszcze. Nikt nie może natomiast wpływać ceną na
        ograniczenie konkurencji, a do tego się praktycznie sprowadza ustalenie ceny,
        poniżej której sklepom nie wolno sprzedawać, nawet gdyby im się to opłacało.

        Karze podlegają wszyscy uczestnicy zmowy cenowej, a unika jej jedynie ten, kto
        ją zgłosi. Nie jestem fachowcem, ale wg mojej logiki, aby się zabezpieczyć przed
        przykrymi konsekwencjami, probiuściaste sklepy powinny działać razem. Najpierw
        należałoby ustalić, czy dystrybutor przewiduje sankcje za niedostosowanie się do
        nowych warunków, a jeśli zagrozi np. wstrzymaniem dostaw, to zgłosić sprawę do
        UOKiK. Dobrze by też było zasięgnąć porady kogoś, kto zna się na prawie
        konsumenckim i ochronie konkurencji. Może wręcz anonimowo zadzwonić do UOKiK i
        poprosić o wykładnię (na potrzeby anonimowości zmieniając bieliznę na "artykuł X")?

        Powszechność nielegalnej praktyki nie czyni z niej prawa. Fakt, że mnóstwo
        kierowców notorycznie przekracza dopuszczalną prędkość, nie zmienia magicznym
        sposobem kodeksu drogowego.
    • czerwona_pomadka Re: Ceny minimalne staników Panache 21.06.09, 20:54
      Ta podwyżka to skandal, logicznie rzecz biorąc to ceny powinny ewentualnie
      powoli spadać, a nie rosnąć.
      A sklepy stacjonarne, którym zapewne trudniej będzie się utrzymać, może
      zainteresują się bardziej markami takimi jak Curvy Kate albo Miss Mandalay?
      A z Panache moga sprowadzać np mniej modeli (nie znam się,nie wiem jakie są
      warunki wspolpracy i czy to w ogóle mozliwe).
      Przecież Panache nie jest jedyną probiuściastą firmą, fakt że tylko oni szyją do
      K, ale też tylko pojedyncze modele (te można by wtedy oferować).
      • ewka36jj Re: Ceny minimalne staników Panache 21.06.09, 21:06
        NIestety, ja okażę się łamistrajkiem i mimo podwyżki będę kupować
        staniki Panache, i to nie dlatego, że są ładne, bo w moim rozmiarze
        nie wyglądają tak pięknie jak w troszkę mniejszym, nie są też
        wygodne, fiszbiny ciągle mnie uwierają, ale nie mam wyboru! Co
        prawda udało mi się kupić, szkoda tyklo że nieco za małego
        effuniaka, ale jest!, natomiast kiedy upoluję rozmiar właściwy lub
        też kiedy Ewa mi go uszyje? - to tylko Bóg raczy wiedzieć. Czasami
        trzeba przecież kupić stanik i nie można czekać. Marki o których
        piszecie, nie oferują mojego rozmiaru, a jeżeli się zdarzy, to wybór
        jest niezwykle ubogi. Do Anglii nie latam, wysyłkowo choć kupuję, to
        często okazuje się, że wszystko mi za małe i muszę oddawać, dlatego
        preferuję sklepy stacjonarne. Nie piszę tu dlatego, żeby narazić się
        na atak, ale po to, by uzmysłowić, że takich osób jak ja jest wiele
        i dopóki polska rozmiarówka będzie ograniczona, z brytyjczyków nie
        zrezygnuję, mimo podwyżki, choć chętnie bym to uczyniła.
        • marciasek Re: Ceny minimalne staników Panache 21.06.09, 21:18
          Ewo, nikt nie wymaga od Ciebie poświęcania biustu w imię strajku! :)
          Wiemy, znamy problem, rozumiemy.
          Ale w celach edukacyjnych dobrze by im zrobił spadek sprzedaży rozmiarów poniżej
          j, czyli w tych okolicach rozmiarowych, w których jest większy wybór. Nieprawdaż?
          Ja w każdym razie zagłosuję nogami, a właściwie portfelem. Na inne marki.
        • bebe.lapin Re: Ceny minimalne staników Panache 21.06.09, 23:00
          eee, wiesz, mysle, ze teraz dostep do effuniakow bedzie bardziej ludzki. I sama
          przyznasz, ze effuniaki do panaszow w naszej rozmiarowce to jak niebo a ziemia.
          Jak pierwszy raz ubralam mojego, to szukalam tych fiszbin na plecach, zeby je
          podtrzymac do wygarniania ;) i sie zdziwilam wielce, gdy je znalazlam pod pacha.
          A efektu takiej kreski (mam biust za blisko na dolinke)to nie zrobi mi
          najpiekniejsza ariza, po prostu bez porownania. Zas co do cen, to nawet dzis
          panasze nie maja ciekawej oferty. Ja sobie zostawie najwyzej jednego do spania,
          o ile sie do tego procederu przekonam.
          • marciasek hardcore :) 21.06.09, 23:51
            uuu, spanie w panaszu z fiszbinami na plecach zakrawa na lekkie s/m ;)))
            Piłowanie rączek, dźganie drutem i te sprawy
            (Mam Siennę i znam objawy...)
            • drzazga1 TO jest sado-maso i to calkiem mocne 23.06.09, 01:33
              Ja w tej chwili juz nie kupuje stanikow w moim dobrym rozmiarze z
              Panache czy Freyi - rozwydrzylam sie i wymagam, zeby nie tylko
              trzymaly i ksztaltowaly, ale jeszcze wygodne byly.
              W zwiazku z tym proponowalabym sklepom poszukanie innych marek, np.
              Vanity Fair wg mnie jest bardzo obiecujacy, bo udalo im sie uszyc
              stanik bijacy na glowe pod wzgledem konstrukcyjnym wszystkie
              Panache, Freyie i Fantasie, ktore kiedykolwiek mialam na swoim 32HH.
              Zdjecia niedlugo beda wisialy tu podlinkowane:)

              Co z tego, ze Panache robi staniki w szerokiej rozmiarowce skoro
              chrzani konstrukcyjnie i ma w nosie nasze uwagi? Mamy sie meczyc i
              jeszcze za to placic?
              • jolunia01 Re: TO jest sado-maso i to calkiem mocne 23.06.09, 06:57
                drzazga1 napisała:

                > ... juz nie kupuje stanikow ... Panache czy Freyi - rozwydrzylam
                > sie i wymagam, ...
                > Vanity Fair wg mnie jest bardzo obiecujacy, ...
                > Zdjecia niedlugo beda wisialy tu podlinkowane:)

                Dawaj zdjęcia. Moje (też) 32HH chetnie sobie zmieni dostawcę ubioru.
                • drzazga1 Re: TO jest sado-maso i to calkiem mocne 23.06.09, 19:45
                  Za niecale 2 tygodnie wraca fotograf:), wtedy bardzo dokladnie, ze
                  zdjeciami opisze stanik, bo jest to moj pierwszy i jak dotad jedyny
                  stanik (odkad uzyskalam obecny rozmiar), ktory trzyma, ksztaltuje, a
                  przy tym jest prawie niewyczuwalny w noszeniu. Zakladam rano i
                  zapominam:)
                  A ze nosze ten model (mam 2 szt. na zmiane) od jakichs 3 tygodni -
                  recenzja bedzie solidna.
                  • kasica_k Vanity Fair 24.06.09, 00:18
                    Zdjęcia zdjęciami, ale nazwę modelu chyba możesz zdradzić? :)
                    • marciasek Pure Bra 24.06.09, 19:05
                      czyli jedyny stanik tej firmy dostępny w Bravissimo. Wybaczcie, że się odzywam za Drzazgę, ale znam model, bo i mnie na ten stanik namówiła :) A on do mnie właśnie przyszedł i POTWIERDZAM tu i teraz, na szybko, że to jest stanik doskonały: fantastyczna konstrukcja, bawełniany drelich, skromy lecz bardzo ładny fason. Fiszbiny wąskie, z boków zbiera jak żaden, biust mi podnosi pod samą brodę! Ogólnie - miodzio! :) Więcej napiszę, jak go trochę ponoszę, a na razie składam oficjalne podziękowania Drzazdze za konsultację i doradztwo rozmiarowe.
                      Drzazgo: ***
                      :)
    • kasica_k Nie samym brytyjczykiem... 21.06.09, 21:39
      Pewien czas temu (pisząc o kłopotach z dystrybucją brytyjskiej bielizny tudzież
      błędach konstrukcyjnych) padały stwierdzenia, że najbardziej obiecującym dla nas
      kierunkiem, z wielu względów, jest nauczenie polskich producentów szycia dla nas
      bielizny. Przypominam w związku z tym niedawny wątek o polskich firmach godnych
      uwagi:

      forum.gazeta.pl/forum/w,32203,96292365,96292365,Polskie_firmy_godne_uwagi_postepy_na_rynku.html
      - być może już w przyszłym roku nowe kolekcje Dalii, Samanty i Ewy Michalak
      spowodują, że znaczny procent z nas weźmie rozwód z brytyjską bielizną.
      Zaczynamy mieć wybór.
      • kotwtrampkach Re: Nie samym brytyjczykiem... 23.06.09, 22:06
        a podwyżka cen panache moze będzie znowu dla nas jakimś bodźcem do szukania
        nowych firm;-) Tak czasem myśłę, zę panache i freye były takim początkiem mojej
        stanikowej świadomości, musiałam je nosić jakiś czas, teraz więcej rozumiem i
        mogę szukać dalej :-)
        Moze nie tylko ja..
    • alduska_s Re: Ceny minimalne staników Panache 22.06.09, 17:57
      Dziewczyny , czy aby na pewno chodzi o cenę minimalną??? A może cena wyjściowa
      producenta jest za wysoka.. Nie sądzę żeby ustalano ceny minimalne w dobrej
      wierze tylko i wyłącznie w trosce o zarobek sprzedających. Może sklepom
      stacjonarnym przestawało się chcieć panache bo ponoszą koszty których
      internetowe sklepy nie ponoszą. Zauważyłyśmy że funt jest sporo wyższy kupując
      na ebay'u, a przecież producent jest z Anglii, więc ceny wyjściowe też
      angielskie i z pewnością wg kursu. Także nie w cenie minimalnej, moim zdaniem,
      problem jest.
      • turzyca Re: Ceny minimalne staników Panache 22.06.09, 19:38
        Poczekaj, bo albo ja nie rozumiem, co Ty mowisz albo Twoj wywod ma powazny blad.
        Moglabys dokladniej wytlumaczyc, co masz na mysli?
        • alduska_s Re: Ceny minimalne staników Panache 22.06.09, 20:17
          Tak. Uważam że sklep musi sprzedawać za tyle produkt, żeby zwróciły mu się
          koszty i żeby zarobił na siebie. Zastanawiam się czy Panache nie ma tak wysokich
          cen hurtowych dla sklepów (zarówno internetowych jak i stacjonarnych). Ponieważ
          byłam związana z branżą inną, ale handlową wiem, że niestety absolutne minimum
          po odliczeniu kosztów sklep musi mieć inaczej po co.. i za co pracować. Sklep
          internetowy ponosi mniejsze koszty.
          Uważam że nie problem w ustaleniu ceny minimalnej. Może problem raczej w
          wysokości cen producenta.
          • kasienka.b Re: Ceny minimalne staników Panache 22.06.09, 20:49
            Ale przecież sklepy chyba lepiej wiedzą czy im się to opłaca czy nie :) A nawet
            jeśli im się nie opłaca - to ich decyzja jeśli chcą sprzedawać taniej :) Na siłę
            je uszczęśliwiać? Może w takim razie zamiast wprowadzać wysokie ceny minimalne -
            obniżyć ceny producenta? ;)
            • alduska_s Re: Ceny minimalne staników Panache 22.06.09, 20:54
              O Właśnie w tym rzecz!;)
    • ederlezi1981 to są chyba jakieś jaja 22.06.09, 20:00
      mm jednego panasza, konkretnie tango plunge, kupione w sklepie stacjonarnym za chyba 140 zł, co i tak uważam za sporą kwotę- bo nie czarujmy się, ile materiłu i pracy trzeba włożyc w ten stanik?
      Za 170 zł to wybaczcie, wsiadam w autobus i jadę do outletu Freyi pogrymasić. Ja mam to szczęście, że jestem na granicy GG+ i Panache mnie szantażowac nie ma czym.
      choc mam kaca morlnego, bo własnie nabyłam kostium kapielowy Panache Grace- ale za 120 zl, duzo wiecej bym za niego nie dała (cóż, czaiłam sie na vodkatini, ale 120 a 300 zł to jednak jest róznica).
      Tak, jestem feministką. Nie palę staników, tylko je kupuję i noszę
    • malagracja Mam nadzieje, ze kiedys nadejdzie taki dzien... 23.06.09, 23:49
      ...w ktorym każda Lobbystka bedzie mogla pojsc spokojnie do polskiego sklepu i
      kupic piekny biustonosz polskiej produkcji...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka