amoremio
28.03.06, 17:57
FRANZ WAXMAN 1906-1967
Franz Waxman
(1906 - 1967)
Komponist
Geboren am 24.12.1906 in Königshütte ( Oberschlesien), Deutschland als Franz
Wachsmann, gestorben 24.02.1967 in Los ANgeles/ Calif./USA
Waxman war einer der ganz großen Filmkomponisten. Seine Werke wurde im Laufe
der Jahre immer reifer und konnten auch ohne die Filme bestehen. Er verstand
es ausgezeichnet prächtige Klangbilder zu malen.
Geboren wurde er als jüngster von 7 Geschwistern . Im Alter von drei Jahren
verbrannte er sich mit einem Topf heißen Wassers die Augen und mußte so eine
starke Brille tragen. Im Alter von 12 Jahren bekam er Klavierunterricht. Sein
Vater, ein erfolgreicher Industriekaufmann, ermunterte seinen Sohn nicht zur
Musik. Er bewegte ihn vielmehr dazu, eine Lehre als Bankangestellter zu
beginnen. Ein halbes Jahr später brach er die Lehre ab, um an der
Musikakademie in Dresden Musik zu studieren. Später wechselte er nach Berlin
und studierte dort am Konservatorium komponieren und dirigieren.
Waxman verdiente sein Geld als Pianist in einer Musikkapelle. Später spielte
er in der populären Jazzgruppe „Weintraub Syncopaters“. Dort lernte er den
bekannten Komponisten Friedrich Hollaender kennen. Dieser förderte Waxman und
veranlaßte, daß er bei der Ufa als Orchestrator und Dirigent eingestellt
wurde.
Für seinen ersten Film DER BLAUE ENGEL (1930) war er überwiegend als
Arrangeur tätig. Seine erste vollständige Partitur schrieb er für Fritz
Lang’s LILLIOM (1933). Nach der Machtübernahme von Hitler wurde Waxman 1934
in Berlin von Nazies zusammengeschlagen, da er jüdischer Abstammung war. Er
konnte noch auswandern, und kam wie so viele Künstler nach Paris. Dort
komponierte er für Marlene Dietrich unter dem Pseudonym Jose d’Alba ALLEIN IN
EINER GROSSEN STADT. 1935 emigrierte er in die USA.
Als seine erste Filmarbeit in Hollywood schrieb er den Soundtrack für James
Whale’s THE BRIDE OF FRANKENSTEIN. Er lieferte ein Meisterwerk ab, die Musik
gilt als eine der besten in einem Horrorfilm. Sie wurde in den nächsten 10
Jahren immer wieder in B-Filmen oder auch in Serien wie FLASH GORDON in einer
neu arrangierten Form wiederverwendet. Durch diesen Erfolg bekam er die
Stelle als Leiter der Musikabteilung bei Universal angeboten. Er nahm an,
obwohl er bevorzugt komponieren wollte und weniger verwalten.
Ein Jahr später wechselte er zu MGM, wo er sieben Jahre bleiben sollte. 1940
bekam er den Auftrag zu Hitchcocks REBECCA. Diese Musik war auch sehr
erfolgreich und wurde für den Orcar nominiert. Dadurch wurde er endgültig
auch in der Öffentlichkeit bekannt.
Bei der Musik zu DR. JEKYLL UND MR. HYDE (1941) gelang es Waxman sehr gut,
die psychologischen Aspekte und die gespaltene Persönlichkeit
herauszuarbeiten. Die Musik zu THE YOUNG AT HEART wurde gleich zweimal für
den Oscar nominiert. Mit Hitchcock war er noch dreimal tätig. 1941 in dem
oscarnominierten SUSPICION, 1947 in PARADINE CHASE und 1954 in einem der
besten Hitchcocks THE REAR WINDOW. Die Musik zu dem in einem Zimmer mit Blick
auf den Hinterhof spielenden Film „Fenster zum Hof“ war recht ungewöhnlich.
Sie enthielt viele Geräucheffekte wie Autos, Hupen etc. Hitchcock war
allerdings damit nicht zufrieden, wie er später Francois Truffaut erklärte.
Für SUNSET BOULEVARD erhielt Waxman 1950 seinen ersten Oscar. Um die
Verrücktheit der Hauptdarstellerin auszudrücken, benutzte er eine sehr
schrille Orchestration. 1951 bekam er den zweiten Oscar für A PLACE IN THE
SUN. Für diese Musik gab sich Waxman besonders viel Mühe und benötigte mit 3
Monaten Arbeitszeit fast doppelt so lange, wie bei seinen anderen Filmen. So
wählte er unter über 100 Saxophonisten einen aus, der seiner Vorstellung
entsprach.
An dieser Stelle wären noch viele herausragende Kompositionen zu erwähnen,
selbst für B-Filme , die heute fast vergessen sind, schrieb er herausragende
Musiken. Waxman war auch Gründer und Leiter des LA Music Festivals. Neben den
Filmmusiken schrieb er auch zahlreiche Konzertmusiken. Im Alter von 60 Jahren
starb er am 24. Februar 1967 an Krebs.
http//www.filmmusikkomponisten.de/komponisten/u-z/WAXMAN.HTM
WSPOMNIENIE O FRANZU WAXMANIE
Chorzów miastem... Oskarów
Anthony Quinn, Shirley MacLaine, Gregory Peck, Audrey Hepburn, Clark Gable,
Burt Lancaster, Marlon Brando, Gary Cooper, Kirk Douglas, Henry Fonda, Paul
Newman, Elizabeth Taylor. Czy te nazwiska może łączyć cokolwiek z Chorzowem?
TAK! Muzyka do filmów, w których grali. Niewielu mieszkańców naszego miasta
wie, że właśnie stąd pochodzi jeden z najsłynniejszych kompozytorów w
historii Hollywood.
Należę do pokolenia, które z zapartym tchem, na czarno-białym telewizorze
Granit, śledziło bohaterskie losy "Czterech pancernych" oraz z nieco już
mniej zapartym "Przygody psa Cywila". Od czasu do czasu udało mi się jednak
zaliczyć kątem oka również coś z repertuaru moich dziadków i rodziców. Do
filmów takich, które obejrzawszy w wieku lat kilku, pamiętam do dzisiaj,
należą z pewnością "Narzeczona Frankensteina" Jamesa Whale'a oraz "Rebeka"
Alfreda Hitchcocka. Długo przeżywałem płynącą z nich grozę i atmosferę
tajemnicy. Nie zdawałem sobie wówczas jednak sprawy, że jeden głównych
współtwórców tych obrazów urodził się i mieszkał przez siedemnaście lat w tym
samym mieście co ja, czyli w Chorzowie. A był nim jeden z największych
kompozytorów muzyki filmowej w dziejach Hollywood - Franz Waxman.
Mały Franz przyszedł na świat 24 grudnia1906 roku w Königshütte (dzisiejsze
centrum Chorzowa), jako najmłodsze z siódemki dzieci Otto Wachsmanna,
przemysłowca branży hutniczej, żydowskiego pochodzenia. Matką przyszłego
kompozytora była Rozalia Wachsmann z domu Perl. W wieku lat trzech Franzowi
udało się zmylić czujność swych opiekunów na tyle skutecznie, że omal nie
doszło do tragedii. Podczas zabawy maluch pochlapał sobie oczy wrzątkiem.
Lekarzom udało się na szczęście uratować mu wzrok, jednak już do końca życia
będzie musiał nosić grube okulary.
Możliwe, że to owa tragedia zaważyła po części na jego przyszłej karierze.
Ponoć przy bardzo słabym wzroku dziecku mocno wyostrzył się słuch i w wieku
lat sześciu rodzice wysłali go jako jedynego z rodzeństwa na lekcje pianina.
Otto Wachsmann generalnie nie chciał, by jego dzieci wiodły biedny i często
moralnie powikłany żywot artystów, jednak Franzowi, wskutek jego ułomności,
należało próbować zabezpieczyć przyszłość wszelkimi sposobami. Decyzja ta
miała się okazać niezwykle trafna.
Po powstaniach i podziale Górnego Śląska na część niemiecką i polską, rodzina
Wachsmannów pozostaje, w należącej już wówczas do Polski, Królewskiej Hucie
(później Chorzów), gdzie będzie mieszkać niemal do wybuchu II wojny
światowej. W 1922 roku ojciec załatwia Franzowi posadę kasjera w jednym z
królewskohuckich banków. Ten jednak upiera się przy karierze muzycznej i
teraz już z własnej bankowej pensji opłaca sobie dalej lekcje pianina,
harmonii i kompozycji. W banku nie czuje się najlepiej. Przepracowawszy tam
około dwóch lat, postanawia wbrew woli ojca rozpocząć studia w drezdeńskiej
Akademii Muzycznej, by w 1924 roku przenieść się ostatecznie do Berlina,
gdzie podejmie studia w zakresie kompozycji i dyrygentury. Od tego momentu
kończy się okres chorzowskiej młodości kompozytora, a rozpoczyna czas
błyskotliwej kariery.
W Berlinie student musi już bez pomocy rodziny radzić sobie sam. Pragnąc
zarobić na życie oraz czesne, grywa w restauracjach i nocnych klubach oraz
wiąże się ze słynnym niemieckim jazzbandem okresu międzywojennego "Weintraub
Syncopators". Tam poznaje współpracującego z grupą kompozytora, Friedricha
Hollaendera, który przedstawia go z kolei Erichowi Pommerowi, szefowi studia
filmowego UFA. Dzięki tej znajomości Franz Wachsmann dostaje pierwsze poważne
zlecenie filmowe - dyrygowanie w czasie