sibeliuss
01.11.07, 23:13
Szesnastolatek, który wdrapał się na słup wysokiego napięcia, spłonął rażony
prądem.
Do tragedii doszło w czwartek około godz. 21 niedaleko ogródków działkowych na
granicy Rudy Śląskiej i Chorzowa Batorego. Nie wiadomo, po co młody
chorzowianin wdrapał się na słup. - Usłyszeliśmy tylko huk i wkrótce potem
sygnał karetki - relacjonuje jeden z mieszkańców Chorzowa Batorego.
Źródło: Gazeta Wyborcza Katowice