Dodaj do ulubionych

portal miejski

03.11.07, 22:51
Jest nowa strona dotycząca Rypina: www.rypin.com, na której można
obejrzeć ( w Galerii) zdjęcia starego Rypina. Może kogoś to
zainteresuje. Szkoda, że takich informacji nie otrzymujemy od
mieszkańców Rypina. Ja nie jestem psem rasowym, bo pochodzę z okolic
Rypina, ale mam sentyment do tego miasta, gdyż chodziłam do LO.
Dobrze byłoby chwalić się swoim miastem, pisać, co się w nim dzieje
oraz w jego okolicach. Szukając wiadomości o moich okolicach:
Ugoszczu, Julianowie, Okoninie, Oborach, Brzuzem dotarłam do
informacji o Gulbinach. Okazało się, że gościł tam w 1939 roku ( mam
nadzieję, że nie pomyliłam roku) generał Anders. Pamiętajcie, że
jest sporo ludzi w Polsce i jak można wyczytać z tego Forum, także
poza granicami, którzy wspominają swój pobyt w Rypinie, tęsknią do
tych wspomień. Wykorzystajcie to. Mam wrażenie, że najczęściej
odzywają się tu ludzie pochodzący z okolic.
Obserwuj wątek
    • ifinity Re: portal miejski 04.11.07, 03:25
      Witaj Maryla Rodowicz MR. W Gulbinach rowniez mialem rodzine, ale
      gdzie te czasy, w Radzynku i Zalem rowniez. Nawet nie wiem gdzie te
      Gulbiny. One to staly sie symbolem tragicznych, ze tak powiem,
      wydarzen niedaleko Warszawy, tuz przed wybuchem powstania
      warszawskigo, gdzie rodzina, zabij mnie, nie pamietam, ale mam w
      zapiskach
      • marylar Re: portal miejski 04.11.07, 09:43
        W Gulbinach nigdy nie byłam, ale miałam koleżanki w klasie z tej
        miejscowości. Sprawdziłam na lokalnej mapie w Yahoo, że Gulbiny leżą
        około 7km od Ostrowitego, na północ.
        • ifinity Re: portal miejski 05.11.07, 03:29
          Witaj Maryla Rodowicz.
          Wiesz, bylem w Gulbinach raz, moze i dwa bedac jeszcze dzieckiem,
          ale zupelnie nie pamietam jak sie do Gulbin z Rypina jechalo. I
          dzieki Ci za namiary. Z Gulbinami, czy raczej z bardziej oddalonymi
          od Rypina w strone Torunia Kuznikami wiaza sie tragiczne losy
          rodziny ze strony mojego ojca. Tragedie jeszcze z czasow okupacji,
          kiedy to Niemcy rozstrzelali pod Warszawy i to w czasie Powstania
          Warszawskiego, mojego ojca mlodziutka kuzynke, zreszta rozstrzelali
          tam wielu ludzi z tej wioski. Pamietam, ze rodzinne wspomnnienia
          mowily cos o Kuznikach, o Gulbinach.... Jakies dwa lata temu
          zauwazylem artykul w jakiejs internetowej gazecie, wspominajacy i
          opisujacy ta tragedie, bo wiazalo to sie z ruchem oporu i z
          tajemniczym ksiedzem. Po oblezeniu wioski i domu gdzie znajdowala
          sie radiostacja, Niemcy prowadzili wszystkich podejrzanych na
          rozstrzelanie do pobliskiego lasu. Jednak ksiadz, przywodca
          konspiracji, poprosil oficera niemieckiego aby pozwolil mu wejsc do
          chaty i zabrac rzeczy osobiste, na co dostal zezwoleni. Ksiadz dal
          nurka przez okno w krzaki i uciekl przy jazgocie kul z automatow.
          Do dzisiaj sa podzielone zdania. Jedne, ze ksiadz stchorzyl
          zostawiajac wszystkich na pastwe losu, a inni mowia, ze dobrze, ze
          sie chociaz uratowalo jedno zycie. Korespondowalem przez jakis czas
          z ta organizacja koscielno-charytatywna, gdzie byly zdjecia
          drewnianego palacyku i mlodziutkiej kuzynki mojego ojca, ale
          zatracilem z nimi kontakt. Gdzies tam pewnie w ktoryms z moich PC's
          to wszystko znajduje, jak i korespondencja z ksiedzem zaangazowanym
          w historie owych wydarzen.
          Ach ten Maryla Rodowicz wspanialy Rypin, te Rypina okolice o
          ktorych wspominasz, a do ktorych ja tesknie.... Bylo to chyba z
          kilka lat temu, kiedy udzielalem sie na brodnickim forum. Tam
          wlasnie wchodzil czlowiek, przebywajacy poza granicami kraju, ktory
          opisywal niesamowite rzeczy o Rypinie i o historii Rypina. Nie wiem
          czy znajde link(polaczenie) do tych jego wpisow, i czy wogole one
          istnieja. Byla to saga Rypina, byly tam jego wspomnienia z
          rypinskiego liceum, Gory Starorypinskie, Katolik, Kosciol
          Sredniowieczny w Rypinie nad Rypienica. Jego wyprawy wedkarskie z
          ksiedzem Edwardem nad jezioro zalskie, na Sitnice, Urszulewo. Juz
          nie pamietam wszystkich szczegolow, ale wprowadzal ow Rypinianin
          czytelnika w zawilosci rypinskiej histori, dziwna narracja i
          konsekwencja wydarzen, gdzie moze bylo troche i mistyczyzmow, czy
          raczej historycznych skojarzen, ale zawsze panowal tam porzadek
          przyczyny i skutku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka