Gość: Poeta
IP: *.smsiarkowiec.pl
23.03.10, 17:31
Powiedzieli, że są sprawiedliwi
nie byli.
Powiedzieli, że się 'skrzywi'
nie krzywi.
Powiedzieli, nie umieją ideałów zdradzić,
zdradzili.
Powiedzieli, że się chcą poprawić,
nie poprawili.
Tłumaczyli, że nie stali gdzie ZOMO
bo spali...
Raz już było przecież tak 'prawie'
w zabawie.
Przysięgali: "My nad całym krajem" -
niemądrze.
Obiecali: "3 miliony mieszkań dają'
a skądże...
Choć się zdaje, że mówili z żartem.
Dobry żart jest tynfa wart.
Ale 'to' natrętne i uparte,
z kwitów stawia dom i z kart.
Często palnie coś w 'kongresie'
z żarem snuje Egipt plan
by miliony, zamiast w lesie
grill w ruinach Tunis, pal
Lud już nie zna się na 'żartach',
toteż czasem bierze złość,
mówi często: "Idź do czarta,
mamy po uszy ciebie! Dość!",
mówi często: "Idź do czarta,
mamy po uszy ciebie! Dość!".
Powiedzieli, że kłamstwem nie zahaczą
haczyli.
Powiedzieli, że pacjenci nie zapłaczą
płakali
Powiedzieli: "kryzys, mór, pandemia..." -
a skądże!
Prawda ich: "aferami zaciemniać" -
to fakt, że
okłamali nas tyle razy,
kraju miły.
Jakoś na to nie brak im fantazji
i siły.
My już nie będziemy czekać" -
to koniec...
Normalnego wziąć człowieka -
bez fobii
Choć się zdaje, że mówili z 'żartem'
dobry żart jest tynfa wart.
chytre oczka tak uparte,
żądza znaczy talię kart.
Czerń jest biała wciąż w wymowie,
nic do przodu i w tył zwrot,
rodak myśli teraz sobie:
Czas, by przestał rządzić kot!
Dać im krzyżyk na papierze,
przerwać rządów chuć,
to w Koluszkach, w Mińsku, w Chile.
gdy się znajdą, nikt nie krzyknie: "Wróć!",
to w Koluszkach, w Mińsku, w Chile
gdy się znajdą, ja nie krzyknę: "Wróć!".
Gdyby powiedzieli, że znów do nas wrócą,
nie wrócą...
nie przyjdą...
bo zdradzą...
przesadzą...
no, ja to wiem...
z nimi...
niemądrze...
więc drążę...