wislocki12
12.04.17, 22:36
"Co zmieniło się w sprawie katastrofy smoleńskiej od dojścia do władzy PiS w 2015 roku? Z pewnością dramat 10 kwietnia 2010 roku przestał być „wyklęty”.
(...)
Czy jednak wiemy naprawdę coś więcej na temat samej katastrofy? Przede wszystkim nie ulega wątpliwości, że ważne pytania i wątpliwości pozostały. Raport MAK był pisanym na polityczne zamówienie medialnym aktem oskarżenia, który w warstwie merytorycznej posługuje się fachowym żargonem, ale tylko po to, by preparować tak fakty, jak i wnioski, nie dbając nawet o ich właściwe oddzielenie. Również tzw. raport Millera odzwierciedla słabość i wielowymiarową niesamodzielność polskiego państwa w czasie jego tworzenia, przez to nie odpowiada, nie wyjaśnia przekonująco najważniejszych kwestii, a szereg wewnętrznych sprzeczności czyni go niewiarygodnym. Z kolei sporządzona później opinia zespołu biegłych prokuratury wojskowej wydaje się jedynie nieco innym ujęciem poprzednich dokumentów. Nowa władza przejęła spuściznę (także tę niejawną i ukrywaną) organów działających bezpośrednio po katastrofie."
Może powołać lepsza komisję, np. pod egidą Rydzyka? ;-))
Artykuł opublikowany na stronie: www.naszdziennik.pl/polska-kraj/179905,pytania-pozostaly.html