wislocki12
03.06.20, 23:32
"Tego prawdopodobnie Andrzej Duda się nie spodziewał. Siedział sobie spokojnie na fotelu, gdy nagle zatelefonował do niego sam ojciec Tadeusz Rydzyk. Redemptorysta musiał nieźle nastraszyć głowę państwa. To była naprawdę mocna rozmowa. Na szczęście dla Dudy wszystko dobrze się skończyło. Ale po w ogóle co Rydzyk zadzwonił do prezydenta?!"
Jak nie Kaczyński, to Rydzyk...
www.se.pl/wiadomosci/polityka/rydzyk-nagle-zadzwonil-do-dudy-musial-go-niezle-nastraszyc-mocna-rozmowa-aa-CzdB-FVFp-7Que.html