buta
10.03.05, 08:43
Wybory samorządowe coraz bliżej i w ekipie Jana D. zaczyna panować popłoch co
dalej. Kiedy w 1998 roku Stanisław Żwiruk (po dwóch kadencjach) społecznie
się "zużył" wywołując po drodze aferę z Tarmonem uknuto (z udziałem JD) plan
jego usunięcia. Nowym mężem opatrznościowym miasta został Jan Dziubiński
(ściągnięty z mleczarni przez Żwiruka na zastępcę). Obecnie uczeń Żwiruka
(jako zadość uczynienie niegodziwości został zrobiony zastępcą dyrektora OSiR-
u) w podpadzioach i przekrętach przerósł mistrza i dlatego juz obóz rządzący
po kątach lansuje Stasiaka na nową-starą twarz. Plan jest prosty wycofujemy
Dziubińskiego, wygrywamy Stasiakiem i wszystko zostaje w rodzinie. Tak jak
Dziubiński był szpinaczem ery Żwiruka, Zwiefki i Gąsiora, tak Stasiak został
by "elementem wyposażenia biurowego" spinającego epokę Dziubińskiego, Kusia i
Wójtowicza. Jest tylko jeden problem czy JD przyjmie godność zastępcy
Stasiaka. W końcu ostatnie trzy lata Pan WS był w cieniu Wielkiego Jana.
Jeśli panowie dobija targu, za rok w Tarnobrzegu znów zapanuje spokój
(przynajmniej na 4 lata)