Ulka miała bardzo pracowity weekend w zdobywaniu nowych sprawności i tak :
Sobota rano - Raczkowanie do przodu nie stanowi juz żadnych trudności
Sobota ok 12 – stanie na kolankach ja zając bez podpierania sie przez chwile -
to betka
Sobota wieczór – stawanie w łóżeczku na podkurczonych paluszkach i utrzymanie
sie dłużej niz sekunda – proszę bardzo
Niedziela rano – mamo potrafię juz sama usiąść i siedzę sobie tak z
wyprostowanymi plackami ile chce
Jak tak dalej pójdzie to w grudniu studia skończy

))))