Dodaj do ulubionych

tak sam z siebie....

04.01.06, 23:00
mój syn sam odzwyczaił się od smoczka. w ciągu kilku godzin. smoczka nie
chce, nie lubi, nie potrzebuje. i tak już od kilu dni. nauczył się smoczka
tak samo nagle - jednej nocy byłam z nim sama i żęby nie wył jak robiłam mu
butlę to dałam mu dydocha i zassał. a teraz zdecydowanie smoczkowi mówi nie.

no to ja smoczki do szafki i juz ich nie ma. ciekawe tylko czy jak wyjdzie mu
ząb - który własnie daje o sobie znać, - to czy Pan sobie o smoczku nie
przypomni.

tak sobie napisałam,

acha - bo kiedyś ktoś nie wiedział -wyrażenie "w razie niemca" oznacza w
razie czego po prostu. to jeszcze z mojej podstawówki zostało, tak samo jak
to: "to było dawno, za niemca"

nie wiem czemu akurat niemcy
Obserwuj wątek
    • mooh Re: tak sam z siebie.... 04.01.06, 23:02
      kubona napisała:

      >
      >
      > nie wiem czemu akurat niemcy



      Moze dlatego, ze robia dobre samochody sałatkę ziemniaczaną
    • mmala6 Re: tak sam z siebie.... 04.01.06, 23:03
      to ja pytalamwink pierwsze slysze takie wyrazeniesmile
      Fajnie masz z Kubusiem i smoczkiem, zazdroszcze ale tylko trochewink)....fajnie...
    • xemm1 Re: tak sam z siebie.... 04.01.06, 23:04
      chyba jesteśmy również na dobrej drodze do odstawienia smoka, otóż dzisiaj
      przytargałam nowe Aventy z marketu, a że nie było silikonowych (ulubionych
      mojego synka) to zakupiłam kauczukowe - nie chciałam zebysmy zostali na noc bez
      smoka wink
      Moje dziecko bardzo nieufnie podchodzi do tych smoczków, oglada je z każdej
      strony... moze to się okaże sposobem, no chyba, że w nocy bedę kleić starego
      smoka wink))
      • mooh Re: tak sam z siebie.... 04.01.06, 23:07
        U nas smok jest na topie nie dlatego, że Klucha wyjątkowo lubi, ale dlatego, że
        potrafi go sobie sama wyciągnąć i włożyć do buzi. Wyciąga i wkłada na okrągło.
        • xemm1 Re: tak sam z siebie.... 04.01.06, 23:10
          oj smok jest bardzo wazny w życiu naszego synka, w sumie to i tak się
          poprawiło, bo jeszcze niedawno potrzebowaliśmy trzy smoki, jeden w buźce, a dwa
          pozostałe na kciukach zawisały, alez wtedy była zabawa wink)
          • mmala6 Re: tak sam z siebie.... 04.01.06, 23:15
            Mooh, pamietam jak Matek mial taka faze!! fajnie bylo dopoki noc nie przyszla i
            on sobie co chwile przez sen nie wyciagal tego smoczka!i oczywiscie nie umial
            wlozyc z powrotem!!
            • mooh Re: tak sam z siebie.... 04.01.06, 23:41
              Klusia przez sen i tak wypluwa smoka. Jakos nie lubi spać z silikonem w buzi.
              Smok jest tylko do zabawy i zasypiania.
      • aaggaa9 Re: tak sam z siebie.... 05.01.06, 16:18
        pani doktor podała mi fantastyczny sposób na odtawienie malucha od
        smoka(chciałam to koniecznie zrobic przed ukonczeniem 2 latek).sposób jest taki:
        obcinamy gume lub silikon i zostawiamy tylko kółko.nie ma co wziąć do buzi ale
        "dido" jest wiec nie jest tak strasznie.u nas mówiło sie ze "dido" sie
        zepsuło.chodził z tym kółkiem przez tydzien zasypiał z nim w rączce i po
        nałogu!!!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka