Dodaj do ulubionych

refundacja

10.01.06, 23:15
bo wiecie co? Kuba ostatnio strącił mi okulary i oprawki pękły, więć na
tapetę - w myślach wrócił - problem korekcji wzroku - mam -8 dioptrii i
trochę mi to przeszkadza, zwłaszcza teraz gdy maluch macha łapkami na
wszystkie strony a wracając zimą do domu widzę tylko czubek własnego nosa.
jakiś czas temu pytałam swoją okulistkę o refunadację zabiegu korekcji wzroku
i powiedziała mi że :
A) dobrze by było gdybym urodziła dziecko - warunek spełniłam
B) nfz tego zabiegu nie refunduje gdyż jest to zabieg kosmetyczny

pytam grzecznie co ma jedno z drugim wspólnego - ciąża i wzrok, i pytam
dlaczego NFZ nie refunduje ale na żadne z pytań odpowiedzi nie uzyskałam.
pytam więc Was: czy może wiecie jak to jest? i dlaczego kobieta z lekko
postępującą wadą wzroku - dość poważną chyba? i mającą w wywiadzie matkę z
nieodwracalnym uszkodzeniem (samoistnym od picia ruskiego spirytusu) nerwu
wzrokowego nie ma szans na korekcję wady? na prywatną korekcję na razie mnie
nie stać - to koszt ok 6 tysięcy, muszę na razie płacić za szkołę, może
wiecie jak to wygląda na dzień dzisiejszy w tym naszym pięknym kraju?

pomijam fakt że ta pani okulistka nie dała mi zaświadczenia o wskazaniu do
cesarskiego cięcia - mimo żę rok wcześniej zabroniła mi między innymi
dźwigać, przebywac w mocno zapylonych pomieszczeniach i mocno się męczyć.
byłam u drugiej i tam dostałam takie zaświadczenie od ręki bez badania
nawet...
Obserwuj wątek
    • viviene12 Re: refundacja 10.01.06, 23:19
      moze chodzilo o to, ze kolejna ewentualna ciaza a w zasadzie porod moga wplynac
      na wade, wiec jesli co, to najpierw urodzic a potem korygowac?

      Niestety, w Niemczech te zabiegi tez sa pelnoplatne, nawet przy dobrym prywatnym
      ubezpieczeniu.


      kubona napisała:

      > bo wiecie co? Kuba ostatnio strącił mi okulary i oprawki pękły, więć na
      > tapetę - w myślach wrócił - problem korekcji wzroku - mam -8 dioptrii i
      > trochę mi to przeszkadza, zwłaszcza teraz gdy maluch macha łapkami na
      > wszystkie strony a wracając zimą do domu widzę tylko czubek własnego nosa.
      > jakiś czas temu pytałam swoją okulistkę o refunadację zabiegu korekcji wzroku
      > i powiedziała mi że :
      > A) dobrze by było gdybym urodziła dziecko - warunek spełniłam
      > B) nfz tego zabiegu nie refunduje gdyż jest to zabieg kosmetyczny
      >
      > pytam grzecznie co ma jedno z drugim wspólnego - ciąża i wzrok, i pytam
      > dlaczego NFZ nie refunduje ale na żadne z pytań odpowiedzi nie uzyskałam.
      > pytam więc Was: czy może wiecie jak to jest? i dlaczego kobieta z lekko
      > postępującą wadą wzroku - dość poważną chyba? i mającą w wywiadzie matkę z
      > nieodwracalnym uszkodzeniem (samoistnym od picia ruskiego spirytusu) nerwu
      > wzrokowego nie ma szans na korekcję wady? na prywatną korekcję na razie mnie
      > nie stać - to koszt ok 6 tysięcy, muszę na razie płacić za szkołę, może
      > wiecie jak to wygląda na dzień dzisiejszy w tym naszym pięknym kraju?
      >
      > pomijam fakt że ta pani okulistka nie dała mi zaświadczenia o wskazaniu do
      > cesarskiego cięcia - mimo żę rok wcześniej zabroniła mi między innymi
      > dźwigać, przebywac w mocno zapylonych pomieszczeniach i mocno się męczyć.
      > byłam u drugiej i tam dostałam takie zaświadczenie od ręki bez badania
      > nawet...
      • mooh Re: refundacja 11.01.06, 00:37
        Co do refundacji to nie wiem, w ciąży i przez półroku po porodzie, jeśli karmi
        się piersią, wzrok może się pogorszyć. Wszystko przez hormony powoduąjce
        rozluźnienie tkanki łącznej. Też mam ten problem, choć nie az tak poważny jak
        Ty. I też rozważam operację, bo o ile wada wzroku nie przeszkadza mi w
        codziennych obowiązkach, to bardzo przeszadza w przyjemnościach. Tak się akurat
        składa, że uwielbiam jeździć konno i na rowerze. W okularach to troche
        ryzykowne, a bez okularów w moim przypadku niewykonalne.
        • jakw Re: refundacja 11.01.06, 11:32
          Mooh, możesz też rozważyć szkła kontaktowe.
          • mooh Re: refundacja 11.01.06, 12:23
            Rozważyłam, nie potrafię się przyzwyczaić. Miałam różne i każde mnie uwierały.
            Poza tym do uprawiania sportów na wolnym powietrzu, gdzie kurz lub owady mogą
            sie dostać do oka, to nie najlepsze rozwiązanie. A ja na rowerze jeżdżę, jakbym
            sobie chciała złamać kark, im bardziej ubłocona wracam do domu, tym
            szczęśliwsza, więc w ogóle odpada.
    • jakw Re: refundacja 11.01.06, 11:31
      Chyba o to chodzi, że ciąża może ewentualnie wpłynąć na wzrok

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka