n.girl
27.11.12, 08:40
Dzień dobry
śniło mi się że, mieszkałam w drewnianej chatce i trzymałam dziecko na rękach. Mężczyzna (nie wiem, czy był to mój mąż, narzeczony lub ktoś inny) zostawił mi strzelbę. Do mojej chaty zaczął zakradać się lis, a ja nie wiedziałam jak wystrzelić z tej strzelby, więc zaczęłam odganiać go białą laską. Udało mi się przepędzić go z chatki i zostawić za zamkniętymi drzwiami. W końcu do drzwi zaczęła skradać się starucha (myślę, że była czymś w rodzaju wiedźmy). Ja musiałam wyjść z mojej chaty, ale bałam się , bo wiedziałam, że ona chce przejąć mój dom. Jak powinnam interpretować mój sen?
W innym śnie (możne to był ten sam, już sama nie wiem) polecałam , komuś zakup chatki nad jeziorem, która kosztowała 7000 za metr kwadratowy =/