Dodaj do ulubionych

Szkoły katolickie.

04.01.11, 10:18
Witam,
przygotowuję materiał publicystyczny na temat kariery szkół katolickich w Polsce.
Dlaczego są tak oblegane? Dlaczego zapisują do nich swoje dzieci nawet osoby niewierzące? Które szkoły są warte polecenia, które mniej?
Interesują mnie państwa osobiste motywacje, doświadczenia, wnioski.
Czekam na kontakt od uczniów, byłych uczniów oraz przede wszystkim rodziców. Oczywiście, gwarantuję anonimowość.

Katarzyna Surmiak-Domańska, dział reportażu Gazety Wyborczej, Duży Format
mail: ksu@agora.pl lub tel. 22 5554939
Obserwuj wątek
    • angrusz1 Re: Szkoły katolickie. 04.01.11, 16:08
      Pracowałem .
      Hmm , patologie podobne jak i w innych szkołach .
      Taki sam brak dyscypliny - bo uczniowie tacy sami - z okolicy plus dowożeni .
      No i poziom taki sobie - jacy uczniowie a i naciski na wystawianie lepszych stopni takie same jak w szkołach publicznych - układy też .

      Różnica ? To elementy religijne - modlitwa na dużej przerwie - jedyny pozytyw .
      • kasiak37 Re: Szkoły katolickie. 04.01.11, 22:30
        duza przerwa ma byc dla ucznia,zeby w spokoju zjadl 2 sniadanie badz obiad w szkolnej stolowce a nie do odmawiania obowiazkowej modlitwy.Jaki pozytyw??
        • losiu4 Re: Szkoły katolickie. 10.03.11, 09:42
          asiak37 napisała:

          > duza przerwa ma byc dla ucznia,zeby w spokoju zjadl 2 sniadanie badz obiad w sz
          > kolnej stolowce a nie do odmawiania obowiazkowej modlitwy.Jaki pozytyw??

          zasadniczy :) Zamiast pierdołami sie zajmować, chlac czy palic w kiblach, okradac młodszych, maja zarówno czas na zjedzenie śniadania jak i chwile kontemplacji. Są pozytywy? - sa :)

          Pozdrawiam

          Losiu
    • zlota_20 Re: Szkoły katolickie. 09.01.11, 10:47
      Szkoły Katolickie mają bardzo wysoki poziom nauczania, a ponadto są elitarne oraz wpajają młodym ludziom najważniejsze zasady moralne. Mój syn z pierwszego małżeństwa (jestem po rozwodzie Kościelnym) uczęszcza do szkoły Katolickiej i sam mi mówi, żę z dziećmi, które chodzą do szkół świeckich nie chce mieć do czynienia.
      • dodek-on-line Re: Szkoły katolickie. 09.01.11, 15:10
        zlota_20 napisał:

        > Mój syn z pierwszego ma
        > łżeństwa (jestem po rozwodzie Kościelnym) uczęszcza do szkoły Katolickiej i sam
        > mi mówi, żę z dziećmi, które chodzą do szkół świeckich nie chce mieć do czynie
        > nia.

        A czy twoj syn chce miec do czynienia z kims kto jest po rozwodzie koscielnym?
        P.S. W kosciele katolickim nie ma rozwodow. Powinnas to wiedziec.
        • zlota_20 Re: Szkoły katolickie. 09.01.11, 16:56
          Ile razy mam powtarzać nie jestem kobietą.
          Mam 39 lat i jestem szanowanym przez ludzi mężczyzną, z wykształcenia geologiem. Zwrot rozwód kościelny jest tylko zwrotem, mającym za zadanie ułatwić zrozumienie czytanego tekstu forumowiczom.
        • losiu4 Re: Szkoły katolickie. 10.03.11, 09:47
          dodek-on-line napisał:

          > A czy twoj syn chce miec do czynienia z kims kto jest po rozwodzie koscielnym?

          a czemu niby miałby nie chcieć?

          > P.S. W kosciele katolickim nie ma rozwodow. Powinnas to wiedziec.

          jest uniewaznienie małzeństwa. Co często w mowie potocznej jest nazywane rozwodem kościelnym. Wiekszosc wie o co biega, tylko niedoukom sprawia to kłopot a gdy odkryją o co chodzi to sie słówek czepiaja by swą mądrosc wykazac. Czepiasz sie dla samego czepiania, czy Cie o prostu np. ząb boli?

          Pozdrawiam

          Losiu
      • angrusz1 Re: Szkoły katolickie. 10.01.11, 08:04
        Do zlota_20 :

        Może i są szkoły katolickie , które mają wysoki poziom i są elitarne .

        Ja uczyłem w szkole katolickiej , która nie miała wysokiego poziomu - szkoła otwarta od niedawna - po prostu działała na miejscu dawnej zlikwidowanej szkoły publicznej . I do tej szkoły chodziły prawie wszystkie dzieci z okolicy - nie wszystkie były i zdolne i chętne do nauki .

        Po drugie i w tejże instytucji także działały patologiczne siły : np uczyłem kilkoro dzieci z rodziny , w której był ksiądz . I ten ksiądz był bardzo wpływowy w tymże stowarzyszeniu , które było nadzorcą szkoły .

        Hmmm, dzieci z tej rodziny ani nie były szczególnie zdolne , ani nie miały szczególnej ochoty do nauki , a jeden chłopak to kompletnie nie chciał się uczyć .

        No ale wymagano dobrych stopni .

        No i mamuśka tak wpłynęła na swojego brata , że ów brat - ksiądz spowodował, że zostałem szybko zwolniony .
        A powód by jeszcze bardziej skandaliczny .
        Sąd - sąd pracy , bo się sądziłem - uznał, że zachowano kres wypowiedzenia zgodnie z umową a dyrektorka szkoły dla umowy czasowej nie musi podawać powodu zwolnienia .
        A jeśli nie zgadzałem się z deklarowanym powodem zwolnienia ( napisany był na informacji - piśmie - do mnie o wypowiedzeniu umowy o pracę ) to jest innym tryb - nie w sądzie pracy.
        Czyli obrona dobrego imienia .
        Dlatego nie podchodzę tak entuzjastycznie i do pracy w takich szkołach .
        A wszędzie są i ludzie i ludziska .
        • losiu4 Re: Szkoły katolickie. 10.03.11, 09:54
          czyli po prostu jesteś uprzedzony. Normalne, szczególnie jesli nawet sad uznał ze racji nie masz. Jednak ludzie na poziomie, gdy stwierdza ze sie mylili, przyznają sie zazwyczaj do błędu i przepraszają jeśli kogoś swoim błędem narazili na nieprzyjemności. Żebyś nie ie posadzał o klapki na oczach i bezkrytyczne popieranie "szkół KK": w każdej moze zdarzyc sie coś nie tak. Niemniej jednak ogólna opinia jest taka, że sa lepsze od "zwykłych". A na taka opinię trzeba sobie zapracowac i to dobrze zapracowac.

          Pozdrawiam

          Losiu
    • 5-sylwia Re: Szkoły katolickie. 21.01.11, 18:10
      Pracowałam.
      Poziom przeciętny lub poniżej przeciętnego.
      To ciekawe, że kiedy mówiłam , że pracuje w takiej szkole wszyscy reagowali "o to tam jest bardzo dobry poziom" ale na pytanie skąd taka informacja ="tak mówią".
      Dzieci najczęściej z rozbitych rodzin, oddam i"siostry wychowają", ja zapłacę i dziecko ma wspaniałe warunki, bo w internacie czyściutko, w szkole pachnie itd.
      To bardziej "wytłumaczenie" sobie jako rodzicowi tego, że nie chcę się zajmować dzieckiem.
      Może dlatego taki mit bo tacy rodzice chwalą szkołę.Mamy dziecko z głowy.
      Siostry rzeczywiście wychowują, mając wyłączność na prawdę i głosy świeckich nauczycieli którzy są rodzicami się nie liczą.
      Pijaństwo , papierosy , narkotyki jak wszędzie tylko w "czystym " otoczeniu i mało się o tym mówi.Najwyżej się proponuje "zabranie dziecka ze szkoły" na co np państwówka sobie nie może pozwolić.
      Kłótnie pomiędzy Sistrami powodują to , że wiele absolwentów przestaje wierzyć w Boga, bo młody człowiek ma taki żal do świata , że tam został oddany.
      Część z uczniów , uczennic (odpowiednich)zostaje nakłoniona do wstąpienia do zakonu i wtedy okazuje się , że ci zachwyceni rodzice mają ogromne pretensje do szkoły.


      • losiu4 Re: Szkoły katolickie. 10.03.11, 09:57
        cóż, najwyraźniej miałas pecha (o ile oczywista prawde piszesz). A wiesz czemu tak sądzę? Bo rodzice twierdzą cos zupełnie przeciwnego niz Ty i chętnie swoje potomstwo do takic szkół posyłają. Wątpię by aż tak nienawidzili swoich dzieci by je na poniewierkę wysyłać :) W życiu nie uwierzę ze Ty lepiej wiesz od rodziców co dla ich dziecka jest lepsze: badziewie ogólne, czy dobra szkoła z zasadami.

        Pozdrawiam

        Losiu
    • kolombo7 Re: Szkoły katolickie. 14.02.11, 12:35
      A co - boli Panią i Pani redaktora naczelnego ta popularność? I dziwi? Już pewnie chcecie to odpowiednio skomentować i ośmieszyć
    • losiu4 Re: Szkoły katolickie. 10.03.11, 09:39
      ksu napisała:

      > Witam,
      > przygotowuję materiał publicystyczny na temat kariery szkół katolickich w Polsc
      > e.
      > Dlaczego są tak oblegane?

      proste. Bo sa po prostu dobre w tym co robią, czyli w nauczaniu i po trosze wychowaniu. To nie wylegarnie lewusowych rozpuszczonych cymbałów. I rozsadni ludzie doskonale o tym wiedza.

      Pozdrawiam

      Losiu
      • amysek Re: Szkoły katolickie. 29.03.12, 14:27
        faktycznie sa dobre w wychowaniu;) szczególnie gdy spoznisz sie po powrocie ze spotakania z rodzicami, bo warunki pogodowe byly fatalne- zaznaczajac ze rodzice zawozili do szkoly(szkola z internatem) i siostara przełozona patrzy na Ciebie przez szklane drzwi, patrzy ty dzwonisz, patrzy i sobie idziesz i czekasz marzniesz bo w koncu nie mozna sie spozniac ;)
        Wiekszosc osob zamknieta w sobie bo musisz skupic sie na celebracji rozwazan, poznawania siebie.
        poranna msza swieta, ciagle modlitwy, nauka moralnosci??? dobre wychowanie???
        Szkoda tylko ze siosty widzialy swoj czubek nosa i zasady!
        Na pogrzeb dziadka, pamietam moja mama musiala sie osobiscie wstawic i prosic bym mogla opuscic dzien w szkole?, prosic bo ta rozmowa trwala ok godziny... a wywiadówki? porazka... mówienie co ja wielkiego nie zrobiłam... wyolbrzymianie i przekłamanie...

        Swojego dziecka nie posle do takiej szkoły, trauma.....







        rozdzielacz hydrauliczny
    • karina.karina1 Re: Szkoły katolickie. 29.02.12, 18:15
      Witam
      Jestem nauczycielem w szkole katolickiej już parę lat i jestem zbulwersowana jak szkoły katolickie traktują nauczycieli. Pomimo że dostajemy najniższą pensję , dużo niższą jak w "normalnej" szkole niekatolickiej to jesteśmy traktowani jak roboty, które wykonują ponadwymiarowe godziny. Ja osobiście nigdy nie posłałabym swojego dziecka do katolickiej szkoły gdyż te szkołi nie wychowują jak to mają w swoim wspaniałym motto. Te szkoły służą jedynie dla takich dewotek, które lubią pokazywać jakie to one są religijne a tak naprawdę to robią szopkę. Mówię oczywiście o szacownym organie prowadząym SPSK tak zwanej "sekcie" która to "kradnie" nauczycielom pesnję. Ani trzynastek, ani dodatków, dosłownie jesteśmy obdzierani z pieniędzy. I jeszcze jakieś szkolenia formacyjne, pod tą nazwą kryją się szkolenia gdzie robią nauczycielą "pranie mózgu" że jacy to religijni powinni być. Poza tym szkoły te wcale nie są obleganie, a wręcz przeciwnie, rodzice często zabierają dzieci z tych szkół i przepisują je do tych "normalnych". Nie mówiąc już o tym że to jest jedno wielkie zbiorowisko różnych dzieci z różnymi upośledzeniami. Te zdolne dzieci nie mogą się przez to rozwijać a te słabe jeszcze bardziej pogłębiają te dysfunkcje. Czy to jest normalne żeby księża zabierali wszystko a nam nauczycielom dostaje się jakieś 1200 zł netto za 18 godzin?! Jestem już naprawdę zniechęcona jako nauczyciel i nie wiem czy będę kontynuować nauczanie w szkole, już raczej chyba wolałabym zmienić zawód. Po tym co widzę, jak te dewotki w spsk udają niby takie religijne to naprawdę przestaję wierzyć w kościół. Myślę, że to katolickie wychowanie to jedno wielkie kłamstwo i moim zdaniem powinno się je w ogóle zlikwidować. Naprawdę nie mogę patrzeć na te wielkie matrony które wpajają wielkie duchowe wychowanie a same nie dają wzoru takiego wychowania, wręcz przeciwnie, tylko szydzą z nauczycieli.
      • wielimak Re: Szkoły katolickie. 29.02.12, 21:40
        Mam siostrę która jest nauczycielką w takiej szkole.Wszystko co pisze karina jest prawdą .Oprócz tego zmuszanie nauczycieli na wyjazdy rekolekcyjne z uczniami . Uczniowie i tak mają te rekolekcje w w du..ie.Piją, palą itp w czasie wyjazdu.
        Nigdy w zyciu nie dałabym do takiej szkoły dziecka.Poziom średni , jeśli nie niski reszta dokładanie jak w szkołach świeckich tylko więcej obłudy i fałszu owinętych w katolickie opakowanie.Myślę że rodzicom chodzi o bezpieczeństwo dzieci.Fakt , jest bezpieczniej bo nie ma tego najgorszego elementu ale wszystko co złe jest i będzie. I nie idą tam najlepsi uczniowie/najzdolniejsi /Oni wybierają szkoły naprawdę dobre.Są np państwowe licea gdzie aby się dostać trzeba mieć prawie maksymalną liczbę punktów.Do katolickich idą dzieci tych bardzo religijnych,tych bojących się o bezpieczeństwo dziecka, snobów.Jak gdzie indziej nie da rady to w katolickiej sobie poradzi.Moim zdaniem te szkoły wypaczają psychikę dziecka i często są przyczyną odejścia młodego człowieka od kościoła i wiary.
        • dantonka Re: Szkoły katolickie. 30.03.12, 13:05
          Moim zdaniem te szkoły wypaczają psychikę dziecka i często są przyczyną odejścia młodego człowieka od kościoła i wiary.

          Mam nadzieję, że nie traktujesz odejścia od kościoła i wiary jako wypaczenia psychiki?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka