Aż głupio mi o tym pisać

strasznie swędzi mnie wzgórek łonowy, nie wargi
sromowe, nie wejście do pochwy, tylko wzgórek. Cierpię katusze, szczególnie w
pracy i na ulicy. Jestem bardzo owłosiona w tym miejscu i często skracam
sobie włoski - SKRACAM, a nie golę, ale też nie zostawiam "jeżyka". I wtedy
zaczyna się koszmar - wszystko zaczyna mnie kłuć i swędzieć, skóra na wzgórku
robi się czerwona! Później jest już jeszcze gorzej - nie wiem czy znacie to
uczucie - skóra AUTENTYCZNIE boli, kiedy majtki ocierają o włosy, ruszają
nimi, albo kiedy się myję

O goleniu tego miejsca nie myślę, bo chyba bym
później zwariowała. CO to jest? Co z tym zrobić?