Dodaj do ulubionych

Depresja nastolatka

23.02.11, 09:37
Moja rada dla nastolatków z problemami: bądź agresywny, wykręcaj numery, ucieknij z domu. Wtedy ktoś cię zauważy i może otrzymasz pomoc. Inaczej masz przechlapane, póki przechodzisz z klasy do klasy z dobrymi stopniami, nikt nie daje złamanego faka na twoje uczucia.

Y.
Obserwuj wątek
    • zerooczu Re: Depresja nastolatka 23.02.11, 10:23
      Czasami jest tak, że nawet ci, których uważasz za najbliższych potrafią wbić nóż w brzuch, nawet nieświadomie, w niewiedzy totalnej, czy to kochająca matka, czy ktoś, kogo znasz bardzo długo. Nie ma reguł, wszystko jest "dozwolone".
      Też kiedyś byłem nastolatkiem, x lat temu. Agresja skierowana na siebie, później okazało się, że to problem z przewodnictwem noradrenaliny, która za agresję (między innymi) odpowiada. Zostało wspomnienie rozmytego pastelowego obrazka, lęk, depresja i natrętne myśli. Wszystko dobrze na poziomie rozumu, wszystkie przyczyny i skutki poukładane w odpowiednich szufladkach, ale emocje już dawno się posypały, jakby przeszło jakieś piep..ne tornado.

      Yzek: <nikt nie daje złamanego faka za twoje uczucia>
      Racja, lepiej się "tym" pobawić i pośmiać, niż pogadać i przestać.
    • vitaminka785 Depresja nastolatka 23.02.11, 11:57
      Trzeba pamiętać, że rozróżniamy dwa typy depresji. Często mylimy depresję z chwilowym przygnębieniem. Tego typu spadek formy możemy poprawić jedząc posiłki bogate m.in. w Wit z grupy B, magnez i żelazo. Dzisiaj na iWomen czytałam świetny poradnik, jak walczyć z depresją już od śniadania oraz wykaz dobrych produktów opracowany przez dietetyka.
      • kalatala Re: Depresja nastolatka 06.04.11, 12:30
        Kobieto, depresja to zaburzenie psychiczne, a nie efekt niewłaściwej diety. Chwilowe przegnębienie nie jest typem depresji, jest po prostu chwilowym przygnębieniem. Widać nie miałas nigdy styczności z problemem.
    • cloclo80 Re: Depresja nastolatka 23.02.11, 14:55
      Najlepszym lekarstwem na depresję jest kilka celnych razów kijem na goły tyłek.
      To pomaga przepędzić rozum z dupy do głowy.
      • fantastic-polonia Re: Depresja nastolatka 23.02.11, 16:44
        cloclo80 napisał:

        > Najlepszym lekarstwem na depresję jest kilka celnych razów kijem na goły tyłek.
        > To pomaga przepędzić rozum z dupy do głowy.


        mam nadzieję, że takie leczenie zastosuje ktoś wobec ciebie, raz a dobrze.
      • morekac Re: Depresja nastolatka 25.02.11, 12:13
        Że też amerykańscy uczeni na to nie wpadli. Oni tylko prozac i inne lekarstwa na to wymyślają, a rozwiązanie jest takie proste - na wyciągnięcie ręki... ;-)
    • mirrandel Depresja nastolatka 23.02.11, 15:06
      czy ktoś zadał pytanie CZEMU ludzie nie chca chodzić do szkolnego psychologa/pedagoga?

      u mnie w szkole p. W (tak zwana pedagog...) była najgorszą z możliwych plotkarą. Po szkole krążył dowcip, że jeśli chce się, żeby wszyscy się o czymś dowiedzieli, trzeba to powiedzieć w zaufaniu pani W. Dodatkowe wspaniałe wspomnienie o p. pedagog pocodzi z liceum, gdzie miedzy gabinetem pedagoga a salą do geografii w ścianie była spora dziura (przy suficie, pewnie po jakiś rurach) i w trakcie lekcji klasa z nauczycielem miała wgląd w rozmowy prowadzone w gabinecie. O problemie wiedzieli wszyscy, ale przez 3 lata kiedy byłam w LO nikt nie kiwnął nawet palcem w tej sprawie.

      A już szczytem była wychowawczyni (w tym samym LO), która "przypadkiem" informowała klasę o: problemach psychocznych kolegi, przewlekłej chorobie rodzica koleżanki, problemach financowych, czy w nauce innych osób. I tak- te osoby wolały zachować te informacje dla siebie, dlatego (tylko z powodu wyższej konieczności) informowali o problemach wychowawczynię, a nie całe otoczenie.

      Jeśli pedagog, wychowawca i cała szkoła olewają sprawę to czemu sie dziwimy, że młodzież nie chce prosić o pomoc "specjalistów"?
    • fantastic-polonia Re: Depresja nastolatka 23.02.11, 16:42
      zek napisał:

      > Moja rada dla nastolatków z problemami: bądź agresywny, wykręcaj numery, uciekn
      > ij z domu. Wtedy ktoś cię zauważy i może otrzymasz pomoc. Inaczej masz przechla
      > pane, póki przechodzisz z klasy do klasy z dobrymi stopniami, nikt nie daje zła
      > manego faka na twoje uczucia.
      >
      > Y.


      jest w tym sporo racji.
    • der-chef Re: Depresja nastolatka 24.02.11, 19:42
      Należy bez przerwy wmawiać ludziom (nie tylko dzieciom) że muszą się ciągle kształcić, dorabiać, ścigać się ze szczurami to nie będziemy mieć depresji. Depresja bierze się tylko z własnej i rodziców głupoty.
    • losiu4 Depresja nastolatka 08.03.11, 21:08
      ło matko, postępaki następne "świeto" wymysliły...

      Pozdrawiam

      Losiu
    • upierdek07 Na każdą deprechę 11.03.11, 15:19
      od dawna wiadomo ze najlepszy jest SEKS
    • terrtt Wczoraj kolega szantażował mnie samobójstwem 07.04.11, 14:51
      Wczoraj kolega (16 lat) szantażował mnie samobójstwem, miał już dwie próby więc wziąłem to na serio. Powiedział, że był już u spowiedzi i zaraz idzie pod pociąg. Zadzwoniłem na policję, bo daleko mieszkamy od siebie, a tam pani policjantka opieprzyła mnie, że z takimi problemami mam się udać osobiście na komisariat w miejscu zamieszkania kolegi, a nie blokować linię 997. Doszłoby do rękoczynów, gdyby to nie była rozmowa telefoniczna... Ów kolega poszedł na spacer (grubo po północy) na tory, ale zrezygnował z samobójstwa. Co teraz mam zrobić? Ja mam lat 20 :]
      • framberg Re: Wczoraj kolega szantażował mnie samobójstwem 13.04.11, 12:27
        No wiesz, na policję to raczej nie możesz liczyć. Oni się uaktywniają jedynie przy dawaniu mandatów.
        Sądzę, że jesteś w psychicznie trudnej sytuacji. Poświęcając się nie pomożesz koledze bo problem tkwi w nim a nie w tobie. Możesz próbować namówić go na szukanie pomocy u specjalisty lub, jeśli nie zostanie to uznane za nadużycie zaufania, lub zaryzykuje ową utratę, samemu skierować psychologa do niego.
        Jeśli rzecz skończy się niepomyślnie to, choć sprawa jest przykra, nie ty będziesz winna lecz niewłaściwa konstrukcja komunikacji młodego człowieka z otoczenie. Nie umiał się dogadać z otoczeniem, nie zdołano mu pomóc. Tu trzeba szukać rozwiązania. A szantaż niczego nie załatwi; więcej, uleganiu mu stworzy egocentryczny nawyk wymuszania wiszący kulą u szyi kolegów i koleżanek młodego człowieka, jego separacje, pewnie z czasem źle się skończy.
        W razie szantażu rozmawiaj raczej tak:
        "Możemy pogadać, możemy poszukać pomocy, możemy szukać rozwiązania ale szantaż to świństwo. Tak się nie postępuje. To egoizm, psychiczna agresja wobec mnie, to podłe. Rozmawiamy czy czy traktujesz mnie jak przestępca swoją ofiarę - szantażując? Bo ja, szantażowana, czuję się podle, strasznie, nie umiem podjąć żadnej decyzji, wolę się wycofać, nie myśleć o tym wszystkim. Niczym nie zasłużyłam na szantażowanie mnie."
    • kurzyrozumek rady dla rodziców trudnych dzieci 12.04.11, 16:20
      Akceptujcie swoje dzieci takimi jakie są, a staną sie takimi jakimi chcecie ich widziec
      Wskazujcie dzieciom od wczesnego dzieciństwa dobre wybory, ale pozwalajcie im wybierac, same zrezygnują ze złych dróg.
      Powólcie dzieciom myśleć i realizować pomysły , z biegiem czasu będą myślały ja Wy. To najbliższe środowisko kształtuje dziecko, Dziecko bedzie miało w Was najbliższego przyjaciela, który zawsze zrozumie, pomoże, wytłumaczy. Mogą być bunty przeciwko światowi zewnętrznemu, ale zawsze bedziecie o tym wiedzieć i bedziecie mogli pomóc nastolatkowi w jego trudnym okresie.
    • framberg Nauczyciele dołują a nie pomagają 13.04.11, 12:15
      W artykule zauważono, że nauczyciele nie są przygotowani do właściwej reakcji. Moim zdaniem to możliwe jedna najczęściej im się po prostu nie chce. Lecą po stereotypach i informują o "złym" zachowaniu rodziców cedując na nich problem. A oni oczywiście go mają; tyle, że najczęściej nie są w stanie go rozwiązać bez współpracy z nauczycielem. Ci mają własne sprawy, nie za bardzo interesuje ich "użeranie się z kolejnym bachorem".
    • prowincjalowa Re: Depresja nastolatka 13.04.11, 19:15
      Niestety jest to prawda. Psychiatra od terapii rodzinnej olała mnie, biorąc stronę mojej matki, która zrujnowała mi dziecinstwo. Odetchnęłam dopiero w psychiatryku po próbie samobójczej parę lat później.
    • silieth Depresja nastolatka 15.04.11, 19:34
      Hym, z tego co pisze, wynika że mam depresje. A ja myślałam, że po prostu staję się nudna. Zawsze byłam w centrum zainteresowania, więc myślałam, że mnie po prostu znudziło bycie wszędzie na językach. Byłam poirytowana tym, że znów na korytarzu ludzie mnie zaczepiają, próbują poznać, czy na ulicy krzyczą z odległości 10 metrów cześć Kaśka. Myślałam że dopadł mnie leń i małe użalanie nad sobą, jednak ono nie mija już chyba od 2 tygodni. Moi "rozrywkowi" przyjaciele uważają że jestem nuda... A jeszcze nie dawno narzekali że ja zawsze jestem wszędzie pierwsza, najlepsza, najbardziej zauważalna, a ich wszyscy mają daleko. Staję się także bardzo szybko wkurzona, jak ktoś mi przerywa słuchanie muzyki gdziekolwiek na mp3. No może nie przerywa, bo muzyka i tak do mnie nie dociera tylko myśli pod tytułem dlaczego nie mam chłopaka, dlaczego jestem brzydka i nic mi się nie chce i w ogóle mogła bym tu wiele wymieniać, jednak po co jak ja dalej nie wiem co z tym zrobić ;] Moja pani psycholog mnie oleje, nauczyciele ciągle się czepiają że się opuściłam, ciągle mnie pytają z nadzieją że zacznę się uczyć, przyjaciele się mną i moimi problemami znudzili, rodzice pomyślą że zgłupiałam, a ja dalej nie wiem co robić by wyjść z tego nudnego bagna...
    • under-grund Re: Depresja nastolatka 23.04.11, 21:10
      W momencie tego młodzieńczego buntu najważniejsze jest podejście rodziców. Dzieciak musi poczuć się zauważany i jednak trzeba mu trochę czasu poświęcić. Wtedy nie będzie większych problemów. Wiem to po sobie i mam świadomość, że gdyby nie uwaga mojej mamy to mogłoby być różnie ;)
    • bina77 Depresja nastolatka 11.08.11, 08:32
      Szkoła jako życie, życie jako szkoła
      Problem nowoczesnego systemu edukacji nie leży w tym, że on lepiej czy gorzej przygotowuje specjalistów, a nawet nie w tym, że nie wychowuje on dzieci. Problem ten jest znacznie większy: dzisiaj przychodzą na świat dzieci, które egzekwują od nas rozwoju duchowego, dlatego tez już na samym początku nie chcą one tego, co jest im oferowane, co jest skutkiem ich wewnętrznej pustki.laitman.pl/szkola-jako-zycie-zycie-jako-szkola/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka