Problem Pani Dyrektor.

14.04.05, 12:47
Chciałabym się zwrócić o pomoc do Was i zapytać Was o zdanie na temat
poniższego tematu.

Dzisiaj tj. 14 kwietnia, dwie moje koleżanki poszły do Pani dyrektor jednego
z jeleniogórskich liceów ogólnokształcących z deklaracją oraz pieniędzmi na
komitet rodzicielski, który, jak przypominam, nie jest obowiązkowy. Pierwsza
z nich na deklaracji miała napisane, że jej rodzice nie są w stanie zapłacić
pełnej kwoty 200 złotych i mogą zapłacić jedynie 20 złotych. Pani dyrektor
oświadczyła jej, że "te 20n złotych to możesz sobię w dupę wsadzić, albo
niech rodzice ci kupią bułki za nie". Dziewczyna była bliska rozpłakania się.
Po pewnym czasie poszła druga z nich, tym razem z kwotą 10 złotych. Pani
dyrektor, teraz już nie używając wulgaryzmów, oznajmiła, żeby za 10 złotych
mamusia jej bułki słodkie kupiła.

Sytuacje podobne do tych dwóch zdarzają się u nas w szkole nie po raz
pierwszy, lecz teraz bezczelność Pani dyrektor przebrała miarę. Na pewno nie
pozostawimy tego bez echa.

Proszę o poważne komentowanie tej sprawy.

Z góry dziękuję.
    • basia961 Re: Problem Pani Dyrektor. 14.04.05, 13:01
      Zgłoś to w kuratorium. Pierwsza rzecz - wpłaty na Radę Rodziców (tak to się
      teraz nazywa) są nieobowiązkowe, nie można wymagać wpłat ani żadnych tłumaczeń
      dlaczego wpłat nie ma. Druga - wpłata, jeśli jest, nie ma nic wspólnego z
      dyrekcją szkoły, Rada Rodziców jest (powinna być) niezależna i wpłaty należy
      kierować do skarbnika tejże. Dyrektor nie tu nic do powiedzenia. Pieniędzmi
      dysponuje Rada i ona, nie szkoła, decyduje na co je przeznaczyć.
      • beti2511 Re: Problem Pani Dyrektor. 14.04.05, 13:07
        Do kuratorium sprawa pójdzie. Jak już pisałąm problem ten wystąpił w naszej
        szkole nie raz. Rok temu Pani dyrektor chodziła po klasach, wyszukiwała osób,
        które nie zapłaciły na komitet rodzicielski i taki delikwent musiał się
        spowiadać dlaczego jeszcze wpłaty nie dokonał. Jest to conajmniej śmieszne,
        wiem. Każdy boi się powiedzieć coś o Pani dyrektor, bo wszyscy wiedzą jakie są
        tego knsekwencje. Szczególnie dla nas jest to bardzo trudne, bo moja klasa jest
        klasą 3 i ostatnią i nikt juz przez te pare dni nie chce podpaść. To co dzisiaj
        pokazała nam Pani dyrektor przeszło wszelkie granice.
    • sajoniasty Re: Problem Pani Dyrektor. 14.04.05, 14:41
      Aktualnie czytam ten temat i boki zrywam. Jestem z tej samej klasy co Beatka,
      przy sytuacji z komitetem byłem obecny, i moim, bądź co bądź skromnym zdaniem,
      sytacja jest nieco wyolbrzymiona. Sam, do szanownej dyrekcji, nie czuję
      sympatii, poprostu, jak zresztą większość toleruje ją, jako zło konieczne.
      Słowa cytowane w temacie rzeczywiście padły pod adresem koleżanki (nie jestem
      pewien co do jednego z wulgaryzmów, i szczerze w zaistnienie takich wątpie-ale
      mniejsza o to). Jakie jest tłumaczenie głowy naszej szkoły? "Przecież
      korzystałaś/eś z biblioteki, pracowni informatycznej...etc.". Z drugiej jednak
      strony pieniądze, na tzw. Komitet Rodzicielski, niestety nie są gromadzone
      przez osobę kompetentną, tak więc pani dyrektor najwyraźniej powzięła ten
      obowiązek na siebie, dobrowolnie, robiąc nam z tego powodu wyrzuty. Fakt, że z
      tych, przynajmniej tak mówi się oficjalnie, pieniędzy większość poszła na
      remont szkoły, wymiany okien, modernizację komputerów, ale gdyby nie ostre
      słowa pani dyrektor, to uwierzcie mi, że gó.. byśmy mieli... Nie bronie jej,
      od tego jestem daleki, ale trzeba też zwrócić uwagę na "grających sobie w
      gumy". Mamy w końcu takich paru co wzięli na komitet po "n" razy, i jeszcze nie
      zapłacili ;)
      • basia961 Re: Problem Pani Dyrektor. 15.04.05, 07:40
        Skoro jesteś maturzystą to powinieneś wiedzieć co znaczą, podstawowe przecież,
        pojęcia "dobrowolny" i "obowiązkowy". Główny problem nie polega na tym jak
        dyrektorka zmusza do wpłat ale że wogóle zmusza, tego jej robić nie wolno. Takie
        jest stanowisko kuratorium i ani twoje, ani moje zdanie nie ma tu żadnego znaczenia.
        Pozdrawiam i życzę sukcesów maturalnych
Pełna wersja