rupertgiles
18.09.05, 21:51
"Dzieci uczą się też w różnym tempie. Nauczyciel musi te różnice wychwycić i
każdemu dziecku poświęcić tyle czasu i uwagi, by je wyrównać"
Jasne, najlepiej indywidualny tok nauczania, przy czym nauczyciel dalej
zarabia mizerne grosze. A może by tak rodzice przysiedli z dzieckiem, skoro
się boją, że nie zda??
Zresztą, właśnie pozostawienie dziecka na drugi rok w tej samej klasie daje
okazję do poświęcenia mu tyle czasu i uwagi, żeby wyrównało zaległości.