Dodaj do ulubionych

Zakażą szkolnej repety?

18.09.05, 21:51
"Dzieci uczą się też w różnym tempie. Nauczyciel musi te różnice wychwycić i
każdemu dziecku poświęcić tyle czasu i uwagi, by je wyrównać"

Jasne, najlepiej indywidualny tok nauczania, przy czym nauczyciel dalej
zarabia mizerne grosze. A może by tak rodzice przysiedli z dzieckiem, skoro
się boją, że nie zda??

Zresztą, właśnie pozostawienie dziecka na drugi rok w tej samej klasie daje
okazję do poświęcenia mu tyle czasu i uwagi, żeby wyrównało zaległości.
Obserwuj wątek
    • rs_gazeta_forum Re: Zakażą szkolnej repety? 19.09.05, 03:24
      1. Jak zwykle jakiś pan czy jakaś pani przedstawiają się jako szefowie
      wszystkich rodziców (Krzysztof Śnioszek, szef KRAJOWEGO Porozumienia Rodziców i
      Rad Rodziców). Ale ja prostuję - jestem rodzicem, ale nawet jakby to
      stowarzyszenie wpisało sobie w nazwę Światowe to i tak mnie nie reprezentuje.
      2. Szkoła jest stresem (to nie moje sformułowanie, patrz artykuł), więc może w
      ogóle zlikwidować szkoły?
      3. Ciekawe, dlaczego promocje obowiązkowe mają być tylko w klasach 1-3? Potem
      szkoła nie jest stresem (co by to nie znaczyło)?
      4. Oczywiście, że im dłużej dziecko nie dające sobie rady (najczęściej z powodu
      naturalnych różnic w szybkości rozwoju) przebywa z tymi "lepszymi" bo lepiej
      rozwiniętymi, tym większemu stresowi podlega. I takie długie przebywanie właśnie
      robi z dziecka nieudacznika, wiecznie gorszego.

      A przesunięcie do następnego rocznika nie jest niczym złym, bo w końcu to czysto
      administracyjne układy każą wszystkim dzieciom z danego roku (1.01-31.12) uczyć
      się razem. W efekcie w jednej klasie są osoby różniące się wiekiem prawie o rok,
      a w sąsiednich rocznikach są dzieci różniące się wiekiem o kilka dni. To
      oczywiście nie musi być przyczyną niepowodzeń, ale chcę pokazać, jak
      nieelastyczne jest podejście nakazujące wszystkim przypadkowo zgromadzonym
      osobom naukę w równym tempie.

      P.S.
      rupertgiles ma rzecz jasna rację.
      • rotamato Re: Zakażą szkolnej repety? 19.09.05, 03:48
        Zgadzam sie z poprzednikami, ze nie mozna na sile ciagnac tych, ktorzy sobie nie radza. Zaleglosci beda sie nawarstwialy, bo jednak pewne nowe wiadomosci bazuja na tych, ktore powinny byc wczesniej zdobyte. Potem osobie z duzymi zaleglosciami i repeta po skonczeniu sie okresu ochronnego moze nie pomoc.
    • steve69 A potem rośnie nam pokolenie głąbów... 19.09.05, 07:18
      przepuszczanych z klasy do klasy...
    • l-a Re: Zakażą szkolnej repety? 19.09.05, 08:40
      Przepychanie na siłę do następnej klasy ucznia, który zupełnie sobie nie radzi
      może być dla niego jeszcze większą krzywdą niż pozostawienie w klasie na drugi
      rok, a gdy trafi do czwartej klasy z ogromnymi zaległościami(np. nie umie
      czytać ze rozumieniem itp.)) stres może być dużo większy niż powtarzanie I czy
      II klasy. Pozdrawiam
      • basia961 Re: Zakażą szkolnej repety? 19.09.05, 09:06
        Zostawiać, oczywiście że zostawiać. Taki uczeń, o czym nikt nie mówi, zaniża
        poziom klasy. Dlaczego ci lepsi mają ciągle tracić? Jeśli dla słabych uczniów
        zajęcia wyrównawcze to dla tych lepszych zajęcia dodatkowe, rozwijające. Wszyscy
        płacimy podatki.
    • no-surprises Re: Zakażą szkolnej repety? 19.09.05, 15:03
      "Dzieci uczą się też w różnym tempie. Nauczyciel musi te różnice wychwycić i
      każdemu dziecku poświęcić tyle czasu i uwagi, by je wyrównać"
      W naszych trzydziestosobowych klasach nie ma z tym żadnego problemu. Polska
      edukacją jest tak dofinansowana, że szkołę stać na wszystkie potrzebne pomoce
      rozwijające wszelkie uczniowskie sprawności. Poradnie wyraźnie określają sposoby
      w pracy z zaburzonymi dziećmi, że zaś budynek stoi otworem dniem i nocą, jest
      gdzie pracować.
      Nauczyciela jako najlepiej zarabiająca społecznie grupa bez przerwy dokształca
      się na potrzebnych kierunkach renomowanych uczelni i korzysta ze świetnie
      wyposażonych pracowni komputerowych i na bieżąco doposażanych bibliotek
      szkolnych, by wyłowić nowości psychologiczne i pedagogiczne. Stosując je w
      praktyce pomaga każdemu, bo każdy chce z tej pomocy skorzystać, a rodzice dzieci
      z problemami rozumieją swych potomków i wspierają z całych sił. Wiedzą dobrze,
      iż dziecku z deficytami lepiej pomogą specjaliści ze szkół specjalnych i bez
      namów tam je zapisują.
      Dyrekcja i ministrstwo aktywnie i bezzwłocznie reaguje na zgłaszane uwagi i
      problemy środowiska i wnikliwie je analizuje, dbając o czytelną wykładnie swych
      przepisów.

      Mogę dłużej ciągnąć ten spis pobożnych życzeń.
      Może wobec tego nie zostawiać, a badać dojrzałość do obowiązku i nie puszczać
      zerówkowicza do klasy I? Choć to też pewnie można zaskarżyć.
    • megxx Re: Zakażą szkolnej repety? 19.09.05, 17:58
      Na początek należy określic minimum, które dziecko ma nabyć w zerówce i to
      egzekwować od nauczycieli, skoro ktoś niby-mądry określił, że to jest możliwe...
      Poza tym dokładnie przebadać nauczycieli I-III, bo to oni decyduja o podejściu
      dziecka do uczenia sie w ogóle.(A co najmniej połowa do niczego się nie nadaje,
      zajęta robieniem dyplomowanej kariery-dzieci są nieważne, ważne są ich osobiste
      teczki-zbieżność nazw przypadkowa).

      I ustalić ile dziecko ma się nauczyć w szkole ile w domu. Z mojego
      doświadczenia wynika, że wiele godzin w szkole jest dla dziecka straconych
      (nawet w 18 osobowej klasie) i trzeba tłumaczyć lekcję w domu.

      Ciekawe ile musiałby zarabiać nauczyciel, by pensja nie była argumentem w
      jakości pracy.
      • aleandra Re: Zakażą szkolnej repety? 19.09.05, 18:38
        Jest taki kraj - nazywa sie Finlandia. Ma bardzo dobre wyniki w ogolnych testach
        na rozumienie tekstu czytanego itp.
        Dzieci w Finlandii SA PRZEPUSZCZANE do nastepnych klas, nawet, jesli praktycznie
        zawalily one sprawe. Rozwiazuje sie to za pomoca POMOCY nauczyciela i
        DODATKOWYCH ZADAN domowych. I moim zdaniem, to jest prawidlowe wyjscie dla
        Polski! W ten sposob nie krzywdzi sie dzieci.
        • danuta49 A wiesz ile na ucznia wydaje rocznie Finlandia,ilu 19.09.05, 22:03
          nauczyciel ma uczniów w klasie, na jakie wyposażenie, szkolenie i uposażenie
          może liczyć???Polskie warunki są z tym nieporównywalne!Z równym powodzeniem
          możemy pisać, że Amerykanom jakoś ;-) udaje się zdobywać kosmos, a nam, idiotom
          i leniom, nie!!!!
      • ewcianat Re: Zakażą szkolnej repety? 19.09.05, 21:23
        Z przykrością stwierdzam, że nie zna się Pani na tym o czym pisze! Dzieci w
        klasach 1-3 zostawia się tylko wtedy,gdy naprawdę nie poradziły sobie z
        nabyciem umiejętności. Wiek metrykalny to jedno a osiąganie dojrzałości
        szkolnej drugie. Nauczyciel nie ma na to wpływu, podobnie jak na zaniedbujących
        dzieci rodziców. Większośc nauczycieli robi co może. Co do teczek i awansów, to
        o ile się nie mylę nie był to pomysł nauczycieli. Czy to znaczy, że oni nie
        mają prawa awansowac? A co do pomysłu stowarzyszenia rodziców powiem tyle: Albo
        nauczyciel ma prawo zgodnie ze swoją wiedzą i sumieniem pracowac, albo
        rozwiążcie szkoły skoro wszyscy są mądrzejsi niż nauczyciele
    • randybvain Re: Zakażą szkolnej repety? 19.09.05, 18:46
      . A może by tak rodzice przysiedli z dzieckiem, skoro
      się boją, że nie zda??

      Wydaje mi sie, ze po to nauczyciel jest szkolony i ma przygotowanie
      pedagogiczne,by to on przysiadal z dzieckiem, a nie rodzice, ktorzy nie maja
      odpowiedniego wyksztalcenia. Zreszta, co maja robic? Moga tylko stac i
      pilnoiwac,by dziecko odrabialo prace domowe. Nauczyciela chyba nie interesuje
      praca napisana przez mame/tate, ani wspolne dzielo rodzinne?

      Ups - zapomnialem, ze to Polska, i bardziej licza sie stopnie i pozycja w
      rankingu niz rzeczywista zawartosc wiedzy w glowie milusinskich.
    • randybvain A co do tematu, to jestem przeciw repetowaniu. 19.09.05, 18:51
      Nieuki i dzieci z dysfunkcjami, ktorzy nie potrafia sobie poradzic z
      przygotowanym dla nich programem, powinny natychmiast zostac ze szkoly
      wydalone, i powinny dostac sie pod opieke specjalistow, ktorzy zajma sie nimi
      by uczynic z nich wartosciowe jednostki spoleczenstwa.
      Nie bojmy sie nazwac matolow matolami, ale dajmy im szanse odmatolenia. Nie
      bedzie to zimowanie drugi rok, bo takim dzieciom potrzebna jest dodatkowa
      pomoc, a nie formalne podanie drugi raz tego samego (albo i nie, jak sie zmieni
      nauczyciel i przyniesie inny program) obiadu.
    • kaczka.kwaczka przeciw repetowaniu 20.09.05, 10:50
      Jestem przeciw repetowaniu maluchów,
      czyli za zakazem repetowania.
      Jeśli maluch, aż tak nic nie umie, że trzeba go repetować,
      to nie jego wina tylko otoczenia: rodziców nauczycieli,....
      Dlaczego on ma dodatkowo, tą repetą,
      która mu zostanie na całe życie,
      odpowiadać za głupotę rodziców ?
      Dlaczego to on ma ponosić konsekwencję?
      To gorsze od oblania matury.

      Ja bym kazała repetować rodziców i nauczycieli, a nie maluchów.
      • sebastiaan podsumowując 20.09.05, 14:09
        moje zdanie:
        -uczniowie, którzynie spełniają wymagań stawianych na danym poziomie powinni
        rok powtarzać. Powinni również być skierowani do poradni specjalistycznej w
        celu zdiagnozowania ewentualnych dysfunckji. Potem tacy uczniowie powinni uczyć
        się na dodatkowych zajęciach wyrównawczych;
        (na nic z tego na pewno MENiS nie ma środków)
        -za postępy uczniów są odpowiedzialni nauczyciele i rodzice. Bez współpracy obu
        stron nie ma co liczyć na sukces;
        -powtarzanie roku na pewno będzie stresujące (stąd może pomoc specjalisty
        pedagoga- psychologa szkolnego), ale lepiej nadrabiać zaległości, póki jest ich
        mało;
        -niska pensja NIE POWINNA nigdy być usprawiedliwieniem niskiej jakości usług(bo
        tym właśnie jest nauczanie).

        Teacher-to-be
        • kaczka.kwaczka wyobrażam sobie, tych dryblasów w III kl podstawów 20.09.05, 18:58
          Już sobie wyobrażam tych 2m dryblasów w III klasie podstawówki,
          razem z 8 i 9 latkami.
          Bo oni nie osiągneli odpowiedniej "dojrzałości szkolnej".

          No i będą ich uczyć specjaliści od nauczania początkowego.
          Ciekawe, ile lat trwa nauczanie początkowe.

          I do klasy będą przychodzić z własnymi krzesłami,
          bo standardowe pewnie by się ugięły, wykrzywiły i zawaliły.
          I kto by zapłacił za te krzesełka ?

          I jeszcze widzę tą panią nauczyciel,
          z gupką maluchów wokół, wyższych od niej o głowę.

          • no-surprises Re: wyobrażam sobie, tych dryblasów w III kl pods 20.09.05, 20:32
            > Już sobie wyobrażam tych 2m dryblasów w III klasie podstawówki,
            > razem z 8 i 9 latkami.
            > Bo oni nie osiągneli odpowiedniej "dojrzałości szkolnej".

            To żart, jak sądzę.
            BTW Wiadomo , że tak już bywało i to nie z przyczyny niechęci do nauki, wręcz z
            chęci.

            Ad rem: nie wiem, dlaczego wciąż pokutuje przekonanie, że uczeń powtarza klasę
            za karę. Czasem to jest właśnie sensowna pomoc.
            Jesli dryblas dwumetrowy nie osiągnął dojrzałości szkolnej, to jej nigdy nie
            osiągnie, uwierz, nauczyciel nie będzie go zostawiał po n razy w każdej klasie.
    • gobi03 można bardzo zindywidualizować naukę 25.09.05, 02:27
      zastanawiam się czasem, co to jest i do czego służy ta "dojrzałość szkolna". mam
      wrażenie, że to taka podatność na musztrę
      ciekaw jestem, czy są opisane doświadczenia z nauczaniem dzieci zróżnicowanych
      wiekowo w jednym oddziale. Myślę, że przy odpowiednio ustawionym podziale czasu
      i wydajnych pomocach naukowych można by organizować klasy z uczniów na różnym
      poziomie zaawansowania (etapie przyswajania wiedzy) i w różnym wieku. Myślę, że
      w takich warunkach byłoby łatwiej "przeskakiwać" po dwie klasy w ciągu jednego
      roku szkolnego, albo trzy klasy w ciągu dwóch. Teraz zdolni uczniowie są
      "ciągnięci w dół" przez resztę klasy.
      • mamosz Re: można bardzo zindywidualizować naukę 25.09.05, 07:01
        To jest kolejna opowiesc pt radosna tworczosc Anny Zawiszy i jej kolegow z
        MEN.Przeciez to nie o to chodzi!!!!!Zostawianie malego (podkreslam MALEGO)
        dziecka w klasie jest bzdura i szkodliwym dzialaniem ,poniewaz dziecko owo NIE
        ROZUMIE dlaczego jest gorsze (tak tak ono to tak odbiera) i dodatkowo
        dzialaniem niczemu nie sluzacym poniewaz w naszym zbiurokratyuzowanym systemie
        szkolnym ,w ktorym dobro dziecka i faktyczna tegoz dziecka edukacja jest
        wartoscia trzeciorzedna -tu licza sie statystyki wyniki sprawozdania itd.
        Gdyby polska oswiata naprawde pochylala sie nad dzieckiem to nikt by kopem nie
        wywalal otwartych drzwi tlko rozejrzal sie po ogolniedostepnych publikacjach
        zawierajacych doswiadczenia innych krajow w tej dziedzinie i wprowadzonoby
        wspomniane tu juz przez kilka osob a)PRAWDZIWE,a nie odfajkowane zajecia
        wyrownawcze ,OBPOWIAZKOWE dla dzieci nieradzacych sobie,a uczestnictwo w nich
        dzieci powinno byc egzekwowane od rodzicow,b)rozpoziomowanie zajec czyli dzieci
        po osiagnieciu jakiegos kolejnego etapu przechodzilyby na poziom
        wyzszy ,zdolniejsze szybciej te z klopotami wolniej ,ale kazdy w ten sposob
        mialby poczucie sukcesu co jest OGROMNIE wazne i nie ja to wymyslilam,dla
        tych ,ktore nie osiagnely umiejetnosci przewidzianych dla kl I,II,III itd
        powinno byc cos co funkcjonuje np w USA (poza cala slaboscia tego systremu
        oswiatowego) czyli szkoly letnie -wyrownujace braki i obowiazkowe wyrownales -
        masz wakacje ,zreszta te zajecia letnie mozna prowadzic milo i wesolo .I tyle.a
        nie znow zwalac weszystko na nauczycieli i wywolywac ogolnokrajowa dyskusje kto
        jest gorszy i dlaczego -male dziecko nie jest matolem ,a nauczyciel cudotworca.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka