Dodaj do ulubionych

Czy nauczyciele umieją wychowywać dzieci?

08.01.06, 15:01
wczoraj w wiadomościach mówili coś o instytucie do spraw wychowania.próbowałam
znaleźć wiadomosci na ten temat w internecie,ale nic nie ma albo słabo
szukam.czy ktoś wie więcej na ten temat,po co ten instytut,kto nim będzie
kierował i...najważniejsze pytanie...czy nauczyciele umieją wychowywać dzieci?
Obserwuj wątek
    • danuta49 Jedni umieją inni - nie!!!I to by było na tyle;-)! 08.01.06, 15:04
      • kwiaaatek1 Czy nauczyciele umieją wychowywać dzieci? 08.01.06, 15:06
        Danuta...!he he he:-)

        to po co ten cały instytut?
        • gdabski Re: Czy nauczyciele umieją wychowywać dzieci? 08.01.06, 18:42
          Bo 'waadzy' odbija. Precz z indoktrynacją! ;)

          /Gdabski
          • looney1 Re: Czy nauczyciele umieją wychowywać dzieci? 20.01.06, 10:50
            Wychowanie należy do rodziców, rolą nauczycieli jest uczyć i wpływać w możliwy
            sposób na prawidłowe zachowanie ucznia w szkole. Niestety obecna sytuacja nie
            jest ani winą nauczycieli ani winą dzieci, rodziców, tylko istniejącego
            systemu. Nauczyciele nie mają możliwości zareagowania na wybryki ucznia.
            Brakuje adekwatnych do sytuacji regulacji prawnych. Oczywiście, że istnieją
            wybitni pedagogowie, którzy potrafią zapanować nad największymi gagatkami i
            jeszcze wzbudzić w uczniach pasję, ale to są jednostki. Nie można tego wymagac
            od każdego nauczyciela. To tak jakby każdy księgowy powinien mieć zrobionego
            ACCA.

            --
            fotografujesz?
            obiektywni.pl
    • tygrysica2208 Re: Czy nauczyciele umieją wychowywać dzieci? 08.01.06, 19:34
      kwiaaatek1 napisała:

      >...czy nauczyciele umieją wychowywać dzieci?

      Wychowywać powinni rodzice :))
    • graz.ka Re: Czy nauczyciele umieją wychowywać dzieci? 08.01.06, 19:52
      serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,3101748.html
      • nowak.anna1 Re: Czy nauczyciele umieją wychowywać dzieci? 08.01.06, 20:58
        Żaden Instytut nie pomoże, jak nie wezmą się za wychowywanie
        rodzice.Najprościej jest zwalić wszystko na szkołe i nauczycieli.
    • elpida76 Re: Czy nauczyciele umieją wychowywać dzieci? 09.01.06, 11:27
      Od kiedy to nauczyciele maja wychowywać? Nauczyciele WSPIERAJĄ rodziców w
      wychowywaniu swoich pociech...
      • kwiaaatek1 Re: Czy nauczyciele umieją wychowywać dzieci? 09.01.06, 21:26
        szkoła powinna wspierać rodziców wychowaniu...hmmm...to wspieranie to se można
        między bajki włożyć,nie znaczy to,że szkoła ma umywać ręce.jedni na drugich nie
        mogą zrzucać odpowiedzialności ,a nauczyciele w moim przekonaniu mają słabe
        podejście do dzieci,stąd tyle brutalności w szkole.nie można oskarżać
        rodziców,że źle wychowali swoje dziecko,jeśli ono coś złego robi w szkole.jest
        takie powiedzenie:''jaki kram,taki pan''i na terenie szkoły nauczyciele są
        odpowiedzialni za wychowanie dzieci,rodziców nie zmienią ,ale swoje podejście do
        dzieci zawsze mogą.dziecko inaczej zachowuje się w domu i inaczej w szkole czy
        na podwórku.jeśli nauczyciele wytyczą granice i nie dopuszczą do ich
        przekraczania,największy podwórkowy rozrabiaka w szkole może stac się
        aniołkiem.jaki pan taki kram.niestety nauczyciele rozkładają ręce i narzekają,że
        młodzież coraz gorsza.nie młodzież gorsza,tylko dorośli winni,że nie czytają
        książek o wychowaniu,nie interesują się osobistym życiem uczniów,nie traktują
        ucznia jak człowieka i uczeń odpłaca pięknym za nadobne.ten instytut to nawet
        dobry pomysł,ale jak znam życie ,ludzie na stołkach potrafią tylko wszystko
        spieprzyć albo udają,że coś robią albo wprowadza jakąś głupotę,która przysporzy
        kłopotów zarwno uczniom jak i nauczycielom.oby tak nie było.ale jestem za tym,by
        nauczyciele mieli większą wiedzę nt.wychowania i umiejętności,aby nabywali je na
        bezpłatnych kursach i takie kursy instytut powinien umożliwić,praktyczne kursy
        umożliwiające poznanie różnych koncepcji wychowawczych,a nie jakieś religijne
        indoktrynacje.
        • mrkmrk Re: Czy nauczyciele umieją wychowywać dzieci? 20.01.06, 14:37
          za to wypelniaja tony papierkow dla ministerstwa :)))
    • goldigirl Re: Czy nauczyciele umieją wychowywać dzieci? 09.01.06, 22:23
      Myślę, że każdy nauczyciel w pewien sposób, czy to pozytywny czy negatywny,
      przyczynia się do tego. A która strona szali przeważa zależy już tylko, moim
      zdaniem, od tego, czy nauczyciel rzeczywiście do bycia pedagogiem jest powołany.
      A takich jest niewielu. [Chociaż może z początku wszystkim się wydaje, że to
      jest to, co kochają, a dopiero z czasem, po kryzysach związanych z użeraniem się
      z nami, przyzwyczajenie i zmęczenie niwelują osobliwy urok tego zawodu i ich
      sympatię do niego]. Pozdrawiam.
    • sharka3 Re: Czy nauczyciele umieją wychowywać dzieci? 19.01.06, 23:21
      nauczyciel naucza jak sama nazwa wskazuje, wychowaniem niech sie zajma rodzice
      • framberg Re: Czy nauczyciele umieją wychowywać dzieci? 19.01.06, 23:53
        W szkołach są tzw wychowawcy ;-)))
        Każda klasa ma swego wychowawcę, jest jeszcze pedagog szkolny.
    • ewa.kozia Re: Czy nauczyciele umieją wychowywać dzieci? 20.01.06, 08:35
      Od razu powiem ze jestem nauczycielem w gimnazjum od kilku lat, z młodzieżą mam
      świetny kontakt, z rodzicami raczej też, ale mam też swoje dzieci i męża za
      granicą, więc aby wszystko pogodzić...wiele nocy zarwanych. W swojej pracy
      jeszcze nie spotkałam przypadku dziecka z problemami, gdzie nie byłoby problemu
      w domu!!! Każdy pedagog, nauczyciel itp. Wam to powie!
      Więc Kwiaaatku zapraszam do szkoły byś z domowych urwisów robił szkolne aniołki!
      Tak może mówić tylko ktoś, kto nie ma pojęcia o wychowaniu.
      I jeszcze coś, jeśli sami w domu przy dzieciach krytykujecie nauczycieli, nie
      liczcie na szkolnych aniołków- dzieci mają Wasze ciche przyzwolenie na szkolne
      wygłupy.
      • erka44 Re: Czy nauczyciele umieją wychowywać dzieci? 20.01.06, 10:57
        Swięta prawda!! Jeszcze nigdy nie zdażyło się tak,żeby to problem był z
        dzieckiem, we wszystkich ,ale to wszystkich przypadkach był to problem
        rodziny ,wiem to z długiej praktyki i wiem jak często nauczyciel jest bezradny,
        bo jego pole manewru jest ograniczone ,zresztą dotyczy to wszystkich innych
        instytucji niby zajmujących się problemami dzieci i młodzieży /patrz wszystkie
        przypadki pobić dzieci i innych kryminalnych zachowań bezpośrednich opiekunów/.
    • chaja1 Re: Czy nauczyciele umieją wychowywać dzieci? 20.01.06, 09:57
      Moje dziecko ma wychowawczynie, zarazem polonistke, ktora jest dla rodzicow
      przykladem super nauczyciela!Jej uczniowie nie tylko swietnie radza sobie z
      ojczystym jezykiem, startuja z powodzeniem w wielu konkursach,uczestnicza w
      zycie kulturalnym dzielnicy i miasta...Pani, jak trzeba wrzasnie [ dlatego
      smiala sie z reklamy tel. kom.], czasem przywali zeszytem, na krotko pogniewa
      sie. Potrafi tez przytulic, choc, jak mowi, obawia sie podejrzenia o
      molestowanie, zna sytuacje rodzinna kazdego wychowanka, jesli trzeba, zabiega o
      jakas pomoc finansowa, gada z mlodzieza o milosci, seksie, uczy
      kindersztuby...Wychowankowie JEJ, nawet jesli nie przepadaja za j. polskim,
      lubia te kobiete...Ona traktuje ich jak wlasne dziecko. Jest konsekwentna,
      wymagajaca, ale okazuje im milosc i to, ze JEJ na nich zalezy. Moze nie trzeba
      nic wiecej??????????
    • mcguirre Nauczyciele mają uczyć. 20.01.06, 10:14
      Nauczyciele mają uczyć a wychowują rodzice. To nie szkoła wychowuje a dom. W
      szkole dzieci maja zdobywać wiedzę a jeżeli rodzice nie są autorytetem to
      szkoła nic nie pomoże.
    • beaczaj Re: Czy nauczyciele umieją wychowywać dzieci? 20.01.06, 12:36

      • danuta49 Lecz się człowieku! 20.01.06, 12:51
        Masz do czynienia z kilkoma nauczycielami i, zdaje się, sam masz problemy ze
        swoimi dziećmi.Nauczyciel w szkole ma średnio na twoje dziecko max.5 mimut
        tygodniowo.Ty masz trochę;-) więcej, więcej mozliwości działania, no i to jest
        twoje(!)dziecko!!!Za to swoje mniej lub bardziej subiektywne doswiadczenia
        uogólniasz na pół miliona ludzi, których nie znasz!I już ogłaszasz świętą wojnę
        i chcesz się mścić!
        • szwet14 Re: Lecz się człowieku! 20.01.06, 13:28
          Jesli rodzice nie beda zadac zmiany systemu, (ktory da miedzy innymi wiecej
          czasu dla kazdego ucznia), to nigdy nic sie nie zmieni. Jestes przewrazliwiona
          i to moze nalezy leczyc, a przynajmniej zastanowic sie.
          • fortepianka Ja tez ucze w gimnazjum i ... 20.01.06, 14:56
            Przyznaje racje, ze dzieci sprawiajace problemy w szkole w przewazajace
            wiekszosci maja problemy w rodzinie. Dzieciaki ze zdrowych rodzin i takich, w
            ktorych rodzice maja autorytet i stosuja jasny system granic, kar i nagrod sa
            zazwyczaj bardzo fajne, grzeczne i poukladane, bez nadpobudliwosci, agresji
            itp. Nauczyciel po pierwsze ma uczyc a po drugie wspierac dom w procesie
            wychowania i wiekszosc robi to z calych sil i z wielkim zaangazowaniem.
            Niestety, sam nauczyciel przy barku wspolpracy z domem, jest bezsilny.
            Z obserwacji wiem, ze agresji, chamstwa, braku szacunku do ludzi czy zwierzat i
            innych "kwiatkow" dzieci ucza sie niestety w domu. Rodzice czesto nawet nie
            fatyguja sie na wywiadowke lub spotkanie z wychowawca, zdarza sie ze nie
            odbioeraja celowo telefonow ze szkoly lub listow poleconych. Czy w takiej
            sytuacji mozna na nauczyciela zrzucic cala odpowiedzialnosc za wychowanie? To
            absurd. Wychowuje dom a jak dom nie daje rady, to sad przydziela kuratora lub
            odbiera dziecko rodzicom niewydolnym wychowawczo. Szkola wspomaga, ale nie
            zrobi za rodzicow tego co jest ich obowiazkiem. Takze i ten medal ma 2 strony.
            • fortepianka przepraszam za literowki, ktore sie wkradly... 20.01.06, 14:58
    • ewa.kozia Re: Czy nauczyciele umieją wychowywać dzieci? 21.01.06, 13:05
      Fortepianka - moje myśli tu przelałaś.
      • beaczaj Re: Czy nauczyciele umieją wychowywać dzieci? 23.01.06, 09:38
        Jacy Wy jesteście mądrzy . od października rozmawiam z nauczycielem starałem
        się ustalić jekieś schematy ponieważ były cztery 1 . Zdzieckiem w domu na
        zmianę pracujemy ja i żona i nic. Prosiłem o żeby "nauczycielka" spojrzała
        trochę inaczej i nic jak do słupa możesz sobie gadać . Udałem się do poradni i
        wszystko gra . W szkole koniecznie chcieli papier z poradni to im dam i wtedy
        może coś to zmieni . Pokazywałem prace z domu , prosiłem aby przy
        odpytywaniu "nauczycielka" trochę poczekała na odpowiedź i nic (klasa ma 15
        uczniów). Poprosiłem żebym przy odpytywaniu był ja i nic . Chciałem iść na
        lekcje i nic , nie wolno . Teraz wiem że nie jest to zabronione . I co ja mam o
        tym myśleć , jeszcze w szkole nie krzyczałem jestem spokojny ale ile
        wytrzymam . Wybuchnę jak bomba . w domu nie ma problemów ani rodzinnych ani
        innych pracujemy na zmianę więc mam czas dla dzieci i go im poświęcamy.
        pracujemy po 8 godz. także o 14 dzieci pracują przy odrabianiu lekcji z nami,
        więc nie wciskajcie m kitu , my robimy bardzo dużo . i co dalej...
        Wychowawczyni tylko mówi niegrzeczna klasa nie odrabiają lekcji będą 1 , za to
        mam nadzieję że za odrobione lekcje taż będą oceny bo nawet ja nie mam
        motywacji jak robimy 10 zadań a "nauczyciel" tego nie sprawdza.CHYBA BĘDĘ
        MUSIAŁ ICH NAUCZYĆ ROZUMU . Narazie jadę na konsultacje do kuratorium prywatnie
        a później zaczynam działać . To będzie koniec grzecznego uśmiechniętego
        rodzica. Pozdrzwiam wszystkich i mam nadzieję że jestem wyjątkiem bo jak tak ma
        więcej uczniów to ZGROZA , wykładowcy wracać do szkół i uczyć się na
        nauczycieli .
        • fortepianka Re: Czy nauczyciele umieją wychowywać dzieci? 23.01.06, 11:41
          Trudno sie odniesc do tego co piszesz, bo niestety nie znam stanowiska drugiej strony, tzn nauczyciela, ktory jest w Twoim odczuciu nie taki jakbys chcial.
          Wez jednak pod uwage, ze nauczyciel jest przygotowywany do swojej pracy w toku 5letnich studiow, na ktorych dostaje rowniez porcje wiedzy z zakresu psychologii rozwojowej, pedagogiki, dydaktyki itd. W przewazajacej wiekszosci przypadkow wie co robi i wie jak postepowac z uczniem. Rodzice maja czesto swoje racje nie biorac pod uwage wielu okolicznosci lub wyolbrzymiajac problemy. Znamy dobrze rodzicow roszczeniowych i wojujacych z nauczycielami za posrednictwem kuratorium i innych wysokich instancji. Zastanow sie dlaczego inni rodzice sa zadowoleni z pracy tej Pani? Dlaczego nie zabrales dziecka do innej szkoly, jezeli uwazasz, ze jest mu w tej zle? Czy nie postawiles sobie za punkt honoru "dokopac" nauczycielce, tak dla sportu? I odpowiedz sobie jeszcze na pytanie czy aby na pewno zachowujesz obiektywizm w calej sytuacji? Bo to akurat jest nielatwe i malo kto obiektywnym byc potrafi tam gdzie do glosu dochodza emocje. Dodam, ze panie z poradni PP tez nie maja calego obrazu sytuacji, smiem twierdzic ze to nauczyciel lepiej zna Twoje dziecko gdyz widzi je czesciej i dluzej niz widzieli je w poradni. Warto wiedziec, ze samo odrabianie lekcji z dzieckiem to nie wszystko, zastanow sie dlaczego ono jest wycofane? Moze w domu jest deprecjonowane, moze nie budujecie w nim poczucia wlasnej wartosci, tylko jestescie mocno krytyczni etc? Kazdy medal ma 2 strony i nie ma jednej strony winnej. Krzykiem i agresja nic nie wskorasz, lepiej wez 10 glebokich oddechow i zacznij dzialac racjonalnie a nie gwaltownie i pod wplywem silnych emocji. I posluchaj czasem tego co mowi nauczyciel- jak mowi, ze klasa niegrzeczna to pewnie cos w tym jest. I radze Tobie powsciagnij troche te porywczosc i zalatwiaj sprawy jak na mezczyzne ( z klasa) przystalo.
          Pozdrawiam
          • beaczaj Re: Czy nauczyciele umieją wychowywać dzieci? 25.01.06, 08:58
            Witam !
            Jakie piękne słowa , ale ile ja mogę wytrzymać . Pani jest "wspaniała" tylko
            rodzice są "tuki". Jak dziecko dostaje "1" to Pani mówi co będzie, co ja mam z
            tobą zrobić a jak "4" to zostawia bez żadnego komentarza . I jak tu budować
            poczucie własnej wartości . Zemsta już mi przeszła teraz postaram się dobrze
            patrzeć nauczycielom na ręce półrocze jest pozytywne, a moja kontrola będzie
            jeszcze bardziej dogłębna . w niedługim czasie dzięki nowoczesnej technice będę
            także wiedział jak działa druga strona i może wtedy zrozumiem co jest grane .
            pozatym we eszystkich problemach szkolnych staram się skontaktować z drugą
            stronę i wtedy prowadzę rozmowę z dszieckiem i oceniam jego zachowanie nie jest
            to trudne bo nauczyciele udostępnili swoje telefony komórkowe,wieć jeżeli coś
            się dziejeto ja wyjaśniam prawie natychmiast. dzwonie oczywiście w poważnych
            sprawach a nie z powodu każdej "1" czy kazdego problemu . Staram się zrozumieć
            nauczyciela ale nie zawsze mogę . Najtrudniej jest gdy pytam co robimy a słyszę
            nie wiem to mnie rozbraja ja nie kończyłem pedagogiki w przeciwieństwie do nich
            uwazam że powinni mi pomóc rozwiązać ten proble , w pewnym czasie usłyszałem że
            niektóre dzieci idą do szkoły specjalnej i potem rodzice dziękują za to .
            Starałem się z tym pogodzić poukładałem sobie w myślach jak byłoby z dojazdem
            itd. tylko to stwierdzenie padło bardzo szybko po miesiącu nauki , nowa
            nauczycielka myślałe bystra babka razgryzła dziecko w miesiąc kiedy inna nie
            umiała przez 3 lata. Staramy się się nie krytykować nauczycieli w domu przy
            dzieciach ale przyznam że nie zawsze to wychodzi - też jesteśmy tylko
            ludźmi.Czekam teraz na drugie półrocze jestem spokojniejszy z dzieckiem oprócz
            nas pracuje psycholog , pomaga uwierzyć w siebie . My słuchamy uwag i staramy
            się postępować zgodnie z zaleceniami. POZDRAWIAM WSZYSTKICH NAUCZYCIELI I
            JEŻELI KOGOŚ OBRAZIŁEM PRZYPRASZAM ALE SPÓJRZCIE CZASEM NA TE NASZE DZIECI
            BARDZIEJ INDYWIDUALNIE BO JAK POWIEDZIAŁA PANI PSYCHOLOG JAK WSZYSCY BY BYLI
            TACY SAMI TO ŚWIAT BYŁBY STRASZNIE NUDNY. KAŻDY MA JAKIEŚ ZALETY TYLKO TRZEBA
            JE ZNALEŹĆ.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka