Dodaj do ulubionych

"grób agamemnona" + film o papieżu

14.11.06, 10:15
prosiłbym o pełny spis lektur dla szkół gimnazjalnych i liceum -
chciałbym się przyjrzeć temu i mam nadzieję że innych rodziców to
zainteresuje , na jakich lekturach mają się uczyć nasze dzieci żyć .
ile czasu poświęcają na te "przyjemności" indoktrynacji katolicko - jakiejś-
tam w wymiarze wielu tysięcy godzin kosztem ich kondycji psychicznej ( 99%
Polaków wg kanadyjskich psychiatrów ma depresję ) .

wiem , że gdzieś na interecie mógłbym taki spis znaleźć - ale proponuję
by pojawił się tutaj na forum dyskusyjnym w pełnym kształcie , by rodzice
w końcu spojrzeli na pełną listę lektur ( filmów ) i czego uczą ich w
szkołach a , nie klepali swoim dzieciakom na okrągło w domach "niczego złego
was nie nauczą " , gdy ich dziecko narzeka , że ma np iść na
bardzo smutny film o papieżu , albo że "krzyżacy" to dobra
książka , bo ja też ją czytałem/czytałam w szkole - jedna lektura typu "pasmo
cierpień" im nie zaszkodzi i w każdej szkole za granicami kraju i w kraju )
są tego typu lektury co w Polsce , ale gdy te lektury w całokształcie to nic
innego jak jeden wielki ciąg xxx( tutaj jeszcze nie wiem czego , ale czuję
intuicyjnie i spróbuję zdefiniować , jeżeli dyskusja się rozwinie i pojawi
się ten spis lektur - obiecuję że poświęcę się czytając ponownie kilka
pozycji i podzielę się tym jaki to ma skutek na moje samopoczucie , by mniej
więcej odpowiedzieć na pytanie , dlaczego taki a nie inny mamy w szkole dobór
lektur ) .

z chęcią dowiem się ( np od mamosza) , z jakich lektur korzysta się np w USA
albo innych krajach - ile to godzin , ile lektur i jakie . z góry postawię
pytanie , dlaczego nasze lektury są mniej czytelne ( oni jak już
przerabiają szekspira to pisanego współczesnym angielskim ) często
niedopasowane do wieku i doświadczeń ucznia i takie smutne ( może się
mylę ?)- proszę nie podawać pojedyńczych przykładów na obalenie
tez - cały spis leltur proszę .
Obserwuj wątek
    • bambolina1 Re: "grób agamemnona" + film o papieżu 14.11.06, 22:18
      Proszę o podanie mi źródła do Szekspira pisanego językiem współczesnym, bo
      jestem zainteresowana.

      Ps. Podobno w Anglii ma być Szekspir pisany stylem smsa, już się nie mogę
      doczekac;]

      Ps. Jeśli chodzi o lektury to z tymi cierpieniami znowu przesadzasz. Proszę
      Cię, abyś podał jakieś wesołe lektury do poszczególnych epok.
      • unsatisfied6 Re: "grób agamemnona" + film o papieżu 14.11.06, 22:32
        bambolina1 napisała:

        > Ps. Jeśli chodzi o lektury to z tymi cierpieniami znowu przesadzasz.


        wyjaśnię ci droga bamobolino , że z palca sobie tego nie wyssałem .
        w USA miałem angielski i tak się złożyło , że jedną z pierwszych
        lektur do przeanalizowania był "the man died" . nie miałem zielonego
        pojęcia , co się ze mną dzieje - nie mogłem tej książki analizować -
        kilka lat świeżego oddechu i znowu o wynaturzeniu człowieka i ludobójstwie .

        nauczycielka od razu zidentyfikowała problem ( zobacz jak oni potrafią
        więcej o nas samych wiedzieć :))) . zapytała się skąd jestem i gdy dowiedziała
        się , że z Polski , wiedziała że nas głównie taką lekturą karmią , zaproponowała
        inną książkę i powiedziała , że to co dla mnie w szkole było na codzień ,
        dla reszty uczniów w USA było pierwszą tego typu lekturą .

        ciekawe , że ja zawsze "przesadzam" a ty nigdy - dowodziłaś gorszej jakości
        nauczanie w USA , a gdy znalazłem dowód w postaci wypowiedzi kilku profesorów
        na swoje tezy , nawet postów "nie zauważyłaś " .
        • bambolina1 Re: "grób agamemnona" + film o papieżu 14.11.06, 22:50
          Jeśli chodzi o te wypowiedzi profesorów to zaczęłam czytać,ale były za długie,
          a ja jestem za bardzo zmęczona na czytanie wypocin kolejnych naukowców.
          Sorry,ale mam już dość czytania takich uczonych (ostatnio tego za dużo mam).
          Poza tym ktoś w poście do tych wypowiedzi napisał coś o tych profesorach
          negatywnego więc tym bardziej nei chce mi się tego czytać.

          Napisałam, że przesadzasz, bo jakoś inni uczniowie czytają te książki i nie
          zamierzają się wieszać, bo są aż tak okropne itd. Nie sądzisz chyba, że mając
          do przerobienia martyrologię będziesz czytał wesołe ksiązki. Ja przeczytałam
          wszyskie książki, a nawet więcej niż było trzeba i nie mam żadnego skrzywienia
          psychicznego. Także, sorry nie obraź się,ale Twoje doświadczenie z 'urazem
          psychicznym' jakie opisałeś jak dla mnie jest śmieszne...

          Fakt, że wiele książek należy wywalić (np Nad Niemnem, nigdy nie mogłam dojść
          do połowy tej książki), ale ja poprosiłam Cię byś podał przykłady na jakie inne
          książki obecnie obowiązujące lektury z poszczególnych epok byś wymienił.

          Poza tym jakoś wątpie w to, że pani nauczycielka z Ameryki tak super zna nasze
          lektury szkolne, że od razu wiedziała co czytamy itd. i że to są aż tak
          drastyczne lektury, że ludzie od razu popadają w depresję i chcą się wieszać.

          Ps. Nie muszę odpowiadać na każdy Twój post. Tym bardziej, że wiem, że dyskusja
          na temat szkoły am. jest bez sensu. Znowu nie rozumiesz co czytasz: pisałam, że
          szkoła amerykańska podobnie jak polska ma swoje dobre i złe strony. Ja
          napisałam o tych złych, które zauważyła, pewnie są też dobre, nikt tego nie
          kwestionuje. Może byłam w dobrej szkole (polskiej) dlatego pewne rzeczy o
          jakich piszesz wydają mi się niemożliwe. Czasami mi się wydaje, że piszesz o
          skraqjnych przypadkach wręcz patologiach o nie o 'ogólnym' stanie szkolnictwa
          POLSKIEGO.

          • unsatisfied6 buhahahahaha 14.11.06, 23:03
            bambolina1 napisała:

            > Jeśli chodzi o te wypowiedzi profesorów to zaczęłam czytać,ale były za
            długie,
            > a ja jestem za bardzo zmęczona na czytanie wypocin kolejnych naukowców.
            > Sorry,ale mam już dość czytania takich uczonych (ostatnio tego za dużo mam).
            > Poza tym ktoś w poście do tych wypowiedzi napisał coś o tych profesorach
            > negatywnego więc tym bardziej nei chce mi się tego czytać.
            >
            twój post jest dłuższy od pierwszych kilku linijek sedna tego co piszą
            w tych pracach - ale to nie twoja biblia widzę i jak juz "ktoś negatywnego
            na temat profesorów z forumowiczów napisał" , to nie warto czytać .

            buhahahahahaha .
            • bambolina1 Re: buhahahahaha 14.11.06, 23:13
              Nie rozumiesz co napisałam. Nie mam CZASU czytać wypowiedzi jakiegoś tam
              profesora, nie każdy ma tyle czasu co ty. Jeżeli ty wierzysz we wszystko co
              piszą - twój problem. Jeżeli byłby to negatywny artykuł o szkole amerykańskiej
              pewnie byś nawet tutaj go nie przytoczył. Przeczytałam wybiórczo i nie widzę
              nic godnego skomentowania. A moją biblią jest Biblia i nic innego, a nie
              wypociny profesorków.

              Ale najlepszy jest ten moment: ktoś negatywnego
              > na temat profesorów z forumowiczów napisał" , to nie warto czytać .

              Proponuję, abyś przeczytał swój post dotyczący filmu o Paieżu. Komentujesz
              dokładnie swoje zachowanie.

              Ps. Uważasz się za takiego wykształconego i zarzucasz innym na
              forum 'debilizm/kretynizm' itp., ale twoje zachowanie mówi samo za siebie. Już
              moi uczniowie z zawodówki wiedzą jak należy się zachowywać.
              • unsatisfied6 nie myl pojęć 14.11.06, 23:20
                bambolina1 napisała:

                > Nie rozumiesz co napisałam. Nie mam CZASU czytać wypowiedzi jakiegoś tam
                > profesora, nie każdy ma tyle czasu co ty. Jeżeli ty wierzysz we wszystko co
                > piszą - twój problem. Jeżeli byłby to negatywny artykuł o szkole
                amerykańskiej
                > pewnie byś nawet tutaj go nie przytoczył. Przeczytałam wybiórczo i nie widzę
                > nic godnego skomentowania. A moją biblią jest Biblia i nic innego, a nie
                > wypociny profesorków.
                >
                > Ale najlepszy jest ten moment: ktoś negatywnego
                > > na temat profesorów z forumowiczów napisał" , to nie warto czytać .
                >
                > Proponuję, abyś przeczytał swój post dotyczący filmu o Paieżu. Komentujesz
                > dokładnie swoje zachowanie.
                >
                > Ps. Uważasz się za takiego wykształconego i zarzucasz innym na
                > forum 'debilizm/kretynizm' itp., ale twoje zachowanie mówi samo za siebie.
                Już
                > moi uczniowie z zawodówki wiedzą jak należy się zachowywać.

                ja ci zarzucam kłamstwo , a nie głupotę .

                "wypociny profesora" są poparte wynikami testów przeprowadzonymi
                w szkołach w 2002 roku , w których "polska" szkoła wypadła zedcydowanie gorzej
                niż większość krajów europejskich ( Albani i Rumunii w tekście nie podano )
                w czytaniu ze zrozumieniem , myśleniem naukowym i matematycznym i znacznie
                gorzej niż USA ( sukces USA polega nie na tym tylko , że lepiej wypadli ,
                ale że stać ich na tak wspaniałe wyniki mimo dużej populacji minorities i fali
                emigrantów , których dzieci często ledwo co mówią po angielsku ) .
          • unsatisfied6 mam większe powody 14.11.06, 23:11
            bambolina1 napisała:

            >
            > Poza tym jakoś wątpie w to, że pani nauczycielka z Ameryki tak super zna
            nasze
            > lektury szkolne, że od razu wiedziała co czytamy itd. i że to są aż tak
            > drastyczne lektury, że ludzie od razu popadają w depresję i chcą się wieszać.
            >

            mam większe powody by zarzucać tobie niezgodność z faktami ( może nie
            zamierzoną, może zamierzoną ) niż ty mi .

            mogłabyś poczytać Brzezińskiego o profilu Polaka - zdziwiłaby cię trafność
            jego analizy . na jego ekspertyzie zburzono żelazną kurtynę
            artykuł o tym jest w American Opinion - October 1974 -znajdź sobie
            i poczytaj :))

            ta nauczycielka mogła mieć jakiś przedmiot o naszym systemie nauczania -
            ja miałem np programowanie , socjologię w literaturze i wiele innych
            przedmiotów z general education , a moim kierunkiem studiów była matematyka .
            • bambolina1 Re: mam większe powody 14.11.06, 23:14
              ta nauczycielka mogła mieć jakiś przedmiot o naszym systemie nauczania >

              I to mówi samo za siebie.

              • unsatisfied6 wytłumacz 14.11.06, 23:21
                bambolina1 napisała:

                > ta nauczycielka mogła mieć jakiś przedmiot o naszym systemie nauczania >
                >
                > I to mówi samo za siebie.
                >

                powiedz mi - na jakiej podstawie zarzucasz mi kłamsto .
                • bambolina1 Re: wytłumacz 14.11.06, 23:36
                  Naucz się czytać ze zrozumieniem, a przede wszystkim rozumienia słów wtedy
                  zrozumiesz o co mi chodziło (niestety zmartwię cie nie o żadne kłamstwo).
                  • unsatisfied6 Re: wytłumacz 15.11.06, 00:05
                    bambolina1 napisała:

                    > Naucz się czytać ze zrozumieniem, a przede wszystkim rozumienia słów wtedy
                    > zrozumiesz o co mi chodziło (niestety zmartwię cie nie o żadne kłamstwo).

                    wątpisz w to , że przekazałem poprawnie rozmowę między mną a nauczycielką ,
                    co jest istnym w tym argumencie - a to znaczy , że zarzucasz mi kłamstwo .
                    • bambolina1 Re: wytłumacz 15.11.06, 00:08
                      Złe rozumowanie. Ciągle nie o to mi chodzi. Przytoczyłam cytat, który poddaje
                      twoje słowa w wątpliwość.

                      Jesteś matematykiem (=od myślenia logicznego) i od razu powinieneś zauważyć o
                      czym mówię.
      • unsatisfied6 daj mi spis lektur - nie zrozumiałaś prośby ? 14.11.06, 22:41
        bambolina1 napisała:

        > Proszę o podanie mi źródła do Szekspira pisanego językiem współczesnym, bo
        > jestem zainteresowana.
        >
        > Ps. Podobno w Anglii ma być Szekspir pisany stylem smsa, już się nie mogę
        > doczekac;]
        >
        > Ps. Jeśli chodzi o lektury to z tymi cierpieniami znowu przesadzasz. Proszę
        > Cię, abyś podał jakieś wesołe lektury do poszczególnych epok.

        daj mi spis lektur w polskim gimnazjum i liceum -rozumiesz moją prośbę czy
        mam ci przypomnieć dowcip o essesmanie i Saszy ( wycięty przez admina , nie wiem
        dlaczego ) .
        • bambolina1 Re: daj mi spis lektur - nie zrozumiałaś prośby ? 14.11.06, 22:52
          Nie znam tego dowcipu i w sumie nie chce poznać.

          To prośba do polonistów. Jeżeli komuś będzie chciało się wypisywać to wszystko
          to chwała takiej osobie. Możesz to znaleźć w internecie,a że masz dużo czasu
          powinno Ci to zająć 2 minuty.

          Po drugie, nie pouczaj mnie, bo ja Cię o coś też prosiłam.
          • unsatisfied6 Re: daj mi spis lektur - nie zrozumiałaś prośby ? 14.11.06, 23:00
            bambolina1 napisała:

            > Nie znam tego dowcipu i w sumie nie chce poznać.
            >
            > To prośba do polonistów. Jeżeli komuś będzie chciało się wypisywać to
            wszystko
            > to chwała takiej osobie. Możesz to znaleźć w internecie,a że masz dużo czasu
            > powinno Ci to zająć 2 minuty.
            >
            > Po drugie, nie pouczaj mnie, bo ja Cię o coś też prosiłam.

            pisz na temat a nie obok tematu i nie zadawaj mi zadań domowych
            "dwie czy pięć" minut dla chyba samej zmiany teamtu - przedwczoraj na ten temat
            rozmawiałem z dwoma Amerykankami , a ty sama byłaś w USA i musisz doskonale
            wiedzieć , że Szekspira czytają we współczesnej wersji - kup Szekspira
            w USA w orginale , to sprzedawca jeżeli taką pozycję posiada , z pewnością
            się zdziwi .
            • bambolina1 Re: daj mi spis lektur - nie zrozumiałaś prośby ? 14.11.06, 23:21
              kup Szekspira
              > w USA w orginale , to sprzedawca jeżeli taką pozycję posiada , z pewnością
              > się zdziwi .

              A no widzisz co za pech, bo ja właśnie kupiłam 2 ksiązki Szekspira w oryginale
              i jakoś nikt się nie zdziwił. Kupiłam w pierwszej księgarni do której weszłam.

              <pisz na temat a nie obok tematu i nie zadawaj mi zadań domowych >

              To akurat twoja działka.

              Zapytałam tylko jakie ksiązki proponujesz w zamian, ale jak widać to zatrudna
              praca domowa, więc się wycofuje.



              • unsatisfied6 dobrze cię zrozumiałem ? 14.11.06, 23:24
                bambolina1 napisała:

                > kup Szekspira
                > > w USA w orginale , to sprzedawca jeżeli taką pozycję posiada , z pewności
                > ą
                > > się zdziwi .
                >
                > A no widzisz co za pech, bo ja właśnie kupiłam 2 ksiązki Szekspira w
                oryginale
                > i jakoś nikt się nie zdziwił. Kupiłam w pierwszej księgarni do której weszłam.
                >
                jesteś w USA i tam te książki kupiłaś ?

                zatem doskonale wiesz , że rzadko kto czyta Szekspira w orginale ,
                lub nie jesteś w USA i ... nie wiem o czym piszesz .
                • bambolina1 Re: dobrze cię zrozumiałem ? 14.11.06, 23:48
                  Udajesz czy o drogę pytasz?????????

                  Niestety nie rozdwoję się: nie mogę być i w Polsce i w Usa jednocześnie...nawet
                  bym nie chciała.

                  Przecież kiedyś tam kiedyś napisałam, że byłam tam jak byłam w LO. I nie wiem
                  gdzie ty byłeś, ale ja kupiłam te dwie książki w oryginale(jak tam byłam) w
                  księgarni (nie były mi one potrzebne do szkoły, bo tam tego nie czytaliśmy).

                  Widocznie nie zrozumiałeś mnie na samym początku (jak zwykle zresztą).
                  Logicznym jest, że nikt nie da im czytać Szekspira w oryginale. Ale mi nie o to
                  chodziło. Chiałam, żebyś podał mi, gdzie mogę znaleźć współczesnego Szekspira,
                  a nie ze zmienioną pisownią. Myślałam,że masz namiary na jakiś nowy 'twór', a
                  że kocham Szekspira chciałam poprostu go zdobyć. Nie wiem, może pisany
                  współczesnym językiem młodzieżowym, a nie ze zmienioną pisownią (ew.
                  urposzczonym słownictwem). Tak jak w Anglii chcą wprowadzić Szekspira pisanego
                  stylem smsa. Tylko o to mi chodziło,a ty jak zwykle swoje wywody...
                • daktylek Re: dobrze cię zrozumiałem ? 14.11.06, 23:53
                  W Anglii czyta się Szekspira w szkole w oryginale, a nie uwspółcześnionego.
                  • bambolina1 Re: dobrze cię zrozumiałem ? 15.11.06, 00:10
                    Daktylku nie zapominaj, że Anglia to nie USA ;p
    • daktylek Re: "grób agamemnona" + film o papieżu 14.11.06, 23:59
      bardzo proszę - tu jest dostępny

      bip.men.gov.pl/akty_projekty/projekt_rozporzadzenia_051006.pdf
    • unsatisfied6 śmierć receptą na życie-lektura "polskiej" szkoły 17.11.06, 11:58
      śmierć receptą na życie-lektura "polskiej" szkoły

      urywki z "bajki dla dzieci"

      "- Tego, kogo dotknę, odsyłam tam, skąd przybył - dodała.
      Lecz ty jesteś niewinny i przybywasz z gwiazdy...
      Mały Książę nie odpowiedział.

      - Wzbudzasz we mnie litość, taki słaby na granitowej Ziemi...
      Mogę ci w przyszłości pomóc, gdy bardzo zatęsknisz za twą planetą. Mogę...
      - Och, bardzo dobrze zrozumiałem - odpowiedział Mały Książę
      - ale dlaczego mówisz ciągle zagadkami?
      - Rozwiązuję zagadki - rzekła żmija. "

      "- To będzie ładnie. Ja też będę patrzeć na gwiazdy. Wszystkie gwiazdy będą
      studniami
      z zardzewiałym blokiem, Wszystkie gwiazdy dadzą mi pić.

      - To tu. Pójdę sam jeden krok naprzód.
      Usiadł jednak, ponieważ bał się.

      - Tak... to wszystko... - powiedział.
      Wahał się jeszcze chwilę, później wstał. Zrobił krok.

      Żółta błyskawica mignęła koło jego nogi. Chwilę stał nieruchomo.
      Nie krzyczał. Osunął się powoli, jak pada drzewo."
      • daktylek Re: śmierć receptą na życie-lektura "polskiej" sz 17.11.06, 23:59
        Widzisz, znasz się na matematyce, a nie na literaturze :)

        Najważniejszym przesłaniem z Małego Księcia jest:

        Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.

        Voici mon secret. Il est très simple: on ne voit bien qu'avec le coeur.
        L'essentiel est invisible pour les yeux. (fr.)

        It is only with the heart that one can see rightly; What is essential is
        invisible to the eye. (ang.)
        • unsatisfied6 samobójcza śmierć nie jest wskazówką na życie 18.11.06, 08:29
          daktylek napisał:

          > Widzisz, znasz się na matematyce, a nie na literaturze :)
          >
          > Najważniejszym przesłaniem z Małego Księcia jest:
          >
          > Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.
          >
          > Voici mon secret. Il est très simple: on ne voit bien qu'avec le coeur.
          >
          > L'essentiel est invisible pour les yeux. (fr.)
          >
          > It is only with the heart that one can see rightly; What is essential is
          > invisible to the eye. (ang.)

          ty jesteś prawdziwy cep . w dyskusji tego wątku nie szukam przesłania tej
          książki , która ewidetnie nie jest dla dzieci ani dorastającej wrażliwej
          młodzieży narażonej na podobne doświadczenia w życiu jak Mały Ksiązę . ta
          książka w nieodpowiednich rękach dziecka to błędne wskazówki na życie , w
          przypadku Małego Księcia kończące jego żywot samobójczą śmiercią .

          ohydnym jest dla mnie stosowanie tak ewidentnie szkodliwych tekstów dla umysłów
          młodego pokolenia Polaków , tym bardziej że o samobójczej śmierci wśród uczniów
          i o depresji sporo było nagłaśniane w mediach , a ta książka moze skłaniać
          niedojrzały jeszcze umysł do samobójczych myśli .

          książka ta natomiast zawiera sporo wartości dla rodziców i nauczycieli ,
          którzy "potrafią widzieć swoim sercem co niewidoczne dla oczu" .

          ty dla pokazania "oczom" a nie w kierunku serca kierujesz swój argument -
          niezwykle "przyjemny dla oczów wykształconych umysłów" , powiedziałbym .
          ile w tym krótkim poście jednak prawdziwego serca brak , choć o sercu mówi .
          jak fałszywy kaznodzieja mówisz o przykazaniach miłości z myślą o tacy .
          nadałeś swojemu argumentowi aż w trzech językach treść z jednej strony
          bardzo prawdziwą , z drugiej strony dla pozyskania większego znacznia tego
          swoich kłamiliwych tez . Mały książę zatruwa młode umysły
          pesymizmem - książka ta w rękach młodego i wrażliwgo ucznia , który
          potrafi odczytać symboliczne treści tej książki , może doprwadzić tego
          człowieka , gdy znajdzie się w jego rękach w nieodpowiedniej chwili do
          samobójczych myśli i największej tragedii jego życia i życia jego bliskich .
          • daktylek Re: samobójcza śmierć nie jest wskazówką na życie 18.11.06, 12:32
            To Wanda co nie chciała Niemca, też żle wpływa na młode umysły Polaków?
            • daktylek Re: samobójcza śmierć nie jest wskazówką na życie 18.11.06, 12:33
              Nie mówiąc o Popielu, co go myszy zjadły (makabryczne)
              • unsatisfied6 te treści powinny być zakazane 18.11.06, 15:32
                daktylek napisał:

                > Nie mówiąc o Popielu, co go myszy zjadły (makabryczne)

                przewracasz kota ogonem - Mały Ksiązę popełnia samobójstwo i to
                nie powinna być lektura dla młodzieży szkół średnich zwłaszcza
                w wieku , gdy schodzą ze "swojej planety na ziemię" .

                książka "mały książę" zatruwa pesymizmem - dobry mały książę
                popełnia samobójstwo i w śmierci widzi jedyną drogę powrotu do "swojej
                róży" . takie treści przekazywane młodym uczniom powinny być zakazane .

                natomiast książkę polecam "dorosłym którzy pamiętają , że kiedyś byli
                dziećmi "
                • daktylek Re: te treści powinny być zakazane 18.11.06, 22:17
                  Nie przewracam kota ogonem - pokazuję, jakie treści serwuje się dzieciom w
                  bardzo popularnych polskich bajkach.
                  • unsatisfied6 oszołom ? 19.11.06, 22:50
                    daktylek napisał:

                    > Nie przewracam kota ogonem - pokazuję, jakie treści serwuje się dzieciom w
                    > bardzo popularnych polskich bajkach.

                    wskaż mi oszołmie inną bajkę oprócz Małego Księcia , w której główny bohater
                    popełnia samobójstwo - interesującym ponadto jest , że mało kto ( choć tak
                    wyraźna jest symbolika tej treści ) po przeczytaniu tej lektury spośród
                    młodzieży jest świadomy zakończenia tej bajeczki o dobrym i wrażliwym księciu .

                    bardzo małe dziecko odczyta całość jako przygody Małego Księcia na "różnych
                    planetach" .

                    znakomita większość młodzieży przyjmie takie treści symboliki tego testku ,
                    jakie wskaże nauczyciel nie rozumiejąc wogóle o czym ta książka jest do
                    tego stopnia , że nie znają nawet jej zakończenia i ewentualnie nieliczni
                    spośród czytelników , którzy czytają tekst ze zrozumieniem , sami się domyślą.
                    tego zakończenia wyraźnie żaden nauczyciel nie zwerbalizuje swoim uczniom
                    w klasie - to byłby niezwykle z naturalnych względów niepedagogiczne .
      • unsatisfied6 skąd pojwiła się ta lektura w gimnazjum ? 23.11.06, 09:36
        unsatisfied6 napisał:

        > śmierć receptą na życie-lektura "polskiej" szkoły
        >
        > urywki z "bajki dla dzieci"
        >
        > "- Tego, kogo dotknę, odsyłam tam, skąd przybył - dodała.
        > Lecz ty jesteś niewinny i przybywasz z gwiazdy...
        > Mały Książę nie odpowiedział.
        >
        > - Wzbudzasz we mnie litość, taki słaby na granitowej Ziemi...
        > Mogę ci w przyszłości pomóc, gdy bardzo zatęsknisz za twą planetą. Mogę...
        > - Och, bardzo dobrze zrozumiałem - odpowiedział Mały Książę
        > - ale dlaczego mówisz ciągle zagadkami?
        > - Rozwiązuję zagadki - rzekła żmija. "
        >
        > "- To będzie ładnie. Ja też będę patrzeć na gwiazdy. Wszystkie gwiazdy będą
        > studniami
        > z zardzewiałym blokiem, Wszystkie gwiazdy dadzą mi pić.
        >
        > - To tu. Pójdę sam jeden krok naprzód.
        > Usiadł jednak, ponieważ bał się.
        >
        > - Tak... to wszystko... - powiedział.
        > Wahał się jeszcze chwilę, później wstał. Zrobił krok.
        >
        > Żółta błyskawica mignęła koło jego nogi. Chwilę stał nieruchomo.
        > Nie krzyczał. Osunął się powoli, jak pada drzewo."
        >

        niewielu dorosłych zna treść tej książki . rozmawiałem o tej lekturze ze znajomą
        pani psycholog . humanistka całą gębą , co widać chociażby po wychowaniu
        i wykształceniu jej córeczki . zdecydownie twierdzi , że lektura nie
        jest dla dorastającej młodzieży . jej córka też przerabiała Małego
        Księcia w szkole - o dziwo , jakieś tam treści symboliczne potrafiła
        zinterpretować , z wyjątkiem na szczęście zrozumienia tragicznego zakończenia
        książki .

        w przypadku wielu innych dzieci , którzy zapoznali się z lekturą , jak to bywa
        z treściami nieużytecznycznymi lub szkodliwymi dla ich umysłu , nie pamiętają
        prawie nic z Małego Księcia .

        zasadnicza kwestia "baobabów" poruszonych w lekturze nie znajduje żadnej
        interpretacji u młodzieży - "baoby" zasiewane w ich umysłach stanowią
        zagrożenie dla krzaków róż i zajmując całą przestrzeń na ich "malutkich
        planetach" . krzaczki tych olbrzymich drzew są bardzo podobne do krzeczków róż .
        symbolika baobabów , róż i małej planety to nic innego jak wartości poznawcze
        wdrażanej wiedzy w umysłach młodego człowieka . baobaby w rzeczywistości
        naszej "polskiej" szkoły przyrównałbym do "wiedzy" wdrażanej w szkole , która
        zajmując całą przestrzeń umysłu ucznia nie pozwala na rozwój "róż" - ich
        talentów .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka