Dodaj do ulubionych

elminiacja fonetyzacji

12.03.07, 09:29
Witam,

Od ponad tygodnia wykonuję ćwiczenia na eliminacje fonetyzacji (stukanie i
liczenie na glos). Zauważyłem, ze z uwagi na szybkość z jaką poruszam
wskaźnik (około 800 slow/min.) nic prawie nie rozumiem ... a po 1-2 minutach
dalej sledze tekst wzrokiem, ale także zaczynam myśleć o czymś innym
(szczególnie przy stukaniu).

Czy jest to normalne w fazie początkowej nauki szybkiego czytania?

Czy mogę prosić uczestników forum o swoje doświadczenia w tym obszarze? Co
podczas wykonywania ćwiczeń z eliminacji fonetyzacji mieliście w głowie i jak
z uwagą?

Pozdrawiam,
Mariusz
Obserwuj wątek
    • mnemozyna75 Re: elminiacja fonetyzacji 13.03.07, 15:24
      Proponuje na trzy tygodnie odłożyć ćwiczenia na fonetyzacje i przystąpić do przeglądania książki w bardzo szybkim tempie ze wskaźnikiem, na dwie fiksacje (dwa zatrzymania na wersie). Trzeba wykonywać to ćwiczenie tak szybko, aby nie możliwe było rozumienie tekstu. Jeżeli zacznie Pan coś rozumieć, to należy przyspieszyć lub odwrócić książkę do góry nogami. Po trzech tygodniach można do ćwiczeń na fonetyzacje powrócić, ale tylko na tydzień, dwa, i traktować je, jako rozgrzewkę przed szybkim przeglądaniem książki. Fonetyzacji nie da się wyeliminować całkowicie. Potrafią to nieliczne osoby. Mimo to na poziomie 800 – 1000 sów czyta wiele osób.
      Życzę powodzenia i wytrwałości
      • jankowlaski123 Re: elminiacja fonetyzacji 06.04.07, 09:35
        Witam,

        Już z 3 tygodnie ćwiczę. Uderzam kursorem szybko – staram się utrzymać około
        1000 sl / min. Kiedy będzie wiadomo, że efekt tego ćwiczenia został osiągnięty?

        Jaki jest kolejny etap rozwoju umiejętności czytania?
        Może ktoś na forum tak ćwiczył i chce podzielić się swoim doświadczaniem?

        Pozdrawiam,
        Mariusz
        • sncvsrtoip Re: elminiacja fonetyzacji 11.04.07, 22:57
          Ja cwicze szybkie przegladanie tekstu przy uzyciu wskaznika robiac 2 fiksacje
          na linijke od jakiegos miesiaca ok 20-25 minut dziennie i nie widze specjalnie
          poprawy. Nadal nic nie rozumiem ze czytanego tekstu, zaczynam sie powolutku
          zniechecac.
          • mnemozyna75 Re: elminiacja fonetyzacji 15.04.07, 19:44
            Rzeczywiście przy bardzo szybkim ćwiczeniu spostrzegania tekstu na dwie fiksacje nic się nie rozumie. Im dłużej ćwiczymy, tym szybciej wykonujemy to ćwiczenie i nadal nic nie rozumiemy. Ale po 4 tygodniach ćwiczeń kursantom zwykle udaje się rozumieć pojedyncze, wyrwane z kontekstu słowa. Jedno, dwa, trzy na stronę.

            Aby nie dopuścić do zniechęcenia, które jest zupełnie naturalnym objawem przy takich ćwiczeniach, warto wprowadzić ćwiczenie dodatkowe - zwolnić nieco prace wskaźnika i nastawić się na wyłapywanie słów. Ale nie pojedynczych, tylko w grupach 2,3,4-ro wyrazowych np.: "siedzi kot", "wypił swoją kawę" itp.

            Niektórym osobom łatwiej czytać na trzy fiksacje – więcej wtedy rozumieją i wyraźniej widzą tekst. Proszę spróbować i się nie poddawać. Nauka tej umiejętności wymaga przynajmniej dwóch miesięcy czasu.
            • jankowlaski123 Re: elminiacja fonetyzacji i rozumienie tekstu 06.05.07, 12:09
              Witam serdecznie!

              Ćwiczę cały czas czytanie na 2 fiksacje plus pole widzenia (łącznie ponad 1,5
              miesiąca) . Po kilkunastu minutach ćwiczeń ze wskaźnikiem wydaje mi się, że
              widzę prawie cala linie tekstu ... ale niestety nic nie rozumiem co jest
              napisane. Aby zrozumieć musze powrócić do wolniejszego czytania.
              Zacząłem też ćwiczyć łapanie zbitek wyrazów (2-3). Jeśli poruszam wskaźnikiem
              wolno jest możliwe ich odczytanie, jak zaczynam szybciej czytać widzę je i nie
              rozumie.

              Moje pytanie jest takie: jakie ćwiczenia należy wykonywać, aby zwiększyć
              rozumienie tekstu przy szybkim czytaniu?
              Ćwiczenia jakie wykonuje to: czytanie na 2 uderzenia, poszerzam pole widzenia
              (starając się jak najwięcej na kartce widzieć), oraz staram się czytać zbitki
              wyrazowe. Czy powinienem do tych ćwiczeń dodać coś, aby nauka szybkiego
              czytania była bardziej efektywna?

              Pozdrawiam,
              Mariusz
        • mnemozyna75 Re: elminiacja fonetyzacji 15.04.07, 19:31
          Każda osoba, która ćwiczy, osiąga przyspieszenie tempa w innym okresie czasu. Mimo to już po 3-4 tygodniach warto zmierzyć sobie tempo czytania. Najlepiej na dowolnej, niezbyt trudnej książce. Używając wskaźnika, czytać trzeba na dwie, trzy fiksacje - oczywiście zwalniając tempo przesuwania wskaźnika do umożliwiającego czytanie. Czytać należy 10 minut, po czym obliczyć ilość pełnych przeczytanych w tym czasie stron, oraz ilość słów na jednej standardowej stronie. Po pomnożeniu obu wyników otrzymujemy ilość przeczytanych słów, mnożymy ten wynik przez 60, a następnie dzielimy przez 600 sekund. Uzyskana liczba to ilość przeczytanych słów na minutę.

          Jeżeli znamy swoje tempo początkowe, w którym czytaliśmy przed rozpoczęciem nauki, łatwo będzie stwierdzić, czy tempo się zwiększyło, czy nie.

          Jeżeli rzeczywiście tempo się zupełnie nie zmieniło, proszę napisać, wtedy spróbuję doradzić inne ćwiczenie.
          • wersy2 Re: elminiacja fonetyzacji 19.04.07, 18:15
            Czym dokładnie jest owo osławione "czytanie na 2 fiksacje"? Przecież szerokość zapisanego tekstu jest różna (najbardziej jaskrawy przykład to szpalty w gazetach, z których czytaniem mam swoją drogą problem - jest ono dla mnia mało komfortowe. Jak można temu zaradzić?). Czy przy czytaniu na 2 fiksacje tempo czytania nie będzie zbyt uzależnione od szerokości kolumny z tekstem?
            Jak dokładnie wykonywać ćwiczenia wyrabiające tą umiejętność? Czy ma to być zwykłe zatrzymywanie wskaźnika dwa razy na jednej linii, czy może coś jeszcze?
    • natrzycztery pytanie - elminiacja fonetyzacji 02.05.07, 23:05
      Naukę szybkego czytania (samodzielną) rozpoczynam już po raz kolejny, i chyba
      po raz kolejny ją zarzucę tradycyjnie zniechęcona tą samą przeszkodą.
      Przeczytałam już na tym forum,że całkowita eliminacja fonetyzacji nie jest
      możliwa, natomiast ja w ogóle nie jestem w stanie nad nią zapanować,
      niezależnie od tego jak staram się to osiągnąć - wystukiwaniem rytmu,
      recytowaniem, śpiewaniem podczas czytania... Staram szybko przesuwać wzrokiem
      po linijkach tekstu, a i tak "pobrzmiewają" mi w głowie wyrazy, przez
      które "prześlizguję" się oczami, tyle, że ze względu na przyspieszone tempo
      ruchu oczu "słyszę" jedynie nietóre z nich.
      Łapię się na tym, że ja nie ogarniam wzrokiem pewnej całości tekstu, co ma na
      celu szybkie czytanie, tylko wyłapuję z tekstu poszczególne wyrazy, które
      mimowolnie pobrzmiewają mi w głowie, i w momencie gdy zaczynam słyszeć jakieś
      słowo odrywam wzrok w jego połowie, żeby go niedosłyszeć do końca... to jedyny
      sposób, w jaki udaje mi się "zabić" cichą artykulację, tzn, raczej tylko
      pozornie...
      Nie wiem, czy takie ćwiczenie do czegokolwiek prowadzi, bo mam wrażenie, że w
      moim przypadku do eliminacji fonetyzacji dochodzi wyłącznie w momencie ruchu
      gałek ocznych (czyli żaden sukces, bo wtedy się po prostu nie czyta), a w
      momencie fiksacji i tak słyszę widziane słowa - więc żeby ich nie słyszeć,
      znów wprowadzam głaki oczne w ruch...
      Obawiam się, że nie w tym rzecz, a zarazem nie wiem jak inaczej stłamsić
      nieszczęsną fonetyzację...

      Starałam się trenować na książkach w języku niemieckim, bo niemieckich słów nie
      rozumiem, dlatego postrzeganie niemieckiego słowa nie powoduje u mnie
      odruchowego słyszenia go. Zarzuciłam jednak te podchody, bo pomyślałam, że to
      nie pomoże wyrobić mi nawyku, który po przerzuceniu się na tekst w zrozumiałym
      języku zaprofituje pożądanym rezultatem...

      Dodam, że z metod ćwiczeń wyzbycia się fonetyzacji najbardziej lubię po prostu
      czytanie ze staraniem się niesłyszenia za sprawą włanej woli, gdyż np. pół
      godziny stukania ołówkiem albo powtarzania na głos jakiegoś tekstu powoduje, że
      ćwiczenie jest bardziej nużące... czy rzeczywiście metoda "ze stukaniem" jest,
      tak jak przeczytałam w literaturze dotyczącej szybkiego czytania,
      najskuteczniejsza ?

      Ania.
      • ragon75 Re: pytanie - elminiacja fonetyzacji 05.05.07, 11:34
        Na Twoim miejscu zaprzestałbym ćwiczeń zwalczających fonetyzację. Na jakiś
        dłuższy czas - np 2, 3 miesiące. Po prostu tymczasowo uznaj, że fonetyzacja ani
        nie pomaga, ani nie przeszkadza w nauce, w osiąganiu wyższego tempa czytania.
        Zamiast tego skoncentruj się na innych elementach poprawiających umiejętności
        szybkiego czytania - techniki przeglądu (prowadzenie wskaźnika techniką wstążki,
        pętelki, zygzaka, czytanie na 2 fiksacje), powiększanie pola widzenia,
        poprawianie pamięci krótkotrwałej. Po jakimś czasie spostrzeżesz, że osiągasz
        coraz lepsze tempo, zaczniesz lepiej rozumieć tekst. Może się okazać, że
        fonetyzacja - czy też jej zwalczanie, nie jest Ci potrzebna. Poza tym, samo
        mimowolne słyszenie w głowie czytanych wyrazów, to nie jest "ta" fonetyzacja. W
        żaden sposób nie przeszkadza w szybkim czytaniu. Dopiero, gdybyś musiała
        wymawiać na głos lub w głowie wszystkie czytane wyrazy, po to, by je zrozumieć,
        to byłaby fonetyzacja, z którą należy walczyć. A tak u Ciebie nie jest.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka