aga1000
18.03.07, 22:14
witam. Mam nadzieję, ze otwieram wątek na właściwym forum :-)))
Chciałabym zapytać jak wyglada teraz kwestia nauczania religii w szkołach
publicznych. Zbulwersowała mnie dzisiaj ogromnie informacja-rzecz dotyczy
uczennicy gimnazjum z najblizszej rodziny-że owa dziewczyna nie miała przez
kilka dni żadnych (!) zajęć w szkole bo wszyscy uczniowie musieli pójść do
Koscioła na rekolekcje. Sprawa dotyczy publicznej szkoły w jednym z
najwiekszych polskich miast. Dowiedziałam sie także, ze wybór rodziców i
wolność decyzji o nie uczęszczaniu na religię jest fikcją. szkoła nie oferuje
innych zajęć, a dziecko spotyka ostracyzm. Także ze strony nauczycieli.
Powiedzcie mi szczerze czy naprawdę tak to wygląda? Niby żyjemy w wolnym
swiatpogladowo kraju a jednak dzieci czy chcą czy nie (czy bardziej rodzice) i
tak wyladują na 2 godzinach religii w tygodniu plus uczestnictwo w mszach itp.
Od razy zastrzegam-to nie jest żaden atak na religie w szkole. jest-OK, spoko.
Ale mnie osobiście zalezy, zeby moje dziecko w publicznej szkole nie było do
tego w mniej lub bardziej zawoalowany sposób zmuszane.
Bede wdzieczna za wasze komentarze i opinie.