prohibicja
14.05.01, 09:18
Skojarzylo mi sie z przemoca w szkole - mielismy
religie ze starszym ksiedzem, ktory postawil sobie za
punkt honoru uswiadomic nas pod kazdym wzgledem i
wyprowadzic na ludzi :)) Kiedys go ponioslo (bo metody
edukacyjne nie przynosily efektow ;) ) i zaczal scigac
Krzysia po klasie z mokra sciera :) Ten sam ksiadz
kultywowal metode "Klasa 8a zostanie po lekcji" i
sprawdzal obecnosc - nastepnie na lekcji kazdy kto nie
byl musial sie ostro tlumaczyc. Ksiadz odpytywal takze
z ewangelii !
Jestem ciekawa co o tym myslicie - i czy tez
spotkaliscie takiego wspanialego pedagoga :)
Szczegolnie jestem ciekawa opinii jakiegos ksiedza -
czy sprawdzanie obecnosci na mszach to jest normalna
praktyka ??