Dodaj do ulubionych

obecnosc na mszy - obowiazkowa

14.05.01, 09:18
Skojarzylo mi sie z przemoca w szkole - mielismy
religie ze starszym ksiedzem, ktory postawil sobie za
punkt honoru uswiadomic nas pod kazdym wzgledem i
wyprowadzic na ludzi :)) Kiedys go ponioslo (bo metody
edukacyjne nie przynosily efektow ;) ) i zaczal scigac
Krzysia po klasie z mokra sciera :) Ten sam ksiadz
kultywowal metode "Klasa 8a zostanie po lekcji" i
sprawdzal obecnosc - nastepnie na lekcji kazdy kto nie
byl musial sie ostro tlumaczyc. Ksiadz odpytywal takze
z ewangelii !
Jestem ciekawa co o tym myslicie - i czy tez
spotkaliscie takiego wspanialego pedagoga :)
Szczegolnie jestem ciekawa opinii jakiegos ksiedza -
czy sprawdzanie obecnosci na mszach to jest normalna
praktyka ??

Obserwuj wątek
    • Gość: silvan Re: obecnosc na mszy - obowiazkowa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.05.01, 15:57
      Ciekawe, mnie twój nagłówek "obecnosc na mszy - obowiazkowa" skojarzył się z
      czymś zgoła innym. Jako tegoroczny maturzysta :-))) doznałem olśniewającego
      impetu w religijnej praktyce, a więc zacząłem uczęszczać na kościelne wykłady,
      sens których nigdy zresztą nie wydawał mi się tak jasny jak teraz. Mój, jak i
      wielu innych maturzystów przypadek dowodzi, iż kościół nadal operuje
      średniowieczną metodą pozyskiwania wiernych, gdyż głosi znane przysłowie "Gdy
      trwoga, to do Boga". Rzeczywiście szczerą i prawdziwą zdaje się być nasza
      wiara...
      • Gość: Jimi Re: obecnosc na mszy - obowiazkowa IP: *.solutions.net.pl 14.05.01, 17:29
        Wypowiadaj sie w swoim imieniu dobrze ?
        A to ze biegasz do kosciola jak trwoga to juz twoja sprawa i swiadczy tylko o
        tobie.
        • Gość: JK A ty gdzie biegasz ? Do WC ? Rozwolnienie ? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 28.06.01, 22:21
    • Gość: KIBIC Re: obecnosc na mszy - obowiazkowa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.05.01, 14:22
      Bo to jest tak, że wy myślicie, że wszyscy księża
      muszą być święci, jacyś inni od normalnych ludzi.
      Owszem, powinni jak najbardziej dawać dobry przykład,
      do tego są powołani. Ale nie zapominajmy, to tylko
      ludzie, a ludzie są grzeszni, bo przecież wszyscy
      grzeszą. Dlaczego, akurat o tym księdzu piszesz, czy
      nie ma innych nauczycieli którzy też mają idiotyczne
      sposoby oceniania? Czemu o nich nie piszesz, tylko
      czepiasz się jakiegoś biednego księdza, który nie
      potrafi was przywołać do porządku, i musi stosować
      jakieś nędzne metody?
      Napewno
    • Gość: Wada Re: obecnosc na mszy - obowiazkowa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.05.01, 14:31
      Na szczęście mamy wielu księży w Polsce. Wielu ludzi chciałoby przychodzić do
      kościoła, a nie mają takiej możliwości. Dlatego broń naszych kapłanów. Przecież
      oni to wszystko robią dla nas z miłości. Nikt im za to nie płaci! O tym co złe
      jakoś pamiętasz, a o dobrym zapominasz, przecież oni poświęcają nam całe życie.
      Pozatym ty pewnie też nie chcesz, żeby tobie ktoś wytykał twoje wady.
      • macias Re: obecnosc na mszy - obowiazkowa 15.05.01, 14:44
        Gość portalu: Wada napisał(a):

        > Nikt im za to nie płaci!

        I tu sie mylisz...
        • Gość: bugs2032 Re: obecnosc na mszy - obowiazkowa IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.06.01, 00:00
          Poswiec swoje zycie, kobiety i wogole cale tzw. "normalne zycie" zeby probowac
          nawracac ludzi po co? Dla pieniedzy? Powaznie sie zastanow.
    • Gość: WLodek Re: obecnosc na mszy - obowiazkowa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.05.01, 14:33
      Wierz mi, napewno mu kiedyś przejdzie,
    • Gość: książę Re: obecnosc na mszy - obowiazkowa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.05.01, 14:41
      Słuchaj, mam świetny pomysł. Pamiętasz, kiedy w porannej modlitwie mówisz: "i
      odpuść nam nasze winy jako i my odpuszczamy naszym winowajcom"? więc wybacz mu
      teraz, i będziesz mogła ze szczerym sercem się modlić.
    • Gość: Róża Re: obecnosc na mszy - obowiazkowa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.05.01, 14:51
      Gdyby wiara polegała na tym, że lubimy tylko tych ludzi, których rozumiemy, i
      którzy robią tylko tak jak nam się podoba, to to jest żadna wiara. Tak
      postępują żydzi- lubią tylko swoich przyjaciół. A Jezus jak przyszedł na ziemię
      zmienił przykazania, mówi - miłujcie nieprzyjaciół swoich, i na tym polega
      różnica między naszą wiarą, a żydowską. Nie w tym jest sens, żeby zrozumieć
      człowieka, inaczej mielibyśmy klapki na oczach, i tylko trochę przyjaciół
      (tylko tych których rozumiemy) dlatego odpuść se z tym księdzem spróbuj na to
      popatrzeć na jego wymagania z innej strony, jeśli rzeczywiście są w tobie
      jakieś wartości
      • Gość: Mikey Re: obecnosc na mszy - obowiazkowa IP: *.decatur.ssi-pci.net 16.05.01, 05:39
        Mowisz, ze milosc do nieprzyjaciol charakteryzuje chrzescijanska wiare, tak? A
        co powiesz na te wszystkie zbrodnie, ktore dokonal kosciol? Co powiesz o
        wszystkich niewinnych ludziach zabitych w imie BOGA?

        Sorry, ze odszedlem od tematu, ale nie moge sie zgodzic z kims kto uwaza, ze z
        jakiegos powodu jego religia jest "lepsza" od innych.
        • Gość: bugs2032 Re: obecnosc na mszy - obowiazkowa IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.06.01, 00:00
          O jakich zbrodniach mowisz? Jesli oceniasz wyprawy krzyzowe, inkwizycje i inne
          rzeczy przez pryzmat naszych czasow to naprawde masz jakies ograniczone
          spojzenie na rzeczywistosc w ktorej sie znajdujemy.
          • Gość: Mikey Re: obecnosc na mszy - obowiazkowa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.06.01, 01:00
            nie możesz powiedzieć, że nie było tych zbrodni
            nie można o tym zapomnieć, nawet jeśli bezgranicznie kochasz katolicki kościół
            to tak jakby powiedzieć, że hitlera nie było albo nie warto o nim gadać, bo
            dzisiaj są inne czasy
            poza tym, mój post był tylko reakcją na krytykę żydów i wychwalanie
            chrześcijaństwa

            o samych zbrodniach można mówić długo
            ale nie mów, że powinniśmy o nich zapomnieć, bo to trochę śmieszne
            podręczniki historii i tak już próbują tego w ogóle nie eksponować, aby nie
            narazić się kościołowi
            to dokładnie tak, jakby w niemieckich podręcznikach poświęcono Hitlerowi 2
            zdania
    • Gość: Jezus Re: obecnosc na mszy - obowiazkowa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.05.01, 15:00
      Bóg to nie jest taki ktoś, kto przyszedł sobie na ziemię, zawalczył o ciebie,
      umarł, zmartwychwstał, i poszedł sobie. On cały czas walczy o twoje życie z
      szatanem, cały czas próbuje coś ci powiedzieć, ściągnąć na swoją stronę, czasem
      chce krzyknąć do ciebie (jak prawdziwy ojciec), kto wie, może właśnie w postaci
      tego księdza próbuje do Ciebie przemówić, coś ci wytłumaczyć, rzecz tylko w
      tym, czy my umiemy Go słuchać
    • bigda Re: obecnosc na mszy - obowiazkowa 15.05.01, 21:58
      W tym kraju lekcje religii nie sa obowiazkowe. Mozna wybrac etyke. Jesli jej
      nie ma w szkole, trzeba interweniowac w kuratorium - musi byc.
      A ze odpytuje z ewangelii? W koncu to katecheza.
    • Gość: anterwer Re: obecnosc na mszy - obowiazkowa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.06.01, 21:17
      Pójdż sobie na msze to zobaczysz czy sie sprawdza tam obecność:)ha,ha,ha
    • Gość: bugs2032 Re: obecnosc na mszy - obowiazkowa IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.06.01, 00:00
      Tia.. tez mialem ksiedza w tym stylu i byla z niego niezla polewka... mimo to
      wspominam go z sympatia...

      A pozatym poznalem wielu ksiezy ktorzy naprawde sa wspanialymi (prawdziwymi)
      ludzmi.
    • Gość: JK O co ci właściwie chodzi ? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 28.06.01, 22:20
      Cały czas piszesz o wydarzeniach w klasie i logicznie kontynuując zadajesz
      nagle pytanie związane z kościołem. Nie pomyliło ci się coś ? Ponadto zdanie
      kończy kropka. To taki prosty znak: ".". Daruj sobie naśladowanie karykatury
      zdania i jego zakończenia.
      • Gość: ja Re: O co ci właściwie chodzi ? IP: *.tarnobrzeg.cvx.ppp.tpnet.pl 02.07.01, 01:39
        Gość portalu: JK napisał(a):

        > Cały czas piszesz o wydarzeniach w klasie i logicznie kontynuując zadajesz
        > nagle pytanie związane z kościołem. Nie pomyliło ci się coś ? Ponadto zdanie
        > kończy kropka. To taki prosty znak: ".". Daruj sobie naśladowanie karykatury
        > zdania i jego zakończenia.

        Dzieki Tobie mam dobry humor. Bardzo lubie takich obroncow gramatyki oraz
        standardu Mazovia.
        A - milo widziec, ze prezentujesz chrzescijanskie milosierdzie, milosc blizniego
        i wyrozumialosc.

        Misiu - dzieki !!!! :)))))
        • Gość: JK A może odpowiesz na temat ? IP: 217.153.50.* 02.07.01, 15:24
          Szczerze mówiąc to twój humor nie bardzo mnie interesuje.
          A takie tam przycinanie jest w sumie marne.
          Spróbuj odpowiedzieć może na temat , co ?
          I teraz mógłbym te smieszne znaki zacząć powielać, np.:
          :-)))!!!/><|...(())
          I co ? wiesz co to znaczy ? Ja wiem.
    • Gość: kama Re: obecnosc na mszy - obowiazkowa IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 30.06.01, 01:48
      Bardzo mile wspominam lekcje religii, chociaż było to
      ładnych parę lat temu.Proboszcz był starej daty
      tzn.jak trzeba było to przyłożył(miał 3 metrowy
      pastorał)ale też jak komuś działa się krzywda potrafił
      zawsze pomóc.Obecność na mszy także sprawdzał
      (oczywiście nie w kościele,ale na religii),ale nigdy
      nie było przepytywania.Były wolne dyskusje,na tematy
      wybrane przez uczniów (nie było tematów tabu).On
      wszystko opierał na przypowieściach,umiał wykazać co
      to grzech, jak uniknąć a jeżeli już się go popełniło
      to jak naprawić błąd.Muszę przyznać,że z jego uczniów
      nie wyrósł żaden złodziej, bandyta ani inna
      szuja.Natomiast wynieśliśmy szacunek dla
      innych,tolerancję,poszanowanie.Niestety, takich księży
      spotyka się bardzo rzadko.Po jego śmierci nastał inny,
      który skutecznie odepchnął wiernych od kościoła
      (między innymi mnie).Miałam serdecznie dość
      wysłuchiwania na każdej mszy ile to kasy
      potrzeba.Proboszcz na motorowerze zdążył
      wszedzie,datki z tacy dawał naprawdę potrzebującym a
      obecny bmw na ostatnią posługę potrafi się
      spóźnić.Dlatego ja wierzę dzieciakowi jak mówi,że
      ksiądz może być nieodpowiedni do nauczania religii.
      • Gość: JK Re: obecnosc na mszy - obowiazkowa IP: 217.153.50.* 02.07.01, 15:16
        Jest to bardzo smutne doświadczenie. Aż żal, że takie sytuacje się zdarzają.
        Ja akurat miałem do czynienia z porządnymi ludźmi, którzy publicznie rozliczali
        bilans roczny, przy otwartej kurtynie dysponowali darami i inną pomocą.
        Słyszałem też o innych przypadkach, nie tak pozytywnych. Myslę jednak, że jak
        wszędzie są ludzie i ludziska, co nie zmienia wartości określonej filozofii.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka