looxie
24.09.08, 14:18
Jestem studentką, korzystam z ulg. Część z nich jest usprawiedliwionych -
spora część studentów to dzieci utrzymywane przez tych zapracowanych 40-50
latków, a ulga na pociąg czy autobus jest nieraz duża pomocą. Za to solarium?
Sklep z ciuchami? To jest, moim zdaniem, niekonieczne, ale trudno sie dziwić
przedsiębiorcom, którzy na studentach zbijają niezły interes - chcą
przyciągnąć jak najwięcej klientów. W miastach takich jak np Kraków, gdzie
mieszkam, wyrobienie sobie dobrej marki wśród studentów to złoty interes.