Dodaj do ulubionych

Trudne chwile przed rozwodem

09.06.09, 20:27
Jeszcze dwa tygodnie temu byłam szczęśliwą żoną lecz nagle mój mąż
powiedział,że czuje się jak w klatce,ze mu zabraniam spotykać się z
kolegami ,ze mnie już nie kocha i chce nas zostawić.Nas bo mamy
dwóch wspaniałych synów 3 i 6 lat.I tu się zaczynają schody,bo nie
cierpię tylko ja lecz niewinne dzieci.Tatuś codziennie odwiedzał
dzieci.Najpierw siedział po 6 godzin i był tym dobrym tatusiem od
zabawy i niespodzianek,teraz przyjeżdża na 3 godziny i na noce wraca
do mamusi!(ma 33 lata,razem się znamy 16 lat z czego po ślubie
jesteśmy 8 lat)Boję się,że jak w tydzień odkochał się we mnie to to
samo czeka dzieci! Co robić? Zezwalać mu na takie kontakty???
Obserwuj wątek
    • awaaawa Re: Trudne chwile przed rozwodem 17.02.10, 10:56
      Chyba trochę przedwczesnie mówisz o rozwodzie. 2 tygodnie to mało,
      by stwierdzić, że coś rzeczywiście trwałego sie dzieje. Koledzy jako
      pretekst to rzecz wręcz smieszna. Myslę, że po 8 latach małżeństwa
      przyczyny, jeśli rzeczywiście myslicie o rozstaniu, sa chyba inne i
      trwają dłużej niz 2 tygodnie? Czy wczesniej nic sie nie działo?
      Byliscie zadowoleni ze związku? Jesli tyak to zapewne chodzi o coś
      co można wyjaśnić. Chyba, że cos trwało niewyjasnione od lat. A
      kontakty z dziećmi to nie tylko super zabawy ale tez obowiązki. Więc
      może super tata zaprowzdi do przedszkola z rana, da jeść, umyje,
      uspi, pójdzie do lekarza. A nie tylko sie bawi, podczas gdy ty od
      dzieci musisz także wymagać. Jesli się znudzi, to bedzie to jego
      wina, a jak zabronisz kontaktów to Twoja. Więc pozwalaj, lecz
      wymagaj. Powodzenia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka