Dodaj do ulubionych

Kuba raj na ziemi

IP: *.tpeninsula.solmelia.cu / *.tpeninsula.solmelia.cu 29.10.04, 15:22
Wlasnie siedze w cafe internet w Tryp Peninsula w Varadero i powiem Wam
szczerze ,ze jesli nie wiecie gdzie wyjechac na wakacje , przyjedzcie
tutaj .Pogoda wspaniala ok 30 C , obsluga na bardzo wysokim poziomie
i Ci ludzie ktorzy tutaj sa bardzo mili.Troszke swiata zwiedzilem ,ale tak
przyjaznie nastawionych tubylcow jeszcze nie widzialem.W zeszlym roku bylem w
Egipcie w Makadi BAyi bylo nie zle ,ale przeszkadzala mi nachalnosc
Egipcjan.Tutaj jest odwrotnie ,nikt cie nie zaczepia ,jest milo i
spokojnie .No i te plaze...Ale to juz material na inny post.Pozdrawiam.P.s
hmmmm , ale internet to maja drogi 8$ za godzine.Papapa
Obserwuj wątek
    • patea Kuba blizej do ekonomicznego piekla. 29.10.04, 19:29
      Gość portalu: Grzesiek napisał(a):

      "Tutaj jest odwrotnie ,nikt cie nie zaczepia ,jest milo i
      spokojnie "

      Witaj Kolego,
      rozejrzyj sie raz jeszcze dokladnie. Varadero to getto turystyczne.
      Normalnych Kubanczykow tam nie ma. Maja ograniczony dostep.
      Nie widzisz posterunkow przed wjazdem? Podjedz do Havany i raz jeszcze sie
      rozejrzyj. Widziales z jakim trudem spoleczenstwo utrzymuje sie przy
      zyciu. Oplata za internet dzielisz sie z Fidelem.
      Zobacz cos jeszcze na Karaibach i napisz ponownie. Bez propagandy.
      Pozdrowionka,
      p.
              • Gość: xyz Re: Kuba blizej do ekonomicznego piekla. IP: .171.* / 80.240.171.* 31.10.04, 16:23
                Zanim zabierzecie sie za Kube, to rozejrzyjcie sie troche po
                Polsce.Porozmawiajcie z zonami gornikow(ktorych kopalnie zostaly zamkniete)z
                ludzmi ktorzy pracowali w PGR ,jak oni kombinuja zeby przezyc.Kuba placi swoja
                bieda za to ze jest niezalezna, my placimy bieda tylko za swoja glupote i
                wazeliniarstwa.Na Kubie bieda jest dzielona rowno , u nas jak kazdy wie.Mimo
                tego Kubanczycy potrafia sie bawic i cieszyc zyciem u nas zalamka.
                Faktem jest ze Kubanczycy nie sa tak nachalni jak np. Egipcjanie.Strach
                pomyslec co sie bedzie dzialo jak zabraknie Castro ,dopiero sie rozpocznie ciag
                na kase.
                • patea Radosny socjalizm na Kubie. 31.10.04, 19:41
                  Gość portalu: xyz napisał(a):

                  "Kuba placi swoja bieda za to ze jest niezalezna..."
                  "...jak zabraknie Castro..."

                  Sugerujesz, ze niezalezne panstwo powinno byc biedne?
                  Przeredaguje Twoje drugie zdanie - jak Castro walnie w dywan.
                  Nie ma mowy o "brakowaniu" Fidela. Nikt za nim nie bedzie tesknil.
                  Szkoda tylko Kubanczykow. Mili, sympatyczni ludzie.
                  Mam nadzieje, ze ta generalna proba z upadkiem na morde powtorzy sie.
                  Pozdrowienia,
                  p.
                • Gość: Nestor Re: Kuba blizej do ekonomicznego piekla. IP: *.c.net.pl 31.10.04, 20:49
                  Gość portalu: xyz napisał(a):

                  > Zanim zabierzecie sie za Kube, to rozejrzyjcie sie troche po
                  > Polsce.Porozmawiajcie z zonami gornikow(ktorych kopalnie zostaly zamkniete)z
                  > ludzmi ktorzy pracowali w PGR ,jak oni kombinuja zeby przezyc

                  Czy sugerujesz, że wyjazd na Kubę czy w ogóle za granicę w celach turystycznych
                  jest niemoralny, bo w Polsce część społeczeństwa jest biedna? Może Polacy nie
                  powinni wyjeżdżać na drogie wakacje, tylko pieniądze na nie przeznaczyć np. na
                  biedne rodziny górnicze czy popegeerowskie? Po jaką cholerę ktoś, kto chce
                  jechać na Kubę, miałby wcześniej rozmawiać z "żonami górników" czy z "ludzmi,
                  którzy pracowali w PGR"? Proponuję Ci rozmowę z psychiatrą lub przynajmniej z
                  psychoterapeutą, bo chyba mówią przez Ciebie kompleksy, frustracja i
                  niezrozumienie uwarunkowań naszej obecnej sytuacji.
                  Twój post jest po prostu głupi, pełen stereotypowych uproszczeń, wyrażający
                  jakąś naiwną tęsknotę do komunistycznej urawniłowki.
                  Nie wiem, co Twoja wypowiedź miała na celu, ale chcę zauważyć, że wielu Polaków
                  dorobiło się w ostatnich 10-12 latach dzięki własnej pomysłowości,
                  operatywności, wykształceniu i ciężkiej pracy, nie wszyscy, którym się
                  powiodło, są aferzystami. Dlaczego więc ludzie, którzy uczciwie zarobili swe
                  pieniądze, nie mieliby z nich korzystać i wydawać na co chcą?
                  Podatnicy płacą ciężkie pieniądze politykom i to ich obowiązkiem zawodowym i
                  moralnym jest rozwiązywanie problemów społecznych takich jak bezrobocie, bieda
                  itp., więc swe żale kieruj do nich.
                    • Gość: Nestor Re: Kuba blizej do ekonomicznego piekla. IP: *.c.net.pl 31.10.04, 22:19
                      Gość portalu: Dunia napisał(a):
                      To akurat mozna by napisac o Tobie.
                      > Przeczytaj post Twojego przedpiscy raz jeszcze, zanim zaczniesz sie rzucac jak
                      > mucha na g***

                      Polecam ćwiczenia z czytania ze zrozumieniem, bo najwyraźniej ta umiejętność u
                      ciebie szwankuje. Post mojego przedpiscy przeczytałem wcześniej i sensu swej
                      wypowiedzi nie zamierzam korygować.
                      Czy chcesz coś merytorycznego do wątku dodać, czy może ograniczysz się znów do
                      mało wyszukanego porównania animalistycznego?
                      • Gość: Jas Re: Kuba blizej do ekonomicznego piekla. IP: *.aster.pl 01.11.04, 00:12
                        Nestor, to jest po prostu ze strony Dunii taki chwyt psychologiczny. Siedzi
                        sobie w Niemczech i probuje sie przekonac ze to jest najwlasciwsza decyzja. Bo
                        choc nie znosi swojego zycia w Niemczech, nie chce wracac do kraju, bo uwaza ze
                        ma kiepskie perspektywy.

                        Dowodzi ze w Polsce to jeszcze gorzej niz na Kubie. Taka obrona przez atak.
                        Przekonanie siebie przez przekonanie innych. Identyczny efekt (choc bardziej
                        powszechny) w przypadku imigrantow w USA.

                        Aczkolwiek: Dunio, to nie jest najwlasciwsze forum na psychoterapie.
                  • Gość: xyz Re: Kuba blizej do ekonomicznego piekla. IP: .171.* / 80.240.171.* 01.11.04, 14:43
                    moj post byl w nawiazaniu do poprzednich wypowiedzi.(gdybys sie z nimi zapoznal
                    nie pisal bys bzdur.Bylem na Kubie 2tyg. widzialem ich biede, ale nie zrobila
                    na mnie duzego wrazenia , bo znam biede nasza.Nie interesuje mnie ile? i w jaki
                    sposob ludzie w Polsce zarabiaja pieniadze(kto umnie niech kradnie, stoi pod
                    latarnia).Pieniadze ktore zarabiaj niech przeznacza na cel jaki im sie podoba.
                    Zeby sie wypowiadac na temat jakiegos kraju, dobrze by bylo poznac troche nasze
                    realia.Uwazam ze Kuba jest ok.Czytaj Nestor uwaznie.Pozdrawiam
                    • Gość: Nestor Re: Kuba blizej do ekonomicznego piekla. IP: *.c.net.pl 01.11.04, 16:41
                      Gość portalu: xyz napisał(a): Zeby sie wypowiadac na temat jakiegos kraju,
                      dobrze by bylo poznac troche nasze
                      > realia.

                      Czy sugerujesz, że Polacy nie znają realiów swego rodzimego kraju? Sądzę, że
                      znają dobrze, jeśli nie znają np. biedy z autopsji, to doskonale o niej wiedzą
                      z różnych mediów, które właściwie codziennie informują o bezrobociu, nędzy,
                      aferach, przestępczości pospolitej i wielu innych patologiach występujących w
                      Polsce w stopniu zazwyczaj większym niż na zachodzie Europy.
                      Nagłośnienie medialne tych problemów jest u nas tak "skuteczne", że u wielu
                      Polaków powoduje różne psychozy, lęki, depresje itp. (nie tęsknię za naiwną
                      komunistyczną propagandą sukcesu, ale sądzę, że trochę więcej optymistycznych
                      newsów powinno się w naszych mediach pojawiać).
                      Bezrobocie i bieda (i inne patologie) to zjawiska ponadnarodowe. Chyba większa
                      niż w Polsce nędza panuje w Bułgarii, Rumunii, na Ukrainie a gros naszych
                      rodaków właśnie tam jeździ na wakacje, doskonale zazwyczaj wiedząc, jakie są
                      realia społeczno-polityczne danego kraju. Ale raczej nikt nie jedzie np. do
                      Bułgarii, żeby oglądać slumsy wokół Sofii, tylko głównie po to, żeby wykąpać
                      się w ciepłym morzu za stosunkowo niewielkie pieniądze.
                      Jak jadę jako turysta na Kubę, to chcę odpocząć w ciepłym klimacie, popływać w
                      ciepłym morzu, wypić trochę kubańskiego rumu, zapalić oryginalne kubańskie
                      cygaro, zobaczyć kilka specyficznych dla tego kraju miejsc, np. Hawanę. Nie
                      koncentruję swej uwagi na rządach Fidela czy problemach społeczno-politycznych
                      Kuby. Oczywiście mam ich świadomość, czasem widzę je, np. z okien autobusu,
                      czasem słyszę o nich od tubylców, ale jak jestem turystą, to chcę wypocząć i
                      dobrze się bawić, bo za to płacę i nie chcę wtedy zaprzątać sobie myśli
                      problemami narodu kubańskiego, polskiego czy jakiegokolwiek innego. Dlatego nie
                      lubię, jak miesza się turystykę z polityką, od której, szczerze mówiąc,
                      chciałbym być jak najdalej, szczególnie na wakacjach.
                      • Gość: Rybinka Re: Kuba blizej do ekonomicznego piekla. IP: *.acn.waw.pl 01.11.04, 21:56
                        Polecam lekturę ofert niemieckich biur turystycznych z 1941/42 organizujących wycieczki do Gdańska... Na marginesie, to niedaleko od Stutthof, gdzie z dymem przez komin szły tysiące Polaków.

                        W końcu turyści nie chcieli się przejmować tym co złe, po prostu płacili za zabawę i dobrze się bawili. Z tych między innymi powodów tragedia trwała dłużej niż mogłaby trwać, gdyby ludzie się obudzili.

                        Podobnie i dziś, dzięki takim turystom jak ty nadal trwa tragedia przeciętnych ludzi na Kubie, bo przecież twoje pieniądze wydane na pobyt w luksusowym hotelu do tych ludzi nie trafia.

                        W każdym razie nie ma co wspominać znieczulicy zachodniej Europy wobec ciepień polaków w czasie wojny, skoro polacy podobnie mają w dupie dzisiejszy żywot innych cierpiacych ludzi... Po prostu takie jest koło historii. Można się bawić choćby na trupach, skoro za to płacimy naszymi ciężko zarobionymi pieniędzmi...
                        Ale osobiście sądzę, że masz gó.. zamiast mózgu.
                        • crucero Jeeezu Rybinka... 02.11.04, 00:35
                          Przestan w koncu. Te Twoje posty to mam wrazenie sa odbiciem jakiejs Twojej
                          traumy albo niemoznosci wyjazdu. Po co ta zajawka o Tajlandii, teraz to..?
                          Zaloz sobie jakies forum dla antyglobalistow. To jest dla turystow/podroznikow,
                          ktorzy chca sie podzielic wrazeniami lub doswiadczeniami. Jakos sie caly czas
                          tu udzielasz, ale typowego postu "turystycznego" to od Ciebie nie
                          przeczytalismy. O co Ci chodzi????
                        • Gość: Nestor Re: Kuba blizej do ekonomicznego piekla. IP: *.c.net.pl 02.11.04, 01:17
                          Gość portalu: Rybinka napisał(a):
                          > W każdym razie nie ma co wspominać znieczulicy zachodniej Europy wobec
                          ciepień
                          > polaków w czasie wojny, skoro polacy podobnie mają w dupie dzisiejszy żywot
                          inn
                          > ych cierpiacych ludzi... Po prostu takie jest koło historii. Można się bawić
                          ch
                          > oćby na trupach, skoro za to płacimy naszymi ciężko zarobionymi pieniędzmi...
                          > Ale osobiście sądzę, że masz gó.. zamiast mózgu.

                          Twoje chamskie impertynencje powinno się właściwie zignorować, ale odpowiem.
                          Od lat 40. XX wieku trochę się na świecie zmieniło, np. powstało ONZ, którego
                          jednym z zadań jest niwelowanie konfliktów międzynarodowych, wpływanie na rządy
                          państw, w których nie przestrzega się praw człowieka itp. Ludzie pracujący w
                          organizacjach międzynarodowych takich jak ONZ i podobnych (a jest ich trochę)
                          zarabiają zazwyczaj znacznie powyżej średniej europejskiej, więc nich oni i
                          różnej maści politycy robią to, do czego zostali zatrudnieni.
                          Jeśli chcesz protestować w jakikolwiek sposób przeciw rządom na Kubie czy w
                          innym niedemokratycznym państwie świata to rób to, demokracja ci na to pozwala,
                          ale nie zmuszaj do tego innych, bo im z kolei demokracja pozwala zrzucić ten
                          obowiązek na barki tych, którym za tego typu pracę podatnicy słono płacą -
                          polityków, działaczy organizacji humanitarnych, którzy w większości nie robią
                          tego za darmo oraz duchownych, którym też manna z nieba nie spada, tylko żyją
                          głównie z datków ludzi, więc mają wobec nich jakieś moralne zobowiązania.
                          Polacy i inne nacje jeżdżą np. na Krym, a wiadomo, że demokracja na Ukrainie
                          jest dość daleka od ideału, na Bałkany, choć wiadomo, ze napięcia etniczne
                          wcale tam nie wygasły i rany po niedawnej wojnie nie zabliźniły się, do Włoch,
                          choć wiadomo, że szczególnie na południu tego kraju spora część wpływów z
                          tyrystyki idzie do kieszeni mafii itp., masz więc ogromne pole do popisu,
                          zmieniaj świat, protestuj, że jeżdzenie w takie miejsca jest niemoralne, to
                          twoje prawo. Pozwól jednak innym, tym, którzy nie chcą z różnych względów
                          odgrywać roli naprawiaczy świata, żyć po swojemu i nie staraj się w prostacki
                          sposób wywoływać u nich poczucia winy za istniejące na naszej planecie zło ani
                          udowadniać swej moralnej wyższości, bo to po prostu prymitywna, nieelegancka
                          pedagogika.

                      • Gość: gringo Re: Kuba blizej do ekonomicznego piekla. IP: *.pata.pl 01.11.04, 23:37
                        Zgadzam się z Tobą całkowicie Nestor. Nie przejmuj się takimi kretynami jak ten
                        xyz, to są brednie matołków. Właśnie takie matołki usiłują ciągnąć nasz kraj w
                        dół, opowiadając jakieś tam pierdoły o biednych górnikach, byłych PGR-ach czy
                        tego typu banialuki. Kiedy ci górnicy żyli jak paniska za komuny to było cacy,
                        mieli nawet swoje sklepy i inne przywileje. Teraz kiedy liczy się wiedza i
                        wykształcenie, to oni są pokrzywdzeni. Mogli się przecież uczyć (lub ich
                        dzieci), nic nie stało na przeszkodzie,przecież mieli nawet preferencyjny wstęp
                        na studia. Czy jeśli ja kosztem wyrzeczeń moich rodziców, a potem moich,
                        zdobyłem dobre wykształcenie, mam dobrą pracę, świetnie zarabiam, to mam
                        zamartwiać się losem górników czy rolników,jeść salceson i jeździć z rodziną na
                        wczasy na działkach pracowniczych do Radomia ??? Przecież takie podejście to
                        jest komunizm w najczystszym wydaniu. Minęły na szczęście czasy, kiedy to
                        kierowca zarabiał więcej od profesora, chociaż akurat na Kubie jeszcze nie i
                        efekty tego widać. Kiedy czytam takie teorie, że mam nie jeździć do biednych
                        krajów, bo tam się ludziom źle żyje, to ogarnia mnie pusty śmiech, przecież
                        dzięki temu, że tam pojadę to żyje im się trochę lepiej.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka