Dodaj do ulubionych

KUBA - Havana i Varadero

07.06.06, 11:24
hej,
niedlugo wybieram sie na kube.
czy mozecie podzielic sie swoimi spostrzezeniami dot. tej wyspy?
co warto sprobowac, czy sa jakies typowo lokalne potrawy, ktore obowiazkowo
nalezy sprobowac. wiadomo: rum, cygara, ale mnie interesuje cos bardziej
wyszukanego i smacznego zarazem. no i drinki? czy tylko mojito, cuba libre i
margerita, czy tez jest cos ponadto, czego w europie jeszcze nie ma?

havana - czy znacie jakies niepopularne, ale warte odwiedzenia zabytki i
zakatki?

poza tym jak juz zdazylam sie zorientowac varadero to kurort typowo
turystyczny. jakies blizsze informacje na jego temat? ktora plaza jest
najlepsza/najciekawsza, jakies restauracje/puby/nocne kluby warte odwiedzenia?

wszelkie inne rady i wskazowki rowniez mile widziane!
z gory dzieki!
m.

Obserwuj wątek
    • Gość: Stanisław Re: KUBA - Havana i Varadero IP: *.pools.arcor-ip.net 08.06.06, 00:22
      W Varadero możesz zobaczyć dawną willę AlCapone - teraz jest tam restauracja.
      Podczas jazdy z Varadero do Hawany przejeżdżać będziesz przez największy na
      Kubie most - koniecznie trzeba się tam zatrzymać na boski koktajl PinaColada.
      Robiony na bieżąco z orzechów kokosowych i rumu; do tego przygrywa autentyczna
      kubańska kapela.
      A Hawana - cudowna, zrujnowana i rozpadająca się, często cuchnąca wyciekającymi
      kanalizacjami i zadymiona starymi samochodami ale zawsze będziesz chciał tam
      wrócić. Hawana to coś jak Paryż, Wenecja, Praga czy Barcelona - jedyna w swoim
      rodzaju i przepiękna.
      • o.kali Re: KUBA - Havana i Varadero 08.06.06, 02:01
        Gość portalu: Stanisław napisał(a):

        "...autentyczna kubańska kapela. A Hawana - cudowna, zrujnowana i rozpadająca
        się, często cuchnąca wyciekającymi kanalizacjami i zadymiona starymi
        samochodami ale zawsze będziesz chciał tam wrócić. Hawana to coś jak Paryż,
        Wenecja, Praga czy Barcelona - jedyna w swoim rodzaju i przepiękna. ".
          • Gość: Stanisław Re: KUBA - Havana i Varadero IP: *.pools.arcor-ip.net 09.06.06, 08:52
            Oczywiście.
            W każdej wyprawie staram się wejść "głębiej".
            Spacery ot tak bez celu po Maleconie(nabrzeżny bulwar) o wschodzie słońca to
            przede wszystkim zapach morza; wyrzucone na chodnik przez wysoką falę jakieś
            wodorosty, przemykające małe kraby. Tu można spotkać miejscowych wędkarzy,
            pogadać o przynęcie ale i o filozofii, tu spotykałem modlących się w jakiejś
            dziwnej, pomieszanej religii gdzie jest miejsce na znak krzyża i wrzucanie do
            morza ofiar w postaci owoców. Tu spotykałem rozradowane dzieciaki nurkujące w
            niebezpiecznej, rozkołysanej toni wcale nie rzucające się po drobne datki.
            A ile oni tam mają wiedzy o Polsce; mimo blokady medialnej wiedzą o nas dużo
            więcej niż my o nich.
            Warto przejść się po 5-tej Awenidzie - to taka esplanada na Miramar gdzie pełno
            przepięknych pałacyków - głównie ambasad; tam też cieniste parki z przedziwnymi
            drzewami-kolosami z wrastającymi w ziemię lianami.
            Na warzywnych bazarach stosy wielkich jak głowa owoców papai - takich w Europie
            się nie spotka.
            Sympatyczni staruszkowie wielkimi miotłami z liści palmowych zamiatający
            skwerki i ulice - z nieodłącznym cygarem w ustach.
            A same miasto wrze muzyką, rytmem i życiem.
            Tu znajdę i tradyscyjną kubańską salse, cha-cha-cha czy ballady o wielkim Che
            ale też jazz czy specyficzny kubański hip-hop.
            Jeśli chcesz poczuć coś więcej nie ograniczaj się do starej Hawany(Vieha) czy
            Capitolio - trzeba pochylić się nad zwykłym człowiekiem, pogadać z ryksiarzem
            czy taksówkarzem, zobaczyć pierwszy na świecie dworzec kolejowy czy odwiedzić
            leżącą niedaleko halę targową - tam nie ma turystów.
            Piękna jest alegoryczna figura Don Kichota na Rampie(Rampa - taka ulica), jest
            plac i brązowa figura Johna Lennona.
            Wiele monumentalnych budynków z okresu świetności Hawany oferuje pokoje do
            wynajęcia(casa partyculares) - to te nie daleko hotelu National - warto tam
            wejść by zobaczyć te marmurowe westybule, wspaniałe klatki schodowe z rzeźbami
            i cudnymi ornamentami na starych windach.
            Byłem w Hawanie trzy razy i pewnie trzydzieści nie byłoby wystarczająco by
            wszystko zobaczyć.
            • liloom Re: KUBA - Havana i Varadero 09.06.06, 09:19
              niektorzy robia czarno-biale zdjecia starym ludziom, a niektorzy tego nie kumaja.
              proste.
              niektorzy zachwycaja sie przyroda, a dla niektorych liczy sie tylko to co gdzies
              mozna kupic lub skad cos mozna przywiezc / och jaki straszny problem!wink))
              wenecja tez smierdzi w lato, mimo to jest uznawana za unikatowe piekno.
              haiti tez ma swoj urok, mimo ze tam ... nic nie ma wink

              Do dalszej dyskusji przeniescie sie na Forum Karaiby.
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=33151
      • Gość: turystka Re: KUBA - Havana i Varadero IP: 195.42.249.* 20.06.06, 12:12
        Jeśli szukasz rozkoszy dla podniebienia to na Kubie jej nie znajdziesz. Oni
        serwują proste potrawy - kurczak z ryżem, wołowina z ryżem, ryba z ziemniakami -
        wszystko bez specjalnego smaku. Nie ma tam specjalnych tradycji kulinarnych,
        zresztą z czego oni mieliby coś wyczarować? Wróciłam miesiąc temu i w tej
        kwestii przewodnik National Geographic nie kłamał.
        Jeśli zaś chodzi o Varadero to to nie jest Kuba.... Mam nadzieję, ze się
        orientujesz, że to jest wydzielona strefa turystyczna, do której normalni
        kubańczycy nie będący pracownikami hoteli nie mają wstępu... Co tam można
        robić? Niewiele. Szkoda czasu na Varadero, ja byłam tam 3 dni i to za dużo.
        Prawdziwa Kuba jest poza Varadero.
        Miłego pobytu. Pzdr
    • Gość: hermenegilda_zenia Re: KUBA - Havana i Varadero IP: 213.192.80.* 22.06.06, 09:11
      Jak ktoś chce zobaczyć prawdziwą Kubę to nie wiem, czego szuka w Varadero -
      wszystko odpicowane dla turystów, hotele za 300 dolców od noclegu a biedni
      Kubańczycy wegetują za 13 dolców pensji miesięcznie. Hawana , cóż tu już trochę
      lepiej - stare miasto jest wprawdzie brudne , ale przynajmniej ma swój urok.
      Radziłabym nie kręcić się po parkach, bo czeka nas na bank prawdziwa
      przyjemnośc spotkania "tiradorów", czyli panów uwielbiających onanizować się
      publicznie, a robią to z tym większym zapałem, gdy zobaczą w pobliżu jakaś
      turystkę.
      Trochę zwiedziłam świata i Kuba był to dla mnie jeden z większych zawodów,
      jakich doświadczyłam. Jak chcecie cokolwiek zobaczyć to uciekajcie na
      prowincję - Vinales( świetne szlaki rowerowe i przepiękne okolice), Trynidad -
      dla miłośników salsy (co wieczór przy rynku głównym zbierają się muzycy a
      ludziska tańczą tak, że szczęka opada) no i wschodnia część wyspy, która jest
      oczywiście daleko, ale jest najmniej "zjechana" turystycznie.
      CO do rozkoszy podniebienia to kolejna porażka, zwiedzałam z plecakiem i
      czasami trudno było cokolwiek do gęby włożyć, bo tam po prostu brakuje
      jedzenia. Podejrzewam, że jak za dawnych dobrych czasów gdy byliśmy jeszcze
      bratnimi krajami po prostu wysyłają wszystko na eksport, tak że nawet za
      bananem czy innym owockiem trzeba się nalatać co niemiara.Dodam, że znam
      hiszpański i co za tym idzie duzo rzeczy udawało mi się załatwić, ale już osoba
      bez znajomości tego języka musi liczyć się z tym, że Kubańczycy będą za
      wszystko zdzierać podwójnie albo i potrójnie. Taka jest niestety gorzka prawda,
      ludzie są biedni, musza oglądać bogatych zgniłych kapitalistów w postaci
      turystów od których im się flaki przewracają, nie dziwota więc że zachowują się
      w taki sposób. Komunizm uczy kombinowania, co wiemy z własnego przykładu.
    • Gość: hermenegilda_zenia Re: KUBA - Havana i Varadero IP: 213.192.80.* 22.06.06, 09:11
      Jak ktoś chce zobaczyć prawdziwą Kubę to nie wiem, czego szuka w Varadero -
      wszystko odpicowane dla turystów, hotele za 300 dolców od noclegu a biedni
      Kubańczycy wegetują za 13 dolców pensji miesięcznie. Hawana , cóż tu już trochę
      lepiej - stare miasto jest wprawdzie brudne , ale przynajmniej ma swój urok.
      Radziłabym nie kręcić się po parkach, bo czeka nas na bank prawdziwa
      przyjemnośc spotkania "tiradorów", czyli panów uwielbiających onanizować się
      publicznie, a robią to z tym większym zapałem, gdy zobaczą w pobliżu jakaś
      turystkę.
      Trochę zwiedziłam świata i Kuba był to dla mnie jeden z większych zawodów,
      jakich doświadczyłam. Jak chcecie cokolwiek zobaczyć to uciekajcie na
      prowincję - Vinales( świetne szlaki rowerowe i przepiękne okolice), Trynidad -
      dla miłośników salsy (co wieczór przy rynku głównym zbierają się muzycy a
      ludziska tańczą tak, że szczęka opada) no i wschodnia część wyspy, która jest
      oczywiście daleko, ale jest najmniej "zjechana" turystycznie.
      CO do rozkoszy podniebienia to kolejna porażka, zwiedzałam z plecakiem i
      czasami trudno było cokolwiek do gęby włożyć, bo tam po prostu brakuje
      jedzenia. Podejrzewam, że jak za dawnych dobrych czasów gdy byliśmy jeszcze
      bratnimi krajami po prostu wysyłają wszystko na eksport, tak że nawet za
      bananem czy innym owockiem trzeba się nalatać co niemiara.Dodam, że znam
      hiszpański i co za tym idzie duzo rzeczy udawało mi się załatwić, ale już osoba
      bez znajomości tego języka musi liczyć się z tym, że Kubańczycy będą za
      wszystko zdzierać podwójnie albo i potrójnie. Taka jest niestety gorzka prawda,
      ludzie są biedni, musza oglądać bogatych zgniłych kapitalistów w postaci
      turystów od których im się flaki przewracają, nie dziwota więc że zachowują się
      w taki sposób. Komunizm uczy kombinowania, co wiemy z własnego przykładu.
      • gringo68 Re: KUBA - Havana i Varadero 23.06.06, 14:15
        Pamiętajcie, że mieszkając w hotelu na kubie, jadając w restauracjach,
        korzystając z wycieczek, wynajmując skutery/samochody itp. 90% załaconych przez
        was za to pieniędzy idzie w łapy badyckiego reżimu. Pewnych rzeczy nie
        przeskoczycie, ale starajcie się za jak najwięcej rzeczy płacić bezpośrednio
        kubańczykom....
        • Gość: tomek Re: KUBA - Havana i Varadero IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.06.06, 07:39
          Dziękuje za wytłumaczenie mojej postawy. Jestem więc tym co od paru lat
          regularnie popiera ten bandycki reżim. No trudno, jakoś to przeżyje, tak jak
          tysiące niemców, kanadyjczyków czy anglików. Nic bowiem nie poradze na to, ze
          lubie klimaty havany, kopce santa clary i zrujnowane cardenas. Lubie ten kraj
          pewnie głupio i naiwnie, może tak samo jak kubańczycy, którzy tam mieszkaja. Bo
          oni wiedzą, ze i tak mają najlepiej ze wszystkich krajów dużych antyli. Mają
          dach nad głowa, miche, szkołe i opieke medyczczną. Fakt dostają po kilkanaście
          dolarów ale czym to sie rózni od tego co dostają inni w
          krajach "demokratycznych" tamtego regionu.
          No chyba, ze kilkadziesiat dolarów otrzymanych na dominikanie, haiti czy
          jamajce ma wg ciebie inną wartość????
          Kraje tamtego regionu mają swoją specyfike i kto jej nie zrozumie to nie
          powinien stawiać takich ostrych i jednoznacznych tez.
          Nie chce nikogo przekonywać, ze ma pokochać kube i zachwycać sie komunizmem czy
          tez socjalizmem w ich wydaniu bo każdy ma prawo to swoich poglądów. Jezeli nie
          akceptujesz ich ustroju i wyboru to tam nie jedź.
          Oczywiście nie zapomnij zaprostestować przed ambasadami krajów, któych sieci
          hotelowe sie tam znajdują, podpowiadam kilka. hiszpańska, francuska, angielska.
          To oni biorą lwią częśc tego " bandyckiego" zysku
          Jezeli chcesz odwiedzic bogate karaiby to mysle, ze jednym z lepszych będzie
          bonaire ( antyle holenderskie). jest bogato, drogo i sympatycznie. Nie
          wspomagasz "holenderskiego reżimu" wizytą w restauracji za 200 dolarów czy
          hotelem za tyle samo od osoby.Tyle to kosztuje i już.
          I to tyle...... powodzenia w poznawaniu świata ......
    • jacekm72 Re: KUBA - Havana i Varadero 16.07.06, 13:58
      Planuję wyjazd Havana i okolice, nocleg w casa particulares. Połączenie
      lotnicze znalazłem na www.martinair.de z Berlina przez Amsterdam (KLM) do
      Havany (martinair). (pażdziernik-listopad ok. 2 tyg.), cena ok. 730 euro w dwie
      strony.
      Ale jest jeszcze www.condor.de
      (połączenie W-wa-Berlin=600 pln).

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka