confused.girl 02.02.10, 02:46 Czym różni się loden od wełny parzonej? Nie mogę wygooglać odpowiedzi. Na jednej ze stron znalazłam nawet opinię, że loden to po prostu synonim 'boiled wool'. Będę wdzięczna za pomoc :) Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
magdalenabojan Re: Loden 02.02.10, 10:57 Loden: -ma "włos" ale nie długie futerko tylko połyskliwe krótkie włosy wtkane w strukturę ,która też jest "włosowa" - czuc po przejechaniu reką -loden jest jak aksamit i sztruks - włos układa sie w jedna stronę i to trzeba brać pod uwagę przy krojeniu lodenu -jest grubszy niz wełna parzona Wełna parzona : -bardziej matowa i nie ma ukierunkowanego włosa (choc np. w moim płaszczu widzę połyskliwe wloski ale są rorzucone chaotycznie nie kierunkowo) -wyrażnie widac że wełna parzona moze mieć rózne sploty tkackie - najczęściej płócienny i pochodne skośnego UWAGA : napisane na podstawie próbek tkanin kupionych jako loden i wełna parzona :) Z poradnika materiałoznawstwa: prawie nie ma róznic w opisie,obie tkaniny spilśniane,wełniane i z mieszanek. Odpowiedz Link
confused.girl Re: Loden 02.02.10, 15:07 Dzięki śliczne za pomoc. Właśnie na wypunktowaniu takich różnic mi zależało :) Po Twoim opisie już jestem pewna, którą tkanine powinnam wybrać:D Odpowiedz Link
confused.girl Re: Loden 02.02.10, 15:09 Chociaż nie, mam jeszcze jedno małe pytanie ;) W grudniowej burdzie wyczytałam, że loden można szyć z otwartymi brzegami. Czy w przypadku wełny parzonej to też się sprawdzi czy ona raczej się strzępi na krawędziach? Odpowiedz Link
vivictoria Re: Loden 02.02.10, 15:19 Obie tkaniny nie powinny sie strzepic, choc z doswiadczenia wiem, ze zwykle tylko loden dwustronny nie strzepi sie. Lepiej sprawdzic przed zakupem Odpowiedz Link
confused.girl Re: Loden 03.02.10, 12:04 Dzięki. Zamawiam przez internet, więc nie mam możliwości sprawdzenia, ale jeśli jednak wełna będzie się strzępiła to tragedii nei będzie:) Odpowiedz Link
vera_lynn wełna parzona 03.02.10, 13:32 jeśli mogę podpiąć się pod ten wątek to przy okazji zapytam- czy wełna parzona nadaje się na uszycie zimowej spódniczki (w kroju ma być prosta, na podszewce)? wypatrzyłam taką właśnie tkaninę w pięknym kolorze i zastanawiam się, czy dobrze będzie się układała i czy nic się z tym nie dzieje w użytkowaniu.. czy taką tkaninę można prać czy jedynie czyścić chemicznie? będę wdzięczna za podpowiedzi.. Odpowiedz Link
vivictoria Re: wełna parzona 03.02.10, 20:26 To zalezy od grubości, te wełny są już poniekąd sfilcowane, więc dość ścisłe. Ja piorę sama i nic się nie dzieje - spódnica bombka, dość sztywna, trzyma fason świetnie. Odpowiedz Link
vera_lynn Re: wełna parzona 03.02.10, 21:12 hmmm.. niestety, nie mam pojęcia co to za grubość.. tak jak napisałaś, materiał jest dość ścisły, ale nie jest bardzo sztywny.. wydaje mi się, że na zimową spódniczkę byłby w sam raz.. pewnie wszystko jeszcze zależy od fasonu- myślałam o spódnicy w rodzaju ołówkowej, w każdym razie wąskiej.. Odpowiedz Link
magdalenabojan Re: wełna parzona spódniczka 04.02.10, 11:09 Zalezy od grubości - uszyłam kiedyś spodnie (ha ha ha chciałam zeby było mi ciepło ) z wełny na cienki płaszczyk - sorry wygladały jak uszyte z koca ,mimo ze materiał wydawał się cieńszy niz na płaszcze :))) A pasek i zaszewki to miały chyba z 2 cm grubości :))) Na moje oko wyjdą : spódniczki z trapez ,spódniczki z całkowicie zamkniętymi zaszewkami - myslę tu o tkaninie tak grubej jak przeciętny polar ale wełnianej. Na pewno Czeremcha coś podpowie sensownego. Pozdrawiam Magda Odpowiedz Link
czeremcha4 Re: wełna parzona 04.02.10, 19:15 Z wąską spódniczką trochę bym się powstrzymała. Wydaje mi się, że tkaniny tego typu mogą być podatne na wypychanie. Nie mają własnej elastyczności i mogą zachować się jak filc - z którego raz uformowanego kapelusza nie da się już nijak rozprasować na płasko. ;-) Bombka, trapez, wszelkie pudełkowe fasony rodem z lat sześćdziesiątych - jak najbardziej, nie przylegające do ciała i żyjące trochę własnym, nieruchawym życiem ;-) Ania Odpowiedz Link
vera_lynn Re: wełna parzona 04.02.10, 19:58 no dobra, trapezy też wchodzą w rachubę :) to w końcu też w miarę prosty fason, tzn. bez udziwnień typu falbanki, pliski itp.. w sumie czemu sama nie wpadłam na pomysł trapezu to nie wiem.. a podobają mi się takie właśnie spódniczki.. muszę przekartkować stare burdy, może znajdę tam coś ładnego dzięki za pomoc- gdyby nie Wy to pewnie próbowałabym chodzić w spódnicy z wypychającym się tyłkiem ;) Odpowiedz Link
magdalenabojan Re: wełna parzona 05.02.10, 10:17 A nie mówiłam ze będzie sensownie :) Pozdrowienia Czeremcho! Vera do wypchanego tyłka musiałabyś zaakceptować 3 cm grubosci w miescu zetkniecia paska i zaszewek :))) Tak tak pudełkowate ,odstające i przed kolano fasony. Trochę op artowskie, trochę futurystyczne :) Odpowiedz Link