kelo
03.04.08, 20:23
Za www.zaglebie.info
>>Policjanci z Dąbrowy Górniczej zatrzymali oszusta, podającego się za pracownika stacji paliw. Przestępca oferował naiwnym kierowcom zakup benzyny po okazyjnej cenie wprost z dystrybutora. Teraz może spędzić za kratkami nawet 8 lat. Stróże prawa ustalili, że 43-letni mężczyzna nagabywał na ulicy przypadkowe osoby i przedstawiał się im jako pracownik stacji paliw. Zainteresowanym oferował zakup benzyny z rzekomej "nadwyżki" po okazyjnej cenie, która wynosiła 2,5 zł. Skuszeni tą ofertą kierowcy podjeżdżali na wskazaną przez oszusta stację, gdzie tankowali do pełna baki bądź kanistry. 43-latek, po zainkasowaniu pieniędzy odchodził, obserwując jednak co będzie się dalej działo. Naiwni kierowcy byli oczywiście wkrótce zatrzymywani, po tym jak, bez płacenia za paliwo, chcieli odjechać spod dystrybutora<<
Po przeczytaniu tekstu przypomniała mi się anegdota związana z targiem w Będzinie, gdzie gość stojący po zewnętrznej stronie płotu sprzedał kobiecie dywan, na tymże płocie wiszący. Kiedy szcżesliwa kobieta zaczęła zwijać dywan dostała porządną wiąchę z drugiej strony ogrodzenia, od prawowitego właściciela.
Swoją drogą, kto by pomyślał, że jeszcze dziś znaleźć można takich naiwniaków. A może bardzie by pasowało określenie - pazerni łatwowierni