Dodaj do ulubionych

Wiktor Hagen "Granatowa krew".

03.11.10, 13:29
Jestem po udanym , według mnie, oczywiście debiucie nowego autora na naszym rynku. Muszę powiedzieć, że zaporowa cena książki zaproponowana przez wydawnictwo została "zatarta" przez samą książkę. Po pierwsze, znowu coś po polsku, po drugie, wreszcie komisarz policji z całkiem udanym życiem osobistym, bez depresji itdwink
Ma być ciąg dalszy cyklu i na to liczę, bo nie ukrywam, że się wciągnęłam.
Obserwuj wątek
    • siostra_pelagia Re: Wiktor Hagen "Granatowa krew". 03.11.10, 19:08
      A ja myślałam, że to jakiś zagraniczny pisarz. Tak ten Hagen z obca mi zabrzmiał. Czy w książce są przepisy kucharskie?smile
      • chiara76 Re: Wiktor Hagen "Granatowa krew". 03.11.10, 20:21
        tata autora jest Francuzem, jak wyczytałam w opisie w książce, stąd więc to nazwisko. Chociaż dla mnie to brzmi tak bardziej z holenderska. Przepisów nie ma, mimo, że szkoda, bo sam autor interesuje się historią jedzenia, jak również napisano w książce.
        • jagna100 Re: Wiktor Hagen "Granatowa krew". 26.09.11, 15:35
          Wiktor Hagen to pseudonim. Trzeba się troszkę potrudzić, żeby się dowiedzieć, kto za nim stoi wink Przeprowadziłam dochodzenie i już wiem smile
          • pojata Re: Wiktor Hagen "Granatowa krew". 02.12.11, 23:32
            jagna100 napisała:

            > Wiktor Hagen to pseudonim. Trzeba się troszkę potrudzić, żeby się dowiedzieć, k
            > to za nim stoi wink Przeprowadziłam dochodzenie i już wiem smile


            Wielkie dochodzenie.... Autorem jest Leszek Talko.
            • kwiecienka1 Re: Wiktor Hagen "Granatowa krew". 08.12.11, 18:06
              tez tak mysle smile

              widzialam kiedys program o nim i jego zonie, i slyszalam jak wypowiada sie o kuchni... to ten sam styl smile

              pozdrawiam
              Kwiecienka wink
      • carollcat Re: Wiktor Hagen "Granatowa krew". 02.01.11, 19:03
        siostra_pelagia napisała:

        Czy w książce są przepisy kucharskie?smile

        Ze dwa zanlazłam na pewno - placki ziemniaczane i chili smile

    • carollcat Re: Wiktor Hagen "Granatowa krew". 02.01.11, 19:11
      Cena tragiczna, ale miałam szczęście, trafiłam na promocję w Matrasie i kupiłam za jedyne 37,42 smile

      Kwoty wydanej nie żałuję, bo książka niezła. Motyw, jaki lubię, dochodzenie jakie lubię, bohateroweie dość sympatyczni. Trochę mnie tez wkurzył pewien wątek, przewijający sie w polskiej literaturze dość często i bardzo denerwujący. Najbardziej denerwujący przez to, że jeżeli ma podstway w rzeczywistości to pasowałoby przestać wierzyć w sprawiedliwość.

      Zgrzytały mi dwa błędy merytoryczne (moim zdaniem błędy) - jeden dotyczący narzędzia zbrodni, drugi pewnego portalu społecznościowego.
      No i jakoś te bliźnięta nieco przejaskrawione, bez przesady, normalne dzieciaki do tego stopnia się nie leją, żeby nie można było ich na sekundę z oczu spuścić.
      • chiara76 Re: Wiktor Hagen "Granatowa krew". 02.01.11, 20:14
        co do bliźniąt nie wypowiem się, bowiem bliźniąt nie posiadam, za to znałam rodzeństwa z niewielką różnicą wieku, które do pewnego wieku naprawdę nie mogły być z oczu spuszczone na chwilkę, potem im przeszło, ale to jak doszły do odpowiednich lat.
        Ja też musiałam trafić na tę promocję, inaczej na pewno bym nie kupiła, bo ta cena potworna. W.A.B, niestety, w ogóle "przoduje" w wysokich cenach, szkodacrying
    • chudonoga Re: Wiktor Hagen "Granatowa krew". 03.01.11, 23:45
      Kurcze, dziś w mojej prześwietnej bibliotece "granatowa krew" stała sobie na półce z nowościami i patrzyła na mnie wyzywająco. Zawahałam się i odpuściłam, a teraz żałuję, bo mówicie że warto.

      Co do bliźniaków - w podstawówce w moim roczniku były 3 pary bliźniąt. 2 biły się bez opamiętania i ustanku, pozostała para tylko na przerwach.
      • romy_sznajder Re: Wiktor Hagen "Granatowa krew". 21.10.11, 13:40
        Zaczelam, jak zwykle poczatek zachecajacy, wiekszosc recenzji bardziej przychylna, niz wobec "Dlugiego weekendu".
        Mam nadzieje, ze autor bedzie sie bardziej trzymal realiow, niz w "Dlugim...", choc co do gastronomii warszawskiej juz nie mam zludzen, ze istnieja knajpy, ktore podaja jedzenie przez dwie godziny dziennie plus weekendy, a mimo to maja klientow i "slyna" z kuchni, nie zabija ich sanepid, koszty ("zadnych mrozonek!" - ale prawdziwki w maju...) i ze Maciej Nowak jeszcze jest w stanie komus naraic klientow (juz dawno nie ma takiej mocy).

        Staram sie czytac glownie polskie ksiazki, ale okazalo sie, ze mimochodem naczytalam sie za duzo poprawnych politycznie Skandynawow. Po takiej na przyklad Lizie Marklund, u ktorej maz glownej bohaterki jest urzednikiem socjalnym sredniego szczebla w Zwiazku Gmin i w obawie przed kompromitacja zawodowa nie zatrudnia na czarno sprzataczki z Polski, a kupujac dziecku rower z ogloszenia sto razy sprawdza, czy nie kradziony - jestem zdziwiona (i jestem zdziwiona, ze jestem zdziwiona!), ze zona polskiego wysztalconego policjanta zarabia piszac prace zaliczeniowe dla studentow. W dodatku zarabia malo, bo pisze z pasja i porzadnie. Niby samo pisanie takich prac jeszcze nie jest przestepstwem, ale przestepstwu jawnie sluzy. No co za degrengoladasmile
        • romy_sznajder Re: Wiktor Hagen "Granatowa krew". 23.10.11, 02:58
          Znakomite! Jaki to musial byc mocny debiut..
          Spora roznica z druga ksiazka, widocznie to, co pisanie w seriach czasem bywa nierowne.
          Czekam na trzecia czesc, na pewno kupie.

          Kurcze, jednak szkielet intrygi kryminalnej "robi" ksiazke. W "Dlugim.." byla wydumana, przekombinowana, a tu chwilami sadzilam, ze mam do czynienia z 'klasycznym kryminalem'. Wiadomo, ze we wspolczesnej ksiazce to niemozliwe, bo przestepstwa to juz rzadko prawdziwe zagadki, a wykrywa je hierarchiczna i podatna na naciski machina policyjna - a nie genialny detektyw - ale to dokladnie wynika z "Granatowej krwi". Nawet mnie nie razily cudowne zbiegi okolicznosci, ani sposoby usmiercania niektorych postaci.... jakim cudem...?
          Bardzo dobry kryminal.
          • chiara76 Re: Wiktor Hagen "Granatowa krew". 23.10.11, 10:49
            mnie też pierwsza książka podobała się bardziej niż "DW"...Ale i tak czekam na trzecią.
    • chiara76 "Długi weekend". 10.08.11, 22:52
      Kontynuacja. Nie najgorsza, ale ja osobiście nieco wymęczona się czuję po lekturze tymi aluzjami politycznymi. Staram się nie oglądać TV (od maja praktycznie nie patrzę na wiadomości, wiem tyle, co z netu), ale jednak coś tam się niestety z politycznego brudnego podwórka przemknie do wiadomości i chyba nie mam ochoty na politykę jeszcze w książkachcrying no nie wiem, może mnie się tak "porobiło"...ale oceniłam na biblionetce na 4.5, więc w sumie nieźle.
      • natahtari Re: "Długi weekend". 13.08.11, 15:44
        Ale przeciez w Granatowej krwi tez byly aluzje polityczne w tle? Skonczylam czytac dzis rano i tez mi sie podobala, choc z kolei mniej niz Dlugi weekend. Moze to jakies prawo pierwszenstwa? I wez tu czlowieku dogódz czytelnikowi big_grin

        W kazdym badz razie mam wielka nadzieje na kontynuacje, polubilam Nemhausera.
        • chiara76 Re: "Długi weekend". 16.08.11, 20:34
          nie pamiętam aż tylu, ale mało już pierwszą część pamiętam, to fakt , a teraz, kiedy w telewizji coraz więcej przedwyborczego memłania, ten polityczny wtręt mnie jakoś dodatkowo irytował. Chętnie za to poczytam dalsze części, z tym, że może obejdzie się bez polityki, a przynajmniej nie w takim stopniusmile
          • dachauka Re: "Długi weekend". 03.09.11, 18:27
            Mnie też "Długi weekend" zmęczył. Wydawało mi się, że Nemhauser nic, tylko z jednej rozmowy na drugą po Warszawie lata. A porządnego śledztwa ni cholery. Za to "Granatowa krew" mi się podobała, nawet bardzo. I też czekam na kolejną część.
            • cynamoon6 Re: "Długi weekend". 27.09.11, 00:19
              Jestem świeżo po przeczytaniu obydwu tomów.
              Podobało mi się. Zręcznie napisane, postaci całkiem fajnie zarysowane i mające osobowość.
              Nie męczyło mnie i nie nudziło. A intryga chyba nawet bardziej podobała mi się w Długim weekendzie, niz w Granatowej krwi. Chociaż gdybym miała się trochę czepiać, to Weekendu czepiałabym się bardziej, było tam parę takich sytuacji smile

              Przyznaję, że jestem dośc ciekawa kim jest Hagen. Moglibysmy tu wydedukowac wspolnie, stworzyc jakis profil wink
              Mozna zgadnac, ze to musi byc osoba bardzo charakterystyczna i majaca jakies okreslone poglady. Skoro obawia sie ze mialoby to wplyw na odbior ksiazki. Gładkie pioro i sposob formułowania zdan, bez niezrecznosci moga sugerowac ze to dziennikarz, albo pisarz, z nienajgorsza znajomoscia psychologii.
              Nawet zastanawiam sie, czy to aby nie kobieta napisała.

              Bo: Nemhauser to bardzo rzadki tym mężczyzny. Troche za idealny. Zauwazyliscie jak on rozmawia? To jest czysta empatyczna komunikacja, jak z warsztatów aktywnego słuchania i rozmawiania itp smile
              Zawsze odwołuje sie do uczuc rozmowcy. Nie obwinia i nie ocenia, tylko nazywa je i opisuje.
              Filmy i ksiazki o ktorych napomyka, bo mu sie kojarza, to tez takie raczej w guscie kobiet.
              Zwraca uwage na metki w ubraniach.
              No wiem, ze tacy faceci sa, ale oni rzadko wystepuja.
              Zresztą mniejsza o to.
              Fajne to jest i czekam na więcej.

              Acha, i wielki plus za imiona i nazwiska wystepujace w ksiazce.
              Sa kapitalne. Kojarza mi sie ze Złym Tyrmanda. Czytałam go z 15 lat temu, ale nazwiska nadal pamiętam wink
    • siostra_pelagia Re: Wiktor Hagen "Granatowa krew". 27.09.11, 08:21
      Długiego weekendu już nie zmogłam. O ile jeszcze w pierwszej części mogłam sobie poczytać o słodkiej parze bliźniaków, perypetiach kulinarnych czy nowej dziewczynie Mario, to już potem przestało mnie to bawić. Przegadane, ze słabym wątkiem kryminalnym.
      • anmanika Re: Wiktor Hagen "Granatowa krew". 28.02.12, 13:55
        Na bank to LK, zdradzają to pewne szczegóływink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka