Dodaj do ulubionych

Zygmunt Miłoszewski

14.10.11, 21:03
Tak było z Uwikłaniem
forum.gazeta.pl/forum/w,33434,58875155,66424589,Re_Uwiklanie_Zygmunt_Miloszewski.html
a teraz, po kilku latach przerwy, dostajemy Ziarno prawdy.
Szacki ląduje w Sandomierzu, nienawidzi siebie, miasta i mieszkańców. Gardzi prowincją i powoli dopada go depresja. Aż tu nagle... smile jeden trup, potem drugi i następny.
Prowincja w pigułce, antysemityzm wiecznie żywy, w każdej legendzie, opowieści czy przekazie, musi być ziarno prawdy, więc trwa polowanie na to ziarno. Prowincjonalne miasto od środka, wyrzućmy kolorowe kartki i przewodniki, pozwólmy Miłoszewskiemu poprowadzić się przez Sandomierz, jakiego nie znamy smile.
Obserwuj wątek
    • chiara76 Re: Zygmunt Miłoszewski 14.10.11, 22:45
      ja dziś zaczęłam, liczę na porządny kryminałwink
      ps. ta nasza prowincja wygląda na aktywną...
      • negev56 Re: Zygmunt Miłoszewski 14.10.11, 23:05
        Na aktywną i wcale nie sielankową. Najpierw Fryczkowska i zła wieś, a teraz Miłoszewski i prowincjonalny zaduch małego miasta.
        A kryminał jak najbardziej porządny i trupy też niczego sobie smile.
    • romy_sznajder Re: Zygmunt Miłoszewski 14.10.11, 23:15
      Uwaga, nie wiem, czy sie uda bez spoilera.

      Bardzo dobra literatura, z ulga stwierdzamsmile; czytajac mialam obawy, czy autor - jak w Uwiklaniu - nie wdepnie w jakas mielizne rodem z serialu 'Ekstradycja' i zagadke kryminalna bedzie musial troche ociosac, bo rozbic Ukladu przeciez nie sposob... A tu nie, watek kryminalny naprawde porzadny. Zadnego przeszkadzajacego bohatera, ktorego trzeba usmiercic albo wyemigrowac, coby domknac watek; zadnych waznych informacji podanych niemalze pod koniec ksiazki, no dobra robota!
      Miloszewski ma swietny styl i wyczucie konkretu, uwielbiam. Zadnego bajkopisania o rzeczach niesprawdzonych, niezdokumentowanych. Plus dowicip i zaciecie publicystyczne.

      Po lekturze trzeciej ksiazki zauwazylam, ze taki fatalizm historyczny - "historia zabija" - jest w kazdej ksiazce wyrazne, ze to jakis "miłoszewizm" . Jesli jest jakies ZLO, to wynika albo z trudnej historii rodziny (ustawienia hellingerowskie - Uwiklanie), albo z nagromadzenia nieszczesc na obszarze przycmentarnym, gdzie teraz jest mrowkowiec (Domofon), albo z okolowojennych stosunkow zydowskich (w 'Ziarnie' nie zabily, ale mogly).

      W 'Ziarnie...' nie podobaly mi sie dwie rzeczy: opisy seksu (nie wiem, po co one wlasciwie; prawie znielubilam Szackiego po tym seksie, a lubic glownego bohatera to w kryminale podstawa!) i opisywanie narzekania, zolci, zlosliwosci jako cech "typowo polskich" - i to nie byl tylko odbior oczami Szackiego, tylko narracja autora.
      • negev56 Re: Zygmunt Miłoszewski 15.10.11, 09:41
        Szacki raczej nie jest typem faceta, którego się lubi. Inteligentny, zarozumiały sztywniak w grafitowym garniturze, nieuleczalny seksoholik, skazany na samotność.
        Miłoszewski zrezygnował z policyjnego samotnika, topiącego przegrane życie w alkoholu, w zamian dał nam wymuskanego prokuratora po przejściach, często myślącego dolną partią ciała, co w sumie na jedno wyszło.
        I też łapałam się na myśli, że to nie Szacki, a Miłoszewski bezpardonowo punktuje "cechy typowo polskie", ale akurat to mi specjalnie nie przeszkadza, jesteśmy jacy jesteśmy, co robićsmile.
        • andaba Re: Zygmunt Miłoszewski 15.10.11, 16:37
          Jak miło smile
        • romy_sznajder Re: Zygmunt Miłoszewski 15.10.11, 17:40
          Jaki inny odbiorsmile

          negev56 napisała:

          > Szacki raczej nie jest typem faceta, którego się lubi. Inteligentny, zarozumialy sztywniak w > grafitowym garniturze, nieuleczalny seksoholik, skazany na samotność.
          > /.../ dał nam wymuskanego prokuratora po przejściach, często myślące
          > go dolną partią ciała, co w sumie na jedno wyszło.

          Dla mnie to, ze Szacki nie pije wieczorami piwa w wyciagnietym swetrze, ze w pracy jest oficjalny, ze ma ciety jezyk, krytyczny stosunek do stereotypow i mediow - swiadczy raczej o tym, ze ma szyt i klase, a nie ze jest sztywny i zgorzknialy. To w tej czesci tak wyszlo, i czytam to tylko jak opis meskiego kryzysu wieku sredniego.
          Prezentacja partnerek seksualnych i sceny seksu sa mi tu zgrzytem, upiornym przymusem milosciwie panujacej kultury masowej, gdzie zawsze musza byc momenty i gole babywink

          Zarozumialy i myslacy dolna czescia ciala bohater to jest np. postac z "Pismaka" Marka Harnego, ale tam to jest tak karykaturalne, ze az szkoda slow..


          > I też łapałam się na myśli, że to nie Szacki, a Miłoszewski bezpardonowo punktu
          > je "cechy typowo polskie", ale akurat to mi specjalnie nie przeszkadza, jesteśm
          > y jacy jesteśmy, co robićsmile.

          No wiec mnie sie wcale nie zdaje, ze tacy jestesmy i dlatego mnie to razi. Bo jak to, stereotypem jest mowienie o Zydach, ze skapi, a ze Polacy zgorzkniali to juz sama prawda? Tez stereotyp. Jest moda na narzekanie na tzw. polactwo, ale ja tego nie kupuje. Wlasciwie nie znam takich osob, do ktorych pasuja opisy typu ( z pamieci pisze) "mial te typowo polska ceche, ze nawet jak opisywal obiektywne cechy to wychodzilo z tego zgorzknienie i zawisc". Usprawiedliwialabym to jedynie zbyt dluga zima i ogolna buroscia kwietnia w Sandomierzusmile

          Ale, jak zawsze, tyle interpretacji, ilu czytelnikowsmile (w Polsce raczej - czytelniczek)
          • chiara76 Re: Zygmunt Miłoszewski 18.10.11, 11:19
            romy, ja znam mnóstwo takich narzekających, takich psioczących, takich zapiekłych (często niestety właśnie wręcz anty to czy tamto), ale znam też tych drugich, a i jeszcze innych.
            Ja mam z tą książką duży kłopot, trochę jak z ostatnią Donną Leon, jaką czytałam.
            Oczekiwałam kryminału, a mam właściwie polityczny pamflet. Jedyne dobre w tym wszystkim, że w przeciwieństwie do Leon, kryminalna intryga u Miłoszewskiego jak zwykle interesująca i taka właśnie, jak ktoś powyżej stwierdził "podomykana" gdzie trzeba.
            Ja niestety mam wrażenie, że w tej książce świat przedstawiono niestety bardzo stereotypowo (jak antysemita to oczywiście wierzący, prawda? najlepiej praktykujący, żeby smaczku dodać).
            Kurczę, pewnie się powtórzę, bo jeśli popełnię recenzję na jej temat też to napiszę, ale ja nie lubię takiego narzuconego kontrastowania. Pomiędzy Palikotem a Ojcem Rydzykiem po drodze jest jeszcze masę odcieni, smaczków i różnych tam ludzkich grzeszków, wspaniałości i tego wszystkiego, co tworzy te barwy a nie jedynie kontrasty...
            • romy_sznajder Re: Zygmunt Miłoszewski 18.10.11, 13:24
              Chiaro, odpisze Ci przydlugo, a wiem ze nie kazdy lubi czytac przydlugie wpisysmile.

              Antysemityzm to obca mi bajka. Prywatnie znam tylko jednego zdeklarowanego antysemite (nie wspomne o ludziach, dla ktorych obrazliwym epitetem, kiedy ktos sie z niejasnych powodow nie podoba, jest bezmyslny tekst: "a to Zydówa", albo " ten glupi pedał").
              Ten jedyny znajomy zostal antysemita po wycieczce do Izraela, ze wzgledu na - jak twierdzi - straszny charakter i odpychajaca mentalnosc izraelskich Zydow. Wiecej ich nie znam, dla mnie to abstrakcja. Oczywiscie czytalam i Jana T. Grossa, czy np. "Oskarzona Wiere Gran" Agaty Tuszynskiej - ale traktuje to jako historie i mroczne memento, a nie opis prawdy dzisiejszych czasow. Dopuszczam jednak, ze to perspektywa stoleczna, gdzie jest wiecej luzu; na prowincji bywa duszniej, mozliwe.

              Z publicystyka to juz tak jest, ze jej istota sa wyraziste poglady autora. Jego prawo.
              I w publicystyce to norma, ze im bardziej czarno-bialo, tym bardziej wyrazista narracja. Miloszewski jest publicystyczny, trudno.
              Ja zdecydowanie wole klimaty spoleczno-historyczne, niz polityczne (bo politycznie to dla mnie bylo w "Uwiklaniu", tu nie tak bardzo). Jak ktos sie bierze za opisywanie ukladu, skorumpowanych urzednikow, politykow i "zaprzyjaznionych" z nimi policjantow, to zgrzytam zebami, bo to mi sie kloci z konwencja gatunku <powiesc kryminalna>, gdzie winnych trzeba - jesli nie ukarac - to przynajmniej jasno wskazac. A wlasnie przy "ukladach" najczesciej autorzy zapominaja o domknieciu zaczetego watku (choc nie tylko, ostatnio niedomkniete watki znalazlam u Tess Gerritsen) , albo kaza zlego bohatera wyemigrowac, rozstrzelac przypadkiem, usmiercaja go ze starosci itd.

              (to ja pisalam o domykaniu watkow, bo uwazam ze zostawianie ich otwartymi to
              blad-w-sztuce kryminalnej, a nieukaranie winnego to pokazanie f..cka w strone czytelnika kryminalu).

              niestety cdn...wink
              • romy_sznajder Re: Zygmunt Miłoszewski 18.10.11, 13:34

                Z Miloszewskim jest chyba taki klopot, jak z wiekszoscia pisarzy dzis (moze to presja wydawcow, moze znak czasow), ze ksiazki musza byc coraz grubsze (a filmy coraz dluzsze, samochody coraz szersze...). I te objetosc trzeba cos upakowac. Jesli to watek spoleczny, to jeszcze, dla mnie, pol biedy. Gorzej, gdy watek jest stricte polityczny, albo zanadto obyczajowy. Zwlaszcza watki obyczajowe potrafia zajac 3/4 ksiazki, malo miejsca pozostawiajac na prawdziwa intryge kryminalna.

                Sztuka w wywazeniu proporcji. Bo od watkow niekryminalnych w kryminalach nie bedzie chyba ucieczki, przynajmniej poki kryminaly sa na topie. Pisal o tym Piotr Bratkowski w Newsweeku i idac tym tropem myslenia - to dobrze, bo dzieki temu kryminaly staly sie pelnoprawna - a nie kuchenna - literatura; pisza ja coraz lepsi, a czytelnik ma w czym wybierac. m.newsweek.pl/ksiazki,wszyscy-jestesmy-gowniarzami,82549,2,1.html

                Ja mam z Miloszewskim inny klopot, ten sam, co zawsze - czyli z seksem. Tylko, ze teraz on nabral innej perspektywy.
                W przedostatnim Wproscie naczelny Playboya Marcin Meller popelnil odę do Miloszewskiego pt. "Miloszewski, moja milosc". www.wprost.pl/ar/264996/Miloszewski-moja-milosc/

                Jako ze bardzo identyfikuje sie z ideami feministycznymi, jest mi co najmniej nezrecznie, ze podobala mi sie ta sama ksiazka, co naczelnemu Playboya. I nie umniejsza mi tej niewygody fakt, ze "przed Playboyem" Meller byl cenionym dziennikarzem-intelektualista. W moim odbiorze ten felieton to dla Miloszewskiego pocalunek smierci. Niestety marketingowo pewnie bedzie przydatny...

              • chiara76 Re: Zygmunt Miłoszewski 18.10.11, 13:44
                pisząc "anty" miałam na myśli nie tylko antysemityzm...Ale wiesz, nasze społeczeństwo generalnie toczy jakaś taka dziwna schizofrenia. Takie odnoszę wrażenie. I wiele jest tych anty. Stąd zawsze moja obawa przed polityką, bo tam bardzo łatwo jest dostać się tym, którzy lubią "nie lubić" innych.Czasem będzie to jakaś rasa, często religia, innym razem bezdzietni, kiedy indziej, wielodzietni, jeszcze kiedyś indziej grubi, w zależności...
                Być może Miłoszewski jest jak Piszesz, publicystyczny. Może dlatego nie do końca strawne wydały mi się właśnie te zbyt konkretne kontrasty. Dla mnie to taka trochę łopatologia...
                Ja to w ogóle najbardziej lubię stare kryminały, gdzie powodem zbrodni były jakżeby inaczej, emocje właśnie a nie układy, polityki itd itp...
                dziękuję za porządny komentarz (nie, nie za porządnego trupawink i szkoda, że nie chciałoby Ci się wpisać to samo u mnie na blogu. Taka fajna analiza.
                Pozdrawiam serdecznie.
                • romy_sznajder Re: Zygmunt Miłoszewski 19.10.11, 15:58
                  Ale jak tosmile O 11:19 jeszcze nie bylo recenzji, a po 13ej juz byla? Lece czytacsmile
                  • chiara76 romy 24.10.11, 18:56
                    ponieważ w innym miejscu rozmawiałyśmy o nagłym odwołaniu premiery czytelniczej podrzucam Ci link , w której Miłoszewski wspomina o tym (zżyma się i chyba słusznie).

                    zbrodniawbibliotece.pl/pogawedki/2363,kryminalpowinienbyckomentarzemdorzeczywistosci-wywiadzzygmuntemmiloszewskim/
                    • romy_sznajder Re: romy 24.10.11, 23:20
                      Bardzo dziekujesmile smile
                      Wychodzi na to, ze Miloszewski mial zrobic reklame miastu (i zrobil), tymczasem wladze miasta zrobily reklame ksiazce.

                      Swoja droga, sposob budowania kariery przez Miloszewskiego przypomina mi dzialania autopromocyjne Jerzego Pilcha. Wydaje mi sie, ze gdzies mowiono o tym, ze Pilch dostal rekorodowe w Polsce honorarium za nienapisana jeszcze ksiazke; w pewnym momencie stal sie prawie celebryta, mowil w wywiadach, ze jako jeden z nielicznych w Polsce jest w stanie utrzymac sie wylacznie z pisania itd. Tylko czekac, az na okladkach pism w rodzaju "Zwierciadla" bedzie Miloszewski... wink A w srodku wywiad ze Zmijewskimsmile
                      • chiara76 Re: romy 26.10.11, 11:11
                        ta opcja ze "Zwierciadłam" (potencjalnawink bardzo mnie rozbawiła, kto wie, kto wie, jak się to potoczy.
                        Mówiąc serio nie widzę jakiegoś silnego autopromowania się autora, a to, że udziela wywiadów, no cóż, to akurat chyba jedna z tych sytuacji, na które autor dobrej książki (jakiejkolwiek) nastawia się. Ba, gdybym była autorką, pewnie nawet sprawiałoby mi to przyjemnośćwink
                      • chiara76 i jeszcze;) 27.10.11, 18:30
                        www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?AID=%2F20111016%2FPOWIAT0109%2F775240845
    • anetapzn Re: Zygmunt Miłoszewski 17.10.11, 14:57
      Ja dzisiaj w empiku odbieram nowego Miłoszewskiego,jutro pewnie wezmę się za czytanie-nie mogę się doczekać, lubie jego kryminały, a do tego Sandomierzsmilesmile
      • elmar43 Re: Zygmunt Miłoszewski 08.11.11, 19:11
        Ja Miłoszewskiego już kończę, więc pozwolę sobie się wypowiedzieć... Nie wiem, czy nie zdradzę czegoś z treści, ci, którzy jeszcze nie czytali, niech uważają wink

        Wątek kryminalny bardzo ok, "porządne" trupy i porządne śledztwo. Drażniły mnie nawiązania do "Ojca Mateusza", jakieś takie mało zręczne, ale już Zygmunt Maciejewski jako rabin z Lublina - rewelacyjny pomysł!

        Natomiast publicystyka nie pasuje mi w ogóle. Irytowały mnie łopatologiczne wykłady na temat antysemityzmu, może dlatego, że nie mam nic wspólnego z antysemityzmem. Rozumiem, że autor nie kierował ich do mnie personalnie, ale siłą rzeczy stałam się ich odbiorcą i było to dla mnie lekko żenujące. Pamiętam wywiad z Miłoszewskim, w którym mówił, że jako osoba żyjąca tu i teraz, nie może nie zabierać głosu na aktualne tematy. Ok - ale może jednak lepiej byłoby pisać jakieś felietony, a kryminały pozostawić bardziej kryminalnymi?...

        Ale i tak Miłoszewskiego lubię smile
        • romy_sznajder Re: Zygmunt Miłoszewski 08.11.11, 23:35
          elmar43 napisała:

          > /.../ może jednak lepiej byłoby pisać jakieś
          > felietony, a kryminały pozostawić bardziej kryminalnymi?...


          Pisze felietony.
          W Newsweeku, w dodatku "Nowa kobieta".
          Ten dodatek jest kierowany do kobiet, ktore - pracujac, majac pieniadze i wyksztalcenie oraz najczesciej pozycje i prestiz - uporczywie odzegnuja sie od feminizmu (typowa hipokryzja klasy sredniejwink.
          I Z.M. sie w ten klimat swietnie wpisuje, bo pisze glownie o sobie - jako zwolennik pogladow dosc konserwatywnych.
          Mnie te felietony nie bawia, raczej nuza, choc jak mi Newsweek z dodatkiem wpadnie w rece, to czytam. W ksiazkach on uprawia jednak publicystykje przez duze "P", a tam... link wklejam, kazdy moze wyrobic sobie opinie. Wielu czytelniczkom sie to strasznie podoba, wiec trafil.
          Ja BARDZO szanuje jego ksiazki, bo doceniam pisarska klase, ale felietony to mysle, ze on jednak dla pieniedzy piszesmile

          Fragment:
          "Jestem miłośnikiem tradycyjnego podziału ról w związkach. Uważam, że rodzina to nie miejsce na demokrację, ale też nie na dyktaturę – tylko na dobrą i mądrą monarchię. Nie jestem pewien, czy osoby o nierównym poziomie hormonów powinny mieć dostęp do guzika atomowego, żeby nas jakiś PMS nie wysadził w powietrze. Adopcję dzieci przez gejów mam za jakąś kosmiczną mrzonkę – czasami nie chce mi się wierzyć, że ta dyskusja toczy się na poważnie. A w feministkach przeszkadzają mi nie poglądy, tylko chodzenie w bojówkach i dziwnych gumowych butach. Jestem pewien, że więcej by zdziałały w pończochach i dekoltach, ponieważ mężczyźni nie mają wypracowanych schematów, jak się zachować w czasie pozbawionego podtekstu seksualnego kontaktu z kobietą. Nie wiedząc, co jest grane, panikują i ustawiają się na kontrze. Parę wyzywających modelek pewnie załatwiłoby w Sejmie sprawę parytetu w pół godziny, ale cóż – nie mój parytet, nie moja sprawa."

          Glupoty pisze, uwazam, ale takie swiete prawo publicysty.
          Tu wiecej z Newsweeka:
          tagi.newsweek.pl/zygmunt-miloszewski,3894,2
          • egmond Re: Zygmunt Miłoszewski 09.11.11, 08:51
            No, no, no... Ostro pojechał. Czyli co - kobieta człowiekiem drugiej kategorii? Jak inteligentny, młody facet może tak bredzić. Poza tym on chyba nie rozumie czym jest feminizm.
            Ja na znak protestu nie kupię jego nowej książki i jej nie przeczytam nawet pożyczonej - dla własnej, cichej satysfakcji. Bardzo oburzona jestem. Zachęcam do bojkotu.
          • elmar43 Re: Zygmunt Miłoszewski 11.11.11, 10:58
            Jeszcze pisze? Wiedziałam, że kiedyś pisał, ale ostatnio mało Newsweeka czytam, tylko okazyjnie i myślałam, że już nie pisze... Fakt, że nie sprawdziłam.

            Kilka jego felietonów czytałam i żaden nie był tak idiotyczny jak ten, który zacytowałaś.

            I co teraz z moją sympatią do pana Miłoszewskiego???
            • elmar43 Re: Zygmunt Miłoszewski 11.11.11, 11:02
              To jest odpowiedź na wpis romy_sznajder, źle wkleiłam, przepraszam smile
            • siostra_pelagia Re: Zygmunt Miłoszewski 11.11.11, 11:53
              Traktowałabym jego felietony raczej z przymrużeniem oka i jako felietonistyczną prowokacjęsmile
              • egmond Re: Zygmunt Miłoszewski 12.11.11, 10:12
                No to mógłby gdzieś "puścić oko" do czytelnika, a zdaje się, że nie zrobił tego. Obawiam się, że początek felietonu - z informacją o preferowaniu przez niego tradycyjnego podzialu ról - ma zwiastować absolutną powagę. Też mi przykro.
                • natahtari Re: Zygmunt Miłoszewski 23.11.11, 18:41
                  Nie jestem w stanie uwierzyć, że mógł napisać takie bzdury na serio. Jeśli już przy okazji Ziarna jesteśmy przy stereotypach...

                  Książkę pochłonęłam błyskawicznie i mam nadzieję, że będzie mi dane dotrzeć na spotkanie z autorem, jestem bardzo ciekawa jego jako człowieka. W 200 proc. trafia do mnie używany przez Miłoszewskiego język, metafory, dialogi wewnętrzne i emocjonalność Szackiego. A przede wszystkim poczucie humoru autora
    • karol.buchmann Re: Zygmunt Miłoszewski 21.12.11, 12:31
      Ziarno prawdy trochę rozczarowuje . Epatuje polskim antysemityzmem, który w porównaniu z francuskim czy hiszpańskim jest żałosny . Kompiluje nośne wydarzenia które wcale nie niosą intrygi ani postaci . Sukcesy erotyczne Prokuratora wpędzają go we frustrację . Chyba krok wstecz w porównaniu z Uwikłaniem . Notka o sprzedaży praw do USA żałośnie pretensjonalna . Polecam natomiast " Syn Marnotrawny " A. Swat wydany przez nieznany mi Radwan . Na prawdę świetne .
    • bene_gesserit Re: Zygmunt Miłoszewski 02.01.12, 21:43
      Pierwsza polowa powiesci jest tak nudna i irytująca, ze prasnęłam ksiązką o scianę. Te wyuzdane kobiety o boskich cialach, ktore na widok naszego bohatera wiją się z rozkoszy, a potem zaciagaja ziewającego z nudow prokuratora do lozka, ten narrator, ktory chorem z bohaterem jezdzi po 'typowo polskim' elemencie ludzkim, ta dziwna i doprawdy niewytlumaczalna metamorfoza prokuratora, ktora dokonala sie miedzy pierwsza a drugą częścią - fuj. Smierdzi to najwiekszym imo grzechem mlodych w sensie stazu pisazy, czyli niemoznością odklejenia tworcy od bohatera i lekkim odbijaniu sobie (zwlaszcza jesli chodzi o zycie erotyczne) przykrego (czy nie-az-tak-przyjemnego) realu pisarza w przyjemnej rzeczywistosci prokuratora. Fuj fuj. Zreszta - jesli kto czytal wiecej niz ostatnia powiesc Miloszewskiego - ten wie, ze kobiet opisywac on po prostu nie umie, no nie wychodzi mu to zupelnie. Zywcem wycięte z jakiegos komiksu są, takiego raczej z karykaturami i przerysowaniami.

      Potem, kiedy uwaga Szackiego i autora odkleja sie od kobiet i choralnych diagnoz nt tego, jacy sa Polacy, a jacy byc nie powinni i razem zajmują sie zagadką kryminalna jest lepiej - o wiele lepiej. Chociaz i tak uwazam, ze to nie uczciwe, ze czytelnik, chocby wyszedl z siebie, nie jest w stanie odgadnac zakonczenia. Tak byc nie powinno.
    • gosiaplo Re: Zygmunt Miłoszewski 07.06.12, 14:29
      Serdecznie zapraszam na spotkanie z Zygmuntem Miłoszewskim 14 czerwca 2012 o godz.18 w Filii Biblioteki Wilanowskiej ul.Przyczółkowa 27a ( Powsin ). Wstęp wolny.
      • bakali Re: Zygmunt Miłoszewski 29.10.12, 14:04
        A czytaliście "Domofon"? Polecam, wg mnie najlepsza z powieści Miłoszewskiego.
        • chiara76 Re: Zygmunt Miłoszewski 29.10.12, 15:12
          Czytaliście i też nam się podobałasmile
          • nchyb Re: Zygmunt Miłoszewski 29.10.12, 15:33
            czytaliście, czytaliście i też nam się podobała smile
    • mgporcz Re: Zygmunt Miłoszewski 14.02.19, 15:30
      Książki Zygmunta Miłoszewskiego oraz wiele innych najtaniej znalazłem na bookszop.com.pl
    • pani_prezes Re: Zygmunt Miłoszewski 20.03.19, 15:55
      ja czytam Miłoszewskiego po kolei jak leci

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka