Dodaj do ulubionych

Fabrykantka aniołków - Lackerberg

13.05.12, 20:10
Nabyłam wczoraj, przeczytałam dzisiaj.
Trochę czuję się zawiedziona. Tego typu serie maja to do siebie, że człowiek się wciąga jak w telenowelę. Jednak za mało było - jak dla mnie - wątków pobocznych, opisujących życie prywatne głównych bohaterów. Wiele pomysłów ściągniętych z poprzednich książek -miałam wrażenie, jakbym czytała Niemieckiego bękarta, wymieszanego z Syrenką...
Obserwuj wątek
    • anetapzn Re: Fabrykantka aniołków - Lackerberg 14.05.12, 10:49
      Ale mimo wszystko ci zazdroszczę, ze już przeczytałaś, ja jeszcze nie doszłam po odbiór książki do empikusad
      • eo_wina Re: Fabrykantka aniołków - Lackerberg 16.05.12, 00:34
        Kurcze...jak ja bym chciala miec jeszcze dolepione zapasowe ....jakies 8 godzin do doby, coby moc przeczytac nowa Lackberg. A tak lykam zalegle pozycje w przerwie miedzy pisaniem, kuciem, gotowaniem, sprzataniem, prasowaniem, zaprowadzaniem, przyprowadzaniem, zabawianiem, rozdzielaniem tlukacych sie, przytulaniem beczacych itp., itd.
        Ech...zostawie sobie na wakacje smile
        • magda3105 Re: Fabrykantka aniołków - Lackerberg 16.05.12, 16:37
          Przeczytałam i jestem zawiedziona, to chyba najgorsza część sagi. Chyba Camilla już nie ma pomysłów i tak pisze żeby pisać... no szkoda
    • lunatica Re: Fabrykantka aniołków - Lackerberg 20.05.12, 19:20
      Przeczytana. Może nie najlepsza, ale też nie ustawiałabym jej na samym końcu. Tak czy siak, puszczam w obieg. Zobaczymy, co powiedzą inni. smile))
      • kryminalna.ciocia.zosia Re: Fabrykantka aniołków - Lackerberg 25.05.12, 11:51
        Ja miałam "pomysł", czyli założyłam, że będzie rozczarowanie.
        I nie było uhahahah
        • eo_wina Re: Fabrykantka aniołków - Lackerberg 27.05.12, 12:04
          Wczoraj malzonek mi nabyl i zaczelam...nastawilam sie na knota...zobaczymy smile
          Jak dla mnie poki co najslabsza czescia byla pierwsza "Ksiezniczka z lodu", ale dalam szanse i nie zaluje.
          • eo_wina Re: Fabrykantka aniołków - Lackerberg 04.06.12, 17:19
            Przeczytana. I musze stwierdzic, ze rozczarowania nie bylo, ale i jakiegos wiekszego zaskoczenia tez nie smile Czy ciag dalszy nastapi, wie ktos? Bo nic nie napisali, ze w przygotowaniu jakas kolejna czesc? A zaczynaja wydawac jakies inne mlode Skandynawki.
    • spacey1 Re: Fabrykantka aniołków - Lackerberg 10.06.12, 17:07
      Ja jestem bardzo zawiedziona i nawet trochę zła na autorkę. Wygląda to już jak mega-taśmowa robota, pogoń za dotrzymaniem terminów wydawcy, zdążeniem przed finałem tańca z gwiazdami, pogoń za pieniądzem - sama już nie wiem co. Niestety dla mnie jest trochę tak, jakby autorka nie szanowała czytelnika. Zgrane (ale trzrba przyznać, ze swoje) schematy wygrywa do bólu, podkręcając je do maksimum, ale tak trocję na siłę. W tej ksiazce osiaga w tym szczyty. Przykłądy? Monolog wewnętrzny postaci, które bez końca rozpamiętują wydarzenia z przeszłości operując takimi, aby się czytelnik nie zorientował, o co idzie (typu: wiedział, ze czas już rozgonić tę ciemnośc, która ich spowiła... etc); durnowatość Melberga i jego przekonanie o własnej doskonałości i de-facto dowodzenie posterunkiem przez Patricka, aby Bertil narobił jak najmniej szkód; sieganie do bardzo dalekich korzeni bohaterów, szukając w nich uzasadnienia ich postaw (sprawdziło się fenomenalnie w Kamieniarzu, ale tu już było bardzo, bardzo wątłe, chociaż historia sama w sobie dość ciekawa, ale związek ze współczesną zbrodnią - słabiutki); przebłyski świadomości gliniarzy, którym ciągle "coś się ewidentnie nie zgadzało, ale jeszcze nie wiedział dokłądnie co..."; rozgryzanie zagadki przez gliniarzy w tajamnicy przed czytelnikiem ("już wiedział, musiał tylko jeszcze sprawdzić pewien szczegół..."); Te wszytskie elementy w pierwszych ksiażkach były fajne, dowcipne, intrybujące, ale stosowanie tych samych zabiegów w każdej ksiażce już jest dla mnie dużą przesadą.
      W Fabrykantce zawiodłam się takze na samej intrydze. mało mylenia tropów (w poprzednich pomysły na mordercę goniły jeden za drugim, tu właściwie wszystko zmierzało do jednego końca. Nie chcę spojlerować, ale rozwiązanie zagadki przypominało za bardzo jedną z poprzrednich ksiażek. Jeden z bohaterów bardzo szybko mi sie odkrył jako czarny charaker i sprawca części nieszczęść. Nie wspomnę o kilku nieprawdopodobieństwach, które mocno nadwątlają całą historię. Zgadzam się, że za mało było historii z życia stałych bohaterów, a jeśli były, to też ograne schematycznie, albo wręcz przeciwnie - szalenie mało prawdopodobne (dla tych po lekturze - Anna!).
      Szkoda... Ok, może marudzę, może po prostu Camilla mi się znudziła. Ale byłam naprawdę jej zagorzałą wielbicielką. Pewnie przeczytam jeszcze kolejną ksiażkę, ale zaczynam się denerować na autorkę, która chyba zaczyna być dla mnie jedynie wytworem kursów pisania kryminałów. Uprasza sie o zmianę frontu, nowe pomysły, bardzo, bardzo proszę
      • andaba Re: Fabrykantka aniołków - Lackerberg 10.06.12, 21:10
        A mnie się podobało, zakończenie mnie bardzo zaskoczyło.
        Tylko to całe knowanie pieciu przyjaciół z młodosci jakos mi zgrzytało i własciwie nic nie wnosiło, za to nudziło.

        Jedyne co mnie denerwuje to Malberg, nie wierzę w trzymanie na stanowisku szefa takiego idioty to raz, a dwa nie wierzę w związek idoioty z taka kobietą jak Rita, a po trzecie nie wierze w zmianę poglądów, po prostu nie wierze w to, zeby taki typ zaakceptował związki homo, pokochał emigrantów itd. Denerwująca i nieprawdopodobna postać.
        • tabakierka2 Re: Fabrykantka aniołków - Lackerberg 11.06.12, 13:54
          I ja po lekturze.
          Chyba spacey napisał/a wszystko, co mi się ciśnie na usta...
        • julia78 Re: Fabrykantka aniołków - Lackerberg 19.06.12, 11:29
          > Jedyne co mnie denerwuje to Malberg, nie wierzę w trzymanie na stanowisku szefa
          > takiego idioty to raz, a dwa nie wierzę w związek idoioty z taka kobietą jak R
          > ita, a po trzecie nie wierze w zmianę poglądów, po prostu nie wierze w to, zeby
          > taki typ zaakceptował związki homo, pokochał emigrantów itd. Denerwująca i nie
          > prawdopodobna postać.

          otóż to
          nachalna polityczna poprawność strasznie mnie wkurza. Wiem, że taki trend, ale bohater, który zmienia się tak nieprawdopodobnie i we wszystkich niemalże sferach trąci fałszem okrutnie

          Ogólnie lubię Lackberg choć ostatnie 3 jej książki w sumie rozczarowały mnie. Mam 3 inne skandynawskie typy na moim prywatnym podium smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka