Tak przy okazji próby przeczytania najnowszego Krajewskiego wpadła mi do głowy myśl, żeby stworzyć listę książek, których nie polecamy - w celu ostrzeżenia współforumowiczów przed stratą czasu i chęcią jaką miałam ostatnio - rzucenia gniotem o ścianę. Zdaję sobie sprawę, że pozycje w tym temacie mogą znacznie odbiegać od siebie w przeciwieństwie do listy polecanej, gdzie większość ma podobne zdanie - tym ciekawiej będzie przeczytać co komu się nie podobało.
U mnie tę listę rozpoczynają
Dzieła wszystkie Krajewskiego. Doprawdy pojęcia nie mam co ten pan ma za bełkotliwy styl pisania, że żadnej książki czytać się nie da. Jeden
Koszmar w Breslau wprawdzie kiedyś udało mi się skończyć (siłą woli chyba bo treści nie rozumiałam ni w ząb), następnego już nie, jak również dzieła ostatniego czyli
W otchłani mroku.
Kolejnymi pozycjami na liście są nieliczne słabe ksiażki uwielbianej przeze mnie za całą resztę Joanny Chmielewskiej -
Krwawą zemstę,
Trudnego trupa i
Szajkę bez końca skończyłam wprawdzie lecz są moim zdaniem bardzo kiepskie - dodatkowo w
Szajce pomimo dwukrotnego przeczytania ni dudu nie zrozumiałam treści.
Gwałtu i
Rzezi bezkręgowców w ogóle skończyć mi się nie udało
I kwiatek kolejny - naprawdę nie jestem w stanie zrozumieć fenomenu popularności
Kodu Leonarda da Vinci. Sięgnęłam po niego zaraz po dobrych
Aniołach i demonach, próbowałam czytać kilkukrotnie i zawsze przy mniej więcej 30-40 stronie dawałam sobie spokój kompletnie gubiąc się w tym co czytam. Mało tego - zaczęłam oglądać film i też po jakichś 30 minutach zasnęłam przed telewizorem
Z pozycji niekryminalnych takim knotem o kompletnie niezrozumiałej treści była
Kobieta Joanny Bator, dlatego powstrzymuję się przed próbą przeczytania książki nagrodzonej Nike - a nuż będzie jak z Krajewskim i też będzie to coś "nieczytalnego"?
Wpisujcie swoje "knoty i gnioty" ku przestrodze...